Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezpieczeństwo finansowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezpieczeństwo finansowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 października 2016

Czytelnik Tomek: "Po co oszczędzasz, jak inwestujesz i czego tak w ogóle oczekujesz?"

Tomek z Wrocławia mnie zagiął 🙂
„Tu Tomek z Wrocławia, zainteresowany finansami osobistymi oraz inwestowaniem/oszczędzaniem długoterminowym, także ekonomią w skali makro.
Prowadzisz interesujący blog, dużo pracy, szacunek.
Czytam trochę w temacie, szukając (jak Ty) dla siebie "strategii" oszczędzania/inwestowania - zdefiniowania celów, horyzontu czasowego, w co, ile (jaki %), jakiego zwrotu oczekiwać. Ciebie chciałbym zapytać, jak możesz odpowiedzieć i masz czas, może to gdzieś jest na blogu:
1. w jakim horyzoncie czasowym inwestujesz / oszczędzasz i jakiego średniorocznego zwrotu się obecnie spodziewasz? Mówię tu raczej o celu "emerytalnym", ale ciekawe czy masz inne cele długoterminowego inwestowania (wolność finansowa ;), wykształcenie dzieci)
2. w jakie klasy aktywów % alokujesz obecnie nadwyżki i czy dla nich masz jakiś oczekiwany średnioroczny zwrot."

sobota, 10 września 2016

Jak oszczędzić 50, 100, 200 i więcej złotych miesięcznie bez wysiłku?

Krótka odpowiedź – zgromadzić wcześniej 25, 50 lub 100 tysięcy złotych i ulokować je na ok. 2,5% rocznie netto (po podatku Belki).

Im wyższy kapitał i im wyższe oprocentowanie lub stopa zwrotu, tym więcej właściciel tego typu oszczędności będzie miesięcznie oszczędzał bez dodatkowego wysiłku.

Zestawmy to z kimś, kto również chce regularnie oszczędzać drobne kwoty, ale startuje od zera. Żeby odłożyć 200zł miesięcznie będzie musiał „poświęcić” i nie wydać 200zł ze swojej wypłaty lub innego dochodu. Będzie musiał wykonać wysiłek.

To jeszcze jedna strona procentu składanego – jednej z najważniejszych (i najsłabiej zrozumianych) sił w finansach osobistych. Pisałem o nim w przeszłości. Pisałem również o tym, czy regularne oszczędzanie drobnych kwot ma sens.

piątek, 17 maja 2013

Mam 20 lat, mam 30 lat. Czy powinienem oszczędzać na emeryturę?

Kiedy ma się dwadzieścia, trzydzieści lat jest tyle fajniejszych rzeczy do roboty niż odkładanie na emeryturę. W twierdzeniu, że należy już wtedy zacząć oszczędzać na starość jest coś absurdalnego. Ostatnia rzecz, o której myśli ktoś, kto zaczyna swoją pierwszą pracę czy biznes, jest własna emerytura.

Dlatego uważam, że żądanie od dwudziestolatków i trzydziestolatków, żeby skupili się na tym problemie i zaczęli dodatkowo oszczędzać na emeryturę, nie ma szans na sukces. Jest to zbyt abstrakcyjny i odległy cel, żeby ktokolwiek się nim na co dzień interesował.

Do tego dochodzi ogólne myślowe zamieszanie dotyczące emerytur w Polsce, które zniechęca do podejmowania działań nawet na dalszych etapach życia. W powszechnym przekonaniu emerytura to głównie odpowiedzialność państwa, a nie nasza – przecież odprowadzamy składki na ubezpieczenie społeczne.

Czy to oznacza, że lepiej nie oszczędzać na emeryturę, kiedy mamy dwadzieścia czy trzydzieści lat? Moim zdaniem zdecydowanie warto to robić, ale z zupełnie innym podejściem. Jakim?

niedziela, 24 marca 2013

Recenzja książki „Inwestuj we własny etat” Sławomira Śniegockiego

Jeszcze kilka lat temu omijałem książki typu „Inwestuj we własny etat” Sławomira Śniegockiego szerokim łukiem. Byłem przekonany, że poradniki o budowaniu bogactwa służą przede wszystkim wzbogacaniu się ich autorów i są tak naprawdę litanią oczywistości bez praktycznej wartości. Poza tym jestem z urzędu sceptyczny wobec wszystkich, którzy chcą mi pokazać, jak zarabiać pieniądze, zdobyć niezależność finansową, zbudować dochód pasywny i tym podobne.

Co do pierwszej wątpliwości – kompletnie zmieniłem zdanie. Dla dojrzałego czytelnika, który rozumie podstawowe pojęcia jak praca czy odpowiedzialność, jest w takich książkach mnóstwo inspirujących tropów. Jeśli dobrze odfiltruje się to, co w ogóle nie odnosi się do naszego życia, to mogą być lektury, które popychają nas do przodu.

Czy „Inwestuj we własny etat” Sławomira Śniegockiego to książka, która może nas popchnąć do przodu w sprawach finansowych? Czy warto ją przeczytać? Czy to dobra inwestycja?

sobota, 2 lutego 2013

Recenzja książki „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec”

Ta książka może całkowicie zmienić nasze postrzeganie roli pieniędzy w życiu i zainspirować nas do działania, ale może też spłynąć po nas jak po mokrym psie. Dla jednych będzie to stek banałów i pobożnych życzeń, dla innych jak najbardziej konkretna wskazówka, jak przejąć kontrolę nad swoimi finansami i użyć ich do poprawienia swojej jakości życia. Tak czy inaczej „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec” Roberta Kiyosaki to absolutna klasyka literatury poświęconej niezależności finansowej, samodzielności oraz przedsiębiorczości.

To książka dość małych rozmiarów, której najważniejsze tezy dałoby się na dodatek bez problemu streścić w kilku podpunktach. Jeśli szukamy praktycznego przewodnika o tym, jak krok po kroku dojść do bogactwa, raczej go tutaj nie znajdziemy. Znajdziemy za to bardzo ciekawą filozofię finansów osobistych, inwestowania oraz budowania majątku, która dla wielu może być dość rewolucyjna. Dlaczego rewolucyjna?

sobota, 5 stycznia 2013

Czy oszczędności mają związek z jakością życia?

Roczne zarobki 20, roczne wydatki 19,96 – szczęście. Roczne zarobki 20, roczne wydatki 20,06 – nędza” pisał Karol Dickens w książce „David Copperfield”. Od XIX wieku sporo się zmieniło i technicznie rzecz biorąc wydawanie więcej niż zarabiamy nie niesie ze sobą wielkich dramatów. Jeśli nie wypadniemy poza normalny system, koszty kredytów są względnie niskie. Banki zachęcają do wydawania nie swoich pieniędzy kartami kredytowymi, a nawet są gotowe zapłacić za nas za mieszkanie lub dom.

I jak tu udowodnić, że warto oszczędzać? Jak tu wykazać, że posiadanie własnych oszczędności (czyli wydawanie regularnie mniej niż zarabiamy) poprawi naszą jakość życia? Przecież na pierwszy rzut oka jest dokładnie odwrotnie.

A jednak będę się upierał, że nasze prywatne oszczędności mają bezpośredni, potężny związek z jakością naszego życia.

niedziela, 30 grudnia 2012

Czy Twoje finanse osobiste są naprawdę osobiste?

Jeśli czegoś się nauczyłem w trakcie dziewięciu miesięcy pisania o swoich oszczędnościach i inwestycjach na tym serwisie, to tego, że najlepszymi doradcami finansowymi dla swoich pieniędzy jesteśmy my sami. Nikt nigdy nie przekona mnie już, że jest inaczej. Koniec, kropka.

Niestety na skutek ofensywy marketingowej branży finansowej (od banków poprzez firmy ubezpieczeniowe po pośredników) uwierzyliśmy, że potrzebujemy pomocy przy organizowaniu swoich finansów. Że jeśli nie prowadzi nas za rękę ekspert albo doradca, najpewniej sobie nie poradzimy.

Tylko zaraz nasze finanse osobiste powinny być... no właśnie – osobiste. W ich centrum nie powinny być instytucje i narzędzia finansowe, nasi doradcy, plany, programy czy inne byty z tej branży. W ich centrum powinniśmy być my. Czy Twoje finanse osobiste są naprawdę osobiste?

niedziela, 18 listopada 2012

Dlaczego tak trudno być oszczędnym – dwa podstawowe problemy i dwa potężne rozwiązania

Gdyby ilość naszych oszczędności zależała od tego, jak często słyszymy lub czytamy, że powinniśmy oszczędzać, każdy z nas siedziałby dzisiaj na solidnym kapitale. Bez względu na to, ile zarabia. Gdyby ilość naszych oszczędności zależała od tego, ile razy mówiliśmy sobie czy innym, że od tego miesiąca zaczynamy odkładać (np. na emeryturę), moglibyśmy pewnie wkrótce wygodnie żyć z odsetek.

Niestety to, co myślimy, a nawet to, co mówimy, często nie ma najmniejszego przełożenia na rzeczywistość. Widać to bardzo wyraźnie w świecie finansów osobistych – przecież każdy chciałby czuć się bezpiecznie, nie martwić się o przyszłość, skutecznie oszczędzać i inwestować. Większość z nas tkwi jednak w jakiejś nierównowadze, jeśli chodzi o pieniądze.

Dlaczego nasze ambicje i plany w kwestiach finansowych tak trudno przekuć na rzeczywistość? Dlaczego tak trudno być oszczędnym?

sobota, 27 października 2012

Czym się różni oszczędzanie na emeryturę od oszczędzania na wakacje w Chorwacji?

Czy jest jakaś różnica między oszczędzaniem na emeryturę a oszczędzaniem na wakacje lub inny cel? Z jednej strony oszczędzanie to oszczędzaniesystematyczne odkładanie pieniędzy, żeby w przyszłości z nich skorzystać. Cel może się zmieniać, ale mechanizm pozostaje dokładnie ten sam. Chodzi o odroczenie części przyjemności teraz, żeby mieć więcej w przyszłości, o takie zorganizowanie swojego budżetu, żeby nasz majątek rósł, a nie malał.

Z drugiej strony na pierwszy rzut oka widać, że w oszczędzaniu na emeryturę jest coś odrębnego. Czym się różni oszczędzanie na emeryturę od oszczędzania na wakacje albo nowy aparat fotograficzny?

niedziela, 21 października 2012

Jak nie oszczędzać pieniędzy?

Widziałem już artykuły poradnikowe proponujące sto i więcej metod oszczędzania pieniędzy. Takie zestawienia można pewnie rozbudowywać w nieskończoność. Tylko czy porady w stylu „rozcieńczaj sok dwa razy większą ilością wody” są rzeczywiście użyteczne? Czy dzięki tego typu działaniom uda nam się ulepszyć swoje finanse osobiste? Co ważniejsze – czy dzięki tego typu działaniom uda się nam polepszyć komfort naszego życia?

Coraz częściej odnoszę wrażenie, że obsesja obniżania kosztów życia prowadzi do absurdu. Nie zgadzam się z nią z kilku ważnych powodów. Dla odmiany proponuję poradnik o tym, jak nie oszczędzać pieniędzy.

sobota, 13 października 2012

Różnica między oszczędzaniem a inwestowaniem – wszystko jest w naszych głowach

Gdzie przebiega granica między oszczędzaniem a inwestowaniem? Czy lokaty terminowe w banku lub obligacje skarbowe to oszczędzanie czy inwestowanie? Niby to tylko słowa, a jednak wydaje się, że warto ustalić ich znaczenie, skoro tak chętnie się nimi posługujemy. Bo z tym, że jest zasadnicza różnica między oszczędzaniem a inwestowaniem, chyba się zgodzimy. A mimo tego w codziennych rozmowach zdarza nam się posługiwać nimi zamiennie. Robią to również doradcy finansowi.

Nie chodzi tylko o ustalenie, czy jeden instrument finansowy to już inwestycja, a inny to jeszcze zwykłe oszczędzanie. To także kwestia różnego podejścia do pieniędzy. Dlaczego jednych zadowala bezpieczne oszczędzanie, a inni są skłonni ryzykownie inwestować? Co psychologicznie różni te dwie grupy? Jednym ze sposobów na znalezienie odpowiedzi na to pytanie, jest właśnie zdefiniowanie różnicy między oszczędzaniem a inwestowaniem.

wtorek, 9 października 2012

Kalkulatory finansowe i emerytalne w internecie – kompletny przewodnik

Kalkulatory finansowe to przydatny wynalazek dla każdego, kto szuka wsparcia w swoich zmaganiach z finansami osobistymi. Pomoże nam obliczyć praktycznie wszystko, od wpływu procentu składanego na nasze oszczędności po kapitał, jakiego potrzebujemy, żeby zacząć żyć z odsetek. Kalkulatory są też przydatne przy porównaniach konkretnych ofert bankówzarówno kredytowych, jak i inwestycyjnych.

Jak używać kalkulatorów finansowych? Gdzie ich szukać? Czy są jakieś kalkulatory, których nie ma jeszcze w polskim internecie, a bardzo by się przydały? Przeczytaj ten kompletny przewodnik po kalkulatorach finansowych.

piątek, 5 października 2012

Czy życie z odsetek to mądry cel?

Życie z odsetek jest możliwe, ale dla większości z nas mało prawdopodobne. Dlaczego? Dlatego że musimy kontrolować trzy bardzo złożone czynniki, żeby cała operacja się udała – nasz kapitał, stopy zwrotu oraz wpływ inflacji na nasze oszczędności. Każdy z tych czynników to wyzwanie samo w sobie.

Zgromadzenie kapitału rzędu miliona złotych jest możliwe jedynie przy bardzo wysokich zarobkach, bardzo długim czasie oszczędzania lub podejmowaniu bardzo wysokiego ryzyka inwestycyjnego. Średnie stopy zwrotu dla bezpiecznego portfela rzadko przekraczają oprocentowanie najlepszych lokat czy obligacji skarbowych, a z bardziej zróżnicowanego portfela może półtora czy dwa razy tyle. Przez cały czas na naszą niekorzyść jako oszczędzających działa nieubłagana inflacja.

A jednak perspektywa posiadania dużego kapitału (lub majątku) żelaznego, który wypracowuje dla nas odsetki, z których możemy komfortowo żyć pozostaje atrakcyjna. Czy dążenie do bycia rentierem, do życia z odsetek od posiadanego kapitału to mądry cel?

środa, 3 października 2012

Życie z odsetek – czy to możliwe?

Życie z odsetek to piękny obraz spokoju, wolności i słodkiego lenistwa, który nie jeden z nas nie raz tworzył w swojej głowie? Czy nie byłoby cudownie, gdyby nasze pieniądze pracowały za nas? Gdyby comiesięczne odsetki wystarczały na komfortowy styl życia? Kto chociaż raz nie marzył o zostaniu rentierem?

Jedna firma z Wrocławia prowadzi nawet darmowe szkolenia z tego, jak zostać rentierem, które w rzeczywistości są wstępem do sprzedaży drogich rozwiązań finansowych. Nasze marzenie o życiu z odsetek wykorzystują też banki nazywając swoje produkty tak, żeby kojarzyły się z byciem rentierem. Ale czy życie z odsetek jest w ogóle możliwe? I czy to mądry cel dla kogoś, kto oszczędza i inwestuje?

czwartek, 13 września 2012

Kiedy zacząć oszczędzać na emeryturę – koszt odkładania decyzji na później

Nie chodzi tu o straszenie kogokolwiek niską emeryturą. Nie chodzi o powtarzanie banałów, że jeśli nie będziemy oszczędzać, nasza sytuacja finansowa będzie niestabilna. Przekonanych nie trzeba przekonywać, a nieprzekonanych pewnie nie przekona jeden artykuł.

Nie mam jasnej odpowiedzi na pytanie, kiedy zacząć oszczędzać na emeryturę. Nie używam matematycznych algorytmów, które podobno pozwalają zaplanować swoje finanse i emeryturę. Wiem natomiast, że im dłużej odkładamy decyzję o rozpoczęciu systematycznego oszczędzania, tym gorzej dla nas.

Dlaczego? Da się to wytłumaczyć za pomocą bardzo prostego mechanizmu, zwanego czasami kosztem zwlekania.

środa, 16 maja 2012

Jak oszczędzać – na którym poziomie wtajemniczenia jesteś?

Jak oszczędzać to często zadawane pytanie. Może je zadać ktoś, kto potrzebuje porady, jak zacząć odkładać pieniądze, które do tej pory głównie przejadał. Może je zadać też ktoś, kto poszukuje najbardziej optymalnych na tą chwilę rozwiązań na rynku dla swoich wolnych środków. To dwie różne motywacje. Z moich obserwacji wynika, że w organizowaniu swoich oszczędności ludzie dzielą się na dokładnie trzy grupy. W zależności od poziomu wtajemniczenia. A na jakim poziomie wtajemniczenia jesteś Ty? Sprawdź się!

sobota, 24 marca 2012

Krzysztof Oliwa – cztery lekcje finansów osobistych od polskiego hokeisty

Uwielbiam kolekcjonować przykłady na to, że można zarabiać gigantyczne pieniądze i być biednym. Tak naprawdę nie liczy się to, ile kasy przejdzie przez nasze ręce, ale ile uda nam się dobrze zagospodarować – oszczędzić, zainwestować, przeznaczyć na aktywa.

Znanemu polskiemu hokeiście, który zaliczył kilka sezonów w NHL z pensją bliską miliona dolarów rocznie, najwyraźniej ta sztuka się nie udała. Wczoraj wysłany za nim został list gończy po tym, jak próbował w banku wyłudzić kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jak to się stało, że wszedł w konflikt z prawem za kwotę, którą powinien otrzymywać co miesiąc z odsetek od swojego majątku?

niedziela, 18 marca 2012

Bezpieczeństwo finansowe – przestań być niewolnikiem najbliższej wypłaty

Ile czasu mógłbyś przeżyć ty i twoja rodzina, gdyby nagle wyschły wszystkie źródła twoich dochodów? Dla większości z nas to dość teoretyczne pytanie, bo trudno zakładać, że pewnego dnia wali się nam na głowę cały świat, tracimy pracę, nie możemy znaleźć nowej, nie mamy z czego pokryć kosztów swojego codziennego życia. Kto dopuszczałby tak pesymistyczny scenariusz? A jednak takie rzeczy się dzieją.

Co z tym fantem zrobić? Można go zignorować i żyć w przekonaniu, że jakoś to będzie. Pomogą rodzice, pomogą dzieci, pomoże dalsza rodzina lub znajomi. W końcu wrócą lepsze czasy i wszystko wróci do normy.

Takie podejście ma pewien urok (żyj chwilą!), ale warto zamienić go na coś trochę bardziej uporządkowanego. Na bezpieczeństwo finansowe. Co to takiego?