poniedziałek, 9 października 2017

Jakie są wyniki i koszty mojego IKZE po ponad 5 latach od początku oszczędzania?

Gdzie się podziały moje wysokie zyski? 🙂

No niestety, moje indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego przeżywa trudniejszy okres.

Składają się na nie głównie akcje polskich małych i średnich spółek. Od ich zachowania na giełdzie zależy zachowanie mojego IKZE z rachunkiem inwestycyjnym.

Przez ostatnie pół roku zysk netto na moim IKZE spadł z ponad 7 tysięcy zł netto do niecałych 2,5 tysięcy netto. Niewykluczone, że spadki będą jeszcze trwały.

Moje oszczędności na IKZE pracują od startu w lipcu 2012 roku w tempie ok. 4,6% rocznie, a łączna stopa zwrotu to jakieś 11,5%. Niewykluczone, że te wyniki będą pod presją w kolejnych miesiącach.

Wyniki IKZE od 2017

Kluczowe wyniki przez 5 lat


Najważniejsza informacja brzmi – wyniki są bardzo zmienne. I będą takie tak długo, jak większość oszczędności na IKZE będę utrzymywać w akcjach małych i średnich spółek.

Na dzień 6 października 2017 mam na swoim IKZE:


  • 2460 zł zysku netto (ponad wpłacony kapitał)
  • 11,6% łącznej stopy zwrotu (taką część wpłaconego kapitału stanowi zysk netto)
  • 4,58% średniorocznej stopy zwrotu (w takim „corocznym” tempie pracują moje oszczędności po uwzględnieniu tego, że wpłacałem je w różnych momentach)

Moje IKZE ma od początku formę rachunku inwestycyjnego, na którym samodzielnie wybieram swoje inwestycje i wykonuję decyzje.


Jak wyniki zmieniały się w czasie?


Odczyt z 6 października 2017 nie wygląda źle. Jest zysk netto. Jest dodatnia stopa zwrotu.

Trochę gorzej wygląda to w szerszej perspektywie. Szczególnie ostatnie 5-6 miesięcy to nieustanny marsz w dół.

Zysk netto zmalał w tym czasie z ponad 7 tysięcy złotych do niecałych 2,5 tysięcy złotych. To obsunięcie kapitału rzędu 15-20%.

Indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego 2017

Całkowita (łączna) stopa zwrotu zleciała już z ok. 35% w pierwszych miesiącach tego roku do 11,6% w tej chwili.

IKZE wyniki 2017 łączna stopa zwrotu

W najlepszym momencie średnioroczna stopa zwrotu wynosiła 15%. Było to na początku tego roku. W tej chwili jestem na poziomie mniej niż 5% rocznie.

Średnioroczna IKZE 2017


Co będzie dalej?


To wygląda dość dramatycznie, ale tego typu zachowania wręcz należy się spodziewać po inwestycji, na którą składają się akcje małych i średnich spółek.

Jest pewne, że wycena moich oszczędności na IKZE nadal będzie zmienna.

Nie wiem, jak szybko nastąpi stabilizacja i kiedy moja inwestycja na IKZE powróci do wzrostów.

Firmy, których akcje posiadam, muszą pokazać lepsze wyniki i perspektywy na przyszłość. Inwestorzy – mali i duzi – muszą przypomnieć sobie o tej klasie aktywów. Wyceny akcji muszą stać się wystarczająco atrakcyjne, żeby pojawiło się więcej kupujących niż sprzedających.

To może trochę potrwać.

Na żadną z tych zmian potrzebną do wzrostów nie mam wpływu.

Na co mam wpływ?


Na kilka rzeczy. Po pierwsze – podział oszczędności między akcje i inne, bezpieczniejsze aktywa (np. gotówkę czy obligacje). W tej chwili ok. 95% środków na IKZE to akcje, reszta to gotówka. Jestem bardzo otwarty na „ryzyko”.

W szerszej skali jestem jednak raczej defensywny. Jeśli spojrzymy na moje IKZE i IKE razem, tylko ok. 40% mam ulokowane w aktywach udziałowych. Jeszcze mniej, jeśli spojrzymy na moje wszystkie oszczędności.

W tej chwili na IKZE nie planuję wielkich zmian pod tym względem, ale w długim terminie będę chciał je trochę zrównoważyć lub wprowadzić jakiś system chronienia kapitału.

Jeszcze nie wiem, jak to zrobię.

Po drugie, mam wpływ na wybór spółek. Na tyle, na ile potrafię, stawiam na akcje spółek, które:

  • są rentowne (przynoszą zyski, którymi się dzielą z akcjonariuszami)
  • nie są nadmiernie zadłużone
  • działają w rozwojowych branżach (np. IT, ochrona zdrowia)
  • mają umiarkowane wyceny
  • mają silny akcjonariat (np. główny właściciel, niektóre instytucje finansowe)

Założenie jest takie, że w długim okresie takie dobrej jakości firmy budują wartość dla akcjonariuszy.

Po trzecie, mam wpływ na to, w ile spółek lokuję pieniądze. Z moją (trochę amatorską) wiedzą potrzebuję szerokiej dywersyfikacji. Na IKZE mam w tej chwili akcje ponad 20 spółek.

Dzięki temu nie mam ekstremalnych wyników, np. straty 80% czy coś takiego. To byłoby możliwe, gdybym „zainwestował” np. w jedną nieszczęśliwą spółkę

Po czwarte, mam też wpływ na to, jak często kupuję i sprzedaję papiery wartościowe. Generalnie, przez większość czasu nic nie robię.

To przekłada się na stosunkowo niskie koszty utrzymania rachunku (każda transakcja to koszt). Inna rzecz – dzięki zdystansowanemu podejściu nie żyję tą inwestycją na co dzień. Nie robię emocjonalnych ruchów, gdy jest bardzo dobrze albo bardzo źle.

Jak wypada moja inwestycja w porównaniu z ETF-em na WIG20?


To jest mój ulubiony wykres tego wpisu (niebieski to wartość zysku na moim IKZE, czerwony to wartość zysku na hipotetycznym IKZE złożonym tylko z funduszu ETF na WIG20).

IKZE ETF WIG20 2017

Sześć i dwanaście miesięcy temu triumfowałem 🙂

Przez ostatnie miesiące jesteśmy świadkami totalnego odwrócenia sytuacji.

Jeśli ktoś wytrwał przy swojej strategii, gdy ETF na WIG20 totalnie zawodził, dzisiaj ma lepsze wyniki niż ja. Mimo że 6-12 miesięcy temu przewaga mojej inwestycji była druzgocąca. Wszystko się odwróciło.

Tak wygląda porównanie łącznej stopy zwrotu w czasie.

Stopa zwrotu IKZE ETF WIG20

Konia z rzędem temu kto mi powie, jak będzie za rok, dwa albo trzy.

Nie wiem, jaka będzie przyszłość, ale wydaje mi się, że mocne rozjechanie się jednej inwestycji z drugą (np. totalna przewaga w wynikach małych i średnich spółek nad WIG20) to delikatny sygnał, że w kolejnych okresach może nastąpić jakieś odwrócenie.

Dywidendy


W tym roku nie dopisały też dywidendy.

IKZE dywidendy

Mimo że biorę pod uwagę, czy spółka ma historię dzielenia się z akcjonariuszami zyskiem lub ma politykę dywidendową na przyszłość, w tym roku na moje IKZE wpłynęło jedynie 477 zł w dywidendach.

To daje stopę dywidendy na poziomie 2,25%. Obliczam ją jako stosunek sumy dywidend wypłaconych w danym roku do sumy wpłat do tego roku.

Co ważne, na IKE i IKZE dywidendy wpływają bez naliczenia podatku Belki.

Koszty


Też nie jestem do końca zadowolony.

Wykonałem aż 14 transakcji. O kilka za dużo. Łącznie ta aktywność kosztowała mnie ponad 83 zł. To więcej niż w poprzednich latach.

Opłaty IKZE 2017

Innych kosztów nie było. Rachunek jest prowadzony bezpłatnie.

A co ze zwrotem podatków?


Wszystko, co opisałem, nie uwzględnia konsekwencji podatkowych posiadania IKZE.

Co roku całość wpłat na swoje indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego odliczam od dochodu, co pomniejsza mój podatek PIT z pracy. Podobnie będzie w tym roku.

Zachęcam do obliczenia, jakie to ma znacznie w twoim przypadku.

Jest też druga strona monety – zwrot lub wypłata z IKZE oznaczają konieczność zapłaty podatku. Osobiście nie planuję żadnej z tych operacji, więc nie będę wchodził w szczegóły. Kiedyś obliczyłem, ile by mnie to kosztowało (również w podatkach). W tym wpisie jest kalkulator kosztów zwrotu z IKZE.

Co dalej?


Nie planuję zmieniać formy i dostawcy swojego IKZE. Nie są idealne, ale są OK.

W tym roku udało mi się odłożyć cały limit wpłat na IKZE. To konto zapełniam chętniej niż IKE – ze względu na powiązany z wpłatami zwrot podatku PIT. W kolejnych latach, jeśli zasady się nie zmienią, będzie to moje preferowane konto do oszczędzania na emeryturę.

Będę dążył do wykorzystywania rocznego limitu wpłat. Bieżących wydatków mi nie brakuje, więc zobaczymy, jak będzie.

Na 101% nadchodzi czas jakiejś modyfikacji sposobu, w jaki lokuję oszczędności na rachunku inwestycyjnym IKZE. W dłuższym okresie będę dążył do:

  • większego zrównoważenia tej inwestycji (np. przez obligacje skarbowe lub korporacyjne)
  • uproszczenia inwestycji
  • dodania jakiegoś mechanizmu, który łagodzi gwałtowne obsunięcia kapitału związane z bardzo zmiennym charakterem akcji.

Jeszcze nie wiem, jak i kiedy to zrobię. Ostatnie zadanie wydaje się najtrudniejsze.

Chętnie przeczytam, jak wygląda twoje IKZE.

Kilka dni temu w podobny sposób rozliczyłem swoje indywidualne konto emerytalne.

Moje decyzje


Od 2012 prowadzę IKZE z rachunkiem inwestycyjnym, na który składają się akcje polskich spółek. IKZE można również założyć w NN TFI w formie funduszy inwestycyjnych, gdzie od 2014 prowadzę swoje indywidualne konto emerytalne (IKE).

Kilka dni temu rozliczyłem swoje wyniki na IKE przez 5 lat.

Na zakończenie


13 komentarzy:

  1. Czyli lepiej słuchać się Bogla, czy iść według wskazówek Robbinsa ( z książek Money:master the game oraz unshakeable), i inwestować w indexy wchodzące w skład "all weather portfolio" zamiast samemu starać się pokonać rynek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz!

      Być może tak jest. Osobiście wstrzymuję się z wielkimi, na 100% pewnymi wnioskami. Po prostu obserwuję co jakiś czas z lekkiego dystansu, jakie wyniki przynoszą moje konta emerytalne.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. "Czyli lepiej słuchać się(...)"

      Preferuję spojrzenie na rynek drugiego najbogatszego człowieka na świecie. Nie wiem, czy jest lepszy dowód na słuszność niż empiryczny.

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie mogę pochwalić się niczym. Dopiero w tym roku zamierzam otworzyć rachunek IKZE, wobec tego skorzystam z okazji i poproszę o poradę. Gdzie sugerowałby Pan założyć swoje pierwsze IKZE osobie, która dopiero poznaje teorię inwestowania i jeszcze nie zainwestowała w nic własnego kapitału ? Nie chodzi mi o konkretną "firmę", bardziej o rodzaj IKZE. Czy mógłby to być rachunek maklerski (pełniący w tym przypadku rolę pierwszej praktycznej lekcji inwestowania) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za odpowiedź :) Przeczytałem już pierwszy podlinkowany wpis. Podoba mi się Twoje podejście do oszczędzania. Z tekstu wywnioskowałem, że dobrze by było zadbać o grupę średnioterminowych (w moim przypadku trochę rozbudować, bo na razie są to fundusze inwestycyjne z "parasolem") i długoterminowych oszczędności.
      Pytanie techniczne: pierwszy i drugi link z Twojego posta powyżej odsyłają do tego samego wpisu. Czy nie wkradł się tam chochlik ?
      Pozdrawiam serdecznie, na bloga wracam bardzo chętnie :)

      Usuń
    2. Oczywiście, że się wkradł :)

      Dzięki za czujność!

      Drugi miał być ten tekst: http://www.mojaprzyszlaemerytura.pl/2017/03/co-powinienem-wiedziec-o-oszczedzaniu-inwestowaniu.html

      Mam nadzieję, że również się przyda.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  3. Dzień dobry,

    Widzę, że autor powoli dochodzi do oczywistych wniosków, że rozproszenie ryzyka na wiele walorów giełdowych spółek jest kluczem do celu.
    Polecam jak najszybciej otworzyć się na matematykę, ponieważ gwarancję stabilności portfela osiąga się dopiero powyżej 100 różnych biznesów.
    Plus do tego obligacje koropracyjne. W portfelu powinny być również listy zastawne, lecz w Polsce ten rynek jest rachityczny.

    A to jest wyższy poziom bycia inwestorem:
    https://strefainwestorow.pl/artykuly/20171009/dzien-inwestora-pcc-rokita

    Cieszę się, że aktywnie zaczyna pan korzystać z ETFu na WIG20. To dobra alternatywa dla osób, które mogą oszczędzać zaledwie 200-300zł miesięcznie.
    Wrócimy do dyskusji, jak znajdę trochę wolnego czasu/.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. W zasadzie, to wszystkie pieniądze, które chcemy ZAINWESTOWAĆ (w domyśle na długi okres czasu) powinny iść w kierunku akcji.
      Pozostałe instrumenty służą do przetrzymania gotówki na określony czas prawie bez ryzyka wahań wyceny. Skrajnym przypadkiem awersji do zmienności wyceny instrumentu finansowego jest używanie lokaty bankowej.
      Dożyliśmy czasów, kiedy oznacza to oddawanie za bezcen pieniędzy bankom do obracania nimi. W końcu sytuacja wymusza zdobywanie wiedzy.

      Usuń
    3. https://blogi.bossa.pl/2017/10/16/wybierz-najlepiej/

      Polecam wszystkie artykuły na stronie banku BOŚ. Znajdują się tam także badania, które potwierdzają skromne dane empiryczne autora tego wpisu na blogu.

      Niemal wszyscy 'doradcy'/sprzedawcy sugerują spoglądanie na wyniki funduszy za okres 3 lat.Tymczasem najlepsze wyniki paradoksalnie osiągają nie te fundusze, które osiągnęły najwyższą stopę zwrotu za ten okres, lecz właśnie te z najgorszą stopą zwrotu. Większość z najgorszych funduszy dąży do średniej wykazująć najwyższe stopy zwrotu, a niewielka część ogólnie miała złe aktywa i nie poprawia wyników dążąc do średniej.

      Wynika to z prostego faktu, że gorsze wyniki niektórych zarządzających za okres 3 lat nie są winą posiadania złych aktywów lub niekompetencji zarządających, lecz skupienia się kapitału na podniesieniu wycen innej części rynku. Następnie nadchodzi wyrównanie do średniej i lepiej performujące aktywa oddają część wyceny (wchodzą w korektę), zaś zapomniane na chwilę dobre akcje przechodzą do dynamicznej kontynuacji swojej własnej hossy.

      Podrzucę link do badań, jeśli uda mi się go znaleźć.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Witam ponownie,
    Oszczędzam na emeryturę od kilkunastu lat. Początkowo na polisie ubezpieczeniowej tzw. "na życie i dożycie", ale dziesięć lat temu zlikwidowałem tą formę zabezpieczenia, ponieważ efekty były mizerne... Następnie wszedłem w IKE za pośrednictwem mbanku, inwestując w różnego typu fundusze od gotówkowych do mocno akcyjnych. Te drugie w latach 2007 -2008 przyniosły mi spore straty, jednak po dziesięciu latach mam dodatni bilans z zyskiem rzędu 20 %. Cztery lata temu wszedłem również w inwestowanie na rachunku maklerskim IKZE w BOŚ. Po różnych wynikach w tym zakresie zdecydowałem się na lokowanie środków w akcje dobrych, ale nie koniecznie bardzo dużych spółek dywidendowych. Udało mi się dzięki temu zgarnąć kilka tysięcy dywidendy, ale niestety czasami odbijało się to spadkiem ceny akcji, a tym samym wartości kapitału. Pomimo tego mój łączny wynik na IKZE jest obecnie na poziomie powyżej +30% (maksymalnie było nawet powyżej 50%). Ponieważ w styczniu kończę 63 lata, przy obecnym stanie moich oszczędności emerytalnych mogę już sobie pozwolić na korzystanie z prywatnej emerytury. Ze względu na stan zdrowia planuję z tego skorzystać, pracując na część etatu przez okres dwóch lat, który pozostał mi do uzyskania uprawnień emerytalnych z ZUS-u. Nie wiem jeszcze czy swoją prywatną emeryturę zawieszę, czy aktywuję, ale mam ten komfort psychiczny, w zakresie poczucia bezpieczeństwa socjalnego, ponieważ wiem że nie muszę liczyć na łaskę pracodawcy czy Państwa.
    Szkoda tylko, że wcześniej nie było takich możliwości jak teraz. Wszystkich młodych zachęcam do oszczędzania w IKE i/lub IKZE, nawet niewielkich kwot, ale systematycznie.
    pozdrawiam i życzę udanych inwestycji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, wielkie dzięki za komentarz!

      To pięknie, że w wielu 63 lat ma Pan prywatne oszczędności, wiedzę oraz doświadczenia z zakresu lokowania pieniędzy w różne aktywa finansowe. O to chodzi!

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń

A co Ty sądzisz?