Prywatna emerytura


Prywatna emerytura nie ma niestety definicji. Ponieważ jest prywatna. Nikt nam jej nie zorganizuje, jeśli sami jej sobie nie zorganizujemy. Nie opiera się na tym samym dla wszystkich wieku emerytalnym. Zależy od nas – tego, ile i jak oszczędzamy oraz inwestujemy, jak zarządzamy swoim budżetem, jak dbamy o finanse osobiste, jakie mamy cele i potrzeby.

Chodzi przede wszystkim o to, żeby uniezależnić się od powszechnego systemu emerytalnego w Polsce. Żeby zbudować sobie większe bezpieczeństwo finansowe na przyszłość. W zgodzie z prawem, ale poza obowiązkowym systemem, czyli ZUS oraz OFE.

Skąd może pochodzić prywatna emerytura?

No właśnie - system emerytalny składa się z trzech części (tzw. filarów) - obowiązkowych ZUS i OFE oraz dobrowolnych IKE / IKZE / PPE. To państwo określa zasady, na jakich odkładamy w nich pieniądze oraz kiedy będziemy mogli z nich skorzystać.

IKE / IKZE / PPE to najbardziej elastyczny spośród trzech filarów - najbliżej mu do rozwiązania, które można nazwać prywatną emeryturą. Ale i tu są ograniczenia. Państwo określa limit wpłat na dany rok (w 2016r. możemy odłożyć 12 165zł  na IKE oraz 4866zł na IKZE (szczegółowe zasady tutaj), aby skorzystać z ich uprzywilejowanego statusu podatkowego).

Tutaj przeczytasz szczegółowy przewodnik po trzecim filarze w 2012r.

A co jeśli nie państwowy system?

Trzeci filar emerytalny to wartościowy dodatek do obowiązkowej części systemu – bez problemu znajdziemy interesujące oferty IKE czy IKZE. Nie każdy chce jednak w ten sposób oszczędzać na emeryturę. Wiele osób chciałoby czegoś zupełnie niezwiązanego z państwem. Czy to możliwe?

Jak najbardziej. Są dwie drogi – albo wypracujemy własny system oszczędzania i inwestowania, albo będziemy musieli zdać się na pomoc doradców finansowych. Osobiście jestem gorącym zwolennikiem pierwszego rozwiązania, bo któż zna nasze potrzeby i plany lepiej niż my sami. 

Sposoby oszczędzania i inwestowania na przyszłość

Swoją drogę do prywatnej emerytury warto zacząć od własnej edukacji finansowej. Tutaj znajdziesz duży tekst o tym, jak oszczędzać i inwestować na emeryturę. To dobry punkt startowy, żeby ocenić, gdzie obecnie jesteś. Wybór metod jest olbrzymi, a od właściwego doboru instrumentów zależy, jak szybko zrealizujemy swoje cele.

O tym, że można mądrze zarządzać swoimi finansami niech świadczą te dwa pomysły na prywatne wehikuły inwestycyjne – tutaj własny plan oszczędnościowy, tutaj własna lokata strukturyzowana.

Jeśli nie czujesz się na siłach, żeby robić wszystko sam, warto zacząć od dobrania podstawowych narzędzi finansowych, a później skorzystać z głową z propozycji banków czy towarzystw funduszy inwestycyjnych. Tu przeczytasz jak najlepiej kupić polisę inwestycyjną, a tutaj gdzie najlepiej kupić fundusze inwestycyjne.

Dlaczego prywatna emerytura to dobry pomysł?

Zalety tej metody trudno przecenić:
  1. sam decydujesz, kiedy i ile oszczędzasz lub inwestujesz ,
  2. sam decydujesz, kiedy rozpocząć wypłatę środków,
  3. masz wpływ na charakter inwestycji,
  4. możesz elastycznie regulować wielkość składek,
  5. uniezależniasz się od kaprysów polityków i urzędników,
  6. zdobywasz bezcenną wiedzę z zakresu finansów osobistych.
Czy prywatna emerytura ma jakieś wady? O kilku rzeczach na pewno warto pamiętać:
  1. bierzesz na siebie odpowiedzialność oraz ryzyko straty z inwestycji,
  2. wiele rozwiązań związanych jest z kosztami i/lub karami umownymi,
  3. potrzebujesz samodyscypliny - tutaj państwo cię nie dopilnuje,
  4. potrzebujesz choć mimimum wiedzy i zaangażowania, żeby podejmować trafne decyzje.

11 komentarzy:

  1. A jaka korzyść z 3. filaru, skoro właśnie samemu można odkładać? To chwyt dla niekumatych, którzy sami nie potrafią unikać podatków?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, że na własną rękę można uzyskać korzyści podatkowe nie mniejsze niż w III filarze, bez oglądania się na państwo i wszystkie ograniczenia systemu. Osobiście jestem zwolennikiem jakiejś hybrydy między udziałem w państwowym systemie i budowaniem własnego zaplecza na przyszłość

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie zdecydowałem się samemu odkładać na emeryturę. Nie mam państwowego III filaru (czyli IKE lub IKZE). Dla zainteresowanych zapraszam na mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Samemu czyli jak? W skarpetkę? Pod poduszkę? Kupując sztabki złota? Grając na foreksie? Z jakiegoś mechanizmu musimy skorzystać, żeby zorganizować nasze oszczędzanie na prywatną emeryturę. To może być IKE, IKZE, polisa inwestycyjna, rachunek oszczędnościowy. Ja przez termin oszczędzanie na własną rękę rozumiem nie poleganie na państwowym, obowiązkowym systemie, głównie dlatego, że do tych pieniędzy nie mamy bezpośredniego dostępu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja myślę podobnie. Z I i II filaru nie otrzymamy emerytur, alb będą bardzo niskie. Opcja odkładania na konto emerytalne, czy to w postaci IKE/IKZE czy polisy inwestycyjnej jest według mnie zdecydowanie lepszym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz - ja tak źle się nie nastawiam do pierwszych dwóch filarów. Jestem przekonany, że nawet dzisiejsi 30-latkowie będą otrzymywać jakąś formę emerytury. Mój problem polega na tym, że jest to duża niewiadoma. Tak naprawdę - nie wiadomo, co się wydarzy. Może rację będą mieli pesymiści, którzy przygotowują się na jakiś ostateczny krach systemu emeryturalnego, może rację będą mieć optymiści, którzy widzą szansę w unowocześnianiu gospodarki, innowacjach, polepszaniu produktywności, itp.

      Ja oprócz produktów finansowych (IKE / IKZE / polisy / fundusze / lokaty / obligacje, itp), zachęcałbym do tworzenia choćby najmniejszych biznesów, choćby na boku, dywersyfikowania źródeł dochodu, umiejętności, itp. To z kolei zabezpieczenie na wypadek krachu systemu finansowego.

      Usuń
  6. Jak inwestować aby inflacja nie zjadła pieniędzy, co jeśli nastąpi krach i za pieniądze które odłoże przez 20 lat będe mógł kupić pudełko zapałek.
    Jak zabezpieczyć się na taki wypadek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inflacja jest nieuniknionym elementem świata finansów - w tej chwili wynosi ok. 1% i nie jest kluczowym problemem. Jeśli nastąpi krach, katastrofa, kataklizm, żadne narzędzie finansowe nas nie zabezpieczy - prosze kochać swoją rodzinę, żyć dobrze z sąsiadami, dbać o zdrowie, uczyć się nowych umiejętności. Tego typu wartości staną się natychmiast najważniejsze, jeśli nastąpi "krach", pieniądze zejdą na drugi plan.

      Usuń
    2. Zastanów sie co miało wartość w czasie wojny.

      Usuń
  7. Właściwie system oszczędności w IIIRP jest tak skonstruowany by wszystko leżało na widoku dla skorumpowanej władzy- by w razie upadku finansów publiczny można było te nasze nadwyżki ukraść. Tak jak to było za OFE. To jest bufor dla nieodpowiedzialnej władzy, która na polecenie zachodnich możnowładców ma NAKAZ zadłużania się na nasz koszt. Efektem tego jest wciąż galopujące zadłużenie i deficyt budżetowy- kradzież 153mld z OFE uśpiło czujność i pozwoliło na kolejną spiralę zadłużeń- ale już nie będzie z czego ukraść kasy więc wskoczą na prywatne konta jak w Grecji i na Cyprze. To głupie może, ale najcenniejszy i nie do ukradzenia jest "FACH W RĘKU" taki, który przydaje się w czasie zadymy: stolarz, spawacz, dziwka itp. Z dóbr materialnych: kawa, czekolada, cukier, wóda, fajki, amunicja, broń... BA! umiejętności strzeleckie.. resztę zawsze mogą Ci ukraść (złoto, waluta itp). ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stek emocjonalnych bzdur bez praktycznego znaczenia.

      Gdybym 10 lat temu uwierzył w tego typu opinie (których jest pełno, nie ma w tym komentarzu nic oryginalnego), miałbym w mieszkaniu mnóstwo przeterminowanej żywności, zastrzeliłbym przypadkiem sąsiada z broni, z którą nie mam i nie chcę mieć nic wspólnego i szukałbym pracy jako niewykwalifikowany robotnik użalający się nad tym, że świat się zmienia nie w tym kierunku, w którym mi i moim "autorytetom" się wydaje, że powinien się zmieniać.

      Po co na własne życzenie wpychać się na margines? Czy narzekanie i opowiadanie smutnych historii jest tak satysfakcjonujące?

      PS. Nie publikuję więcej tego typu komentarzy. Proszę nawracać na swoją wizję świata gdzieś indziej.

      Usuń

A co Ty sądzisz?