środa, 13 kwietnia 2016

„Młodzi bogowie” Prudential – jaką formę oszczędzania na emeryturę i przyszłość dziecka proponuje ten ubezpieczyciel?




Mój szwagier: „Ta reklama jest o mnie. Czuję się jak młody bóg. Nie oszczędzam na przyszłość. Nic nie robię, żeby to zmienić”.

Prudential na pewno udało się zdefiniować problem. Reklamy z serii „Młodzi bogowie” trafiają w dziesiątkę. Za marketing tej firmie ubezpieczeniowej należy się jakaś nagroda.

Gdyby to tylko było takie proste. Gdyby tylko najmocniej promowane oferty były jednocześnie najlepsze dla klienta. Gdyby tylko ilość wyświetleń reklamy w telewizji przekładała się na jakość rozwiązania. Oczywiście to tak nie działa.

Na wniosek szwagra przyglądam się, jaka forma oszczędzania na emeryturę i przyszłość dziecka kryje się za kampanią „Młodzi bogowie” firmy Prudential.


TLDR (artykuł w jednym zdaniu)


Prudential Młodzi Bogowie opinia o premiopolisach
Podoba mi się, jak Prudential zdefiniowało problem oszczędzania na przyszłość w reklamach “Młodzi bogowie”, ale premiopolisy tej firmy to tylko jeden z wielu sposobów, w jaki można ten problem rozwiązać.

Miejsce w szeregu


Mógłbym przybić piątkę ludziom, którzy stworzyli kampanię „Młodzi bogowie”. Bardzo podobnie widzę problem długoterminowego oszczędzania.

To prawda, że drobne kwoty mogą w dłuższym okresie złożyć się na większy kapitał (więcej). To prawda, że gdy jesteśmy młodzi, zdrowi i dobrze zarabiamy, powinniśmy zabezpieczać się na gorsze czasy i przyszłość (więcej). To prawda, że publiczny system emerytalny zapewni obecnym 30-50 latkom prawdopodobnie tylko środki na skromne życie po zakończeniu pracy. To prawda, że wychowanie i wykształcenie dzieci jest kosztowne.

Diagnoza sytuacji jest trafna. Na to wszystko rzeczywiście warto się przygotować.

Tylko jeśli zaczynamy od reklamy lub kontaktu z doradcą / agentem jednej firmy, jest zagrożenie, że zbyt szybko, bez sprawdzenia i porównania innych ofert, uznamy, że jest to „jedyne” wyjście z sytuacji. Tak by to wyglądało na schemacie.

Premipolisy Prudential oszczędzanie na emeryturę
Czy premiopolisy Prudential to dobre rozwiązanie problemu braku oszczędności?

Gratulacje! Właśnie zdecydowaliśmy się na coś w ogóle nie wiedząc o innych sposobach rozwiązania tego samego problemu.

Tymczasem drugim krokiem po odkryciu problemu nie powinno być rzucenie się na pierwsze dostępne rozwiązanie. Tym krokiem powinno być przyjrzenie się różnym sposobom i możliwościom rozwiązania problemu. Tak by to wyglądało na schemacie.

Młodzi Bogowie Prudential czy warto tak oszczędzać na emeryturę
Długoterminowe oszczędzanie można zorganizować na wiele sposobów, w różnych instytucjach

Czy chcę przez to powiedzieć, że ubezpieczenia na życie i dożycie Prudential (tzw. premiopolisy) to złe rozwiązanie problemu długoterminowego oszczędzania i zabezpieczania siebie i bliskich?

Absolutnie nie!

Chcę zacząć od tego, że to jedno z wielu możliwych rozwiązań.

Premiopolisy Prudential dla „młodych bogów” – co to takiego?


Firma Prudential lubi nazywać swoje produkty oszczędnościowe premiopolisami. OK – niech im będzie. Pamiętajmy tylko, że to nazwa marketingowa / handlowa.

Premiopolisy Prudential to ubezpieczenie na życie i dożycie ze składką regularną z możliwością zawarcia dodatkowych umów ochronnych.

W „gołej” wersji mogłoby to wyglądać tak:

Pierwsza historia: przez 10 lat wpłacam co miesiąc 300zł, na zakończenie umowy, po 10 latach, Prudential wypłaca mi gwarantowaną sumę ubezpieczenia oraz premie.

Druga historia: przez 15 lat wpłacam co kwartał 1000zł, umieram przed zakończeniem umowy, Prudential wypłaca gwarantowaną sumę ubezpieczenia oraz premie uprawnionym lub uposażonym (np. rodzinie).

Klient może wybrać dodatkowe (i dodatkowo płatne) opcje, np.:

  • gwarancję świadczenia w wysokości wpłaconych składek
  • przejęcie przez Prudential opłacania składek w razie choroby lub utraty pracy
  • ubezpieczenie zdrowotne

Do klienta należy m.in. wybór:

  • częstotliwości wpłacania składek
  • wysokości składek
  • długości okresu ubezpieczenia
  • profilu oszczędzania (konserwatywny lub zrównoważony)

Klient nie zarządza swoimi oszczędnościami (jak na tzw. polisach inwestycyjnych). Wszystkie umowy zawarte w tym samym roku i z takimi samymi parametrami są traktowane równorzędnie (np. identyczne premie).

Wypowiedzenie umowy przed jej zakończeniem oznacza dodatkowe koszty dla klienta. Polisa określa tzw. gwarantowaną wartość wykupu (ściągnij OWU premiopolisy „Emerytura bez obaw”).

Świadczenia z ubezpieczenia na życie i dożycie w Prudential nie podlegają opodatkowaniu tzw. podatkiem Belki.


Inne drogi do tego samego celu


Czyli Prudential proponuje młodym bogom regularne oszczędzanie w ramach ubezpieczenia na życie i dożycie z możliwością rozbudowy o dodatkową ochronę przez cały okres umowy.

Efektem ma być poczucie bezpieczeństwa przez cały okres oszczędzania oraz kapitał do wykorzystania w przyszłości, np. za 15 czy 20 lat. Czy to samo można osiągnąć w inny sposób?

Jak najbardziej. Napisałem w przeszłości poradnik o tym, czy i jak warto regularnie oszczędzać drobne kwoty. W skrócie, możemy to robić:

  • na depozytach bankowych (np. rachunkach oszczędnościowych)
  • w funduszach inwestycyjnych lub emerytalnych
  • bezpośrednio w udziałowych (akcje), dłużnych (obligacje) i strukturyzowanych (certyfikaty) papierach wartościowych

Praktycznymi narzędziami do regularnego oszczędzania są IKE (podstawowe informacje) i IKZE (podstawowe informacje). Ich wielką zaletą jest uprzywilejowany status podatkowy.

Osobiście swoje długoterminowe oszczędności prowadzę na IKE Plus z funduszami inwestycyjnymi w NN TFI (polecam) oraz na IKZE w domu maklerskim BDM.

W przeszłości w szczegółach opisałem, w jaki sposób działam i jakie odnoszę wyniki (IKE, IKZE). Stworzyłem też ranking wszystkich dostępnych na rynku umów o indywidualne konto emerytalne oraz indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego.

Jaka jest dobra alternatywa?


Wróćmy do reakcji mojego szwagra na reklamę „Młodzi bogowie” firmy Prudential. On naprawdę sprawiał wrażenie, jakby poszukiwał jednego rozwiązania. Jakiegoś miejsca czy konta, na które będzie mógł przelewać co miesiąc pieniądze i po prostu przestać się wszystkim martwić.

Premiopolisy Prudental mają mnóstwo opcji. Prawdopodobnie da się je tak skonfigurować, że ubezpieczymy się od większości ryzyk, a na dodatek jakaś część łącznej składki będzie zasilać długoterminowe oszczędności. Byłoby to pewnie bardzo drogie.

Mam trochę inne podejście.

Nie szukam jednego produktu finansowego, który mnie uszczęśliwi dzisiaj i w przyszłości. Uważam, że rozwiązaniem problemu nie są ani premipolosy Prudential, ani żaden inny pojedynczy produkt. Nie ma jednej „tabletki”, która załatwi wszystko.

Prawdziwym rozwiązaniem problemu jest uporządkowanie swoich finansów osobistych.

Najlepiej zacząć od spraw najbardziej podstawowych:

  • ograniczyć lub spłacić długi, szczególnie konsumpcyjne
  • wprowadzić choćby prosty budżet domowy do monitorowania dochodów i wydatków
  • odłożyć trochę pieniędzy na czarną godzinę na zwykłym koncie oszczędnościowym
  • zoptymalizować swoje konta bankowe i karty płatnicze (więcej)

Gdy proste, codzienne rzeczy dobrze działają, dużo łatwiej myśleć klarownie o bardziej zaawansowanych problemach, w tym oszczędzaniu na odległą przyszłość swoją czy rodziny.

Na tym etapie kluczowe jest dobranie narzędzi do naszych potrzeb, możliwości i ograniczeń. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby korzystać z kilku form oszczędzania jednocześnie, np. depozytów bankowych, funduszy inwestycyjnych, rachunku maklerskiego i ubezpieczenia na życie i dożycie.

Szczególną uwagę warto przywiązywać do kosztów – w długim terminie pomniejszają rentowność oszczędności, nie zawsze dostarczając w zamian jakiejś wartości.

Osobiście nie jestem fanem ubezpieczeń na życie i dożycie jako narzędzia do gromadzenia długoterminowych oszczędności. Zrażają mnie wysokie koszty i wysoki stopień skomplikowania umowy.

Nawet gdybym zdecydował się na premipolisę Prudential, wybrałbym składkę zdecydowanie poniżej moich maksymalnych możliwości (np. 15-20% tego, co chciałbym oszczędzać), a resztę pieniędzy utrzymywał w innych miejscach – z łatwiejszym dostępem do środków i o niższych kosztach. Część to mogłyby być zwykłe depozyty bankowe, część aktywa rynkowe (np. przez fundusze inwestycyjne lub bezpośrednio). Wykorzystywałbym uprzywilejowany status i oferty specjalne na IKE i IKZE.

Ale ja to ja. Mój szwagier jest inny. Wielu klientów nie chce podejmować zbyt wielu decyzji. Nie czuje potrzeby zagłębiania się w tematykę. Nie chce zbyt wielu kont lub umów. Nie chce niepewności. Nie chce nieprzewidywalnych wyników.

Z ich punktu widzenia premiopolisy Prudential (i podobne umowy jak np. Ergo Hestia Eventus Duo) to może być praktyczne rozwiązanie. Być może dzięki nim przestaną się czuć jak młodzi bogowie? Muszą tylko pamiętać, że podpisują wieloletnią umowę, stosunkowo złożoną i kosztowną, wobec której istnieją praktyczne alternatywy.


19 komentarzy:

  1. Reklamowany spotami z serii "Młodzi Bogowie" produkt Prudentiala nazywa się "Emerytura bez obaw" i jest bardzo słaby (co zresztą dziwne nie jest - ktoś musi sfinansować te natrętne reklamy).

    Jest to kolejny produkt Prudentiala, który domyślnie mami klientów prywatną emeryturą, a de facto nie ma z nią absolutnie nic wspólnego. Towarzystwo oferuje ubezpieczenie życia i zwrot wpłaconych składek po okresie zapadalności polisy, natomiast NIE OFERUJE emerytury (renty dożywotniej) ze zgromadzonego kapitału. Czyli istoty sprawy, do której odnoszą się wspomniane wcześniej reklamy i ogólny przekaz podprogowy Towarzystwa. Jest to swoiste mistrzostwo świata w legalnym oszustwie.

    Produkt Prudentiala jest zatem bzdurą do sześcianu, bo odkładać pieniążki dla samego odkładania można sobie samemu, bez niepotrzebnego i kosztownego pośrednictwa ubezpieczyciela. W wariancie bezpiecznym służą do tego konta IKE / IKZE w formie depozytu bankowego, które nie mają żadnych opłat oraz nie wiążą klientów wieloletnimi umowami (konto IKE można zlikwidować w każdej chwili - zapłaci się tylko podatek Belki). Ubezpieczyć się ochronnie od różnych ryzyk, ze śmiercią włącznie, można się zaś oddzielnie i wyjdzie to dużo taniej.

    Ps. Jedno co trzeba przyznać, to to, że te reklamy Prudentiala są faktycznie dobre i sam znam ludzi, co zareagowali dokładnie tak jak Pana szwagier.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczyłem na Pana komentarz. Dzięki. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. Co by Panowie (MS, z17) polecili w takim razie w zakresie "prywatnej emerytury" (odnoszę się do komentarza z17, gdzie jest napisane, czym prodential nie jest) w jednym produkcie? Czy w ogóle jest u nas dostępny taki produkt?

      Usuń
    3. Prudential proponuje produkt do gromadzenia oszczędności, z17 wydaje się mówić raczej o jakimś produkcie do konsumowania oszczędności, np. o tzw. rencie kapitałowej.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    4. @ Unknown

      Nie chciałbym niczego konkretnego polecać, bo z doświadczenia wiem, że powoduje to zaraz hejt i wyzywanie od naganiaczy. Nie jestem agentem, niczego nie sprzedaję, a wyzwisk mam dość. Po prostu są na rynku typowe ubezpieczeniowe produkty emerytalne, czyli takie, gdzie po x latach wpłacania otrzymuje się na koniec emeryturę (rentę dożywotnią). Przykłady pierwsze z brzegu - "Ubezpieczenie na życie z gwarantowaną emeryturą" (Pramerica), "Aegon Gwarantowany Program Emerytalny Plus" (Aegon), "Gwarantowana Emerytura+" (Metlife). W porównaniu z powyższymi klasycznymi produktami emerytalnymi propozycja Prudentiala jest ni w pięć ni w dwadzieścia.

      Usuń
    5. Nie dajcie się naciągnąć! Tak naprawdę zarabiają ubezpieczyciele.
      Pobierają prowizję i po 6 latach płacenia /u mnie/ zabrali mi ponad 2500zł
      Rezygnując wcześniej tracimy większość wpłaconych składek i tu znowu zarabia ubezpieczyciel.
      I o to chodzi. Wpłacać np przez kilka lat i zrezygnować. Tak zarabiają. Muszą też opłacić agentów i to nie mało.
      NIE POLECAM
      Artur
      A reklama!! Ile kosztuje?!!!! Kto za to zapłaci??

      Usuń
    6. Czy wg Pana, Panie Arturze, Ubezpieczyciel tak strasznie zarobi, jeżeli zabierze Panu 2500 zł po 6 roku, a już kilka lat wcześniej wypłacił np. 100 000 zł Żonie (Wdowie) człowieka, który zdążył wpłacić na konto firmy 300 zł? Proszę nie popadać w skrajność.
      Wiadomo, że ułamek z każdej Umowy ląduje u Ubezpieczyciela jako jego zysk. Czy wie Pan, skąd wynika różnica między ceną piwa 3 zł w sklepie, a 8 zł w restauracji?

      Usuń
  2. Ciekawy jestem kiedy pojawią się w Polsce produkty jak te opisane w książce "Money,mistrzowska gra".Są one dostępne w Stanach i wręcz tak niesamowicie dobre,że aż nie do uwierzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tymi produktami są ...
      I działają w następujący sposób ...
      A ich najbliższym polskim odpowiednikiem jest ...

      Świat byłby lepszy, gdyby komentarze w internecie były chociaż trochę bardziej kompletne.

      Książki nie znam i nie planuję poznać.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. Jeśli Pan nie planuje poznać to Pana strata.A opisać je to trochę czasu mi zajmie więc moze w najbliższej przyszłości w skrócie je przedstawię bo nie zamierzam przepisywać przynajmniej trzydziestu stron książki.

      Usuń
    3. Też wolałbym, żeby Pan nie przepisywał książki. Wystarczy trzy zdania streszczenia. Zachęcam. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    4. W skrócie produkty te najbardziej przypominaja opisany w artykule produkt ubezpieczeniowy,z tym,że maja gwarantowaną stopę zwrotu na poziomie 6-7 % jeśli wpłacający ma powyżej 50 lat.Oczywiście można przekształcić ten produkt w dożywotnią emeryturę. Kolejny produkt to też polisa która gwarantuje zysk giełdy,ale nie ma możliwości straty ponad 1-1,5 %(którymi zabezpiecza się kapitał) tzn.giełda urosła o 30 %-mamy zysk 30% minus 1-1,5 % ,a gdy giełda traci 30 % mamy kapitał minus 1-1,5 %.Czyli partycypujemy tylko w zyskach:)Pozdrawiam

      Usuń
    5. Dzięki. W takim razie też będę czekać na takie produkty. Szansa na 30% i więcej zysku przy możliwości straty 1% - kto by nie chciał. Gwarancję zwrotu 6-7% - kto by nie chciał?

      W oczekiwaniu na takie cuda będę działał z tym, co jest dostępne tu i teraz.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    6. Te produkty też są dostępne może nie tu ale teraz napewno. Gdyby dolar tak wysoko nie stał pomyślałbym nad tym i byłoby tu i teraz.
      Pozdrawiam

      Usuń
    7. Poproszę link albo dwa do oferty / strony internetowej. Pozdarwiam, proszę wracać!

      Usuń
    8. http://lifetimeincome.com/ ten link służy do porównania rent kapitałowych i dobrania dla siebie

      Usuń
  3. Nie dajcie się naciągnąć! Tak naprawdę zarabiają ubezpieczyciele.
    Pobierają prowizję i po 6 latach płacenia /u mnie/ zabrali mi ponad 2500zł
    Rezygnując wcześniej tracimy większość wpłaconych składek i tu znowu zarabia ubezpieczyciel.
    I o to chodzi. Wpłacać np przez kilka lat i zrezygnować. Tak zarabiają. Muszą też opłacić agentów i to nie mało.
    A reklama ile kosztuje??!!
    NIE POLECAM
    Artur

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja uważam, że temat wszelkich oszczędności to indywidualna kwestia. Ja nie umiem oszczędzać. Mam osobne konto oszczędnościowe, na którym nawet jak coś odłożę, a potem coś się wydarzy, to ta kasa idzie i konto zieje pustkami. Jeśli miała bym zakładać krótkie lokaty, działało by tak samo - po zamknięciu miała bym nadplanową kasę i zaraz bym kombinowała na co ją przeznaczyć, albo cel sam by się zaraz znalazł. A ja chcę odkładać gdzieś z myślą o emeryturze, a w razie "W" zabezpieczyć rodzinę. A żeby odkładać z tą myślą MUSZĘ być do tego zmuszona i muszę nie mieć łatwego dostępu do tej kasy. Takie rozwiązanie daje mi to o co mi chodzi. Regularna składka, zabezpieczenie w przypadku śmierci, możliwość rozbudowy gdy sytuacja zawodowa się poprawi i będę mogła więcej na składki przeznaczyć i myśl, że nie opłaca mi się z tego rezygnować, bo tylko stracę tą kasę.
    Tak jak Pan napisał - należę do grupy, która nie chce mieć iluś tam kont i rozwiązań, nie chce myśleć o tym wszystkim, a jednak czuć zabezpieczenie na przyszłość. I muszę mieć w tej kwestii bat nad sobą.
    Nie można w tej kwestii generalnie polecać lub odradzić. To indywidualna kwestia.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz brzmi jakby był napisany na zlecenie firmy Prudential - ktoś widzi tylko pozytywy. Nie wiem tego na pewno, ale jest to bardzo prawdopodobne.

      Usuń

A co Ty sądzisz?