Pokazywanie postów oznaczonych etykietą giełda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą giełda. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 marca 2017

[szerszy obraz] Czego nauczyłem się z książki „Wartość dla akcjonariuszy” Alfreda Rappaporta?

Firmy mogą budować lub niszczyć swoją wartość.

Jeśli jesteś akcjonariuszem i posiadasz udziały w działającym biznesie, powinno zależeć ci na tym pierwszym scenariuszu. Tylko wtedy twoja inwestycja się opłaci.

Wartość dla akcjonariuszy” (ang. Shareholder value) Alfreda Rappaporta to kompletne podejście do oceniania i wyceniania biznesów. To pozycja napisana z myślą o zarządach spółek, analitykach oraz inwestorach, którzy muszą oceniać perspektywy różnych przedsięwzięć i podejmować decyzje dotyczące pieniędzy.

Nie twierdzę, że wszystko w niej zrozumiałem 🙂

Ale wydaje mi się, że zrozumiałem wystarczająco dużo, żeby dodać kilka przydatnych pojęć i narzędzi do swojego warsztatu inwestora.

niedziela, 30 października 2016

Najlepsze IKE i IKZE z rachunkiem maklerskim – ranking 2016

Pięć domów maklerskich ma w ofercie rachunek inwestycyjny IKZE. Sześć ma w ofercie rachunek inwestycyjny IKE.

Układam je w ranking w oparciu o koszty założenia i prowadzenia rachunku oraz prowizji maklerskich za realizację zleceń. Dodatkowo opisuję wyróżniające cechy każdego z nich.

Problem z tą formą IKE i IKZE polega na tym, że wyniki klientów zależą głównie od tego, jak i w co lokują swoje oszczędności – od ich pomysłu na inwestycję i jego realizacji. Ktoś może inwestować przez najdroższy rachunek IKE czy IKZE, ale podejmować bardzo dobre decyzje i jego wyniki będą o wiele lepsze niż kogoś, kto nieudolnie inwestuje przez najtańszy rachunek.

Zachęcam do zapoznania się z analizą moich wyników na IKZE z rachunkiem maklerskim.

Ten ranking może pomóc ocenić, który rachunek jest tani w utrzymaniu i funkcjonalny. Nie da jednak odpowiedni na pytanie, jak i w co lokować swoje oszczędności przez IKE lub IKZE maklerskie, żeby osiągać godne stopy zwrotu.

niedziela, 16 października 2016

Dlaczego te 4 sposoby oszczędzania i inwestowania nie są jak lokata bankowa?

Słyszeliście kiedyś coś takiego?

„Obligacje korporacyjne są jak lokata bankowa”.

„Spółki dywidendowe są jak lokata bankowa”.

„Fundusze pieniężne, gotówkowe i obligacyjne są jak lokata bankowa”.

„Na zarabianiu na promocjach bankowych wychodzi się lepiej niż na lokatach bankowych”.

Ja wiele razy. Nawet jeśli dokładne słowa były inne, wydźwięk był właśnie taki. Coś jest jak depozyt w banku. Coś jest alternatywą lub zamiennikiem dla utrzymywania oszczędności na depozycie bankowym. Czy to przydatne skróty myślowe?

niedziela, 18 września 2016

Jakie są wyniki i koszty mojego IKZE po ponad czterech latach oszczędzania?

Gdybym opublikował wyniki swojego IKZE w styczniu tego roku, mógłbym się „pochwalić” średnioroczną stopą zwrotu na poziomie 1,88% rocznie.

Gdybym opublikował je w lipcu tego roku, byłoby to ok. 4,5% rocznie.

Gdybym opublikował je dziesięć dni temu, byłoby to prawie 10% rocznie 🙂

A w oparciu o ceny zamknięcia z sesji giełdowej w piątek 16 września (ostatnie dostępne) można powiedzieć, że mój rachunek maklerski IKZE przynosi przez ponad 4 lata stopę zwrotu na poziomie 8,26% rocznie.

Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie najważniejszą informacją jest to, że wycena tych oszczędności w czasie jest bardzo zmienna. Aktualny odczyt średniorocznej stopy zwrotu jest zdecydowanie mniej ważny. Jutro, pojutrze, za miesiąc i tak będzie inny. Może nawet radykalnie inny.

Ile zgromadziłem środków na swoim indywidualnym koncie zabezpieczenia emerytalnego przez cztery lata oszczędzania? Jak wygląda moja stopa zwrotu? Ile kosztowało mnie prowadzenie IKZE w formie rachunku maklerskiego? W jaki sposób lokuję te oszczędności?

czwartek, 22 października 2015

Jakie są wyniki i koszty mojego IKZE po ponad trzech latach oszczędzania?

Od razu mówię, że nie ma się czym podniecać. Niewykluczone, że za większość moich wyników na IKZE odpowiada przypadek. Niewykluczone, że trafiłem z dzisiejszym odczytem na wyjątkowo udany okres. Niewykluczone, że za jakiś czas popełnię duże błędy i los tej inwestycji się odwróci.

Nie mam zamiaru wyciągać żadnych wielkich wniosków. Po prostu zbadałem jedną ze swoich długoterminowych inwestycji po ponad trzech latach od jej startu. Wyciąganie z takiego odczytu wielkich wniosków, np. o własnych umiejętnościach, byłoby obarczone podobnym błędem jak wnioskowanie po pięciu kilometrach, jak wypadniemy w maratonie. 

Kilka dni temu przyjrzałem się w podobny sposób swojej inwestycji na indywidualnym koncie emerytalnym (IKE) prowadzonym w formie rejestru funduszy inwestycyjnych – zapraszam.

Ile zgromadziłem środków na swoim indywidualnym koncie zabezpieczenia emerytalnego przez trzy lata oszczędzania? Jak wygląda moja stopa zwrotu? Ile kosztowało mnie prowadzenie IKZE w formie rachunku maklerskiego?

wtorek, 4 listopada 2014

Jak straciłem 100 tysięcy złotych na giełdzie – rozmowa z inwestorem indywidualnym Markiem

Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości, ta rozmowa odbyła się naprawdę (mam nagranie), a Marek to nie jest wymysł mojej wyobraźni. Poznaliśmy się kilka lat temu, gdy uczyłem angielskiego w jego miejscu pracy. Kiedyś w prywatnej rozmowie wyszło, że obaj jesteśmy drobnymi inwestorami giełdowymi. Pamiętam, że Marek był niesamowicie podekscytowany możliwościami i snuł podejrzanie nierealistyczne plany dotyczące przyszłych stóp zwrotu ze swojej aktywności na giełdzie. Też miałem wtedy gorącą głowę – wyniki wszystkich przepływów pieniędzy na moich rachunkach maklerskich od 2008r. do października 2014r. podsumowałem w poprzednim artykule.

Po jakichś dwóch-trzech latach wróciliśmy do tematu przy okazji przypadkowego spotkania. Marek był w zupełnie innym nastroju – na krótkoterminowych spekulacjach stracił większość swoich płynnych oszczędności, a w jego oczach giełda stała się złym, zmanipulowanym miejscem. Dla mnie najciekawsze było to, że tak kardynalne błędy w odniesieniu do swoich finansów osobistych popełnił świetnie wykształcony profesjonalista, inżynier i umysł ścisły – najwyraźniej znajomość matematyki nie jest kluczem do sukcesu na rynkach. Do tego Marek jest odpowiedzialny za dużą rodzinę – wtedy trójkę, teraz już czwórkę małych dzieci. To też nie chroni przed lekkomyślnością w zarządzaniu pieniędzmi.

Od dłuższego czasu namawiałem go na szczerą rozmowę o jego poczynaniach na giełdzie i jego podejściu do zarządzania oszczędnościami. Kilka dni temu się zgodził. Mam nadzieję, że wszyscy – a przede wszystkim on – się czegoś z niej nauczymy:

niedziela, 13 kwietnia 2014

Czy w długim okresie akcje zawsze drożeją?

Jedną z obiegowych opinii na temat akcji jest to, że w długim terminie przynoszą wyższe stopy zwrotu niż obligacje skarbowe, obligacje korporacyjne czy instrumenty rynku pieniężnego. Dzieje się to przy większej zmienności (które wielu utożsamia z ryzykiem), ale ostatecznie akcjonariusze zarabiają na swoim kapitale więcej niż obligatariusze czy deponenci na lokatach w bankach.

Współczesna historia polskiego rynku finansowego, w tym giełdy, jest na tyle krótka, że trudno wyciągać z niej zbyt daleko idące wnioski, ale jest sporo materiałów na temat długoterminowego zachowania się różnych papierów wartościowych w krajach rozwiniętych. Z tego zestawienia wynika, że 100 dolarów zainwestowane w 1928 roku w główny indeks amerykańskiej giełdy byłoby dzisiaj warte jakieś 255 tysięcy dolarów, podczas gdy ta sama kwota inwestowana w 3-miesięczne bony skarbowe urosłaby do ok. 2 tysięcy dolarów, a 100 dolarów inwestowane w 10-letnie obligacje rządowe zamieniłoby się w trochę ponad 6 tysięcy dolarów.

Znaczącą przewagę papierów udziałowych nad dłużnymi w długim okresie na 16 rynkach całego świata udokumentowało też w ważnej książce „Triumf optymistów” trzech profesorów z London School of Economics. Czy to oznacza, że w długim okresie akcje zawsze drożeją i są najlepszą klasą aktywów?

niedziela, 30 marca 2014

[szerszy obraz] Czego nauczyłem się z książki „Inwestor Dhandho” Mohnisha Pabrai?

Nie pamiętam, gdzie i kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z pomysłami Mohnisha Pabrai dotyczącymi inwestowania, ale zrobiły na mnie na tyle silne wrażenie, że szybko przeczytałem jego książkę „Inwestor Dhandho”. Niedawno przeczytałem ją jeszcze raz.

Kim jest Mohnish Pabrai? Od kilkunastu lat z sukcesami zarządza własnym funduszem typu hedge fund, który opiera o autorską koncepcję inwestowania wzorowaną w dużej mierze na filozofii Warrena Buffeta. Wcześniej był przedsiębiorcą w branży IT. Jest zwolennikiem inwestowania w głęboką wartość (deep value investing).

Jak z wszystkimi książkami amerykańskich inwestorów, warto od początku mieć z tyłu głowy dwa zastrzeżenia. Po pierwsze, dotyczą one amerykańskiej giełdy – instytucji o dużo dłuższej tradycji, dużo większej roli w gospodarce oraz dużo większej skali działania niż polska, działającej w dużo stabilniejszej demokracji.

Po drugie – przeczytanie książki Mohnisha Pabrai czy Warrena Buffetta nie robi z czytelnika Mohnisha Pabrai czy Warrena Buffetta. Bez względu na to, jak wielkie wrażenie wywierają na nas ich rady i mądrości, wdrożenie ich w życie to coś zupełnie innego niż ekscytowanie się nimi na kartce papieru. Gdyby było inaczej, każdy czytelnik książek o inwestowaniu byłby milionerem, jeśli nie miliarderem.

Jaka jest propozycja Mohnisha Pabrai w książce „Inwestor Dhandho”? Czy da się wykorzystać jego doświadczenia i rady w swoich inwestycjach?

niedziela, 13 października 2013

Jak inwestować w spółki dywidendowe – przez fundusze inwestycyjne, fundusze ETF czy bezpośrednio?

Inwestowanie w spółki dywidendowe to ciekawy kierunek dla osób, które myślą o długoterminowej akumulacji produktywnych aktywów. W USA i na innych rozwiniętych rynkach wielu inwestorów polega na dywidendach jako stabilnym źródle dochodów (np. na emeryturze) lub nowych środków do kolejnych inwestycji kapitałowych.

W Polsce tradycja dzielenia się przez spółki giełdowe zyskiem z akcjonariuszami jest dużo krótsza, ale grupa firm regularnie wypłacających dywidendy oraz łączną wartość dywidend wypłaconych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie rośnie z roku na rok. Zresztą – nie ma powodu, żeby ograniczać się tylko inwestowania w polskie spółki dywidendowe.

No właśnie – jak najlepiej inwestować w spółki dywidendowe – przez fundusze inwestycyjne, fundusze ETF czy bezpośrednio?

sobota, 5 października 2013

Czy inwestowanie w spółki dywidendowe to dobry pomysł dla długoterminowego inwestora?

Dywidendy to obok zysków kapitałowych najważniejszy powód, żeby w ogóle inwestować w akcje spółek giełdowych. Z założenia – firmy, którym powierzamy kapitał, mają przynosić zysk i w jakiejś perspektywie zacząć się nim dzielić z akcjonariuszami. Przyjmując, że nigdy nie sprzedamy akcji, to właśnie z dywidend, a nie różnicy między ceną kupna i sprzedaży, będzie pochodził nasz ewentualny zwrot.

Rola dywidendy w całym mechanizmie udziałowych papierów wartościowych jest tak duża, że to właśnie o ich przyszłą wartość oparte są najważniejsze wzory, za pomocą których analitycy i eksperci z branży finansowej próbują wyceniać na bieżąco akcje.

Czy warto inwestować w spółki dywidendowe? Czy to dobry pomysł dla inwestorów zainteresowanych inwestowaniem na emeryturę lub inne odległe cele?

piątek, 19 kwietnia 2013

Recenzja książki „Giełda. Podstawy Inwestowania” Adama Zaremby

Tę książkę powinienem był przeczytać w sierpniu 2008 roku, kiedy po raz pierwszy kupiłem akcje spółki giełdowej. Gdybym przeczytał ją ze zrozumieniem, może udałoby mi się uniknąć kilku błędów, które wtedy i potem popełniłem. Ale nie ma co być dla siebie zbyt ostrym – nie da się nie popełniać błędów, jeśli inwestujemy pieniądze w sposób ryzykowny.

W sumie zastanawiam się, czy tego typu książki są w stanie pomóc nam skuteczniej zarządzać inwestycjami opartymi o giełdę. Na ile jest to wiedza praktyczna – do wykorzystania w służbie budowania majątku, a na ile elokwentny opis czegoś bardzo, ale to bardzo nieprzewidywalnego, który nie sprawi jednak, że będziemy podejmować trafniejsze decyzje.

Mimo wszystko uważam, że warto zajrzeć do książki Adama Zaremby „Giełda. Podstawy Inwestowania” z co najmniej kilku powodów. Nawet jeśli nie planujemy specjalnie aktywnej obecności na giełdzie. Jakie to powody?

piątek, 8 marca 2013

Jak inwestować w fundusze – strategia uśredniania ceny kupna

W poniedziałek opisałem strategię przenoszenia dochodów, a w środę strategię utrzymywania wartości – obie metody są proste i mechaniczne. Nie wymagają od inwestora dużej ilości transakcji, dużej wiedzy inwestycyjnej czy ciągłego śledzenia notowań wycen funduszy oraz giełdy. 

Dzięki zastosowaniu w nich mechanizmów ochronnych (dominacja bezpiecznych funduszy pieniężnych), nie musimy obawiać się dużej utraty wartości początkowego kapitału. Obie strategie dobrze nadają się wtedy, gdy chcemy zainwestować większą kwotę oszczędności jednorazowo. Działają w każdych warunkach.

Kolejna prosta strategia inwestycyjna do zastosowania w funduszach inwestycyjnych to uśrednianie ceny kupna. Nie nadaje się niestety do jednorazowego nabycia jednostek – jej istotą jest rozłożenie inwestycji w czasie. Dlaczego? Na czym polega strategia uśredniania ceny kupna? Czy na pewno jest jest skuteczna?

środa, 6 marca 2013

Jak inwestować w fundusze – strategia utrzymywania wartości

W poniedziałek rozpocząłem serię artykułów o prostych strategiach inwestowania w fundusze. Opisałem ultra konserwatywną metodę przenoszenia dochodów, która bazuje na bezpieczeństwie zysków z funduszy gotówkowych, które regularnie reinwestujemy w jednostki funduszy akcyjnych. Dzięki temu bez narażania naszego kapitału początkowego dajemy sobie szansę na trochę wyższe zyski niż na lokatach bankowych czy obligacjach skarbowych.

Na dodatek, dzięki formie funduszu parasolowego, nie płacimy podatku od zysków kapitałowych w momencie przenoszenia pieniędzy z funduszu pieniężnego do akcyjnego – to w długim terminie spora korzyść w stosunku do zwykłych lokat terminowych czy rachunków oszczędnościowych.

Żeby zmniejszyć ryzyko wpadek zarządzających, które niestety nie są wykluczone nawet w funduszach pieniężnych, możemy inwestować w funduszach parasolowych dwóch, trzech lub więcej towarzystw wykorzystując otwarte platformy do inwestowania w fundusze inwestycyjne w bankach, np. Supermarket Funduszy Inwestycyjnych.

Inne defensywne podejście do naszego portfela inwestycyjnego to strategia utrzymywania wartości. Na czym polega?

poniedziałek, 4 marca 2013

Jak inwestować w fundusze – strategia przenoszenia dochodów

Są dwa najważniejsze powody niepowodzeń przy inwestowaniu w fundusze – uleganie emocjom oraz brak strategii inwestycyjnej. W pewnym sensie są to sprawy bezpośrednio ze sobą połączone – jeśli nie wiemy za bardzo, co robimy (brak strategii), dużo łatwiej opanowują nas intensywne emocje i podejmujemy błędne decyzje. A skuteczne inwestowanie to właśnie sztuka podejmowania właściwych decyzji.


Fundusze inwestycyjne nie muszą służyć do inwestycji spekulacyjnych – krótkotrwałych i ryzykownych. Wręcz przeciwnie: w założeniach mają one służyć ochronie i długoterminowemu wzrostowi naszych oszczędności. Wśród różnych typów funduszy znajdują się fundusze pieniężne oraz obligacyjne, których celem jest właśnie ochrona realnej wartości pieniędzy (podobnie jak na lokatach bankowych czy obligacjach skarbowych).

To właśnie na nich opiera się strategia przenoszenia dochodów – bardzo konserwatywny, bezpieczny sposób inwestowania w fundusze. Na czym dokładnie polega? Jak inwestować w ten sposób w fundusze?

sobota, 2 marca 2013

Co to jest strategia inwestycyjna?

Oszczędzanie wymaga regularności, inwestowanie wymaga strategii. Gdy gromadzimy kapitał na kontach oszczędnościowych, lokatach bankowych czy obligacjach skarbowych, nasze odsetki są gwarantowane. Oczywiście oprocentowanie depozytów w bankach może się różnić, podobnie jak warunki obligacji skarbowych w poszczególnych emisjach, więc pewną aktywnością trzeba się wykazać, jeśli chcemy maksymalizować zyski.

Ale decyzje związane z oszczędzaniem są obciążone mniejszym ryzykiem, mniejszymi emocjami oraz mniejszą dynamiką wydarzeń. Poza przypadkami ekstremalnymi, kiedy bank czy państwo bankrutują, jesteśmy zabezpieczeni – możemy bezpiecznie gromadzić oszczędności.

Inwestycje to większe ryzyko oraz większa zmienność – takie aktywa jak akcje, jednostki funduszy ETF czy obligacje korporacyjne są nieustannie wyceniane przez rynek w swobodnym handlu. To oznacza, że wartość naszej inwestycji będzie się bardzo dynamicznie zmieniać w czasie, często na niekorzyść.

Potrzebujemy jakiejś strategii reagowania na zmienność rynków oraz wartości naszej inwestycji, szczególnie jeśli chcemy, żeby nasze pieniądze pracowały na rynkach finansowych przez lata. Tylko co to właściwie jest strategia inwestycyjna?

środa, 6 lutego 2013

IKE / IKZE rachunek maklerski – wady, zalety, dla kogo

Rachunek maklerski opakowany w IKE lub IKZE nie różni się praktycznie niczym od zwykłego rachunku maklerskiego pod względem funkcjonalności. Niemożliwy jest za jego pomocą handel kontraktami terminowymi, ale akcje, obligacje, certyfikaty inwestycyjne czy fundusze ETF możemy dowolnie kupować i sprzedawać. Wiem, bo od czerwca 2012r. jestem właścicielem IKZE w postaci rachunku maklerskiego.

Do tego dochodzą oczywiście zachęty i ulgi podatkowe w trzecim filarze (inne dla indywidualnego konta emerytalnego, inne dla indywidualnego konta zabezpieczenia emerytalnego), ale też limity wpłat oraz warunki.

Czy bilans zysków i strat jest korzystny dla inwestorów? Jakie są wady i zalety IKE oraz IKZE w formie rachunku maklerskiego? Czy warto je założyć? Dla kogo będzie najodpowiedniejsze?

niedziela, 2 grudnia 2012

Dlaczego czas to najważniejszy czynnik dla naszych inwestycji i oszczędności?

Nie ma ważniejszej rzeczy w finansach niż czas – dotyczy to zarówno inwestowania, jak i oszczędzania. Od niego zależy, czy nasze wysiłki w zarządzaniu pieniędzmi się powiodą, jak duże (i czy w ogóle) uda nam się wypracować zyski. Nie da się skutecznie oszczędzać czy inwestować bez uwzględnienia tego czynnika.

To wszystko brzmi dość tajemniczo, ale w rzeczywistości są to sprawy dość oczywiste. Tylko że tak, jak nie dostrzegamy zazwyczaj wpływu czasu na nasze ciało czy umysł (bo doświadczamy go nieustannie i przez to tracimy z oczu), tak samo bardzo często nie myślimy o swoich pieniądzach w sposób, który uwzględnia czas. Nie doceniamy dynamiki własnych oszczędności i inwestycji.

A szkoda, bo czas to bez dwóch zdań najważniejszy czynnik dla naszych inwestycji i oszczędności.

środa, 14 listopada 2012

Czym się różni forex od giełdy papierów wartościowych?

Forex to międzynarodowa giełda wymiany walut. Miejsce, gdzie możemy w czasie rzeczywistym zawierać kontrakty na różnicę na parach walutowych, np. dolar / euro, euro / frank, frank / złotówka. Do niedawna używały jej głównie banki do rozliczania swoich klientów, duże międzynarodowe firmy rozliczające się z kontrahentami czy pracownikami w różnych krajach oraz wielcy inwestorzy specjalizujący się w handlu walutami. Dzięki najnowszym narzędziom forex staje się dostępny praktycznie dla każdego.

Nie każdy sobie jednak na nim poradzi. Statystyki pokazują, że zdecydowana większość inwestorów, szczególnie początkujących, traci na nim pieniądze, często duże. Forex jest niezwykle ryzykowny. Zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki związane z inwestycją w waluty, warto przyjrzeć się, jak to działa i umieścić wśród innych sposobów inwestowania. Czy rzeczywiście jest to dobre miejsce dla naszych pieniędzy?

Czym się różni forex od giełdy papierów wartościowych, na której możemy handlować między innymi akcjami?

poniedziałek, 12 listopada 2012

Co to jest forex?

Rynek forex ma tyle samo wspólnego z oszczędzaniem na emeryturę co sprint z maratonem. Niby oba biegi są częścią lekkoatletyki, ale zasady i mechanizmy nimi rządzące są kompletnie odmienne. Forex to instrument finansowy, tak samo jak lokata czy fundusz inwestycyjny – i tu, i tu chodzi o obracanie pieniędzmi, żeby przyniosły nam zarobek. Ale na tym podobieństwa się kończą.

Przyznaję, że ten wpis powstał z ciekawości i nie jest poparty żadnymi doświadczeniami na forexie. Widzę, że ten rynek jest od kilku miesięcy w natarciu. Jeśli ktoś interesuje się finansami, zauważył już pewnie wszędobylskie reklamy firm brokerskich. Chciałbym dowiedzieć się więcej o podstawowych założeniach tego rynku i umieścić go gdzieś wśród innych metod inwestowania.

sobota, 10 listopada 2012

Inwestycja jako pomysł na prezent

Jak zareagowałaby żona, gdyby pod choinkę czy na rocznicę ślubu zamiast kolejnego urządzenia do domu dostała od nas akcje TVN, jej ulubionej stacji telewizyjnej? Jak zareagowałby nasz chłopak, gdyby zamiast rocznego karnetu na siłownię dostał od nas w prezencie kilka jednostek funduszu ETF? Jak zareagowałyby nasze dzieci, gdybyśmy w prezencie ślubnym kupili im pakiet jednostek funduszy inwestycyjnych lub sztabkę złota?

Zbliża się okres świąteczny, jedna z większych okazji w roku do wręczania sobie prezentów. Ale okazji nigdy nie brakuje przez cały rok. Czy inwestycja to dobry pomysł na prezent dla najbliższych? Czy łatwo coś takiego zorganizować? Czy to lepsze rozwiązanie niż wręczenie gotówki?