piątek, 17 maja 2013

Mam 20 lat, mam 30 lat. Czy powinienem oszczędzać na emeryturę?

Kiedy ma się dwadzieścia, trzydzieści lat jest tyle fajniejszych rzeczy do roboty niż odkładanie na emeryturę. W twierdzeniu, że należy już wtedy zacząć oszczędzać na starość jest coś absurdalnego. Ostatnia rzecz, o której myśli ktoś, kto zaczyna swoją pierwszą pracę czy biznes, jest własna emerytura.

Dlatego uważam, że żądanie od dwudziestolatków i trzydziestolatków, żeby skupili się na tym problemie i zaczęli dodatkowo oszczędzać na emeryturę, nie ma szans na sukces. Jest to zbyt abstrakcyjny i odległy cel, żeby ktokolwiek się nim na co dzień interesował.

Do tego dochodzi ogólne myślowe zamieszanie dotyczące emerytur w Polsce, które zniechęca do podejmowania działań nawet na dalszych etapach życia. W powszechnym przekonaniu emerytura to głównie odpowiedzialność państwa, a nie nasza – przecież odprowadzamy składki na ubezpieczenie społeczne.

Czy to oznacza, że lepiej nie oszczędzać na emeryturę, kiedy mamy dwadzieścia czy trzydzieści lat? Moim zdaniem zdecydowanie warto to robić, ale z zupełnie innym podejściem. Jakim?

wtorek, 14 maja 2013

Recenzja książki „Wszystko o alokacji aktywów” Richarda Ferri

Przyznaję bez bicia, że Richard Ferri to jeden z moich ulubionych autorów piszących o długoterminowym oszczędzaniu, inwestowaniu i zarządzaniu majątkiem. Wydał kilka książek i regularnie udziela się w magazynie Forbes oraz na własnym blogu. Prowadzi też własną firmę doradczą.

Opisuje głównie amerykańską rzeczywistość, więc konieczny jest jakiś filtr, żeby przełożyć jego koncepcje na polskie podwórko, ale nie jest to znowu takie trudne. Rynki w dużej mierze rządzą się podobnymi prawami w całym rozwiniętym świecie, a ludzka psychologia jest taka sama w USA i w Polsce.

Co znajdziemy w książce „Wszystko o alokacji aktywów”? Dlaczego jest to pozycja, która może bardzo dużo wnieść do warsztatu długoterminowych inwestorów? Czy podejście Richarda Ferri do uczestnictwa w rynkach ma jakieś wady?

piątek, 10 maja 2013

Dlaczego przenoszę swoje oszczędności z IKE obligacje skarbowe i dokąd?

Jedną z wielkich zalet indywidualnych kont emerytalnych jest możliwość przenoszenia swoich oszczędności między dostawcami. Możemy przez kilka lat oszczędzać na rachunku oszczędnościowym w banku, a potem przejść do towarzystwa funduszy inwestycyjnych czy dobrowolnego funduszu emerytalnego. Wystarczy, że wytrwamy u naszego obecnego dostawcy 12 miesięcy i transfer do nowego dostawcy staje się darmowy.

Trzeci filar dla osób indywidualnych (IKE oraz IKZE) jest pod tym względem najbardziej elastyczną formą długoterminowego oszczędzania i inwestowania. Jeśli dodamy do tego zwolnienie zysków z podatku Belki przy wypłacie środków, robi się z tego naprawdę skuteczne narzędzie gromadzenia kapitału.

Jestem właśnie w trakcie przenoszenia swoich oszczędności z IKE obligacje skarbowe do nowego dostawcy. Dlaczego robię ten transfer i dokąd?

wtorek, 7 maja 2013

Jakie są opłaty na IKE obligacje skarbowe – kompletny przewodnik

Wszyscy właściciele obligacji skarbowych na rachunkach IKE dostali w tym roku zaproszenie do podpisania aneksu do umowy. Główny powód to rozszerzenie oferty na koncie o inne rodzaje obligacji – czteroletnie, trzyletnie oraz dwuletnie. Dwa tygodnie temu pisałem o tym, czy warto z tej nowej propozycji skorzystać.

Oprócz tego dom maklerski PKO BP, który obsługuje rachunek, uściślił kilka zapisów umowy oraz zebrał w bardziej przejrzysty sposób opłaty związane z prowadzeniem indywidualnego konta emerytalnego w formie obligacji skarbowych.

Jakie są koszty oszczędzania na IKE obligacje skarbowe?

piątek, 3 maja 2013

Jak obliczyć stopę zwrotu z jednorazowej i niejednorazowej inwestycji?

Nie twierdzę, że matematyka jest kluczem do skutecznych inwestycji, ale jakiś podstawowy warsztat matematyczny jest jednak niezbędny, żeby bez histerii zarządzać własnymi pieniędzmi. Najbardziej przydatny jest do dwóch ważnych celów: śledzenia wyników naszych obecnych inwestycji oraz oceniania sensowności kolejnych posunięć.

Liczbami można łatwo manipulować – towarzystwo funduszy inwestycyjnych może umieścić w reklamie fantastyczną stopę zwrotu za ostatnie 12 miesięcy, ale gdybyśmy okres inwestycji rozciągnęli na 24 lub 36 miesięcy wyniki byłyby dużo mniej imponujące. Ktoś może się chwalić, że zainwestował w jakąś spółkę i w kilka miesięcy zarobił 40%, ale bez podawania, jaka to była kwota, co wydarzyło się w tym czasie z jego innymi inwestycjami i jak wyglądają jego wyniki w bardzo długim okresie.

Najważniejsze, co możemy w tej sytuacji zrobić, to wypracowywać własne metody pracy z różnymi inwestycjami i konsekwentnie się ich trzymać. Może w tym pomóc pojęcie stopy zwrotu. Co to jest stopa zwrotu? Jak ją obliczyć dla jednorazowej oraz niejednorazowej inwestycji?

wtorek, 30 kwietnia 2013

Jaki jest wpływ wahań wartości kapitału i stóp zwrotu na procent składany?

Procent składany to chyba jeden z najczęściej powtarzanych argumentów za regularnym i długoterminowym oszczędzaniem. Najkrócej mówiąc, ten sposób naliczania odsetek sprawia, że po pewnym czasie (np. roku) zaczynamy otrzymywać również odsetki od odsetek, a nie tylko początkowego kapitału. W długim terminie to olbrzymia siła napędzająca wartość naszych oszczędności (lub długów).

O ile zawsze rozumiałem efekt procentu składanego, często porównywanego do kuli śnieżnej, dla bezpiecznych oszczędności (np. lokat bankowych czy rachunków oszczędnościowych), nie mogłem pogodzić się z używaniem tego terminu w odniesieniu do inwestycji obarczonych wahaniami kapitału. A robią to niestety notorycznie doradcy finansowi szukający klientów na produkty typu polisy inwestycyjne czy plany systematycznego inwestowania w towarzystwie funduszy inwestycyjnych.

Jak się ma procent składany do wahań wartości kapitału w czasie, które charakteryzują akcyjne fundusze inwestycyjne czy portfele akcji spółek giełdowych? Jak porównać zwroty z tych inwestycji do tradycyjnych lokat bankowych czy obligacji skarbowych?

piątek, 26 kwietnia 2013

Jak obliczane jest oprocentowanie na obligacjach emerytalnych po pierwszym roku?

W pierwszym roku oprocentowanie obligacji dziesięcioletnich EDO, które są podstawą IKE obligacje, jest stałe i znane z góry, w kolejnych latach jest ustalane co 12 miesięcy na kolejny okres na podstawie wzoru. Jeden składnik wzoru jest stały (marża), drugi składnik jest zmienny i nie znamy go dla przyszłości (inflacja).

Nie jest to szczególnie skomplikowany sposób obliczania odsetek, ale jego szczegółowe zrozumienie wymaga od osoby, która nigdy nie inwestowała w obligacje, odrobiny wysiłku. W szczególności okres od drugiego do dziesiątego roku życia obligacji może wywoływać pewne zamieszanie.

Jak jest obliczane oprocentowanie dziesięcioletnich obligacji skarbowych po pierwszym roku? Czy jest ono stałe czy zmienne? Czy można je gdzieś znaleźć?

wtorek, 23 kwietnia 2013

Czy warto skorzystać z nowych możliwości na IKE obligacje skarbowe?

Każdy posiadacz indywidualnego konta emerytalnego w formie obligacji skarbowych otrzymał na początku roku list z podsumowaniem zgromadzonych środków. W tym roku dodatkowo pojawiła się w nim również informacja o możliwości nabywania od 1 lutego 2013r. innych rodzajów obligacji skarbowych w ramach IKE.

Do tej pory IKE był ściśle powiązane z dziesięcioletnimi obligacjami emerytalnymi EDO. Skarb Państwa ma w ofercie dla osób indywidualnych cztery rodzaje obligacji, ale na IKE można było nabyć tylko dziesięciolatki.

Czy warto skorzystać z możliwości nabywania innych rodzajów obligacji niż dziesięcioletnie na indywidualnym koncie emerytalnym? Jakie są ich potencjalne zalety i wady? Co można w ten sposób osiągnąć?

piątek, 19 kwietnia 2013

Recenzja książki „Giełda. Podstawy Inwestowania” Adama Zaremby

Tę książkę powinienem był przeczytać w sierpniu 2008 roku, kiedy po raz pierwszy kupiłem akcje spółki giełdowej. Gdybym przeczytał ją ze zrozumieniem, może udałoby mi się uniknąć kilku błędów, które wtedy i potem popełniłem. Ale nie ma co być dla siebie zbyt ostrym – nie da się nie popełniać błędów, jeśli inwestujemy pieniądze w sposób ryzykowny.

W sumie zastanawiam się, czy tego typu książki są w stanie pomóc nam skuteczniej zarządzać inwestycjami opartymi o giełdę. Na ile jest to wiedza praktyczna – do wykorzystania w służbie budowania majątku, a na ile elokwentny opis czegoś bardzo, ale to bardzo nieprzewidywalnego, który nie sprawi jednak, że będziemy podejmować trafniejsze decyzje.

Mimo wszystko uważam, że warto zajrzeć do książki Adama Zaremby „Giełda. Podstawy Inwestowania” z co najmniej kilku powodów. Nawet jeśli nie planujemy specjalnie aktywnej obecności na giełdzie. Jakie to powody?

wtorek, 16 kwietnia 2013

Co to jest horyzont inwestycyjny i dlaczego warto go określić dla swoich inwestycji?

W ostatnim artykule opisałem pojęcia alokacji aktywów oraz klas aktywów. Są to kluczowe pojęcia dla każdego inwestora myślącego poważnie o obecności swoich oszczędności na rynkach finansowych. Trudno wyobrazić sobie kogoś, kto skutecznie inwestuje przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, np. na emeryturę, bez zrozumienia, jakie inwestycje i dlaczego ma w swoim portfelu.

Inne super ważne pojęcie, które może nam pomóc określić, jak zainwestować swoje pieniądze, to horyzont inwestycyjny. Niestety dużo łatwiej zrozumieć je w teorii niż wykorzystać na swoją korzyść w praktyce, a największe problemy będą mieć z tym początkujący, rozemocjonowani inwestorzy.

Co to jest horyzont inwestycyjny? Dlaczego warto go określić dla swoich inwestycji? Jakich błędów związanych z czasem trwania naszych inwestycji warto unikać?