niedziela, 17 stycznia 2016

Czy limity wpłat na IKE i IKZE są zbyt niskie? Co można by w nich zmienić?




Limit wpłat na IKE w 2016 wynosi 12 165zł, a limit wpłat na IKZE to 4 866zł. Łącznie na oba dobrowolne konta emerytalne można będzie wpłacić w tym roku 17 031zł. Czy te limity są zbyt niskie i zbyt restrykcyjne? Czy są istotną wadą IKE i IKZE? Czy gdyby były wyższe, Polacy chętniej oszczędzaliby w trzecim filarze na prywatną emeryturę?

Wiele razy słyszałem takie opinie. Wiele razy czytelnicy prosili mnie o ustosunkowanie się do nich. Poniższy artykuł to moja prywatna opinia.

Nie będzie to jednak artykuł o tym, czy mi osobiście przydałyby się większe limity (kogo to interesuje?). Spróbuję zastanowić się, czy byłyby jakieś szersze korzyści z podwyższenia limitów wpłat na IKE i IKZE i w jaki sposób można by to zrobić, żeby je osiągnąć?

Jeśli ktoś potrzebuje krótkiego przypomnienia, czym są IKE i IKZE, zapraszam do tego artykułu oraz tego artykułu.

Limity IKE i IKZE - czy są zbyt niskie?
1. Limity wpłat na IKE i IKZE na tle zarobków Polaków

W pierwszym kroku zestawmy limity wpłat na IKE i IKZE z różnymi miarami zarobków Polaków. Po co? Żeby zobaczyć, jak realne jest odkładanie tego typu kwot z bieżącego wynagrodzenia za pracę czy zysku z działalności gospodarczej.

Weźmy następujące wskaźniki:

  • średnie prognozowane wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej w 2016
  • średnie wynagrodzenie w listopadzie 2015
  • medianę zarobków w Polsce w 2014
  • dominantę zarobków w Polsce w październiku 2014
  • płacę minimalną w 2016

Zestawmy je z limitami wpłat na IKE i IKZE w ujęciu miesięcznym (po prostu podzieliłem oba limity przez 12 miesięcy) i sprawdźmy, jaki procent miesięcznych zarobków stanowią dla każdego z tych wskaźników.

Limity wpłat na IKe i IKZE a zarobki Polaków

Jak czytać tą tabelkę? Gdyby ktoś, kto będzie zarabiał w 2016 roku 4 055zł miesięcznie (średnie prognozowane wynagrodzenie), chciał odkładać pełny roczny limit wpłat na IKE i IKZE, wpłaty stanowiłyby 35% jego zarobków. Gdyby chciał odłożyć tylko pełny limit wpłat na IKE, oszczędności stanowiłyby jedną czwartą jego zarobków. Gdyby chciał wykorzystać pełny limit wpłat na IKZE, oszczędności stanowiłyby 10% jego zarobków.

Z kolei dla osoby zarabiającej płacę minimalną, byłoby to odpowiednio 77% zarobków (oba limity), 55% zarobków (tylko IKE) oraz 22% (tylko IKZE).

Ale zaraz – przecież to są zarobki brutto. Te pieniądze nie są w całości do dyspozycji. To wynagrodzenie przed składkami i podatkami. A oszczędności na IKE i IKZE trafiają z zarobków netto, a nie brutto. Użyłem tego kalkulatora, żeby zamienić wartości brutto na netto.

IKE i IKZE - ile można oszczędzić z polskich zarobków

W tym ujęciu łączne limity wpłat na IKE i IKZE stanowią ok. 50% zarobków netto osoby ze średnią krajową, 80% najczęstszych zarobków w Polsce (dominanta) oraz 105% zarobków osoby zarabiającej pensję minimalną.

A przecież zanim cokolwiek oszczędzimy (nie mówię nawet o oszczędzaniu na emeryturę), musimy pokryć z bieżących zarobków koszty utrzymania i stylu życia. To nie jest powszechne, że jakaś osoba lub jakaś rodzina oszczędza 50 czy 80% swoich zarobków, szczególnie przy niskich zarobkach.

Średnia stopa oszczędzania w Polsce wyniosła w 2015 roku ok. 2% zarobków netto. Spróbujmy to przystawić do statystycznych zarobków netto w Polsce – da nam to jakiś obraz (niestety pesymistyczny) przeciętnego potencjału oszczędnościowego.

Stopa oszczędzania a IKE i IKZE

Jeśli statystyki się nie mylą, przeciętna osoba zarabiająca średnią krajową oszczędziła w 2015 ok. 58 zł miesięcznie (prawie 700zł rocznie), a przeciętna osoba zarabiająca pensję minimalną oszczędziła w 2015 ok. 27 zł miesięcznie (ponad 300zł rocznie).

Ale to nie koniec. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie odkładałby wszystkich oszczędności na IKE lub IKZE. Pierwszymi miejscami dla oszczędności są zwykłe konta osobiste oraz oszczędnościowe, a pierwszym priorytetem dla tych pieniędzy jest zapewnianie bezpieczeństwa finansowego w krótkim okresie. Na pewno nie jest nim zabezpieczanie środków na odległą o lata świetlne emeryturę.

Czyli z tych 2%, które średnio oszczędzamy, tylko drobna część może w praktyce trafić na IKE i IKZE. Tylko część można zamienić na coś, co lubię nazywać „głębokimi oszczędnościami”.

Z tego punktu widzenia limity wpłat na IKE i IKZE nie wydają się zbyt niskie. Dla zdecydowanej większości Polaków pracujących w kraju odłożenie z bieżących zarobków na ten konkretny cel (prywatą emeryturę) ponad 17 tysięcy złotych w 2016 roku to zadanie – łagodnie rzecz ujmując – ambitne. Nie odczują w najmniejszym stopniu „rygorów” związanych z górnym limitem wpłat na IKE i IKZE.

Dlatego nie przekonują mnie ci, którzy twierdzą, że IKE i IKZE mogłyby stać się popularniejsze / powszechniejsze / praktyczniejsze, gdyby roczne limity wpłat były wyższe.

2. Limity wpłat na IKE i IKZE a przyszły dochód z tych oszczędności

W drugim kroku sprawdźmy, czy oszczędzanie za pomocą IKE i IKZE może w ogóle rozwiązać problem, który chcą rozwiązać oszczędzający. Czy da się w ten sposób zgromadzić kwotę, która będzie w przyszłości (na emeryturze) źródłem dodatkowego dochodu? Do tego w praktyce zostały powołane IKE i IKZE.

Załóżmy, że celujemy w miesięczną wypłatę wyższą niż 1,5 tysiąca złotych w dzisiejszych pieniądzach. Załóżmy, że chcemy, żeby taki miesięczny dochód z prywatnych oszczędności zasilał naszą kieszeń przez co najmniej 20 lat (a najlepiej jeszcze dłużej). Czy to możliwe do osiągnięcia za pomocą IKE i IKZE z ich dzisiejszymi limitami wpłat?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, stworzyłem symulację. Pokazuje ona, ile zgromadzimy po roku, 5, 10, 15, 20, 25 i 30 latach oszczędzania co miesiąc 1420zł (to 1/12 łącznego limitu wpłat na IKE i IKZE w 2016). Dla uproszczenia, nie wliczam wzrostu limitów w kolejnych latach.

Pokazuje ona również, ile będą wynosić miesięczne, równe wypłaty z tych oszczędności w zależności od tego, czy chcemy je skonsumować w 10, 20, 30 czy 40 lat.

I przy obliczaniu stanu konta po latach oszczędzania, i przy obliczaniu miesięcznych wypłat założyłem, że oszczędności „procentują”. Zrobiłem obliczenia do pięciu różnych poziomów stóp zwrotu ponad inflację – od 1% do 3%. Poniżej obliczenia:

Stopa zwrotu ponad inflację w okresie akumulacji i konsumpcji oszczędności 1% rocznie
Stopa zwrotu ponad inflację w okresie akumulacji i konsumpcji oszczędności 1,5% rocznie
Stopa zwrotu ponad inflację w okresie akumulacji i konsumpcji oszczędności 2% rocznie
Stopa zwrotu ponad inflację w okresie akumulacji i konsumpcji oszczędności 2,5% rocznie
Stopa zwrotu ponad inflację w okresie akumulacji i konsumpcji oszczędności 3% rocznie

Czy na IKE i IKZE – przy ich obecnych limitach wpłat – da się zgromadzić kapitał, który w przyszłości stanie się istotnym źródłem stałego dochodu ( w naszym przykładzie min. 1,5 tysięcy złotych miesięcznie przez co najmniej 20 lat)?

Tak, ale będzie to wymagać:

a) czasu (min. 10-15 lat oszczędzania całego limitu wpłat na IKE i IKZE)
b) dodatnich stóp zwrotu ponad inflację (im wyższe, tym lepiej)

W obecnej formule IKE i IKZE to narzędzia do regularnego oszczędzania. W skali kilkunastu czy – w szczególności – kilkudziesięciu lat roczne limity wpłat na te konta składają się na bardzo znaczące sumy, które mogą potem stać się istotnym źródłem dodatkowego dochodu.

Kluczowa w tym procesie, obok systematycznych wpłat, jest rentowność tych oszczędności ponad inflację – i w okresie ich gromadzenia, i w okresie ich konsumowania.

3. Obecne wykorzystanie limitów

W trzecim kroku sprawdźmy, jak właściciele IKE i IKZE radzą sobie z wykorzystaniem limitów wpłat na te konta. Gdyby ich maksymalna wysokość rzeczywiście była tak wielkim ograniczeniem, widać by to było w tym, że wykorzystują je już dzisiaj „pod korek”. Czy tak jest?


Średnia wpłata na IKE w 2014 wynosiła 3 440zł przy maksymalnym limicie wpłat na poziomie 11 230zł.

Średnia wpłata na IKZE w 2014 wynosiła 2 333zł przy maksymalnym limicie wpłat na poziomie 4495,20zł.

W 2014 właściciele IKE i IKZE wykorzystali mniej więcej 1/3 przysługujących im limitów wpłat. Przeciętny oszczędzający miał jeszcze sporo "luzu".

4. Co można by zmienić w limitach wpłat na IKE i IKZE - podsumowanie

Nie uważam, żeby roczne limity wpłat na IKE i IKZE były zbyt niskie czy zbyt restrykcyjne. W odniesieniu do różnych miar przeciętnych zarobków w Polsce są ambitne nawet dla lepiej zarabiających, szczególnie jeśli odejmiemy od zarobków netto koszty utrzymania, stylu życia i pokrycia innych oszczędności niż długoterminowe / emerytalne.

Jeśli ktoś planuje regularne oszczędzanie w perspektywie kilkunastu, kilkudziesięciu lat, IKE i IKZE pozwolą zbudować solidny kapitał pod prywatną emeryturę, nawet przy dzisiejszych limitach wpłat.

Z tego, jak Polacy korzystają z IKE i IKZE do tej pory, nie wynika, żeby maksymalne limity wpłat były ważnym problemem. Przeciętny oszczędzający nawet nie zbliżył się w poprzednich latach do górnej granicy wpłat.

Czyli wszystko jest cudownie? Tego nie powiedziałem. Gdyby to ode mnie zależało, wprowadziłbym dwie drobne zmiany w kwestii naliczania limitu wpłat na IKE (limit wpłat na IKZE pozostawiłbym tak, jak jest).

Pierwsza zmiana miałaby za zadanie zachęcić osoby, które poszukują jakiegoś narzędzia długoterminowego oszczędzania, ale zależy im na wysokiej pierwszej wpłacie. IKE i IKZE w obecnej formie to raczej narzędzia do regularnego oszczędzania – nie dopuszczają wysokiej jednorazowej wpłaty. Być może warto to zmienić. Jak?

Na przykład dodając zapis, że w pierwszym roku prowadzenia IKE każdy jego właściciel może wpłacić pięciokrotność, dziesięciokrotność lub inną „krotność” rocznego limitu obowiązującego w roku założenia konta. W 2016 byłoby to – na przykład – 60 825zł (pięciokrotność) czy 121 650 zł (dziesięciokrotność). Taka „furtka” dopuszczająca wpłatę wyższego „kapitału startowego” obowiązywałaby tylko w pierwszym roku prowadzenia IKE.

Druga zmiana miałaby za zadanie uatrakcyjnić IKE dla osób zbliżających się do końca swojego życia zawodowego.

Paradoks oszczędzania na emeryturę polega na tym, że jeśli rozpoczniemy ten proces wystarczająco szybko (np. mając ok. 30 lat), będziemy mogli oszczędzać mniejsze kwoty i podejmować mniejsze ryzyko, żeby osiągnąć podobny końcowy rezultat jak ktoś, kto zaczyna dużo później. Tyle że do większości z nas potrzeba posiadania oszczędności emerytalnych dociera stosunkowo późno w życiu – wcześniej każdy ma inne priorytety.

No właśnie, 50-latek ma znacznie mniej czasu niż 30-latek na zgromadzenie oszczędności, z których później będzie osiągał dochód. Na dodatek na IKE i IKZE obowiązują roczne limity wpłat, które nie pozwalają „nadrabiać” straconego czasu.

I to właśnie można by zmienić. Jak? Chociażby podwajając osobom, które skończyły 50 rok życia, limit wpłat na IKE. W 2016 mogłyby – na przykład – odłożyć na tym koncie 24 330zł i przyspieszyć tym samym budowanie oszczędności emerytalnych objętych tarczą podatkową na kilka-kilkanaście lat przed zakończeniem aktywności zawodowej.

Osobiście prowadzę i polecam IKE z rejestrem funduszy inwestycyjnych w NN TFIPod koniec ubiegłego roku w szczegółach opisałem wyniki swojej inwestycji.

Swoje IKZE prowadzę od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym DM BDMPod koniec 2015 podsumowałem wyniki tej inwestycjiStworzyłem też kompleksowy ranking IKZE dostępnych w różnych instytucjach finansowych w 2015.

Warto również przejrzeć inne narzędzia wspomagające oszczędzanie i inwestowanie.

19 komentarzy:

  1. Bardzo Pana szanuję, ale brnie Pan w kompletnie ślepą uliczkę dywagacji opartych na największym kłamstwie, jakim są oficjalne statystyki. Polak zawsze wydawał więcej niż zarabiał. Wedle GUS jesteśmy narodem nędzarzy, czemu przeczą namacalne fakty, choćby marki samochodów jeżdżących po warszawskich ulicach. Te po kilkaset tysięcy złotych za sztukę widuje się co chwilę, a przecież w drugi próg podatkowy wpada rzekomo niecałe 2% rodaków (w 2010 roku - nie chce mi się szukać świeższych danych- było to 1,9%, czyli zaledwie 473 tysięcy osób, które zdołały niby zarobić ponad 7 tysięcy złotych miesięcznie i to liczone BRUTTO!). W tak zwanym prawdziwym realu cała masa właścicieli firm wykazuje śladowe dochody lub wręcz gigantyczne straty, podczas gdy tak naprawdę wyciąga duże pieniądze przez mniej lub bardziej lewe nabijanie "kosztów" i szereg innych popularnych optymalizacji i "optymalizacji" podatkowych. Taka jest prawda i oficjalnymi danymi statystycznymi w ogóle nie należy sobie zaprzątać głowy, bo to bzdura, bzdura, bzdura!

    Co do wysokości limitów, to głównym problemem jest brak ich następczej kumulacji (nie wykorzystany w danym roku limit przepada), co sprawia, że osoby, które nagle dostają jakąś większą gotówkę np. ze sprzedaży mieszkania otrzymanego w spadku (b. popularna sytuacja życiowa), w zasadzie nie mogą wykorzystać instrumentu IKE/IKZE. Jednak recepty, które Pan podaje, miałyby także swoją drugą stronę, czyli możliwość masowego uciekania przed podatkiem Belki poprzez zakładanie kont IKE na seniorów. Bo już dzisiaj nie ma górnego progu wieku , w którym można założyć IKE, a np. osoby urodzone przed 1945 r. żeby wypłacać pieniądze bez podatku Belki muszą wpłacać pieniądze tylko przez 3 lata. Na Pana rozwiązaniach skorzystaliby wcale nie 50-latkowie, tylko członkowie rodziny w kwiecie wieku, którzy zakładaliby sobie IKE na babcię , po to żeby jednorazowo wpłacić na bezbelkową lokatę te 121 650 złotych. Trzeba tu też przypomnieć, że zgodnie z ustawą o IKE, IKE zmarłego nie wchodzi do masy spadkowej i liczy się tylko dyspozycja złożona w instytucji prowadzącej to konto. Więc można by się było spodziewać prowadzania do banków półprzytomnych staruszków, nawet tych zupełnie niespokrewnionych, wziętych z tzw. łapanki.

    Na koniec chciałbym nieco złośliwie zauważyć, że w instrumentach które Pan preferuje (fundusze inwestycyjne), może być ciężko o regularne wieloletnie pokonywanie inflacji choćby o ten symboliczny 1 procent, jako, że absolutnie możliwą sytuacją jest tu roczna STRATA. Giełdy dołują często, fundusze takoż. Po zaliczeniu nawet niewielkiej zwały np. minus 5% , trzeba się w kolejnym roku nieźle namachać, żeby zanotować zysk, bo przecież wcześniej należy jeszcze odrobić straty....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Według GUS jesteśmy narodem nędzarzy". A według mnie jesteśmy narodem uwielbiającym puste kłótnie. Jeśli chodzi o zarobki Polaków, słyszałem już oburzenie, że średnia krajowa TOTALNIE zawyża rzeczywistość i frustruje Polaków, którzy w większości zarabiają mniej. Z tego powodu chciałem pokazać trochę szerszy zakres miar zarobków. Okazuje się, że to też nie wystarczy, żeby przemyśleć na spokojnie temat, bo Pan widział w Warszawie kilkanaście sportowych, drogich samochodów.

      Nie znam ani jednego przypadku "prowadzania do banków półprzytomnych staruszków, nawet niezupełnie spokrewnionych, wziętych z tzw. łapanki". Widzę, że Pan najbardziej lubi jakieś ekstremalne przypadki. Dobrze brzmią na piśmie. Ja wolę mieszankę statytyki i zdrowego rozsądku, nawet to oznacza, że dla kilku osób ten tekst będzie nieznośnie nudny.

      A w instrumentach, które Pan preferuje (lokaty bankowe), osiągnięcie wyniku ponad inflację jest możliwe. Praktycznie w każdym tekście pokazuję WSZYSTKIE możliwości na IKE i IKZE, więcj jeśli ktoś podziela Pana przekonanie, że na funduszach czy rachunku inwestycyjnym można tylko (lub zazwyczaj) stracić i tam "nie działa procent składany", może wybrać depozyty bankowe czy obligacje skarbowe.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. No niestety, wstyd się przyznać, ale w mojej dalszej rodzinie było "prowadzanie do banków półprzytomnych staruszków", upoważnianie się na konta, ba! nawet przekupywanie personelu bankowego i wyścigi kto pierwszy do okienka (a właściciel jeszcze konał w stanie agonalnym). Także ja o rodakach mam zdanie wyrobione...

      Polecam dzisiejszy artykuł z Wyborczej
      http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,19490333,polska-szara-strefa-czyli-70-dni-w-podziemiu.html?biznes=local&disableRedirects=true#BoxBizImg

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Sprecyzuję wypowiedź z17: przepis art. 46 ustawy o IKE i IKZE stanowi:
      "Wypłata środków zgromadzonych na IKE:
      1) oszczędzającym urodzonym do dnia 31 grudnia 1945 r. następuje na wniosek oszczędzającego po spełnieniu warunku:
      a) dokonywania wpłat na IKE co najmniej w 3 dowolnych latach kalendarzowych albo
      b) dokonania ponad połowy wartości wpłat nie później niż na 3 lata przed dniem złożenia przez oszczędzającego wniosku o dokonanie wypłaty"
      Wbrew temu co pisze z17 osoby urodzone przed 1946 rokiem nie muszą oszczędzać 3 lata na IKE by dokonać wypłaty. Prawidłowa wykładnia tego przepisu, w szczególności punktu b) odnosi się do dokonania ponad połowy wartości wpłat nie poźniej niż na 3 lata przed wypłatą. Jeżeli zatem oszczędzający rozpoczyna przygodę choćby na kilka dni (choć to z punktu widzenia zasadności - zysku z IKE bezcelowe) przed wypłatą z IKE (przy spełnieniu kryterium wieku do wypłaty (obecnie wszyscy urodzeni przed 1946 rokiem spełniają kryterium wypłaty - przyp.) to WSZYSTKIE wpłaty są dokonane w okresie 3 lat od daty wypłaty, a nie tylko połowa ich wartości. Dotyczy to również sytuacji pozostałych oszczędzających na IKE/IKZE, gdy alternatywny warunek dokonania ponad połowy wpłat wymagany jest w okresie nie później niż 5 lat przed złożeniem wniosku o wypłatę z IKE (art. 34 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy).
      Sprecyzuję drugą kwestię nieprecyzyjnie określoną przez z17: środki z IKE/IKZE podlegają dziedziczeniu na zasadach ogólnych, chyba że oszczędzający wskazał uposażonego. Wprost reguluje to przepis art. 11 ust. 5 ustawy o IKE i IKZE: "W przypadku braku osób wskazanych przez oszczędzającego środki zgromadzone na IKE lub IKZE wchodzą do spadku, z wyjątkiem gdy umowa o prowadzenie IKE lub IKZE została zawarta z zakładem ubezpieczeń. W takim przypadku stosuje się odpowiednio art. 831 i 832 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny" (art. 831 i 832 kc odnoszą się podobnie do wskazania uposażonych z umowy ubezpieczenia, a wówczas suma ubezpieczenia nie wchodzi do spadku; jeżeli uposażonych brak - suma ubezpieczenia wchodzi do spadku i podlega dziedziczeniu jak pozostały majątek zmarłego). Dopiero wskazanie "uposażonego" wyłącza środki z IKE/IKZE ze spadku, ale nie jest regułą, że środki z IKE/IKZE nie wchodzą do spadku.

      Usuń
  2. Dodałbym jeszcze jeden argument: unikanie nadmiernej koncentracji środków. Ja jestem zwolennikiem szerokiej dywersyfikacji http://www.mojaprzyszlaemerytura.pl/2012/08/trzeci-filar-emerytalny-podatki.html?showComment=1443036169251#c3915985156821676638 , w szczególności staram się nie przekraczać 10% oszczędności w instrumentach ryzykownych, więc przy IKZE w formie rachunku maklerskiego lub TFI te limity raczej wystarczą — nawet, gdyby nigdzie indziej nie inwestować ryzykownie (a to już byłaby zbytnia koncentracja), oznaczałoby to miesięcznicą oszczędzaną kwotę w wysokości ok. 4000 zł (limit 400 zł × 10). W wypadku IKE to ponad 10000 zł — dlatego polecam założenie IKE bezpiecznego, a IKZE ryzykownego, choć nawet wtedy przy wykorzystaniu pełnych limitów daje to zbyt ryzykowne proporcje (przy oszczędzaniu tylko na IKE i IKZE, lepiej np. 400 na ryzykowne IKZE + 1000 na bezpieczne IKE + 2600 w inne bezpieczne formy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Wydaje się, że IKE i IKZE można zorganizować sobie na wiele sposobów, a przede wszystkim tak, jak ktoś preferuje. Problem polega na tym, że wiele osób nie ma nawet własnych preferencji, nie zna siebie i swoich potrzeb w tym zakresie. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  3. Witam,
    zastanawiam się jak to jest w IKZE z limitami.Cały limit jest wpłacony np. w styczniu i na maxa ulokowany w spółki, które wypłacają dywidendę w np. wrześniu. Czy dywidenda jest na koncie IKZE przekracza limit czy jest przekazana na inny rachunek. Co się dziej jeśli przekroczę limit wpłat na IKZE?

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, dywidenda nie jest wpłatą, tylko dochodem z kapitału. Czy odsetki z lokaty lub obligacji to wpłata? Nie - to dochód z kapitału. Identycznie działa dywidenda. To nie jest wpłata, tylko dochód z wpłaconego kapitału. Nie ma wpływu na limit wpłat.

    Jesli pzrekroczy Pan limit wpłat na IKZE, stanie się to, co przewiduje regulaminem instytucja finansowa, w której prowadzi Pan IKZE, np. trafią na zwykły rachunek bankowy albo na zwykły rejestr funduszy inwestycyjnych albo zostaną Panu zwrócone na konto, z którego przyszły. W rozliczeniu rocznym też Pan wyższej wpłaty niż roczny limit nie ujmie.

    Pozdrawiam, proszę wracać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy dywidendę z IKZE można 1. wypłacić? 2. zainwestować?

      Usuń
    2. 1.
      a) nie można wypłacić w sensie częściowego zwrotu z IKZE
      b) można wypłacić razem z resztą oszczędności w ramach całkowitego zwrotu z IKZE
      c) można wypłacić razem z resztą oszczędności w ramach wypłaty z IKZE (po osiągnięciu 65 roku życia i wpłatach w co najmniej 5 latach)

      2. tak

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  5. Michale,
    jaki jest aktualny zysk Twojego IKE w NN ? Na 18 października podawałeś zysk 3542,- a jak to wygląda w tym roku po takich zjazdach na giełdach ? Czy Twój portfel został bardzo poturbowany ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, kłamałbym, gdybym napisał, że przy alokacji 40% udziały, 60% dług nic się przez ten czas nie wydarzyło.

      Dzisiaj wygląda to następująco:
      1. zysk netto / 2073zł (za "kadencji" NN TFI strata - 1422zł)
      2. całkowita stopa zwrotu od początku 4.62%
      3. średnioroczna stopa zwrotu 1.98%

      Nie planuję aktualizować, komentować i interpretować wyników swojego IKE co dwa dni. Planuję to robić raz w roku - podobnie jak na innych moich inwestycjach.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  6. Witam, podizękowania za oświatowo-finansowy serwis. Pytanie o możliwość przeniesienia portfela spółek z "zwykłego" B.M do "IKZOwego", oczywiście w ramach limitu rocznych wpłat. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie. Nie znam na nie precyzyjnej odpowiedzi. Proszę odezwać się na infolinię jakiegoś domu maklerskiego prowadzącego IKZE, np. BOŚ albo mBanku.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. Niestety nie można wykonać transferu pomiędzy rachunkiem zwykłym a IKE/IKZE. Jest to tylko dopuszczalne IKE/IKZE na inne IKE/IKZE. Więcej informacji np. tutaj http://bossa.pl/oferta/IKE/pytania/limit/

      Usuń
  7. 3 filar już właściwie umarł. Oto otrzymałem liścik z Banku Spółdzielczego "SILESIA", w którym informuje się, że od 1 kwietnia br. oprocentowanie rachunków IKE wynosić będzie 2,00% w skali roku... Śmiech na sali!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dramatyczna interpretacja sytuacji. 3 filar to nie tylko depozyty bankowe. To, że ta klasa aktywów przechodzi bolesne dostosowanie do rzeczywistości oznacza właściwie tylko tyle - oszczędzający będą się dostosowywać do nowej rzeczywistości.

      PS. Kiedy ostatnio widział Pan podwyżki oprocentowania depozytów POZA 3 filarem?

      Trudno to sobie wyobrazić w sytuacji, gdy:
      a) mamy od kilkunastu miesięcy deflację,
      b) stopy referencyjne NBP od kilku lat spadają i mamy perspektywę kolejnych obniżek w przyszłości
      c) aktywa sektora bankowego (czyli kredyty) zostały obłożone podatkiem i zmniejszyły rentowność tej działalności
      d) w ostatnich miesiącach mieliśmy kilka mniejszych i większych upadłości, których koszty pokryły banki kontynuujące działalność,
      e) mamy perspektywę jakiegoś kosztownego rozwiązania kwestii kredytów we frankach, która też zaciąży nad sektorem bankowym,
      f) inne czynniki obciążające ten (niekochany i niezrozumiany) sektor

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  8. No, zjazd z 4% na 2%, to jest równo o połowę. Raczej nic takiego nagle nie nastąpiło, żeby ciąć oprocentowanie aż tak drastycznie. Poza tym kataklizmy szykowane przez aktualną władzę na sektor bankowy akurat małe banki spółdzielcze dotkną w niewielkim stopniu. Mam nadzieję, że za tym złym przykładem nie pójdą inne banki z tego sektora, które dawały dotąd przyzwoicie zarobić.

    Ps. Przy tak śladowych oprocentowaniach jak 1,5 % - 2%, korzyść w postaci zwolnienia z podatku Belki przestaje odgrywać jakąś wielką rolę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie te same przemyślenia, uważam, że taki drastyczny zjazd jest skrajnie nieuzasadniony. RPP nie obniżyła i nie obniża przecież stóp o 50 procent ! I dalej, to nie są zwykłe lokaty ale długoterminowe oszczędzanie na emeryturę, więc moim zdaniem konta IKE powinny mieć nieco lepsze warunki żeby ludzi zachęcić skoro Państwo w tym temacie jest na łopatkach. A potem komentarze i zdziwienie ekspertów, że Polacy nie oszczędzają na emeryturę, tylko jak to robić skoro nie ma korzystnych instrumentów... Mam pecha z tym IKE... ledwo co po długich bojach w końcu otrzymałem wypłatę transferową z SK Banku, 2 tygodnie temu założyłem IKE w Silesia Bank i jazda z oprocentowaniem ... Funduszy nie tykam, miałem, wtopiłem, nigdy więcej. W tej sytuacji nie znajduję w sobie żadnej motywacji do dalszego utrzymywania konta IKE. Nawet nie będę przenosił do Millenium na 3 procent bo te 3 procent za 2, 3 miesiące będzie tylko wspomnieniem. Wpłacając cały tegoroczny limit 12 165,- po roku mamy 243,- odsetek w tym 46,- ulgi podatkowej... Wg mnie nowo otwieranych kont IKE w jakiejkolwiek postaci będzie coraz mniej niestety.

      Usuń

A co Ty sądzisz?