niedziela, 4 października 2020

Wyniki mojego IKE po 8 latach oszczędzania – stabilizacja lekko poniżej oczekiwań

Mam mieszane uczucia 🙂

Prowadzę swoje indywidualne konto emerytalne od ponad 8 lat. W tym czasie wypracowało ok. 9 tysięcy złotych zysku. Oszczędności rosły w tempie ok 2,55% rocznie.

To lepsze niż brak oszczędności. To lepsze niż strata oszczędności.

Ale są to wyniki mimo wszystko poniżej oczekiwań. 

Lekko poniżej oczekiwań, jeśli spojrzymy na rozkład oszczędności między fundusze, za który to ja przecież odpowiadam.

Mocno poniżej oczekiwań, jeśli spojrzymy na wyniki innych portfeli oszczędności, które prowadzę (np. IKZE).

Jakie są wyniki mojego IKE po ponad 8 latach oszczędzania? Jakie następne kroki planuję?

Wyniki IKE po 8 latach

Wyniki IKE 2020

Podstawowe informacje są następujące:

  • Około 9000 zł zysku netto (ponad wpłacony kapitał)
  • Prawie 18% łącznej stopy zwrotu
  • Jakieś 2,55% średniorocznej stopy zwrotu

Od ostatniego odczytu w październiku 2020 (przeczytaj), wartość rachunku praktycznie nie drgnęła.

Ale w międzyczasie bardzo dużo się wydarzyło.

Do lutego 2020 portfel notował wzrosty.

W marcu przyszło załamanie związane z wybuchem epidemii Co-Vid.

Po okresie paniki inwestycja odrabia straty, ale z dużymi oporami. 

To dość mocno kontrastuje z wynikami mojego IKZE (które mocno skorzystało na popycie na produkty i usługi powiązane z koronawirusem) czy inwestycjami w spółki technologiczne. 

Zysk netto i stopa zwrotu mojego IKZE w czasie

Bardzo zmienny rok. Niestety na IKE nie udało się wykorzystać szans, które ujawniły się w marcu-kwietniu tego roku.

Rok do roku i zysk i stopa zwrotu są praktycznie na zero.



Średnioroczna stopa zwrotu rzecz jasna spadła – z ok. 3% do 2,55%.   

Alokacja między klasy aktywów

Wciąż ok. 70-80% oszczędności to fundusze dłużne.


Niestety, na wynikach negatywnie odbiła się moja nerwowa decyzja w środku marcowej paniki, żeby delikatnie zmniejszyć ilość funduszy akcyjnych w portfelu.

To było drobne przesunięcie.

Z perspektywy czasu widać, że:

  • lepszy efekt dałoby nie robienie nic
  • dużo lepszy efekt dałoby choćby delikatne zwiększenie funduszy akcyjnych po największych spadkach

Co ciekawe – na swoim IKZE podjąłem prawidłowe decyzje i mogę się teraz cieszyć ich efektami.    

Moje IKE kontra gotowe strategie

Zarządzam swoją inwestycją samodzielnie. To ja decyduję, jakie fundusze składają się na mój rachunek.

Co roku sprawdzam, czy ta aktywność przynosi jakieś korzyści.

Przez ostatni rok niestety nie.

Gdyby cała wartość moich oszczędności była ulokowana np. w NN Stabilnego Wzrostu, byłbym dzisiaj w tym samym miejscu, w którym jestem, a oszczędziłbym czasu i nerwów na wykonanie kilku transakcji w trakcie roku.


Jeszcze gorzej wypadam w porównaniu z funduszem cyklu życia NN Perspektywa 2030. Gdyby wszystkie środki były w tym funduszu, byłbym o jakieś 2 tysiące złotych bogatszy. 


Jak widać na wykresach, sytuacja zmienia się w czasie. Były okresy, kiedy to moja inwestycja była górą. Ale na przestrzeni lat nie widać żadnej systematycznej przewagi nad gotowymi strategiami, którą mógłbym się pochwalić.

Moje IKE kontra „dobre lokaty”

Co ciekawe – jeśli spojrzymy na podobny wykres, który zestawia moje wyniki z wynikami deponentów banków, można dojść do podobnej konkluzji.


W tym przypadku wyniki moich funduszy przez większość czasu „wygrywają” z dobrze oprocentowanymi lokatami poza IKE, ale nie dało mi się na dobre „uciec” z krzywą kapitału daleko poza możliwości depozytów bankowych.

Na pewno deponenci weszli w bardzo trudny okres – praktycznie zerowe oprocentowanie w większości banków. Odzwierciedliłem to w swoich obliczeniach. Od kwietnia 2020 przyjmuję 0% oprocentowania na dobrych lokatach.


Kapitał w bankach przestał przyrastać. Wystarczą nawet niewielkie zyski w funduszach, żeby prześcignąć depozyty bankowe.

Jakie są moje plany wobec indywidualnego konta emerytalnego?

Póki co nie wpłaciłem ani złotówki z limitu wpłat na IKE w 2020 (czyli 15 681 zł). 

Z dwóch kont emerytalnych, IKZE zapełniam jako pierwsze, IKE jako drugie, ze względu na większe korzyści podatkowe na indywidualnym koncie zabezpieczenia emerytalnego.

Moja ogólna motywacja do nowych wpłat na IKE i IKZE mocno zmalała w ostatnich latach. Z kilku powodów:

  • łączna wartość tych kont jest zadowalająca jak na mój wiek – nie widzę potrzeby maksymalizowania tych rachunków w kontekście gromadzenia zasobów na emeryturę
  • pracuję od 4 lat na etacie i moja składki na ubezpieczenie społeczne nie są małe – wcześniej pracowałem na własnej działalności, więc na IKE i IKZE rekompensowałem sobie niskie składki na ZUS
  • mam 37 lat i większą część zarobków chcę konsumować na rzeczy typu poprawa jakości życia mojej rodziny, edukacja dzieci i własna i zwykłe sprawianie sobie przyjemności w postaci wyjazdów, sprzętu do hobby, dobrej jakości jedzenia itp.

Będę utrzymywać obecne środki na IKE i okazjonalnie coś dopłacać, ale to nie jest w tej chwili mój priorytet.

Czy będę chciał zmienić dostawcę lub formę IKE?

Tak.

Jeszcze muszę dokładnie rozważyć, jakie mam cele dla swojego IKE. Potem dobiorę do tego dostawcę i formę.

Wstępnie chciałbym, żeby moje oszczędności na IKE:

  • byłby ulokowane w aktywa z całego świata, nie głównie z Polski
  • chroniły mnie na wypadek problemów ze złotówką
  • nie były obciążone stałymi opłatami za zarządzanie
  • miały część dynamiczną, która ulokowana jest w mniejsze, przyszłościowe, innowacyjne przedsięwzięcia lub branże

Na pierwszy rzut oka takie kryteria spełniają domy maklerskie, które pozwalają lokować oszczędności na rynkach w Polsce i zagranicą. Jeśli się nie mylę, są to obecnie domy maklerskie BOŚ i mBank.

Jestem w trakcie przenoszenia swojego IKZE do jednego z nich.

Być może IKE przeniosę do drugiego.

Daję sobie na taką operację z 24 miesiące. To nie jest pilna sprawa. Muszę ją na spokojnie zanalizować i zaplanować. Przeprowadzenie jej to będzie ostatni, najłatwiejszy krok.

Posłuchaj to do Ciebie

Jak wygląda sytuacja na Twoim IKE? Jakie masz wobec niego plany?

4 komentarze:

  1. Mam tyle lat co Ty, na IKZE oszczędzam od 4 lat w funduszu z datą i mam tam jakieś 2% do przodu a IKE mam od 3 lat tam gdzie Ty i tylko w funduszach akcyjnych i jestem na jakieś -2% do tyłu. IKE miałem zamiar przenieść w końcu lutego na rachunek maklerski ale się zagapiłem i runęło ;). Ogólnie mam dokładnie ten sam zamiar by przenieść IKE i IKZE do domów maklerskich i kupić ETF-y. Te opłaty za zarządzanie są niedorzeczne. Nie pracuję na etacie więc staram się wykorzystywać oba limity. Traktuje również IKE mentalnie jako polisę na życie, znaczy się wolę wpłacać na IKE na maksa niż posiadać polisę, po paru latach kwota w IKE będzie porównywalna do takiej standardowej polisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć,

      Wielkie dzięki za podzielenie się doświadczeniami.

      Mega dobra taktyka z IKE.

      Słyszałem, że ludzie z kolei traktują IKZE jako polisę od utraty pracy. Jeśli straciliby dochód, w roku bez dochodu mogliby przy mniejszych kosztach podatkowych wypłacić cały rachunek IKZE.

      Oczywiście oba podejścia to kreatywne wykorzystanie tych kont.

      Trzymam kciuki za ustabilizowanie wyników i portfeli.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  2. Czy mając otwarte IKE bądź IKZE w TFI lub DFE jest ryzyko straty części pieniędzy tam wpłaconych w razie załamania na giełdzie, czy też wpłacone pieniądze są gwarantowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz,

      Wartość środków w TFI lub DFE może spaść poniżej wpłaconego kapitału - tymczasowo lub na stałe. Nominalna wartość środków nie jest gwarantowana. Ryzyko ponosi inwestor, więc bardzo ważne jest, żeby wiedział, co robi.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń

A co Ty sądzisz?