niedziela, 12 października 2014

Przeniesienie IKE – ile kosztuje, na czym polega i ile trwa?




Przeniesienie indywidualnego konta emerytalnego odbywa się za pomocą tzw. wypłaty transferowej. Dzięki tej operacji zachowujemy ciągłość swojego IKE i nie tracimy ulgi podatkowej w podatku Belki na zgromadzonych do tej pory oszczędnościach. Zmieniamy wyłącznie dostawcę usług finansowych, np. zakład ubezpieczeń na towarzystwo funduszy inwestycyjnych czy dom maklerski.

Jak działa wypłata transferowa, która umożliwia przeniesienie IKE do nowego dostawcy? Kolejność następowania po sobie wydarzeń jest następująca: 1) zawieramy umowę o prowadzenie IKE z nową instytucją finansową, zaznaczając przy tym, że będzie to wypłata transferowa, 2) przesyłamy do obecnego dostawcy IKE oryginał umowy oraz zlecenie wykonania wypłaty transferowej. I to tyle – reszta należy do instytucji finansowych, które muszą się wymienić informacjami i przekazać sobie środki.

Kilka tygodni temu zleciłem wypłatę transferową z towarzystwa Legg Mason do towarzystwa ING (od lipca 2015 zmieniło nazwę na NN TFI). To druga wypłata transferowa w historii mojego IKE – poprzednia była z domu maklerskiego do towarzystwa Legg Mason. Ile trwała cała procedura i na czym dokładnie polegała? Ile kosztowała?

Krótkie wprowadzenie

Przeniesienie IKE - na czym to polega?
IKE prowadzę od kwietnia 2012 roku. Zaczynałem na detalicznych obligacjach skarbowych w domu maklerskim PKO PB (tzw. IKE Obligacje) – skarb państwa oferował wtedy bardzo atrakcyjne marże dla inwestorów indywidualnych, a łączne oprocentowanie obligacji 10-letnich przebijało ofertę najlepszych banków na zwykłych depozytach.

W maju 2013r. przeniosłem się do towarzystwa Legg Mason – wybrałem je ze względu na brak opłat za założenie IKE przez internet oraz jasną i konsekwentną politykę inwestycyjną swoich głównych funduszy. Dlaczego już wtedy nie wybrałem TFI ING? IKE Plus, które opisałem w szczegółach w tej opinii, było wtedy innym produktem niż dzisiaj. Nie oferowało specjalnej, tańszej kategorii jednostek (K) dla właścicieli kont emerytalnych i dawało dostęp do mniejszej ilości subfunduszy.

18 września 2014 otrzymałem potwierdzenie zawarcia umowy o prowadzenie IKE z TFI ING i rozpocząłem proces wypłaty transferowej z towarzystwa Legg Mason.

Przy okazji chciałbym zaznaczyć, że nie jestem bezkrytyczny wobec IKE Plus w TFI ING i jeśli w przyszłości pojawią się atrakcyjniejsze propozycje (np. o niższych opłatach za zarządzanie), bez wahania przeniosę swoje indywidualne konto emerytalne do kolejnego dostawcy. Po 12 miesiącach od zawarcia umowy z instytucją finansową jest to usługa bezpłatna.

Z mojego punktu widzenia jest to jedna z lepszych cech IKE, które być może trudno docenić stojąc z boku. Warto jednak zwrócić uwagę, że tego typu przeniesienie środków z jednej instytucji finansowej do drugiej z zachowaniem ciągłości byłoby niemożliwe poza IKE oraz IKZE.

Musielibyśmy zrywać lub czekać na zakończenie lokaty bankowej i zapłacić podatek Belki od zysku, żeby przenieść oszczędności do innej instytucji finansowej. Przy przenoszeniu środków z jednego towarzystwa do drugiego musielibyśmy zrealizować zysk (lub stratę) i ponieść koszty podatkowe. W ogóle nie ma mowy o szybkim przeniesieniu gdziekolwiek środków z zakładu ubezpieczeń, jeśli prowadzimy w nim polisę inwestycyjną – od razu zderzamy się z tzw. opłatami likwidacyjnymi w postaci niskiego świadczenia wykupu polisy. Pod tym względem IKE i IKZE dostarczają niebywałej elastyczności dla długoterminowych oszczędności.


Jak długo trwa przeniesienie IKE?

Pierwsze przeniesienie IKE (z domu maklerskiego PKO BP do towarzystwa Legg Mason) trwało ok. 4 tygodnie od momentu zawarcia przeze mnie nowej umowy do zaksięgowania przez Legg Mason środków na rejestrze.

Ile trwało przeniesienie IKE między towarzystwami funduszy inwestycyjnych? 16 września zleciłem w systemie transakcyjnymi ING TFI zawarcie umowy o prowadzenie IKE. 9 października otrzymałem potwierdzenie zaksięgowania środków na IKE Plus i mogłem zobaczyć je w internetowym systemie transakcyjnym. Tak to wygląda na kalendarzu.

Ile trwa przeniesienie IKE? Ile kosztuje?

Przenoszenie IKE – krok po kroku (na realnym przykładzie)

16 września (wtorek), g. 11.00 – dzwonię do TFI Legg Mason z pytaniem o dokumenty wymagane do zrealizowania wypłaty transferowej. Potrzebuję potwierdzenia umowy z nowym dostawcą oraz formularza IKE/IKZE-2 (dostępnego na stronie Legg Mason) z potwierdzonym notarialnie podpisem.

16 września (wtorek), g. 11.30 – dzwonię do TFI ING z pytaniem, co potrzebuję, żeby przenieść do nich środki z IKE w Legg Mason. Jestem już ich klientem, więc w panelu internetowym muszę tylko przejść krótką procedurę otwarcia IKE przez wypłatę transferową. W tym momencie wybieram tylko jeden fundusz, na który trafi całość środków (ING Gotówkowy), ale po ich zaksięgowaniu w TFI ING będę mógł dowolnie podzielić środki między 21 funduszy z oferty na IKE Plus.

16 września (wtorek), g. 12.00 – zawieram umowę IKE Plus w TFI ING ze swojego panelu internetowego w TFI ING (miałem tam wcześniej zwykły rejestr funduszy).

18 września (czwartek), g.14.00 – otrzymuję e-mailem potwierdzenie zawarcia umowy z TFI ING, drukuję do wysłania do Legg Mason.

22 września (poniedziałek), g. 13.00 – wypełniam zlecenie wypłaty transferowej na formularzu IKE/IKZE-2 ze strony Legg Mason i idę do notariusza po potwierdzenie (koszt: 25zł). Mam komplet dokumentów.

22 września (poniedziałek), g. 13.30 – wysyłam dokumenty priorytetowym listem poleconym z Poznania do Warszawy z potwierdzeniem dostarczenia przez email (koszt: 6zł).

23 września (wtorek), g. 14.39 – email z potwierdzeniem, że dokumenty zostały doręczone do towarzystwa 23 września o godzinie 13.53.

25 września (czwartek) – środki znikają z mojego rejestru w Legg Mason po wycenie funduszy z dnia 24 września 2014.

1 października (środa) – towarzystwo Legg Mason wysyła do ING TFI kwestionariusz z informacjami o historii mojego indywidualnego konta emerytalnego (m.in. wpłaty w poprzednich latach, wykorzystanie limitu wpłat w tym roku)

6 października (poniedziałek) – ING TFI otrzymuje kwestionariusz od Legg Mason niezbędny do rozliczenia wypłaty transferowej.

9 października (czwartek), g. 13.00 – otrzymuję przez e-mail potwierdzenie rozliczenia wpłaty transferowej przez ING TFI po wycenie z dnia 7 października (wtorek). Środki są widoczne w systemie transakcyjnym, a ja mogę składać zlecenia zamiany.


Podsumowując, cała operacja kosztowała mnie 31zł (notariusz i znaczek pocztowy). Towarzystwa Legg Mason i ING nie pobrały żadnych opłat za przeniesienie środków z jednego IKE do drugiego – po 12 miesiącach od podpisania umowy jest to zawsze operacja bezpłatna. Straciłem też dwie-trzy godziny czasy załatwiając formalności w internecie, u notariusza i na poczcie.

Moje oszczędności „zniknęły” z rejestru w Legg Mason 24 września, a „pojawiły się” w ING TFI z wyceną z dnia 7 października. To oznacza, że przez 8 dni roboczych były w zawieszeniu – leżały na kontach bieżących towarzystw, a nie w funduszach inwestycyjnych.

Od dnia zawarcia umowy (16 września) minęło 16 dni roboczych zanim zobaczyłem je w systemie internetowym ING TFI (9 października). Ten okres skróciłby się o 2 dni, gdybym wysłał komplet dokumentów już w czwartek (18 września), co było teoretycznie do wykonania. Byłem po prostu zajęty czymś innym i dopiero w poniedziałek znalazłem czas na wizytę u notariusza i na poczcie.

Generalnie, czynnikiem opóźniającym całą operację przeniesienia indywidualnego konta emerytalnego jest konieczność wymiany informacji między instytucjami finansowymi. Środki są umarzane i przesyłane w przeciągu 2-3 dni od złożenia zlecenia wypłaty transferowej u starego dostawcy IKE, ale nowy dostawca nie może ich natychmiast zaksięgować.

Czeka na kwestionariusz z informacjami o historii naszego konta emerytalnego w poprzednich instytucjach. Obecny dostawca IKE ma dwa tygodnie na wysłanie takiego dokumentu do nowego dostawcy. Ani biuro maklerskie PKO BP (mój pierwszy dostawca IKE), ani Legg Mason (mój drugi dostawca) nie przesłali kopii tego dokumentu do mnie – komunikowały się między sobą wyłącznie instytucje finansowe.


Przeniesienie IKE – najważniejsze informacje

Instytucje finansowe prowadzące indywidualne konta emerytalne nie pobierają opłat za wypłatę transferową po 12 miesiącach od podpisania umowy przez klienta. Oznacza to, że możemy swobodnie przenosić oszczędności nawet między tak egzotycznymi instytucjami finansowymi jak zakład ubezpieczeń i bank. Nie znam innej konstrukcji prawnej niż IKE oraz IKZE, które umożliwia takie transfery z zachowaniem ciągłości i bez horrendalnych kosztów.

Do zorganizowania transferu do nowej instytucji potrzebujemy tylko dwóch rzeczy:
a) umowy z nowym dostawcą IKE (lub IKZE gdy przenosimy IKZE),
b) zlecenia wypłaty transferowej na formularzu IKE/IKZE-2 (do ściągnięcia ze strony instytucji finansowej prowadzącej IKE)

Tak skomponowany komplet dokumentów należy wysłać do swojego obecnego dostawcy IKE. Warto upewnić się, czy nie występują dodatkowe warunki. W moim przypadku była to konieczność potwierdzenia notarialnie podpisu na zleceniu wypłaty transferowej.

Całość trwa ok. 3 tygodnie, a najważniejszym czynnikiem spowalniającym cały proces jest konieczność wymiany informacji o historii konta emerytalnego między instytucjami. W praktyce pieniądze są „zawieszone w próżni” przez 7-10 dni roboczych.

IKE lub IKZE można przenieść do towarzystwa NN (wcześniej ING) w całości przez internet. Jeśli ktoś jeszcze nie ma konta emerytalnego w NN TFI, może je założyć zaczynając oszczędzać od wpłaty 50zł.

Tutaj wszystkie artykuły o trzecim filarzeIKE oraz IKZE.

19 komentarzy:

  1. Witam. Co prawda moje pytanie nie będzie dotyczyło przenoszenia rachunku IKE ale innej kwestii, która w trakcie Twojego wpisu wynikła.
    Napisałeś, iż obecnie całą sumę zdeponowałeś w funduszu gotówkowym, a dalej będą kolejne ruchy. Czy np. można podzielić wpłacaną kwotę na 2-3 fundusze, załóżmy ING Perspektywa 2045, ING Gotówkowy, a przy kolejnym "doładowaniu" uruchomić rejestr ING Spółek Dywidendowych USA?
    Oczywiście cały czas mam na myśli jeden, ten sam rachunek IKE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i dzięki za pytanie. Jak najbardziej - na IKE i IKZE Plus w ING TFI można dowolnie komponować swoje portfele funduszy inwestycyjnych. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby mieć oszczędności podzielone pomiędzy kilka subfunduszy. Mogą być to dwa, trzy, cztery, a nawet dwadzieścia jeden subfunduszy - wszystko zależy od właściciela konta. Kolejne wpłaty też można dzielić między subfundusze bez specjalnych ograniczeń. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  2. A ja zastanawiam się nad likwidacją IKE. Oszczędzam tu od kilkunastu lat w funduszach aktualnie w większości bezpiecznych. Boję się o greckopodobny kryzys i utraty wartości wszelkich pieniężnych środków. Myślę o kupieniu mieszkania na wynajem, które w przyszłości na emeryturze ( za 20 lat) będzie można sprzedać. Napisz co o tym sądzisz, proszę. Oczywiście decyzja i odpowiedzialność za ryzyko i tak jest zawsze moja :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dzięki za ciekawe pytanie. Wiem, że jest olbrzymia grupa uczestników rynku, którzy nie ufają w pieniądz, papiery wartościowe oraz kluczowe instytucje współczesnego świata, w tym banki centralne oraz cały system finansowy. Część z nich widzi złoto jako prawdziwy pieniądz i wieszczy nadejście jakiegoś przesilenia albo kryzysu, który zmieni zasady gry. Nie należę do tej grupy, ale intensywnie uczę się, na czym polega ich podejście oraz obawy.

      Myślę, że pierwszym krokiem nie powinno być przewidywanie jakiejś katastrofy, tylko zrozumienie, na jakich zasadach opiera się świat w którym żyjemy. Nie świat, którego byśmy chcieli z takich czy innych względów, nie świat, który naszym lub innych ludzi zdaniem powinien być, tylko realny świat, w którym żyjemy. Podstawą jest zrozumienie najważniejszych pojęć oraz najważniejszych graczy i zasad, które obowiązują dzisiaj, a nie czekanie w przyczajeniu na jakąś wielką, tajemniczą zmianę.

      Takie jest moje podejście - sam nie przeważam w swoich decyzjach finansowych tego typu czynników (np. przyszłych katastrof, itp).

      Przecież osoby wynajmujące Pana mieszkanie będą Panu płacić w pieniądzach, prawda? Dlaczego kryzys pieniądza, którego się Pan tak boi, nie miałby dotyczyć pieniędzy z czynszu czy sprzedaży mieszkania. Poza tym - gdyby Polska stała się biednym i nieznośnym krajem do życia, kto chciałbym wynajmować, a potem kupić Pana mieszkanie? Wszystkie klasy aktywów, od gotówki poprzez akcje po nieruchomości, to był, jest i będzie system naczyń połączonych. Niepewność dotyczyć będzie każdej z tych klas aktywów, więc nie ma się co łudzić, że zniknie gdy zamiast oszczędności na IKE będzie miał Pan nieruchomość.

      A wartość współczesnego pieniądza nie jest powiązana z konkretnymi przedmiotami (jak złoto czy nieruchomości), tylko z tym, jak sprawne społeczeństwo go używa (w sensie prywatnych przedsiębiorstw oraz instytucji państwa). Wartość rosyjskiego rubla czy ukraińskiej hrywny nie spada w stosunku do innych walut dlatego, że jest tam mniej gazu, ropy czy nieruchomości, tylko dlatego, że jest tam mniej wolności, produktywności i stabilności.

      Z drugiej strony - uważam nieruchomości za fantastyczną klasę aktywów! Sam rozważam zakup drugiego mieszkania lub budowę domu poza miastem, co sprawiłoby, że jedna nieruchomość byłaby wynajmowana. Nie jest to jednak dla mnie kwestia albo - albo. Albo IKE, albo nieruchomość. Moim zdaniem w zrównoważonym portfelu aktywów powinny znajdować się i płynne oszczędności na IKE czy IKZE, i dochodowe nieruchomości (oraz inne aktywa i instrumenty finansowe) - na coś takiego trzeba przez lata pracować, ale właśnie taki szeroki portfel jest dla mnie jakimś tam długofalowym celem.

      Podsumowując - nieruchomości to fenomenalna klasa aktywów, ale w żadnym wypadku nie wyklucza posiadania oszczędności na IKE czy IKZE. Druga rzecz - to fantastyczna klasa aktywów nie dlatego, że ochroni nas przed jakimś mitycznym kryzysem pieniądza, ponieważ tę klasę aktywów również dotyczą przepływy pieniędzy (czynsz, cena sprzedaży), tylko dlatego, że:
      a) daje dywersyfikację psychologiczną (mamy jakieś "twarde" aktywa)
      b) daje dywersyfikację finansową (inny przepływy pieniędzy niż na obligacjach czy akcjach spółek dywidendowych)
      c) daje dywersyfikację portfelową (brak dużej korelacji szczególnie z rynkiem akcji)

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. Witam ponownie. Z większością się zgadzam. Jednak bezpieczeństwo nieruchomości jest znacznie większe niż IKE. Pamiętam hiperinflację z lat komuny. Osoby ze złotem czy nieruchomościami nie straciły, stracili ci, którzy mieli gotówkę. Kryzys pieniądza trwa zwykle kilka miesięcy, lat. To czas żeby stracić wartości pieniężne, ale nie nieruchomości. (Bywają kryzysy, w których traci się wszystko, jak w czasie "W"- na to nie ma silnych.) Oczywiście dywersyfikacja jest bardzo ważna, jednak nie stać mnie na równoległe tworzenie dużych fragmentów majątku jednoczasowo. Siłą rzeczy trzeba ustalić priorytety. Pozdrawiam- nec.

      Usuń
    3. Witam - dzięki za bardzo ciekawą odpowiedź. Myślę, że różnią nas doświadczenia - ostatnie lata komuny i pierwsze lata po transformacji byłem dzieckiem, więc nie mam dobrego punktu odniesienia. Chciałbym nadrobić zaległości czytając jakąs dobrą historię gospodarczo-ekonomiczną współczesnej Polski.

      Jeśli chodzi o inflację, nie jest to jednorodny mechanizm, który zawsze występuje w taki sam sposób, z takich samych powodów i z takim samym nasileniem. Czasy gospodarki centralnie planowanej się skończyły, a rząd nie ma możliwości drukowania pustego pieniądza, który nie ma pokrycia w rzeczywistości. Inna jest również rola banku centralnego, banków komercyjnych oraz sektora prywatnego (i firm, i gospodarstw domowych) w całym procesie obrotu pieniądza. To są zupełnie nieporównywalne okoliczności.

      Apropos tego aspektu, przypomniałem sobie, że odnosił się do obawe związanych z powtórką hiperinflacji prof. Marek Belka - jeśli ma Pan kilka minut, proszę posłuchać tego fragmentu, być może pomoże Panu wyłapać wazne zmiany, które miały miejsce w polityce pieniężnej między komuną a obecną rzeczywistością i co one znaczą dla groźny inflacji http://youtu.be/wLUeVOpFL90?t=6m39s.

      Zgadzam się, że ustalenie priorytetów jest bardzo ważne - gratuluję jasnej decyzji, że kapitał woli Pan w formie nieruchomości a nie papierów wartościowych na IKE. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  3. Witam,
    Ja także będę przenosił IKE do ING, ale co dalej (w IKE oszczędzam dopiero 2 lata) to zobaczę, skakanie z roku na rok na lepsze IKE też nie ma sensu ponieważ IKE to produkt długoterminowy, więc uważam, że trzeba takie rzeczy dobrze przemyśleć przed każdorazową zmianą, zwłaszcza jeśli opieramy IKE na funduszach
    Krzysztof

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Absolutnie nie doradzam nikomu zmieniania IKE co roku dla zasady. Też uważam to konto za kanał długoterminowego oszczędzania, ale paradoksalnie jest to dla mnie argument za zmianą z Legg Mason na ING. Dlaczego? Ponieważ w długim terminie wysokość opłaty za zarządzanie ma olbrzymie znacznie dla stóp zwrotu. Poza tym w ING mam do dyspozycji zagraniczne klasy aktywów, które uważam za ważne w kontekście dywersyfikacij ryzyka.

      Nie sugeruję też, że na pewno zmienię IKE za rok. Mówię tylko, że jest to operacja dostępna i darmowa, co jest ewenementem na rynku usług finansowych. Jeśli któreś towarzystwo zaproponuje jeszcze lepsze warunki (np. niższą opłatę za zarządzanie) lub będzie jakiś inny ważny powód, żeby zmienić dostawcę IKE za rok czy dwa - nie zawaham się tego zrobić. IKE jest dla mnie mega długoterminowe, ale do dostawców usług finansowych się tak nie przywiązuję. Chcę jak najtaniej i najwygodniej oszczędzać w różnych klasach aktywów, w tym ryzykownych.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  4. Witam,
    czy dla kogoś takiego jak ja, czyli dla osoby, która nigdy jeszcze nie inwestowała, Fundusz Gotówkowy w ramach IKE jest ok? Ryzyko w nim jest niskie wiec jest dla mnie idealny natomiast nie przeszłam ankiety, pewnie dlatego, że zaznaczyłam, że nigdy nie inwestowałam. IKE w towarzystwie ING można założyć przez internet. Jeśli chodzi o wgląd do konta to kiedy dostanę informację gdzie mam się logować itd. Przysyłają pismo na adres?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam - dokumenty przesyłane są na adres email, po kilku dniach można się zalogować do systemu przez stronę ingtfi.pl - system jest bardzo przyjazny w obsłudze i funkcjonalny.

      Trudne pytanie z tym funduszem ING Gotówkowy - jest to na pewno najbezpieczniejszy fundusz z całej oferty towarzystwa, w sensie że nie będzie na nim dużej zmienności wyceny. To nie oznacza, że nigdy nie będzie miał dnia czy tygodnia na niewielkiej stracie - to jest jak najbardziej możliwe.

      Moim zdaniem fundusz gotówkowy to dobre rozwiązanie na początek, ale tak naprawdę wszystko jest (stety lub niestety w Pani rękach). Do Pani dyspozycji będą wszystkie fundusze, będzie Pani mogła też środki dzielić między różne fundusze. Myślę, że pierwszym krokiem powinno być zdobycie chociaż odrobiny wiedzy na temat inwestowania w fundusze, żeby działać z większą świadomością i przekonaniem.

      Jest to rozwiązanie samoobsługowe, co oznacza, że bardzo dużo zależy od właściciela IKE. Ogólnie rzecz biorąc pozostawiając środki w ING Gotówkowy najprawdopodobniej może się Pani liczyć ze stabilnym, ale bardzo powolnym wzrostem ich wartości. W zamian otrzymuje Pani większe poczucie bezpieczeństwa wynikające z mniejszej zmienności wyceny jednostek.

      Mam nadzieję, że te informacje coś pomogły. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  5. Pomogły, dziękuję.
    W planach mam założenie zdobycia wiedzy w temacie. NIemniej jednak wydaje mi się, że ten fundusz jest niewiele bardziej ryzykowny niż IKE w ramach rachunku bankowego a odrobinę korzystniejszy jeśli chodzi o wzrost wartości, choć oczywiście mam świadomość, że tu i tu jest niewielka. Czy mam rację?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - ma Pani rację. Jest to szczególnie prawda w odniesieniu do przeciętnego poziomu oprocentowania depozytów w ofertach IKE, który wynosi ok. 2-2,5% w bankach komercyjnych w tej chwili. Nie ma żadnej gwarancji, że w przyszłości fundusze pieniężne będą zawsze wygrywać z oprocentowaniem lokat, ale są to wartości porównywalne.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. Witam Panie Michale
      Nie do końca zgodzę się z poziomem oprocentowania, który Pan wymienił w komentarzu.
      Proszę zerknąć do SK Banku - tam IKE oprocentowanie jest na poziomie 6,40 % w skali roku: http://www.skbank.pl/pl/oferty/dla_ciebie/rachunki_oszczednosciowe/ike-270.html
      Pozdrawiam
      Krzysiek

      Usuń
    3. Na pewno czytał Pan mój komentarz? Po pierwsze, piszę w nim o przeciętnym, a nie najwyższym na rynku oprocentowaniu. Po drugie piszę o oprocentowaniu w bankach komercyjnych, a nie bankach spółdzielczych z lokalną siecią placówek, z której w praktyce skorzystają chyba tylko osoby z najbliższej okolicy.

      Tak czy inaczej, SK Bank ma naprawdę wyjątkowo dobrą ofertę na IKE w formie rachunku oszczędnościowego. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  6. Dzień dobry,
    Czy jest możliwe, że jeśli instytucja będzie miała mało klientów na "produkt" IKE, może go zlikwidować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. Skąd takie pytanie? Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  7. Czy w Pana przypadku istniał alternatywny sposób dokonania wypłaty transferowej bez ponoszenia kosztów 25 + 6 zł? Ustawa gwarantuje możliwość bezpłatnej wypłaty transferowej (po spełnieniu warunków). Kto narzucił Panu konieczność opłat za notariusza i list?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za operację wypłaty transferowej towarzystwo nie pobrało żadnej opłaty. Opłatę za notariusza pobrał notariusz. Opłatę za znaczek i kopertę pobrała Poczta Polska. Alternatywnym sposobem przeprowadzenia wypłaty było dostarczenie podpisanych dokumentów osobiście do siedziby towarzystwa. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  8. wg mnnie ike to dobra inwestycja tania dla mnie na dzisiaj 20% zysku w maju bylo 45 ale ja rozumiem tylko funudusze inwestycyjne, nie pojmuje maklerskich a obligacyjne 3 % za slabe

    OdpowiedzUsuń

A co Ty sądzisz?