Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doradztwo finansowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doradztwo finansowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2012

Czy Twoje finanse osobiste są naprawdę osobiste?

Jeśli czegoś się nauczyłem w trakcie dziewięciu miesięcy pisania o swoich oszczędnościach i inwestycjach na tym serwisie, to tego, że najlepszymi doradcami finansowymi dla swoich pieniędzy jesteśmy my sami. Nikt nigdy nie przekona mnie już, że jest inaczej. Koniec, kropka.

Niestety na skutek ofensywy marketingowej branży finansowej (od banków poprzez firmy ubezpieczeniowe po pośredników) uwierzyliśmy, że potrzebujemy pomocy przy organizowaniu swoich finansów. Że jeśli nie prowadzi nas za rękę ekspert albo doradca, najpewniej sobie nie poradzimy.

Tylko zaraz nasze finanse osobiste powinny być... no właśnie – osobiste. W ich centrum nie powinny być instytucje i narzędzia finansowe, nasi doradcy, plany, programy czy inne byty z tej branży. W ich centrum powinniśmy być my. Czy Twoje finanse osobiste są naprawdę osobiste?

sobota, 4 sierpnia 2012

5 kroków do lepszych finansów (a kiedyś też emerytury)

Emerytura to dla większości zbyt odległy problem, żeby się nim przejmować. Ale już dzisiejszy stan naszego konta to sprawa dużo ważniejsza. Chętniej poświęcimy jej trochę uwagi. Polepszenie naszych finansów, szczególnie jeśli nie wszystko jest z nimi OK (zjadają nas długi, nie starcza do pierwszego, nie mamy oszczędności), to priorytet. Jest motywacja, żeby działać natychmiast.

Jestem przekonany, że istnieje bezpośredni związek między kondycją naszych finansów dzisiaj a tym, co czeka nas potem na emeryturze. Nawet jeśli nie każdy go już dostrzega ze względu na młody wiek lub z innych powodów. Tym bardziej warto już teraz zrobić 5 kroków do lepszych finansów osobistych.

sobota, 19 maja 2012

Asymetria klient - bank

Trafiła mi się super interesująca rozmowa przy okazji wizyty u doradcy ING. Gościowi zepsuł się samochód w drodze do biura, a że ja byłem już niedaleko, namówił swojego szefa – bodajże dyrektora regionalnego, żeby mi przedstawił ofertę w zakresie oszczędzania na emeryturę. Początek był przerażający, bo gołym okiem było widać, że po latach pracy na wysokich stanowiskach człowiek stracił instynkt obsługiwania zwykłego klienta. Brzmiał bardziej jak ktoś, kto robi korporacyjną prezentację, opowiadał o historii ING i całej grupie kapitałowej, jakby to miało w tym momencie jakiekolwiek znaczenie. Później udało mi się przepchnąć rozmowę na bardziej interesujące mnie tory. Najbardziej z całego zdarzenia pozostanie mi w głowie dojmująca refleksja o asymetrii pomiędzy klientem a bankiem. O co mi dokładnie chodzi?

środa, 21 marca 2012

Skandia, Aegon, Axa i Generali – rynek wtórny polis się kręci

Nie ma forum finansowego, na którym nie natknąłbym się na oferty typu sprzedam polisę Skandii (Axa, Generali, Aegon, Nordea, niepotrzebne skreślić) tanio. Zdesperowani klienci ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych (UFK) szukają sposobu, żeby pozbyć się uciążliwych planów inwestycyjnych i uratować chociaż część gotówki. Umowy z firmami typu Skandia czy Axa zawierają gigantyczne opłaty likwidacyjne, które w pierwszych latach programu wynoszą do 100% wpłaconego kapitału.

Niestety dużo rzadziej spotykam się z ofertami kupna Skandii lub innych polis inwestycyjnych, choć niewykluczone, że ktoś zwęszył w tym zjawisku interes. Od niezadowolonych klientów można odkupić w pełni opłacone polisy za 50% (a czasem mniej) ich wartości. Skąd się wzięła ta desperacja?

poniedziałek, 19 marca 2012

Doradca czy sprzedawca finansowy?

Na jednej ze stron opisującej różne ścieżki kariery, zawód doradca finansowy jest w jednej kategorii z hostessą, kasjerem sprzedawcą i przedstawicielem handlowym. Kategoria nazywa się handel i sprzedaż. Czyli akwizycja. 

Z moich ostatnich doświadczeń z bankami i pośrednikami wynika, że jest to bardzo trafna klasyfikacja. Mimo że na swoich identyfikatorach i wizytówkach pracownicy takich instytucji noszą dumny tytuł doradcy finansowego, w 9 na 10 przypadków ich prawdziwa rola to sprzedanie klientowi jakiegoś produktu.

Czy istnieją prawdziwi doradcy finansowi? Jak ich rozpoznać?