Mój szwagier: „Ta reklama jest o
mnie. Czuję się jak młody bóg. Nie oszczędzam na przyszłość.
Nic nie robię, żeby to zmienić”.
Prudential na pewno udało się
zdefiniować problem. Reklamy z serii „Młodzi bogowie” trafiają
w dziesiątkę. Za marketing tej firmie ubezpieczeniowej należy się
jakaś nagroda.
Gdyby to tylko było takie proste.
Gdyby tylko najmocniej promowane oferty były jednocześnie najlepsze
dla klienta. Gdyby tylko ilość wyświetleń reklamy w telewizji
przekładała się na jakość rozwiązania. Oczywiście to tak nie
działa.
Na wniosek szwagra przyglądam się,
jaka forma oszczędzania na emeryturę i przyszłość dziecka kryje
się za kampanią „Młodzi bogowie” firmy Prudential.
