poniedziałek, 4 września 2017

Najlepsze fundusze obligacji – ranking 2017 (regularne inwestowanie)

Przez ostatnie 10 lat fundusze obligacji nie zawiodły. Jeśli od 10 lat oszczędzasz co miesiąc 300 zł w jakimś funduszu obligacji – moje gratulacje 🙂 Twój obecny zysk z tej inwestycji mieści się gdzieś pomiędzy 5 a 10 tysięcy złotych.

10 053 zł wypracował od września 2007r. fundusz PZU Papierów Dłużnych Polonez. To zwycięzca tego rankingu.

5 387 zł wypracował w tym samym czasie najsłabszy fundusz – Allianz Obligacji Plus.

Ten ranking funduszy obligacji jest bardzo prosty. Sprawdzam w nim, jakie wyniki ma w tej chwili klient, który od 10 lat kupuje co miesiąc za 300 zł jednostki tego samego funduszu obligacji. Tak wiele i tak niewiele 🙂

Wcześniej w ten sam sposób zbadałem fundusze stabilnego wzrostu.

Ranking funduszy obligacji 2017Jak powstał ranking funduszy obligacji 2017?


To jest bardzo prosty ranking, ale wydaje mi się, że przy tym bardzo praktyczny.

Sprawdzam w nim wyniki dla jednego scenariusza. Inwestor od 10 lat kupuje co miesiąc za taką samą kwotę jednostki tego samego funduszu obligacji. Na początku sierpnia 2017 sprawdza swoje wyniki.

Fundusze obligacji uchodzą za mniej ryzykowne niż fundusze akcji. Lokują środki w dłużne papiery wartościowe, głównie obligacje skarbowe i korporacyjne. Ich wycena jest trochę mniej zmienna niż funduszy akcji.

Chcę poznać odpowiedź na pytanie, który fundusz obligacji najbardziej wynagrodził inwestora za cierpliwość, konsekwencję i nastawienie na długi termin.

15 największych funduszy obligacji z długą historią


Do rankingu wybrałem 15 największych funduszy obligacji, które istnieją od 2007 roku. To wyeliminowało np. Arka Prestiż Obligacji Skarbowych (istnieje od 2010).

Największe fundusze obligacji 2017

Regularne inwestowanie 300 zł co miesiąc


Obliczyłem wyniki dla następujących założeń:

  • kupuję jednostki z wyceną z pierwszego dnia każdego miesiąca
  • w okresie wrzesień 2007 – sierpień 2017
  • za 300 zł co miesiąc
  • nie uwzględniam dodatkowych opłat, które mogły w tym czasie występować

W sierpiniu 2017 sprawdzam:

  • wynik netto (ile jestem na plusie?)
  • jaką mam całkowitą stopę zwrotu
  • jaką mam średnioroczną stopę zwrotu


Ranking funduszy obligacji 2017


Najlepszym funduszem stabilnego wzrostu dla kogoś, kto regularnie oszczędzał przez ostatnie 10 lat, był PZU Papierów Dłużnych Polonez.

Przy moich założeniach wypracował w tym czasie ok. 27,93% zwrotu, w tempie ok. 4,89% rocznie, co daje zysk netto w wysokości 10 053 zł. Jeśli inwestycja była prowadzona poza IKE, trzeba będzie od zysku zapłacić podatek Belki przy jej zakończeniu.

Tak wygląda wykres zysku ponad wpłacony kapitał w czasie:

Najlepszy fundusz obligacji 2017

Najsłabiej wśród największych funduszy obligacji dla klientów indywidulnych z długą historią wypadł Allianz Obligacji Plus.

Dramatu jednak nie było.

Wycena Allianz Obligacji Plus

Allianz Obligacji Plus wypracował przez 10 lat regularnego oszczędzania ok. 5 387 zł zysku, co daje niecałe 15% łącznego zwrotu i 2,79% średniorocznego zwrotu. To o blisko 5 tysięcy złotych mniej niż zwycięzca rankingu.

Tak wygląda pełny ranking funduszy obligacji 2017:

Ranking 2017 - najlepsze fundusze obligacji

Oprócz funduszu PZU Papierów Dłużnych Polonez na wyróżnienie zasługują PKO Obligacji Długoterminowych oraz KBC Papierów Dłużnych. Oszczędności lokowane systematycznie w tych funduszach pracowały przez ostatnie 10 lat w tempie ponad 4,6% rocznie, a łączny zysk przekroczył 9,5 tysiąca złotych.

Do solidnych funduszy obligacji ostatniej dekady należą również:

  • NN Obligacji (wcześniej ING Obligacji)
  • UniKorona Obligacje
  • Skarbiec Obligacja
  • PKO Papierów Dłużnych Plus

Poniżej średniej dla tej grupy funduszy obligacji znalazły się oprócz Allianz Obligacji Plus:

  • Aviva Investors Obligacji
  • Arka BZ WBK Obligacji Skarbowych
  • Investor Obligacji
  • Pioneer Obligacji Plus
  • BPH Obligacji 1
  • Esaliens Obligacji (wcześniej Legg Mason Obligacji)

Średni wynik wśród 15 największych funduszy obligacji po 10 latach regularnego oszczędzania 300 zł miesięcznie to ponad 22% łącznego zwrotu (jakieś 3,96% rocznie), co daje prawie 8 tysięcy zł zysku ponad wpłacony kapitał.

To lepszy wynik niż średnia dla funduszy stabilnego wzrostu. Wyniki funduszy obligacji są też znacznie mniej “rozstrzelone”.

Najgorsze fundusze obligacji były zdecydowanie lepsze przez ostatnie 10 lat niż najgorsze fundusze stabilnego wzrostu. Z kolei najlepsze fundusze obligacji były tylko nieznacznie gorsze od najlepszych funduszy stabilnego wzrostu.


Co to mówi o przyszłości?


Niestety – niewiele.

Wyniki mogą, ale nie muszą powtórzyć się za rok, dwa lub dziesięć. W tym czasie mogą pojawić się nowe fundusze obligacji lub pokrewne, a 15 z tego rankingu może przejść jakieś zmiany (np. połączenie z innym).

Ten ranking to jakaś wskazówka. Najlepiej korzystać z niej w połączeniu z innymi informacjami o jakości czy kosztach funduszy (np. zebranymi w tym rankingu IKE i IKZE z funduszami inwestycyjnymi).

Jeśli fundusze jakiegoś towarzystwa wypadają dobrze w wielu kategoriach, w różnych okresach i pod różnymi względami, jest to trochę bardziej wiarygodny sygnał.

Niebezpośrednie wnioski


Ten ranking potwierdza, że ostatnie 10 lat było bardzo hojne dla obligacji skarbowych jako klasy aktywów. Jeśli ktoś w tym czasie konsekwetnie się ich trzymał, również przez fundusze, dobrze na tym wyszedł.

Co ważne, większość tego typu funduszy dowiozła przyzwoite wyniki przy niskiej zmienności. Nie tylko wybrane fundusze. Stało się tak przede wszystkim dlatego, że spadały stopy procentowe oraz inflacja. To sprzyjające warunki dla funduszy obligacji.

Niestety, nie da się przewidzieć, czy kolejne 10 lat będą równie udane dla funduszy papierów dłużnych.


Moje decyzje


Od lat utrzymuję część swoich oszczędności w funduszach inwestycyjnych, np. na IKE Plus w NN TFI, które polecam m.in. ze względu na niskie koszty. Regularnie opisuję swój sposób działania i wyniki (przykład i przykład).

Dzielę oszczędności między różne rodzaje funduszy, w tym fundusze obligacji.

Korzystam również z platform do inwestowania w fundusze, np. Supermarket Funduszy Inwestycyjnych mBanku, BossaFund czy NN TFI 24.

Na koniec


Zachęcam do przeczytania innych artykułów o funduszach inwestycyjnych.

Warto również przejrzeć inne narzędzia wspomagające oszczędzanie i inwestowanie.

Zapraszam do zapisywania się na bezpłatny, e-mailowy tygodnik Moja Przyszła Emerytura – co niedzielę podsumowanie tygodnia, zapowiedzi oraz coś ekstra.

8 komentarzy:

  1. No właśnie pytanie jak będzie wyglądać kolejne 10 lat. Ostatnie 10 lat do okres spadku WIBOR. A w funduszach spora część portfela to obligacje o stałej stopie procentowej, których ceny rosły "doładowując" wyniki. Teraz na to już raczej nie ma co liczyć.

    Dodatkowo obecne niskie stopy procentowe też nie pomagają. Jeżeli fundusz miał w portfelu obligacje oprocentowane na 4% i pobierał sobie 1% opłaty za zarządzanie, to dla klienta zostawało 3%. Jeżeli fundusz ma w portfelu obligacje na 2,5% i pobiera 1% to klientowi zostaje niewiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz.

      Uzasadnione wątpliwości. Punkt startowy fundusze obligacji z dużym udziałem obligacji skarbowych o stałym kuponie mają na pewno trudniejszy niż 10 lat temu. Wysokie opłaty za zarządzanie nie będą pomagać.

      Zapraszam za 10 lat na rozwikłanie tej niewiadomej :) Mam nadzieję, że w 2027 będę jeszcze prowadził tą stronę i po raz 10 opublikuję ranking funduszy obligacji :)

      Pozdrawiam, proszę wracać!



      Usuń
  2. Tu będzie chyba trochę cięższe, ale warto by porównać ile byśmy mieli, gdybyśmy co miesiąc kupowali po trzy obligacje 10-letnie bez pośredników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz.

      Świetny pomysł. Sam jestem ciekawy, jaki byłby wynik. Wbrew pozorom obliczenia nie byłyby takie proste - dziesięciolatki są co rok indeksowane inflacją, a każdy miesiąc to inne warunki i inna inflacja. Może kiedyś dla jaj pomyślę, jak to szybko ogarnąć :)

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  3. Rankingi obligacji i funduszy pieniężnych oparte tylko o stopę zwrotu to bardzo śliska sprawa ze względu na bardzo różne polityki inwestycyjne poszczególnych funduszy. Nawet w ramach jednej grupy (np. dłużne polskie skarbowe, dłużne polskie korporacyjne) można znaleźć fundusze o zupełnie różnej strukturze aktywów, inwestujące na innych rynkach. Trudno to miarodajnie ze sobą porównywać. Ja chyba najbardziej uznaję rankingi i ratingi Analiz Online. Nie wiem czy ktoś coś lepszego w Polsce wymyślił do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz.

      Starałem się, żeby wszystkie fundusze z tego rankingu należały do kategorii "fundusze dłużne polskie uniwersalne", wymyślonej zresztą przez Analizy.pl :)

      Nie ma dwóch zdań, że to jest mega źródło informacji. To firma ze sztabem ludzi i długimi analitycznymi tradycjami. Do głowy by mi nie przyszło się do nich porównywać. Zachęcam, żeby ten ranking traktować jako ciekawostkę na tle profesjonalnych rankingów i ratingów.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  4. Jasne, Michał. Chciałem tylko dopowiedzieć mniej zorientowanym czytelnikom, że czasami wyniki funduszy wrzuconych do jednej kategorii różnią się od siebie nie ze względu na talent zarządzających, tylko na inną politykę inwestycyjną. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko. Dzięki. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń

A co Ty sądzisz?