sobota, 1 września 2018

Pracowniczy program emerytalny – opinie po pół roku od dołączenia do programu u nowego pracodawcy

Od marca tego roku posiadam rachunek w pracowniczym programie emerytalnym (PPE). To ciekawe doświadczenie 🙂

Nie każda firma oferuje swoim pracownikom udział w programie emerytalnym. Większość nie oferuje takiego benefitu. A nawet jeśli oferuje, każdy indywidualnie decyduje, czy chce z niego skorzystać, czy nie.

Ja korzystam. Główny motywator to dodatkowe 2,6% wynagrodzenia, które co miesiąc mój pracodawca przelewa na mój rachunek w PPE w ramach tzw. składki podstawowej. To praktycznie darmowe pieniądze. Żal nie wziąć.

Jaka jest moja opinia o pracowniczych programach emerytalnych?

Pracowniczy program emerytalny - czy warto opinie
TLDR (artykuł w jednym zdaniu)


Korzyści z uczestniczenia w pracowniczym programie emerytalnym są bez porównania większe niż niedogodności i ryzyka.

Podstawy: PPE to nie PPK


Ten wpis jest o pracowniczych programach emerytalnych (PPE), a nie pracowniczych programach kapitałowych (PPK).

PPE istnieją w polskim prawie od wielu lat, PPK istnieje na razie jako projekt ustawy.

Pomiędzy PPE a PPK są podobieństwa. Główne polega na tym, że jest to oszczędzanie za pośrednictwem pracodawcy.

Są też różnice – pracodawcy nie muszą oferować PPE, tylko mogą. PPK będą musieli oferować wszyscy pracodawcy.

Są też różnice w sposobie zapisywania się przez pracowników do PPE (totalnie dobrowolne, z dobrowolną składką dodatkową z pensji pracownika) oraz PPK (domyślnie każdy będzie zapisany, ale będzie mógł się wypisać, składka dodatkowa z pensji pracownika będzie obowiązkowa).

Nie jest do końca jasne, w jaki sposób PPE i PPK będą koegzystować.

Nie wiem na przykład, czy mój pracodawca będzie musiał zaoferować pracownikom również rachunki PPK i ostatecznie będę posiadał zarówno rachunek PPE jak i PPK.

Systematyczne oszczędzanie


Jest taka ciekawa statystyka: w pracowniczych programach emerytalnych (PPE) Polacy zgromadzili więcej niż na indywidualnych kontach emerytalnych (IKE) i indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) razem wziętych (źródło i źródło).

Mimo że rachunków PPE jest ponad trzy razy mniej niż IKE i IKZE.

Aktywa pracownicze programy emerytalne, IKE, IKZE 2017

Systematyczne oszczędzanie po prostu działa.

Pracowniczy program emerytalny działa na zasadzie bardzo dużej systematyczności. Pracodawca miesiąc w miesiąc, rok w rok, dopłaca środki na rachunek pracownika. W długim okresie to daje dobre efekty.

Średnia wartość zgromadzonych środków na PPE jest o wiele wyższa niż na IKE czy IKZE (źródło i źródło).

Średni stan konta PPE, IKE, IKZE

Osobiście od kilku lat prowadzę IKE (więcej) i IKZE (więcej), czyli indywidualne rachunki w tzw. trzecim filarze. Od dawna znam siłę systematyczności w finansach.

Pracowniczy program emerytalny to dla mnie nowość. Dopiero zaczynam gromadzić w nim środki. Ale nawet po 6 miesiącach widzę, że stosunkowo niewielkie kwoty szybko zaczynają się akumulować.

Darmowe pieniądze plus możliwość dodatkowych wpłat


W moim programie emerytalnym pracodawca przelewa co miesiąc równowartość 2,6% wynagrodzenia. Co ważne – to dodatkowe pieniądze w stosunku do wynagrodzenia.

Jeśli ktoś nie dopisze się do programu emerytalnego, te dodatkowe 2,6% wynagrodzenia po prostu przepadną.

I z tego, co wiem, wiele osób, szczególnie młodszych, nie korzysta z tego benefitu.

Z mojego punktu widzenia to darmowe pieniądze. Żal ich nie wziąć.

To prawda, że nie można ich natychmiast wydać. Mają formę długoterminowych oszczędności w programie emerytalnym. Ale dla mnie wybór jest prosty – mogę nie mieć nic albo dodatkowe 2,6% wypłaty w formie oszczędności na rachunku w programie emerytalnym.

Wybieram to drugie.

Specjalna, tańsza jednostka funduszy inwestycyjnych


Program emerytalny u mojego pracodawcy ma formę funduszy inwestycyjnych. 

Co ważne – towarzystwo funduszy inwestycyjnych oferuje dla firm, które prowadzą program emerytalny, specjalną kategorię jednostek funduszy – z niższymi opłatami za zarządzanie.


Kiepski wybór funduszy


Byłoby nudno, gdyby wszystko było w tym programie emerytalnym idealne. 

Za spory minus uznaję ograniczony wybór funduszy inwestycyjnych. Do wyboru są tylko fundusze rynku polskiego – obligacji, akcji oraz dwa mieszane.

Nie ma funduszu gotówkowego lub pieniężnego – lokującego w aktywa dłużne o krótkim terminie i niskim ryzyku.

Ale przede wszystkim nie ma żadnej możliwości wyjścia z oszczędnościami poza Polskę. Na moim rachunku w PPE nie da się osiągnąć dywersyfikacji geograficznej. Wszystkie fundusze inwestycyjne są powiązane z polską gospodarką, instytucjami i walutą. 


Powolne, archaiczne procesy


Pracowniczy program emerytalne to ciekawe zjawisko również z innego powodu. Każdą operację na swoim rachunku można wykonać tylko za pośrednictwem pracodawcy.

Na przykład, żeby zmienić rozkład oszczędności między fundusze (np. akcji i obligacji) muszę zanieść do działu personalnego odpowiedni formularz z tzw. oświadczeniem woli. Jego przetworzenie może trwać choćby i miesiąc albo dłużej.

Pracodawca przekazuje te dokumenty towarzystwu i dopiero wtedy następują zmiany. 

Pomyłki są nagminne. Miałem do tej pory dwie sprawy wywołane tą ręczną biurokracją. Jednej nie udało się załatwić od kwietnia! W efekcie od kwietnia jedna transakcja wisi w próżni jako niezrealizowana.

Jeśli ktoś przyzwyczaił się do nowoczesnych interfejsów użytkownika, to może być uciążliwe.

Osobiście obserwuję to na luzie. Uwielbiam nowoczesne, szybkie i łatwe w użyciu aplikacje do zarządzania oszczędnościami i inwestycjami. Ale nie mam jakiegoś ciśnienia, żeby program emerytalny działał na takich samych zasadach.

To przedsięwzięcie na wiele lat lub dekad i powolne tempo w jakiś sensie do niego nawet pasuje.

Moje podejście do PPE – składka dodatkowa


Gdy podejmowałem pracę w obecnej firmie, powiedziałem sobie, że jeśli wszystko będzie układać się dobrze zacznę podwyższać tzw. składkę dodatkową do programu emerytalnego.

W pierwszym zgłoszeniu do programu zadeklarowałem chęć odprowadzania dodatkowo 1% wynagrodzenia do PPE.

Po trzech miesiącach, przy okazji corocznej podwyżki, zwiększyłem składkę dodatkową do 2% wynagrodzenia.

Rozważam podobne posunięcie w kolejnych latach. W optymistycznym scenariuszu, jeśli praca będzie dobrze się rozwijać, a wynagrodzenie rosnąć, będę podwyższać składkę dodatkową. Prawdopodobnie o 0,5% co roku aż do 4-5%.

W negatywnym scenariuszu, gdybym z jakiegoś powodu musiał opuścić obecną firmę, przeniosę środki z programu pracowniczego na indywidualne konto emerytalne. 

Moje podejście do PPE – rozkład środków między fundusze


W tym zakresie stawiam na sprawdzone zasady, które stosuję również na IKE, polisie inwestycyjnej oraz innych portfelach funduszy inwestycyjnych.

Dzielę środki między aktywa udziałowe i dłużne.

Proporcje ustalam na podstawie swojej tolerancji na zmienność (ryzyko). Lekko dostosowuję w zależności od obecnej sytuacji na rynkach. Generalnie dążę do spokojnej równowagi. 

W tej chwili na mój program emerytalny składają się w ok. 20% fundusz polskich akcji, 30% polskie fundusze mieszane oraz 50% fundusz obligacji.

Nie wykluczam zmian w kierunku większego udziału funduszu polskich akcji w przeciągu następnych 12 miesięcy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A co Ty sądzisz?