środa, 21 sierpnia 2013

Jak działają fundusze notowane na giełdzie (ETF)?




Fundusze ETF nie tylko stawiają sobie inne cele niż tradycyjne fundusze inwestycyjne, ale są też inaczej zorganizowane. Jeśli chodzi o cele, ETF-y dążą do jak najwierniejszego odwzorowania indeksu, o który są oparte. Mogą być to powszechnie znane indeksy giełdowe (np. S&P500, DAX, CAC, WIG20TR) lub indeksy stworzone specjalnie dla potrzeb funduszy (np. sektorowe, regionalne czy spółek atrakcyjnych z punktu widzenia analizy technicznej).

Jeśli chodzi o organizację, najważniejsza różnica polega na tym, że jednostkami funduszy ETF-ami handluje się na giełdzie papierów wartościowych, a nie za pośrednictwem towarzystw funduszy inwestycyjnych i dystrybutorów.

Jak to możliwe, że fundusz inwestycyjny można kupować i sprzedawać na giełdzie? Jak działają fundusze ETF?

Co to jest fundusz ETF?

Jak działają fundusze ETF
Na początek szybkie przypomnienie: ETF-y to fundusze inwestycyjne notowane na giełdzie. Handluje się nimi tak samo jak akcjami, ale mają też wiele cech tradycyjnych funduszy (np. łatwa dywersyfikacja ryzyka pomiędzy składniki funduszu).

W przeciwieństwie do tradycyjnych funduszy inwestycyjnych, ETF-y nie są wyceniane raz na zakończenie dnia na podstawie wartości wszystkich aktywów wchodzących w skład funduszu. Handel ETF-ami trwa w każdym dniu roboczym, a aktualne ceny ustala gra podaży i popytu. Jednostki można kupić lub sprzedać w każdym momencie trwania sesji.

Tutaj więcej o różnicach między ETF-ami a tradycyjnymi funduszami inwestycyjnymi.

Fundusz ETF to nic innego jak pakiet akcji, obligacji lub innych aktywów w proporcjach zbliżonych do składu indeksu bazowego. Jeśli celem funduszu jest naśladowanie zachowania indeksu S&P500, w jego skład wchodzić będą akcje wszystkich 500 firm z tego indeksu w obecnych proporcjach.

Inwestor kupujący jednostkę funduszu ETF, nabywa prawa do wszystkich aktywów, które ta jednostka reprezentuje. W praktyce chodzi przede wszystkim o prawo do dywidendy oraz prawo do odsprzedania jednostek po przyszłych cenach (najlepiej wyższych niż cena zakupu).

Dywidendy są zazwyczaj wypłacane na rachunek inwestycyjny właściciela (raz lub więcej razy w roku), ale mogą być też reinwestowane w akcje spółek z tego samego indeksu (tak jest np. w przypadku funduszu Lyxor opartego o WIG20TR notowanego na GPW).

Tutaj więcej o głównych zasadach i założeniach inwestowania w indeksy.

Z punktu widzenia długoterminowego inwestora najważniejszą zaletą funduszy ETF są niskie opłaty za zarządzanie (np. 0,5% w skali roku) w porównaniu z tradycyjnymi funduszami inwestycyjnymi. Plusem jest również możliwość natychmiastowego nabycia lub zbycia jednostek na giełdzie – realizacja zleceń przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych jest przesunięta o 1-2 dni w czasie.

Na polskiej giełdzie w tej chwili notowane są trzy fundusze ETF francuskiej firmy inwestycyjnej Lyxor, w tym jeden oparty o WIG20TR. Na zachodnich giełdach wybór jest nieskończenie większy, a tego typu fundusze to jeden z najpopularniejszych sposobów inwestowania wśród osób indywidualnych i instytucji.

Jak działają fundusze notowane na giełdzie (ETF)?

W tworzenie i obrót jednostkami funduszy ETF zaangażowane jest kilka podmiotów, a cały ten proces możliwy jest dzięki pośrednictwu nowoczesnej technologii.

Najważniejsi uczestnicy tego rynku to:

1. firma inwestycyjna (sponsor funduszu)

Jej zadaniem jest stworzenie koncepcji funduszu (strategia, cele, ryzyko, itp.), komunikacja z instytucjami nadzorczymi (w Polsce KNF), promocja wśród inwestorów oraz bieżąca obsługa operacji niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania funduszu.

Kilka popularnych firm inwestycyjnych w branży ETF to m.in.: Lyxor, SPDR, iShares, Vanguard, EasyETF, Global X, PowerShares, WisdomTree czy db X-trackers.

To właśnie firma inwestycyjna dba o to, żeby aktualizować części składowe funduszu, gdy w indeksie bazowym zmienią się proporcje między akcjami różnych firm czy obligacjami różnych emitentów (np. na skutek zmian ich wyceny).

2. autoryzowany uczestnik rynku (authorized participant)

Firma inwestycyjna (np. Lyxor, iShares, Vanguard) podpisuje umowę z tzw. autoryzowanymi uczestnikami rynku, których zadaniem będzie tworzenie, uaktualnianie oraz „niszczenie” jednostek funduszy ETF w zależności od zapotrzebowania na rynku i zmian indeksu bazowego.

W roli autoryzowanych uczestników rynku występują zazwyczaj duzi inwestorzy instytucjonalni, tzw. animatorzy rynku (market makers) lub inne podmioty wyspecjalizowane we wspieraniu funkcjonowania giełdy.

Co dokładnie robią? Po pierwsze – na zlecenie firmy inwestycyjnej – kupują lub pożyczają aktywa bazowe (np. akcje z indeksu WIG20), które potem łączą w pakiety i przekształcają w jednostki funduszu ETF. Jeśli jest zapotrzebowanie na więcej jednostek niż jest obecnie w obrocie, autoryzowani uczestnicy rynku powtarzają tą operację tak długo, aż popyt ustaje.

Może wystąpić też odwrotna sytuacja – z jakiegoś powodu nie ma zapotrzebowania na tak dużą ilość jednostek w obrocie. Ich właściciele chcą głównie sprzedawać. Autoryzowany uczestnik rozpakowuje wtedy koszyk akcji i sprzedaje je już osobno po aktualnych cenach na rynku.

Obie operacje są w dużej mierze zabiegiem księgowym, ale ktoś musi dostarczyć infrastrukturę i je wykonać, żeby klienci mogli swobodnie handlować jednostkami funduszy reprezentującymi całe indeksy. Cały proces trwa oczywiście ułamki sekund i jest praktycznie w 100% zautomatyzowany – dzięki temu koszty inwestowania w fundusze indeksowe jest znacznie niższy niż w fundusze zarządzanie w sposób aktywny (= oparty o selekcję spółek).

Jest jeszcze trzecia sytuacja, kiedy autoryzowani uczestnicy mogą wkroczyć do akcji. Chodzi o momenty, kiedy cena jednostek funduszy ETF wyraźnie różni się od sumy wartości poszczególnych aktywów (tzw. NAV = net asset value). O co chodzi?

Cena, po jakiej jednostki funduszy ETF można kupić lub sprzedać na giełdzie, nie zawsze pokrywają się z wartością aktywów w ich posiadaniu. Odchylenia mogą przebiegać w obu kierunkach. W okresach wzmożonego zainteresowania giełdą (np. zaawansowana hossa), inwestorzy mogą chcieć płacić więcej, żeby tylko stać się właścicielem jednostek. W okresach rozczarowania giełdą (np. załamanie nastrojów), inwestorzy mogą chcieć sprzedać za mniej niż NAV, byle tylko jak najszybciej pozbyć się jednostek.

Autoryzowani uczestnicy mogą w takich momentach wykorzystać okazję i zupełnie bez ryzyka w jednym momencie kupić duży, przeceniony pakiet akcji w ramach funduszu ETF i natychmiast sprzedać jego składniki, inkasując niewielki zysk z różnicy między sumą wartości poszczególnych aktywów a (niższą) ceną jednostki. Takie operacje mogą być powtarzane tak długo, aż cena jednostki będzie zbliżona do wartości aktywów, które reprezentuje.

Ten mechanizm arbitrażu zapobiega sytuacji, w której cena jednostki przez długi czas znacznie różni się od sumy wartości aktywów funduszu.

3. bank depozytariusz

Rolą banku depozytariusza jest utrzymywanie na swoich kontach papierów wartościowych, które składają się na jednostki funduszu ETF, oraz sprawdzanie, czy ich skład nie jest manipulowany w stosunku do składu indeksu.

Wraz ze zmianami kursów czy wypłatami dywidend lub odsetek zmianie mogą ulegać także proporcje między papierami wartościowymi, które wchodzą w skład jednostki funduszu. Firma inwestycyjna wysyła regularnie do autoryzowanych partnerów aktualizację aktywów w formie pliku kompozycji portfela (portfolio composition file), a ich rolą jest wdrożenie modyfikacji. Bank depozytariusz nadzoruje również ten proces dostosowywania struktury aktywów funduszu.

4. inwestorzy

Ostatni krok należy do inwestorów, którzy mogą kupować lub sprzedawać jednostki funduszy ETF bezpośrednio na giełdzie. Zlecenia składają za pośrednictwem domów maklerskich, a do wykonania operacji niezbędny jest rachunek inwestycyjny (np. w mBanku, BDM, BOŚ czy Deutsche Bank). Na polskiej giełdzie dostępne są w tej chwili tylko trzy fundusze ETF.

Tylko fundusz oparty o WIG20TR może pochwalić się względną płynnością, ale nawet tutaj za część obrotu odpowiadają animatorzy rynku / autoryzowani uczestnicy. Minusem takiej sytuacji jest zagrożenie dużymi spreadami między najlepszą ofertą sprzedaży i kupna, szczególnie w momentach przełomowych dla rynku.

Od każdej transakcji biuro maklerskie pobiera prowizję, zazwyczaj w takiej samej wysokości jak przy handlu akcjami (np. w mBanku 0,39% za transakcję kupna lub sprzedaży, nie mniej niż 3zł). Jest to obok opłaty za zarządzanie funduszem (0,5% rocznie przy Lyxor ETF WIG20) oraz spreadu między najlepszą ofertą sprzedaży i kupna najważniejszy koszt inwestowania w fundusze ETF.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A co Ty sądzisz?