wtorek, 23 września 2014

Najlepsza lokata września i października 2014 – 5% w Meritum Bank z gwarantowaną premią 60zł

Mogłem nie zakładać rok temu konta w Meritum Banku dla dobrze oprocentowanego konta oszczędnościowego. Byłbym dzisiaj „nowym klientem” i mógłbym skorzystać z najnowszej oferty tego gdańskiego banku – krótkoterminowej lokaty na 5% w skali roku z gwarantowanym bonusem w wysokości 60zł. Może z niej skorzystać każdy, kto nie ma jeszcze konta osobistego w Meritum Banku i jest gotowy je założyć. Oferta zakończyła się w środę 22 października.

To nie pierwsza taka okazja w ostatnich miesiącach. Banki walczą o klientów płacąc im za założenie konta, udostępnienie swoich danych osobowych czy korzystanie z kart płatniczych i bankowości mobilnej. Do 5 października można było założyć lokatę dla nowych klientów w Idea Banku z oprocentowaniem 5% w skali roku oraz gwarantowanym bonusem 50zł.

Tylko na tych dwóch akcjach promocyjnych można „dorobić” 110zł, a do tego zaparkować na kilka miesięcy oszczędności na atrakcyjny procent. Wcześniej bonusy dla nowych klientów wypłacał bank BGŻ Optima, BZWBK oraz Credit Agricole. Jak wypada na tym tle promocja w Meritum Banku? Jakie warunki trzeba spełnić, żeby otworzyć lokatę z bonusem?

niedziela, 21 września 2014

Czy istnieją bezpłatne fundusze inwestycyjne (bez opłat za zarządzenie)?

Kilka tygodni temu napisał do mnie czytelnik (pan Maciek), który otrzymał od agenta ubezpieczeniowego ING Życie ofertę “inwestowania w fundusze inwestycyjne bez opłaty za zarządzanie”. Zawsze zrażały go wysokie koszty gromadzenia oszczędności w tej formie, więc propozycja darmowych funduszy inwestycyjnych wydała mu się bardzo atrakcyjna.

Po przeczytaniu umowy oraz ogólnych warunków ubezpieczenia “Sposób na przyszłość” (to w ramach tego ubezpieczenia na życie miał mieć dostęp do “funduszy bez opłat”) nabrał jednak wątpliwości. Znalazł w internecie jeden z moich starych wpisów o tej ofercie i postanowił się ze mną skontaktować, żeby wyjaśnić nieścisłości.

Chciałbym użyć jego historii, żeby wytłumaczyć, na czym polegają opłaty za zarządzanie w różnych produktach powiązanych z funduszami inwestycyjnymi oraz odpowiedzieć na pytanie, czy istnieją darmowe fundusze inwestycyjne.

poniedziałek, 15 września 2014

IKE Plus i IKZE Plus w funduszach inwestycyjnych ING (NN Investment Partners) – opinie i szczegółowa analiza

Oferta indywidualnych kont emerytalnych w towarzystwie funduszy inwestycyjnych NN Investment Partners (do niedawna ING TFI) została doceniona między innymi przez portal Analizy.pl. Wygrała ze znaczną przewagą nad konkurencją ranking IKE w TFI opublikowany pod koniec 2013 roku. IKE z funduszami inwestycyjnymi oferuje w tej chwili 15 towarzystw.

Pod koniec 2015 stworzyłem szczegółowy ranking IKE i IKZE z funduszami inwestycyjnymi. NN TFI jest - obok KBC TFI - jego zwycięzcą.

Czy IKE Plus oraz IKZE w towarzystwie NN TFI są rzeczywiście najlepsze w tej kategorii kont emerytalnych? Otrzymuję bardzo dużo e-maili od czytelników z prośbą o przyjrzenie się w szczegółach temu produktowi oraz o wskazanie innych propozycji, które warto rozważyć. Jestem też osobiście zainteresowany tematem, ponieważ od ponad roku utrzymuję swoje oszczędności w innym towarzystwie i – jak zawsze – jestem otwarty na pozytywną zmianę. Po roku od podpisania umowy o IKE można przenieść środki do innego dostawcy bez ponoszenia kosztów (tzw. wypłata transferowa).

Jaka jest moja opinia o IKE Plus oraz IKZE w NN TFI? Zapraszam na szczegółową analizę.

sobota, 13 września 2014

Kiedy IKZE się nie opłaci – przykładowe scenariusze

W ostatnim artykule obliczyłem razem z czytelnikiem, które konto emerytalne – IKE czy IKZE – będzie bardziej opłacalne przy założeniu, że odkładamy na nich takie same kwoty, osiągamy takie same zwroty oraz wykorzystujemy w 100% ulgi podatkowe przypisane do tych rachunków.

Z czysto matematycznego punktu widzenia wygranym jest indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE), a jego przewaga jest szczególnie widoczna w przypadku osób, których część zarobków opodatkowana jest w drugim progu podatkowym. Niestety, żeby wykorzystywać w pełni ulgi przypisane do IKZE, trzeba spełnić szereg warunków, które są z kolei bardziej rygorystyczne niż na indywidualnym koncie emerytalnym (IKE).

W komentarzach do poprzedniego wpisu kilku czytelników zasygnalizowało, że jest to ważne źródło ryzyka dla oszczędzających, którego nie można ignorować. Zgadzam się z tym myśleniem. Dlatego proponuję przyjrzeć się kilku scenariuszom, które mogą sprawić, że inwestycja w ramach IKZE przyniesie nam straty.

sobota, 6 września 2014

Co jest lepsze IKE czy IKZE przy takiej samej miesięcznej składce – obliczenia

Indywidualne konto emerytalne oraz indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego nie wykluczają się wzajemnie. Każdy może założyć i jedno, i drugie. Równie dobrze można zdecydować się tylko na jedno z nich. W artykule napisanym kilkanaście miesięcy temu przyjrzałem się dokładnie, jak działają przypisane do IKE i IKZE przywileje podatkowe oraz jaki mają wpływ na końcową wartość oszczędności.

W związku z tym artykułem napisał do mnie pewien czytelnik (pan Łukasz), który postanowił obliczyć, które konto będzie się bardziej opłacać przy założeniu, że odkładamy zarówno na IKE, jak i na IKZE dokładnie tę samą kwotę, z taką samą regularnością i wykorzystujemy w 100% przysługujące nam ulgi podatkowe. Rezultaty jego obliczeń i wnioski z nich są bardzo interesujące.

Na którym koncie emerytalnym bardziej opłaca się oszczędzać – IKE czy IKZE? Czy można jednoznacznie uznać, że jedno z nich jest lepsze od drugiego?

sobota, 16 sierpnia 2014

Czy warto założyć IKZE w ING Banku Śląskim?

ING Bank Śląski to pierwszy bank komercyjny, który zaproponował swoim klientom IKZE w postaci rachunku oszczędnościowego. Wcześniej można było założyć konto oszczędnościowe IKZE w Deutsche Bank, ale występowało ono wyłącznie w pakiecie z polisą inwestycyjną – bank w marcu tego roku wycofał ten produkt z oferty.

Polacy najchętniej gromadzą oszczędności właśnie na gwarantowanych depozytach bankowych, więc pojawienie się na rynku IKZE w tej formie (a nie kolejnych funduszy inwestycyjnych czy ubezpieczeń na życie) i to na dodatek w ofercie dużego, znanego banku to interesujące wydarzenie. Wielokrotnie otrzymywałem w przeszłości pytania o IKZE w bankach, ale poza pakietem db Emerytura w Deutsche Bank oraz niszowymi ofertami kilku lokalnych banków spółdzielczych nie było innych propozycji.

Czy rachunek oszczędnościowy IKZE w ING Banku Śląskim to przełomowa oferta? Jakie są warunki na koncie? Jak wypada w porównaniu ze zwykłymi rachunkami oszczędnościowymi dostępnymi dla każdego i bez specjalnych wymagań na rynku?

sobota, 2 sierpnia 2014

[szerszy obraz] Czego nauczyłem się z książki „Ślepy traf” Nassima Nicholasa Taleba?

Dwie wcześniejsze książki Taleba, które opisywałem, były o wpływie nieprzewidywalnych wydarzeń na rzeczywistość („Czarny łabędź”) oraz korzystaniu na otaczającej nas zmienności („Antykruchość”). Nassim Taleb stał się dzięki nim autorytetem w dziedzinie ryzyka. Jego wcześniejsza książka - „Ślepy traf” - jest o roli przypadku w naszej codzienności, przede wszystkim na rynkach.

Mimo tego że nie ma w niej zbyt wielu wykresów, obliczeń czy gotowych receptur, książka stała się bardzo popularna wśród ludzi podejmujących dużą ilość decyzji w warunkach niepewności, szczególnie w branży inwestycyjnej oraz wśród ludzi dużego biznesu. Podobnie jak inne tytuły Taleba, „Ślepy traf” to dość luźny zbiór jego obserwacji, przemyśleń, anegdot i cytatów, które mają ilustrować spojrzenie autora na takie kwestie jak niepewność, przypadek, wiedza czy podejmowanie decyzji.

Jakie jest podejście Nassima Taleba do tych problemów? Co znajdzie w „Ślepym trafie” osoba zainteresowana podejmowaniem trafnych decyzji finansowych i inwestycyjnych? Proponuję cztery najważniejsze wnioski.

niedziela, 27 lipca 2014

Czego warto się nauczyć z wpadek funduszy inwestycyjnych (np. Idea Premium, Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych)?

Fundusze niskiego ryzyka, np. rynku pieniężnego, gotówkowe, pieniężne czy długu korporacyjnego, cieszą się w Polsce niesłabnącą popularnością. Dzieje się tak mimo tego, że co kilka lat mamy w tym segmencie do czynienia z olbrzymimi wpadkami zarządzających, które ciężko doświadczają klientów i wywołują sensację.

To właśnie w segmencie funduszy dłużnych mieliśmy najwięcej przypadków zawieszenia możliwości odkupowania jednostek (Idea Premium, trzy fundusze dłużne DWS czy Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych), które dla klientów oznaczają tymczasowy brak dostępu do oszczędności oraz – zazwyczaj – dalszą utratę ich wartości.

Czego warto się nauczyć z wpadek funduszy inwestycyjnych niskiego ryzyka? Czy da się je przewidzieć? Czy mogą się w przyszłości powtórzyć?

niedziela, 6 lipca 2014

Dlaczego oznaczenia ryzyka funduszy inwestycyjnych są mało użyteczne i co z tym zrobić?

Jednym z obowiązków informacyjnych funduszy inwestycyjnych jest podawanie w kluczowych informacjach dla inwestora poziomu ryzyka, z jakim wiąże się lokowanie oszczędności w jego jednostki. Standardem w branży jest określanie profilu ryzyka i zysku na siedmiostopniowej skali – im wyższa liczba, tym wyższego ryzyka (oraz potencjalnych zysków) możemy się spodziewać po funduszu.

Większość funduszy polskich akcji, w tym małych i średnich spółek, ma profil ryzyka na poziomie sześć. Siódemkę otrzymują między innymi fundusze z dodatkowym ryzykiem walutowym (np. akcji tureckich czy Ameryki Łacińskiej) czy fundusze oparte o kontrakty terminowe.

Jak nietrudno się domyślić, na przeciwległym końcu skali znajdują się fundusze rynku pieniężnego i inne fundusze niskiego ryzyka. Środek okupują fundusze obligacji oraz fundusze mieszane, w tym stabilnego wzrostu oraz zrównoważone.

W tego typu wskaźnikach ryzyka jest co prawda pewien ładunek informacyjny, ale problem polega na tym, że nie odzwierciedlają one dynamiki rynków i bywają błędnie interpretowane przez inwestorów. O co dokładnie chodzi?

niedziela, 29 czerwca 2014

Czy fundusze pieniężne, gotówkowe, depozytowe i lokacyjne się od siebie czymś różnią?

Jest sporo zamieszania wokół funduszy inwestycyjnych niskiego ryzyka. Pierwszy problem polega na tym, że w ich nazwach przewijają się trochę mylące przymiotniki – pieniężny, gotówkowy, depozytowy, lokacyjny, itp. Wbrew pozorom to, że fundusz nazywa się pieniężny nie oznacza, że jest funduszem rynku pieniężnego. Podobnie jak to, że fundusz nazywa się gotówkowy nie oznacza, że ma w portfelu gotówkę, a to że nazywa się lokacyjny, że zakłada za pieniądze swoich uczestników głównie lokaty bankowe.

Drugi problem polega na tym, że to właśnie niektóre fundusze niskiego ryzyka zaliczają obsunięcia kapitału oraz zakłócenia w funkcjonowaniu, których większość klientów nie spodziewa się po tej klasie funduszy. Duże wpadki przydarzyły się między innymi funduszowi Idea Premium (dzisiaj Inventum Premium), DWS Płynna Lokata (dzisiaj Investor Płynna Lokata) czy ostatnio Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych. Mniejsze wpadki, np. bankructwo emitenta obligacji korporacyjnych, które skutkuje dzienną stratą na jednostce funduszu rzędu 1-2%, zdarzają się znacznie częściej.

Czy fundusze najniższego ryzyka, czyli np. pieniężne, gotówkowe, ochrony kapitału, depozytowe, lokacyjne, płynnościowe, itp., czymś się od siebie różnią? Dlaczego większość z nich to nie są fundusze rynku pieniężnego?