poniedziałek, 7 maja 2012

Oszczędzanie na emeryturę poprzez inwestycje na giełdzie




W poprzednich odcinkach cyklu o tym, jak oszczędzać na emeryturę, opisałem sposoby na oszczędzanie bez ryzyka oraz bardziej ryzykowne oszczędzanie poprzez inwestycje w fundusze i polisy inwestycyjne. Brak ryzyka (np. przy lokatach czy obligacjach) łączy się niestety z dość niskim oprocentowaniem, które w najlepszym wypadku pozwalają ochronić wartość pieniędzy przed inflacją i dodać 1-2%. Fundusze nie gwarantują wartości kapitału (można stracić), ale mają też dużo wyższy potencjał zysku niż bezpieczne metody. Bezpośrednie inwestycje na giełdzie pozwalają zarobić jeszcze więcej (i szybciej), ale ryzyko straty też jest dużo większe. Można je prowadzić zresztą bez płacenia podatku od zysków kapitałowych w trzecim filarze dzięki IKE w rachunku maklerskim. Czy warto spróbować swoich sił na GPW w kontekście budowania kapitału na przyszłość? Jaka jest skala trudności tego sposobu na oszczędzanie? Jak ustrzec się błędów?

Krótka uwaga na początek – do giełdy przylgnęło kilka łatek, między innymi taka, że gra się na niej pieniędzmi. Trochę jak w kasynie. Jest to trafny opis w stosunku do pewnej grupy krótkoterminowych inwestorów, np. daytraderów (sprzedają i kupują kilka razy dziennie, codziennie), ale raczej nie pasuje do celu, jakim jest oszczędzanie na emeryturę. Giełda papierów wartościowych to miejsce 1) pozyskiwania kapitału na długofalowy rozwój przedsiębiorstw, 2) handlowania prawami do przyszłego zysku / wartości firm (akcjami). Dlatego w długim terminie warto interesować się spółkami, które mają podstawy (technologiczne, intelektualne, organizacyjne) do wzrostu i rozwoju.

Czy inwestowanie na giełdzie jest trudne?

Jeśli chodzi o składanie zleceń kupna i sprzedaży, obsługa rachunku maklerskiego nie różni się zbytnio od kupowania w sklepie internetowym, np. Allegro. Wybieramy produkt (spółkę), ilość towaru (akcji) oraz oferujemy swoją cenę (na podstawie aktualnych ofert) zakupu lub sprzedaży. Jeśli po drugiej stronie jest ktoś chętny na taką transakcję, dochodzi ona do skutku. Przyjazne użytkownikowi konta maklerskie oferują np. mBank, Alior czy BOŚ.

Schody zaczynają się, gdy chcemy podjąć decyzję, jakie akcje i kiedy kupujemy lub sprzedajemy. Na jakiej podstawie wybieramy spółkę i ten moment? Skąd wiemy, że cena jej akcji właśnie teraz wzrośnie, a nie spadnie? Niestety, nigdy nie będziemy mieć całkowitej pewności. Do naszej dyspozycji są jednak informacje publiczne (w tym sprawozdania finansowe), rekomendacje analityków i znajomych, plotki na forach, wyszukiwarki, porównywarki, wykresy, wskaźniki, teorie i własne przeczucia. Możemy użyć analizy fundamentalnej (= badać kondycję finansową spółki, jej pozycję konkurencyjną, itp.) lub analizy technicznej (= badać trendy na wykresach w poszukiwaniu sygnałów kupna lub sprzedaży).

Początkującego inwestora taki natłok informacji może trochę speszyć. Dla pocieszenia warto pamiętać, że nawet doświadczeni gracze korzystający z zaawansowanych analiz popełniają błędy, a przed dużymi stratami można się zabezpieczyć (o czym dalej).

Czy oszczędzanie na emeryturę poprzez inwestycje na giełdzie ma sens dla kogoś bez specjalistycznej wiedzy oraz czasu, żeby aktywnie handlować akcjami i obligacjami?

Giełda papierów wartościowych to olbrzymi teren, na którym jest miejsce dla bardzo różnych typów inwestorów. W pewnym sensie, każdy pracujący Polak jest w nią zaangażowany w perspektywie emerytury – część środków lokują tam otwarte fundusze emerytalne (drugi filar). Samodzielne inwestowanie to jednak coś zupełnie innego.

Czy warto? Po pierwsze, w długim terminie giełdy wielokrotnie udowadniały, że można na nich zarobić dużo więcej niż np. na lokatach, nawet nie będąc specjalnie aktywnym. Niektórym będzie w to trudno uwierzyć po kilku suchych latach na GPW, ale to prawda. Kluczem do wyższych i pewniejszych zysków jest właściwy dobór spółek oraz momentu wejścia i wyjścia.

Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Osobiście jestem klasycznym długoterminowcem, ale nie mogę powiedzieć, że świetnie na tym wychodzę. Tak spadała wartość moich spółek w lecie 2011 roku.

oszczędzanie na emeryturę przez giełdę to nie tylko wzrosty
Gdybym je sprzedał w odpowiednim momencie, skasowałbym przyjemny zysk i uniknął dotkliwych strat. Praktycznie na każdym walorze byłem na dużym plusie. Nie wykorzystałem tego. Z tyłu głowy miałem myśl, że przecież inwestuję na emeryturę, więc jaki jest sens sprzedawania po kilku miesiącach, nawet jeśli mam ponad 100% wzrostu ceny. Do swoich wyborów na GPW nie ma się co zbyt mocno przywiązywać. Zanim przejdziemy na emeryturę, wiele spółek, w które inwestowaliśmy, zbankrutuje lub zniknie z parkietu. Warto realizować zyski i ucinać straty z jakąś rozsądną regularnością. Kilka przykładów z mojego portfela akcji ku przestrodze.


Jak ustrzec się takich porażek wciąż mając w perspektywie inwestowanie długoterminowe oraz oszczędzanie na emeryturę?

1) dywersyfikacja

Warto inwestować w spółki z różnych branż, a nawet różne instrumenty giełdowe (np. akcje z WIG, akcje z NewConnect, obligacje korporacyjne czy obligacje skarbowe). Dzięki temu niespodziewane spadki lub bankructwo firmy (jak ostatnio Dolnośląskie Surowce Skalne) nie wstrząśnie naszym portfelem i psychiką.

2) uśrednianie ceny

Istnieje technika długoterminowego inwestowania polegająca na stopniowym dokupywaniu akcji, a nie jednorazowym strzale. Dzięki temu unikamy problemu z wyborem najlepszego momentu do zakupu. Średnia z kilku miesięcy czy lat zmniejszy ryzyko, że weszliśmy do spółki w złym czasie dla kursu jej akcji.

3) ucinanie strat, realizowanie zysków

W rachunku maklerskim można ustawić automatyczne zlecenie sprzedaży akcji, jeśli jej kurs spadnie do pewnego poziomu (stop loss) lub wzrośnie (stop limit). Decyzję, na jakiej wysokości postawić taką poprzeczkę, możemy oczywiście zmieniać wraz z rozwojem sytuacji (trailing stop loss/limit). Jeśli nie mamy czasu, żeby śledzić sprawy na bieżąco, warto skorzystać z tego sztywnego narzędzia. Gdybym go użył przy Sfinksie, może nie miałbym teraz 85% straty.

4) edukacja + alokacja

Warto się uczyć podstaw giełdy, np. roli takich wskaźników jak cena do wartości księgowej czy cena do zysku. Najskuteczniejszą metodą nauki jest oczywiście nauka na własnych błędach. W pierwszych etapach najlepiej inwestować małe kwoty. Lepsze rozpoznanie w arkanach giełdy pozwoli nam na aktywniejszą i mądrzejszą alokację (przerzucanie środków do różnych spółek, typów aktywów).

-----

Czy oszczędzanie na emeryturę poprzez inwestycje na giełdzie to dobry pomysł? Moim zdaniem tak, dla pewnej części naszych pieniędzy. Czytałem gdzieś, że procent naszego zaangażowania powinien wynosić tyle, ile różnica między 100 a naszym obecnym wiekiem. Czyli, dla 35-latka – 65% oszczędności powinno być bezpośrednio lub pośrednio (fundusze, ETF) na giełdzie. Osobiście jestem dużo ostrożniejszym graczem – w tej chwili mam około 10% swojej kasy na GPW, ale dopuszczam podejście do 25-30%, jak wrócą lepsze czasy. Nie korzystam jednak z IKE w rachunku maklerskim, tylko z IKE obligacje, a na giełdzie handluję za pomocą zwykłego rachunku maklerskiego w mBanku.

W kolejnym cyklu serii oszczędzanie na emeryturęinwestycje alternatywne.

4 komentarze:

  1. Mam takie pytanie, jeśli np kurs spółki kghm wynosi 121.00 a ja chce kupić jedną akcje tej spółki to powinienem ustawić kupno po jakiej cenie? po 121.00 czy PKC(po każdej cenie) czy jeszcze inaczej? jak to najczęściej inwestorzy robią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę zajrzeć do arkusza oczekujących zleceń. Tam znajdują się najlepsze bieżące oferty sprzedaży oraz kupna. Jeśli chce Pan kupić akcje natychmiast, proszę ustawić zlecenie o wartości równej najlepszej ofercie sprzedaży. Po chwili na Pana rachunku znajdzie się informacja o nabyciu papierów wartościowych. Może Pan też "przebić" najlepszą ofertę kupna z ceną niższą niż najlepsza oferta sprzedaży i sprawdzić, czy druga strona będzie gotowa obniżyć swoje wymagania.
      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź. Chciałbym się jeszcze jedną rzecz zapytać. Czy jeśli nie uda mi się kupić(lub sprzedać) akcji po cenie którą ustaliłem przy zleceniu to co się wtedy dzieje ze zleceniem? i czy nie ma wtedy ryzyka utraty lub zamrożenia(na długi czas) pieniędzy?

      Usuń
    3. Nic się nie dzieje. Pieniądze są blokowane dopiero po zrealizowaniu transakcji. Niezrealizowana transakcja wisi:
      - do końca dnia (jeśli taki typ transakcji wybraliśmy)
      - do momentu anulowania transakcji (co zawsze możemy zrobić)
      - do wybranego momentu przyszłości (jeśli taki typ transakcji wybraliśmy)

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń

A co Ty sądzisz?