niedziela, 22 marca 2015

Gdzie założyliśmy IKE mojej żonie i dlaczego?




Moja żona jest ode mnie o rok starsza, ale oszczędzanie na prywatną emeryturę ma w głębokim poważaniu. Nic a nic jej to nie obchodzi. I ma rację!

Dlaczego wczesna trzydziestolatka miałaby ustawiać wysoki priorytet dla czegoś, co wydarzy się za kilkadziesiąt lat? Dlaczego miałaby żyć odległą przyszłością, gdy jest tysiąc ważniejszych rzeczy, które dzieją się na bieżąco i absorbują nas – również finansowo – tu i teraz? Chociażby „ogarnianie” dwójki małych dzieci i domu, dbanie o swoją pozycję zawodową, dalszą edukację, zdrowie, wypoczynek, itp.

Ale gdy zwierzyła mi się, że chciałaby regularnie odkładać po 100zł miesięcznie dla każdego z naszych dwóch synów, tylko nie wie, jak to najlepiej zorganizować, nie zastanawiałem się długo. Przy tego typu kilkunastoletnim celu grzechem byłoby nie wykorzystać korzyści podatkowych powiązanych z indywidualnym kontem emerytalnym. Poleciłem jej założenie IKE, na które co miesiąc będzie trafiać (co najmniej) 200zł „dla dzieci”.

W jakiej instytucji finansowej założyliśmy mojej żonie indywidualne konto emerytalne i dlaczego? Jakimi kryteriami się kierowaliśmy?

Problem i rozwiązanie

IKE w Banku Millennium
Sytuacja wyglądała następująco. Moja żona chciała regularnie oszczędzać „na przyszłość dzieci” niewielkie kwoty. Ten cel „kręcił” ją bez porównania bardziej niż oszczędzanie na emeryturę – sama z nim do mnie przyszła. Tutaj więcej o tym, czy warto regularnie oszczędzać.

Po rozmowie zdecydowaliśmy, że najważniejsze jest dla nas, żeby proces oszczędzania był:

a) bezpieczny i jasny dla mojej żony,
b) nieangażujący,
c) praktyczny i wygodny.

Pod to dobieraliśmy indywidualne konto emerytalne. Mi zależało na tym, żeby nie narzucać swoich przekonań i preferencji co do długoterminowego oszczędzania. W pierwszym momencie zapaliłem się, że powinniśmy założyć żonie IKE w funduszach inwestycyjnych z jakąś stonowaną alokacją między klasy aktywów (np. 20% udziały, 80% dług) i okresowym rebalancingiem, ale szybko porzuciłem tę myśl.

Moja żona nigdy w ten sposób nie oszczędzała, nie wykazywała ochoty, żeby to zmienić, a na dodatek zaabsorbowała „z otoczenia” sporo negatywnych uprzedzeń do tej formy oszczędzania („A jak stracimy te pieniądze?”). Najważniejsza była dla niej przewidywalność, bezpieczeństwo i wygoda, a nie szansa na wyższe stopy zwrotu.

Mimo że sam prowadzę swoje indywidualne konto emerytalne w funduszach inwestycyjnych (IKE Plus) i zarządzam kilkoma (sub)portfelami naszych oszczędności (np. w funduszach parasolowych w Supermarkecie Funduszy Inwestycyjnych mBanku i BossaFund, na polisie inwestycyjnej oraz na rachunkach maklerskich), nie chciałem przejmować kontroli nad tym „projektem oszczędnościowym” mojej żony. W ogóle niechętnie doradzam innym, nawet rodzinie, w co dokładnie i jak lokować pieniądze, jeśli chodzi o tzw. ryzykowne klasy aktywów. Wystarczy mi, że biorę pełną odpowiedzialność za siebie - niektórzy nawet z tym mają problem.

W tej sytuacji do parametrów mojej żony najlepiej pasowało albo IKE w rachunku oszczędnościowym w banku, albo IKE w detalicznych obligacjach skarbowych w domu maklerskim PKO BP. To są przewidywalne, jasne i „bezpieczne” sposoby oszczędzania.

Drugim kryterium była wygoda i praktyczność. Chodziło o to, żeby bez wysiłku podpisać umowę. Jeśli to możliwe – nie mnożyć dodatkowych bytów bankowych, haseł i loginów, a także mieć wgląd w stan konta. W tym momencie odpadły wszelkie banki spółdzielcze, które miewają na rachunkach IKE bardzo atrakcyjne oprocentowanie, ale do założenia konta konieczna jest wizyta w oddziale (np. w Miliczu, Wołominie, Oleśnicy, Czarnym Dunajcu albo Jordanowie).

Najprostszym rozwiązaniem byłoby IKE w rachunku oszczędnościowym w banku, z którego usług i tak już korzysta moja żona. Tak się składa, że jej bank (Millennium Bank) od wielu lat ma wyróżniającą się ofertę depozytową na IKE. Ma też oddział kilka minut pieszo od miejsca, gdzie mieszkamy.

Zdecydowaliśmy się więc na podpisanie umowy o rachunek oszczędnościowy IKE w Millennium Banku, który został zintegrowany z kontem osobistym (Konto 360°) w Millennium Banku. Moja żona widzi ten rachunek w swojej „normalnej” bankowości internetowej oraz w aplikacji mobilnej. Może łatwo robić przelewy. Nie musi pamiętać innych loginów i haseł, żeby monitorować stan oszczędności.

Wszystkie warunki spełnione. Mamy sposób na regularne oszczędzanie „na przyszłość dzieci”, który jest:

a) bezpieczny i jasny dla mojej żony,
b) nieangażujący,
c) praktyczny i wygodny.

Jakie są warunki na IKE w rachunku oszczędnościowym w Banku Millennium?

IKE w rachunku oszczędnościowym w Banku Millennium to tradycyjny depozyt bankowy, gwarantowany przez BFG.

Jego oprocentowanie jest zmienne, ustalane decyzją banku. Odkąd obserwuję ten rynek (czyli od początku 2012 roku) Millennium cały czas znajduje się w czołówce oprocentowania na IKE w bankach komercyjnych. W przeciwieństwie do wielu instytucji nie „karze” klienta niższym oprocentowaniem za to, że jego depozyt jest opakowany w indywidualne konto emerytalne.

Gdy zakładaliśmy to konto w lipcu ubiegłego roku, oprocentowanie wynosiło 4% w skali roku. Po serii obniżek stóp procentowych bank obniżył je do 3% w skali roku i takie warunki utrzymują się w Millennium do chwili publikacji tego artykułu.

To oprocentowanie porównywalne do obecnego oprocentowania zwykłych rachunków oszczędnościowych z górnej części rankingów, np. BGŻ Optima, Bank ING, Bank Millennium czy Bank Smart.

Dzięki ochronie oszczędności na IKE przed podatkiem Belki (naliczanym na rachunkach bankowych przy każdej kapitalizacji), wszystkie odsetki dopisywane są do rachunku IKE w Millennium w całości. To sprawia, że 3% w skali roku to oprocentowanie netto. Tymczasem oprocentowanie zwykłych rachunków to oprocentowanie brutto, nie uwzględniające podatku. Odpowiednikiem oprocentowania brutto dla IKE na rachunku oszczędnościowym w Banku Millennium jest ok. 3,7%.

Czyli na zwykłych kontach u konkurencji da się zarobić mniej więcej 3% rocznie brutto, na IKE w Millennium 3,7% rocznie brutto.

Albo inaczej. U konkurencji na zwykłych kontach da się zarobić jakieś 2,5% netto (po uwzględnieniu podatku Belki przy kapitalizacji odsetek), na IKE w Millennium 3% rocznie netto (ponieważ podatek Belki nie jest naliczany przy kapitalizacjach).

Co ważne – rachunek IKE w Millennium jest kapitalizowany raz w roku (zwykłe konta zazwyczaj co miesiąc). Z informacji, jakie uzyskałem na infolinii, bank dopisuje odsetki w rocznicę założenia rachunku. Ma to minimalny negatywny wpływ na realne oprocentowanie. Częstsza kapitalizacja jest generalnie korzystniejsza.

Zła wiadomość: rachunku oszczędnościowego w formie IKE w Banku Millennium nie założymy przez internet czy telefon. Trzeba pofatygować się do oddziału banku i podpisać umowę.

Dobra wiadomość: ustaliłem na infolinii, że nie trzeba posiadać w Banku Millennium konta osobistego czy innych produktów. Rachunek oszczędnościowy IKE to produkt sam w sobie i może być jedyną usługą, z jakiej korzystamy w tym banku. Nie wiem, czy mamy wtedy wgląd w stan konta przez internet – moja żona prowadzi w Banku Millennium swoje finanse osobiste (Konto 360°), więc w momencie podpisania umowy korzystała już z bankowości internetowej i mobilnej.

Aktualizacja 23 marca 2015r. Po przeczytaniu tekstu napisał do mnie pan Arek: "W Millenium nie da się otworzyć tylko IKE bez posiadania tam jakiegoś konta. A przynajmniej nie dało się rok temu, jak szukałem IKE i już byłem w oddziale gotowy do podpisania umowy." W takim razie są dwie wersje wydarzeń - z infolinii (można) i klienta z pierwszej ręki (nie można).

Rachunek jest prowadzony bezpłatnie. Minimalna pierwsza wpłata to 100zł.

Dlaczego IKE, skoro żona nie oszczędza na emeryturę?

Tłumaczyłem to kiedyś w e-mailu do czytelniczki, pani Urszuli. Napisała do mnie następującą wiadomość przez formularz kontaktowy na samym dole strony Moja Przyszła Emerytura:
„Przypadkiem natrafiłam na pana stronę i przyznam, że zostałam tu na dłużej. Dziękuję za wszystkie cenne wskazówki. Mam 27 lat i nie mam właściwie żadnej wiedzy na temat oszczędzania, dzięki panu to się powoli zmienia.
Posiadam ubezpieczenie kapitałowe na życie w Metlife, jednak ostatnio po przeliczeniu okazało się że przez 5 lat nic nie zarobiłam. Jestem na zero, ani zysku ani strat. Ten fakt sprawił, że z wielką nieufnością podchodzę do oszczędzania.
Obecnie szukam produktu, który pomógł by mi odkładać małe kwoty. To jest dla mnie 50-150 zł miesięcznie. Były by to kwoty pochodzące głownie z "prezentów", jakie moja mała córeczka dostaje od dziadków. zależy mi na bezpiecznym oszczędzaniu przez około 20 lat, tak aby małymi kwotami, nieregularnymi pomóc dziecku na starcie w dorosłym życiu.
Znajoma polecała mi IKE, jednak po przeczytaniu informacji na pana stronie, jestem zmieszana. Wypłata środków przed 60 rokiem życia nie uchroni mnie przed podatkiem belki. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że KAŻDA lokata jest objęta tym podatkiem. Zupełnie nie wiem, jakimi produktami się zająć. Bardzo proszę o nakierowanie mnie, pośród jakich produktów powinnam szukać”
Odpisałem dając przykład „projektu oszczędnościowego mojej żony”.

„Dzięki za e-mail. Nie sądzę, żeby było jedno idealne rozwiązanie dla wszystkich. Najważniejsze jest moim zdaniem, żeby:

1. wypracować nawyk gromadzenia oszczędności, nie konsumowania wszystkiego, nie zadłużania się,
2. unikać drogich i skomplikowanych produktów finansowych
3. unikać nadmiernego ryzyka i wszystkiego, co jest bliskie uprawianiu hazardu własnymi pieniędzmi

Nie znam żadnej metody "robienia z małych pieniędzy wielkich pieniędzy". Uważam, że warto od początku mieć rozsądne oczekiwania i być blisko rzeczywistości.

Zamiast bezpośrednio doradzać opiszę Pani, jak oszczędza moja żona (32 lata), która również chce gromadzić oszczędności na przyszłość naszych małych dzieci (22 miesięcy i 6 tygodni). Wszystkie nieregularne nadwyżki finansowe utrzymuje na zwykłym rachunku oszczędnościowym (np. BGŻ Optima, w tej chwili 3% w skali roku). Dla dzieci stara się oszczędzać co miesiąc po 100zł na IKE w Banku Millennium (też 3% w skali roku, ale ochrona przed podatkiem Belki). Depozyty bankowe wybrała, ponieważ innych narzędzi nie zna i nie rozumie, jak działają. Woli gwarancję i pewność kosztem niskiego oprocentowania.

To prawda, że gdy dzieci będą miały 15-20 lat moja żona wciąż nie będzie miała 60 lat, więc zwrot z IKE będzie się wiązać z naliczeniem podatku Belki. Ale:

a) korzystniej jest odroczyć podatek Belki niż płacić go przy każdej kapitalizacji na koncie oszczędnościowym czy lokacie (tutaj obliczenia)
b) być może za 15-20 lat nasza sytuacja finansowa będzie na tyle dobra, że nie będzie potrzeby robienia zwrotu z IKE. Pieniądze dla dzieci będą pochodzić z bieżącej pracy lub innego źródła. A oszczędności na IKE będą mogły przez kolejne lata być chronione przed podatkiem Belki. I ostatecznie przyczynią się do finansowania prywatnej emerytury mojej żony. To ważny, niedoceniany na co dzień cel.

Mam nadzieję, że Pani jakoś pomogłem.”

Na jakie oszczędności będą mogły liczyć moje dzieci za 15-20 lat?

Przewagę rachunku IKE nad przynoszącym identyczne stopy zwrotu zwykłym rachunkiem (czy rejestrem funduszy inwestycyjnych) można obliczyć. Przy okazji sprawdźmy, ile środków zgromadzi moja żona, jeśli będzie trzymać się przez lata swoich założeń w tym „projekcie oszczędnościowym”.

Założenia:
- odkłada co miesiąc 200zł „na przyszłość dzieci”, po 100zł dla każdego z synów
- rentowność tej inwestycji to 3% w skali roku w całym okresie (zastosujmy obecne oprocentowanie)
- nie uwzględniam inflacji

Sprawdźmy:
a) ile środków będzie do jej dyspozycji po 15, 16, 17, 18, 19 i 20 latach oszczędzania
b) jaka jest różnica między inwestycją chronioną przed podatkiem Belki (IKE) oraz niechronioną (np. zwykły rachunek oszczędnościowy o takim samym oprocentowaniu)

Wyniki prezentuje poniższa tabelka (dane w zł).

Czy warto założyć IKE w Banku Millennium

Gdyby projekt trwał 20 lat, żona zgromadziłaby przy takich założeniach ponad 65 tysięcy złotych dla naszych dwóch synów. Prawie 4 tysiące z tej kwoty pochodziłoby z chronienia tej inwestycji przez cały czas jej trwania od podatku Belki (tarcza podatkowa IKE).

Jeśli w tym momencie przyszłości pieniądze będą potrzebne dzieciom, będziemy mieli dwie alternatywy:
a) wypłacić oszczędności z IKE i zapłacić podatek Belki
b) opłacić potrzeby dzieci z innego źródła (np. bieżących zarobków, zwykłych lokat, itp.)

W pierwszej wersji rezygnujemy z części korzyści podatkowych. Co ciekawe, i tak odraczanie podatku Belki przez 20 lat na IKE będzie korzystniejsze niż oszczędzanie na zwykłym rachunku oszczędnościowym z kapitalizacją i podatkiem co miesiąc. Obliczmy to:

wartość końcowa netto rachunku = kapitał + odsetki – 19% odsetek

65 600zł + 17 660zł – 3 355 = 62 305zł

To wciąż więcej niż 61 729zł, które osiągnęlibyśmy na zwykłym rachunku z comiesięczną kapitalizacją. Korzyści z odraczania podatku Belki to prawie 600zł.

Ale i tak preferowanym scenariuszem jest finansowanie dzieci z innych źródeł (np. bieżących zarobków czy zwykłych oszczędności), jeśli jest to możliwe. Dlaczego? Ponieważ wtedy chronimy nasz projekt oszczędnościowy przed dużym kosztem – ok. 3,3 tysiącami złotych podatku Belki.

Możemy jednak te pieniądze zachować „przekształcając” oszczędności planowane z myślą o dzieciach w oszczędności emerytalne. I to w momencie, gdy staje się to coraz ważniejszym priorytetem w naszym życiu (za 20 lat żona będzie po pięćdziesiątce), a perspektywa spełnienia warunku wieku (60 lat) zwalniającego IKE z podatku Belki w momencie wykorzystania środków przestaje być abstrakcyjna (mniej niż 10 zamiast prawie 30 lat).

Kluczem jest to, czy będziemy dysponować w tym czasie innymi środkami, żeby sfinansować potrzeby dorosłych dzieci. Moim zdaniem warto dać sobie szansę, że tak będzie i korzystać przez kilkanaście, kilkadziesiąt lat z tarczy podatkowej IKE, nawet jeśli naszym priorytetem tu i teraz nie jest oszczędzanie na prywatną emeryturę.

Tutaj wszystkie artykuły o trzecim filarzeIKE oraz IKZE.

28 komentarzy:

  1. Witam, ja także mam IKE w tym banku, przyznam, że nie znam się na tych "spekulacjach" finansowych dlatego wybrałem bank - ike jako lokata , kiedyś było zachęcające 5 %.... Nie mam pewności czy skorzystam z tych środków... a jednak odkładam ok 300-400 zł miesięcznie, czy to dużo czy mało nie wiem. Po latach troszkę się tego uzbierało i jakby co to zawsze mogę w "nagłej" sytuacji wypłacić, albo kiedyś będzie mogła mieć zastrzyk gotówki rodzina. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. "W tym momencie odpadły wszelkie banki spółdzielcze, które miewają na rachunkach IKE bardzo atrakcyjne oprocentowanie, ale do założenia konta konieczna jest wizyta w oddziale (np. w Miliczu, Wołominie, Oleśnicy, Czarnym Dunajcu albo Jordanowie)."

    A SK Bank, w którym mam IKE, a umowę podpisywałem przy Pl. Powstańców Warszawy?
    Oczywiście to tylko jedna z warszawskich lokalizacji, których jest w sumie 7.

    Jeśli chodzi o całą Polskę, to SK Bank ma siedziby w około 30 miastach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do SK Bank - Górny Śląsk oraz Warszawa to nie jest "cała Polska".

      Co do banków spółdzielczych - jeśli ktoś ma je w swoim zasięgu i jest gotowy się z nimi związać umową o IKE, tylko korzystać z dobrego oprocentowania.

      Pozdrawia, proszę wracać!

      Usuń
  3. Mistrzu i Przyszły Rekinie Finansjery!
    "Każe" jest od kazać, a "karze" od karać. Różnica literki a prawie jak między debetem a kredytem.
    Pozdrowienia!
    Kuba18

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrocznio ortograficzna i następco Jana Miodka!
      Dziękuję za zwrócenie uwagi na ten wstydliwy błąd. Poprawiłem. Wyrażam czynny żal.
      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  4. Nie kupuje tego. Wole sam szukać lokat na 3,5 - 4 procent, w najlepszych pozycjach na rynku w danym czasie niż uzależniać sie od obniżek oprocentowania w jednym. Teraz spokojnie można na kapitał max 10000 rocznie znaleźć 4 procent lub nawet 6 czy 5,4 w promocjach. Wtedy nie ma różnicy na korzyść ile.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - różnica jest wtedy, gdy mamy oprocentowanie na zbliżonym poziomie.

      Poza tym - rozmawiamy o dwóch różnych rzeczach. Czy na pewno byłoby lepiej gdybym doradził żonie w ten sposób:

      "Kobieto, wpłacaj co miesiąc 200zł na najlepszą promocję bankową w tej chwili. Siedź sobie w internecie i czekaj, co się pojawi. Czytaj blogi o okazjach. Trafisz czasami coś na 5,4%, czasami coś na 3%, a czasami nawet się coś na 6% ustrzeli. I tak sobie wpłacaj do różnych banków co miesiąc 200zł. A jak się będą kończyć stare promocje, to zamykaj konta, a pieniądze przelewaj na nowe promocje. I tak sobie żongluj pieniędzmi i kontami w różnych bankach aż nasze dzieci skończą osiemnastkę."

      Podpowiedź - które z naszych oryginalnych wymagań nie spełnia Twój system:
      a) bezpieczny i jasny dla mojej żony,
      b) nieangażujący,
      c) praktyczny i wygodny.

      Życzę dużo radości z "oszczędzania na emeryturę przez latanie za promocjami bankowymi".

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  5. Zakladanie ike w banku to szczyt fnezji. Ile uszczknal skok wolomin z bfg? 25%?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że bezpiecznie czułby się Pan / Pani tylko i wyłącznie, gdyby w BFG znajdowały się środki w wysokości 100% ubezpieczonych depozytów w systemie bankowym? A jeśli nie, to co? Bezpieczniej trzymać banknoty pod pierzyną? One przecież na pewno tam są...

      Usuń
  6. Żony mamy takie same :D Generalnie kobiety, zwłaszcza młode, mają podejście typu "tu i teraz". Nie od rzeczy jest też fakt, że zdecydowana większość kobiet , mniej lub bardziej świadomie uprawia w życiu strategię bluszczu, wieszając się na mężczyźnie (lub mężczyznach :D). Wypruwający sobie zawodowo żyły facet, statystycznie żyje do tego znacznie krócej, więc kwestia zabezpieczenia starości jest często załatwiana sutą "emeryturą po mężu" (ZUS wypłaca 85% świadczenia, wystarczy aby w chwili śmierci męża żona miała skończone 50 lat - emerytura się należy nawet wtedy, gdy ona nie przepracowała w życiu ani jednego dnia!).

    Co do dokonanego wyboru dla Pana żony, to pomimo tego, że oferta Millenium nie jest najgorsza, uważam, że w perspektywie co najmniej kilkunastu lat oszczędzania warto wybrać się na "wycieczkę" do oddziału banku spółdzielczego. Różnica oprocentowania rzędu 1,5 % w takim horyzoncie czasowym robi znaczną różnicę. Ja sam, przenosząc IKZE do takiego banku, odbyłem podróż kilkadziesiąt kilometrów, a potem jeszcze spędziłem na miejscu ponad godzinę (procedura założenia tego produktu wraz z wypłatą transferową okazała się długotrwała i mozolna). Jednak uznałem, że 4,5% netto i kapitalizacja kwartalna są tego warte.

    z17 (z17@gazeta.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz! Nie mam nic przeciwko wycieczkom do banków spółdzieczych, jeśli cała operacja jest dla kogoś opłacalna, praktyczna i wygodna. My się na to nie zdecydowaliśmy.

      Żon chyba jednak nie mamy takich samych. Ostatnie, co bym o niej powiedział, to że uprawia "strategię bluszczu" i żyje nieistotnym tu i teraz. Wkład każdego z nas we wspólne finanse szacuję na mniej więcej 50%. Nie widzę też specjalnych różnic w naszym potencjale zawodowym. Pod kątem pracowitości uznaję nawet swoją niższość.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  7. W Banku Millenium da się założyć samo konto techniczne z IKE zakładałam końcem września 2014 wraz z aktywacją elektronicznego kanału dostępu - nie jest niezbędne konto osobiste :-)
    pozdrawiam,
    subskrynent

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, dzięki. Czyli dylemat z treści rozwiązany. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  8. IK(z)E bankowe ma (moim zdaniem) jedna podstawową wadę - jeżeli ktos w pewnym momencie dojdzie do wniosku, że pragnie zmienić sposób trzymania pieniedzy musi
    a) znaleźć inne miejsce inwestowania
    b) zrobić transfer

    Przez zmianę sposobu oszczedzania rozumiem nie tylko nagła chęć inwestowania w akcje/fundusze akcyjne ale choćby w wypadku jakiegoś kryzysu szybkie przewalutowanie pieniędzy
    Biorąc powyższe pod uwagę uwazam, że jednak IK(z)E funduszy ma przewagę - można trzymać wszystko w gotówkowym (co de facto będzie praktycznie tym samym co lokata bankowa. Zlecenie stałe i mamy co miesiąc inwestycję.
    Owszem, płacimy koniecznością zapamiętania nowego loginu - ale za to możemy w razie czego zrobić konwersję an fundusze obligacyjne europejskie/globalne. I kwestia w razie czego jakichś środków na funduszach mających coś wspólnego z akcjami - kwestia ta nie jest zamkniętą.
    I tu wielkie pole do popisu by zrobić porównanie ofert takowych IK(z)E - bo są instytucje uczciwe, bezprowizyjne i fundusze z całym mnóstwem mniej lub bardziej ukrytych opłat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem ten komentarz, jakbym sam go napisał. Też uważam IKE i IKZE w funduszach za optymalne rozwiazanie ze względu na dostęp do klas aktywów (w tym np. rynku pieniężnego pokrewnego lokatom bankowym). Był to jeden z ważnych powodów, dla których sam zdecydowałem się na lokowanie w ten sposób długoterminowych oszczędnościi "wyprowadzenie" ich z systemu bankowego. Takie podejście konsekwentnie promuję na tej stronie, szczególnie podejście oparte o świadomą i przemyślaną alokację między klasy aktywów. To jest dla mnie najważniejsza zasada porządkująca moje oszczędności.

      Ale IKE / IKZE żony chciałem dopasować do jej aktualnej wiedzy, chęci zdobywania nowej wiedzy, potrzeby wygody i przewidywalności. Nie chciałem narzucać swoich przekonań. Po prostu chciałem pomóc jej zorganizować długoterminowe oszczędności na jej zasadach. Mam świadomość, że to może być suboptymalne rozwiązanie, ale za to jest dopasowane do jej potrzeb. To moim zdaniem ważniejsze niż obiektywna optymalizacja, w którą nie wierzy lub której nie rozumie oszczędzający i która podkopuje jego konstruktywne zachowania (np. comiesięczne transfery krótkoterminowych oszczędności na rachunek do regularnego oszczędzania).

      Pozdrawiam, proszę wracać.

      Usuń
  9. IKE i IKZE warto założyć "na słupa" rodzinnego babcie z opcja dziedziczenia.

    Szybki dostep do pieniedzy bez Belki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Można. Nie zastanawiałem się, czy warto. Nie praktykuję. Nie mam potrzeby. Pozdrawia, proszę wracać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Michale! Dziękuję za bardzo fajny artykuł. Przeczytałem jako ciekawostkę zaraz po publikacji, a teraz się zastanawiam poważnie nad przeniesieniem IKE do banku właśnie. Dotychczas oszczędzałem na IKE-Obligacje, ale oprocentowanie EDO0425 spadło do 2,5% w pierwszym okresie. Nie przepadam za ryzykiem i dziesięciolatki dotychczas mi się wydawały bardzo sympatyczną opcją, ale 3% to już dla mnie próg. Wiem, że długa perspektywa, że brak Belki, że pewność bo rząd gwarantuje, że deflacja, ale czas już chyba zabrać zabawki do innej piaskownicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz! Jedyny problem, jaki widzę, polega na tym, że oprocentowanie depozytów w bankach jest zmienne. Nie zdziwiłbym się, gdyby Millennium "uszczknęło" co nieco z dzisiejszych 3% w skali roku. W wielu bankach 3% rocznie nawet poza IKE na niepromocyjnych depozytach to rarytas, więc maleje motywacja osób decyzyjnych w Millennium, żeby utrzymać obecny poziom oprocentowania. Ja przenosząc się do IKE w banku brałbym w każdym razie taki scenariusz pod uwagę i nie koncentrował się na obecnym poziomie oprocentowania jako czymś stabilnym.
      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  12. Ufff czyli nie jestem sam:). Szukam podobnego rozwiązania z IKE dla żony z tymże w kategorii jej przyszłej dodatkowej emerytury zgodnie z zasadą:
    a) bezpieczny i jasny dla mojej żony,
    b) nieangażujący,
    c) praktyczny i wygodny.

    Jest klientką PKO i raczej nie chciałbym na niej wymuszać zmian banku. Wiadomo o co chodzi. Proste oszczędzanie, mały przelewik raz w miesiącu i tyle. Podgląd co i jak:)

    Doradź proszę Michale który z ich produktów IKE możemy spokojnie wdrożyć z myślą długoterminową emerytalną do 60.

    Miłego dnia

    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,

      co do IKE w banku - uważam że konto w SK Banku bije inne na głowę, w tym "Wasze" Millenium. W tej chwili, po obniżkach stóp procentowych, oprocentowanie wynosi 5.5%

      http://skbank.pl/pl/oferty/dla_ciebie/rachunki_oszczednosciowe/ike-270.html

      UWAGA - ten bank pobiera prowizje za prowadzenie konta 2PLN/miesiąc. Jeżeli ktoś dopiero zaczyna wpłaty po np. 200zł/mies. to poniekąd "prowizja" wynosi 1% od wpłat w pierwszym roku; w kolejnych latach procentowo opłata będzie się zmniejszać (bo opłata 2zł jest stała za prowadzenie, niezależnie od wysokości rachunku).

      Mam to konto od końca 2012 roku - wtedy było 7.5%, 25.03.2015 zeszli na 5.5% ale i tak jest to niewiarygodnie dobra oferta. W moim przypadku średnia "stopa zwrotu" wyniosła w okresie 12/2012 - 30/04/2015 6.45% - oczywiście jest to wynik netto, bo jak wiemy przy IKE nie ma podatku Belki.

      Idąc za przykładem Twojej żony - oszczędzanie 200zł przez 20 lat:

      Millenium: 3%, rata 200zł/mies.: 65,825 (zysk 17,825zł)
      SK Bank: 5.5%, rata 198zł (200zł minus opłata 2zł): 86,650zł (zysk 38,650zł)

      Na chwilę obecną - jednak Millenium nie wydaje się wyborem optymalnym - potencjalny zysk u konkurencji jest o ~110% wyższy! Przyznasz że warto wybrać się na wycieczkę do miasta z oddziałem i zapisać sobie nowy login? :) I jeszcze na lody starczy :) A potem konto jest 'bezobsługowe' przez 20 lat.

      Pozdrawiam i dziękuję za super bloga;

      /Marcin

      Usuń
    2. Masz rację. Nie da się dyskutować z tymi obliczeniami. W treści i w innych komentarzach wielokrotnie podkreślałem, że celem mojej żony nie było wyłącznie optymalizowanie stóp zwrotu. To nie było jedyne kryterium. Dlatego zdecydowaliśmy się na 2 minutowy spacer do oddziału Millennium Banku, żeby zacząć oszczędzać na IKE. Jeśli moja żona zasygnalizuje mi, że liczą się dla niej inne kryteria, pomogę jej oczywiście wybrać inne IKE i po prostu się tam przeniesiemy. Póki co IKE w Millennium spełnia swoją funkcję.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    3. Przyjrzałem się ofercie instytucji finansowych z grupy PKO BP w szczegółach. Zapraszam http://www.mojaprzyszlaemerytura.pl/2015/05/ike-pko-opinie-czy-warto-emerytura.html.

      Usuń
  13. W ramach ciekawostek (to nie jest żadna polemika ze słusznością IKE!) - jest dość ciekawy produkt w pewnym SKOK-u - Nike

    Zgodnie z ofertą, Kasa zobowiązuje się płacić odsetki o 2% (punkty procentowe) więcej ponad oprocentowanie 3-letnich obligacji skarbowych Skarbu Państwa. Po 5 latach dołożą 0.2% punktu + miesięczną składkę, potem kolejne 0.2%, i 2 składki, itd.

    http://skoknike.pl/osobiste-oszczednosci-na-emeryture,aw21,26

    Nie jestem żadnym reprezentantem SKOK Nike ;) - ale postanowiłem się tym znaleziskiem podzielić, jako dość ciekawym i zaskakującym produkcie, z gwarantowanym zystkeim brutto/netto, z pewnościa ponad inflację. W ramach testów - założyłem tam konto dla wnuczków , ze składką 100zł/mc (wnuczków na razie nie mam - mam 35 lat, ale skoro procent składany ma zadziałać to... :) )

    Co ważne - nie ma od tego żadnych opłat, kruczków i potrąceń, a piszą, że pieniądze można w każdej chwili wypłacić.

    Ciekawe, prawda?

    /Marcin

    PS Nike. Nie chcę teraz wchodzić w dyskusję o kondycji / finansach SKOK-ów, spór polityczny również pozostawiam na boku - dla mnie ważne jest, że oszczędności w SKOK-ach chronione są przez BFG tak jak bankach; nie wchodzę również w rozważania czy SKOK Nike będzie istniał za 5 albo 10 lat - nie wiem tego i wiedzieć nie będę. Oczywiście afera w SKOK Wołomin / wypłata gwarancji rzuca cień na instytucje SKOK-ów - ale tak jak napisałem - dla mnie ważne są gwarancje BFG, a inne aspekty schodzą na inny plan i inną tematykę dyskusji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podzielenie się znaleziskiem. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  14. fakt. teraz to już konta oszczędnościowe, jak lokaty. A lokatom spada oporcentowanie. ja korzystam z osczędnościowego konta w banku smart i sobie chwale. Szukam wlasnie innych bo móże coś sie zmieniło w tym temacie, ale chyba sobie odpuszcze i bede lojalnym klientem bo to wiecej zachodu niż bylby zysk. Reasumując jeśli kots się zastanawia t oja dkoładam swoją cegiełekę na Bank Smart.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zauważyłem w tym artykule informacji odnośnie kosztów związanych z wcześniejszym wyprowadzeniem środków. I tak:

    Opłata manipulacyjna za wypłatę środków w wysokości:
    1) sumy wszystkich naliczonych odsetek w przypadku wycofania środków w okresie pierwszych 6 miesięcy od dnia założenia IKE,
    2) połowy naliczonych odsetek w przypadku wycofania środków w okresie 6 - 12 miesięcy od dnia założenia IKE,
    3) brak opłat w przypadku wycofania środków po okresie 12 miesięcy od dnia założenia IKE.

    źródło: https://www.bankmillennium.pl/delegate/managedfiles/2/latest


    Rozumiem że w przypadku gdyby oprocentowanie konta spadło drastycznie i ktoś chciałby przenieść swoje środki na ike w innym banku to musi liczyć się z utratą całości lub połowy wypracowanych odsetek ?

    OdpowiedzUsuń

A co Ty sądzisz?