czwartek, 28 marca 2013

Fundusze ETF w Polsce – przegląd możliwości 2013




We wtorek opisałem ofertę funduszy indeksowych w Polsce (stan na marzec 2013r). Jest ona nie tyle mała, co mikroskopijna – jeden fundusz oparty o duży indeks na GPW, trzy wykorzystujące kontrakty terminowe (w tym jeden ze znośną minimalną kwotą pierwszej wpłaty) oraz kilka wykorzystujących kontrakty terminowe na ceny takich surowców jak złoto, ropa naftowa oraz pszenica.

Drugi typ funduszu inwestycyjnego, za pomocą którego możemy w prosty i tani sposób inwestować w całe indeksy to tzw. ETF. Tutaj wprowadzenie dla wszystkich, którzy nie wiedzą, co to jest ETF. Tutaj różnice między funduszami ETF a zwykłymi funduszami inwestycyjnymi. W tym artykule jest sekcja o różnicach między funduszami ETF a funduszami indeksowymi.

A teraz najważniejsze – jakie fundusze ETF są dostępne na polskiej giełdzie? Czy jest to tylko egzotyczna innowacja, czy można traktować je jako pełnoprawną opcję inwestycyjną?

Jakie są fundusze ETF w Polsce?

Fundusze ETF w Polsce - 2013
Jest kilka platform inwestycyjnych, które dają dostęp do funduszy ETF z całego świata, opartych o różne indeksy, różne rejony świata, różne sektory gospodarki i różne aktywa (akcjach, obligacjach, cenach surowców, itp.). Ten artykuł nie jest jednak o nich.

Interesują mnie tylko fundusze ETF notowane na GPW w Warszawie, które można kupować za pośrednictwem rachunków inwestycyjnych w polskich biurach maklerskich. Dlaczego tak zawężam wybór swoich opcji inwestycyjnych?

Po pierwsze – dlatego że nie jestem na etapie inwestowania na zagranicznych giełdach. Niewykluczone, że to się kiedyś zmieni. Jeśli tak się stanie, na pewno napiszę o tym osobny artykuł.

Po drugie – nie czuję się specjalnie komfortowo dodając do swojej inwestycji ryzyko walutowe. Najchętniej kupuję aktywa wyceniane i denominowane w polskich złotych. Niestety, to w tej chwili oznacza praktycznie tylko jeden fundusz – Lyxor ETF WIG20.

Po trzecie – jakieś egzotyczne platformy inwestycyjne nie mogą występować w formie IKE czy IKZE, a do mnie fundusze ETF przemawiają najbardziej właśnie w kontekście długoterminowego inwestowania, w tym na emeryturę. Już posiadam rachunek inwestycyjny IKZE w biurze BDM, przez który inwestuję w jednostki Lyxor ETF WIG20, rozważam też przeniesienie swojego IKE z obligacji skarbowych albo do zwykłych funduszy inwestycyjnych, albo funduszu ETF na WIG20.

Fundusze ETF na giełdzie w Warszawie (stan na marzec 2013r.)

Na GPW można kupić jednostki trzech funduszy ETF emitowane przez firmę Lyxor Asset Management z Luksemburga, która należy do grupy kapitałowej Societe Generale. Do tej samej grupy należy Eurobank, dla którego w reklamach śpiewa i tańczy aktor Piotr Adamczyk.

Wszystkie trzy subfundusze są częścią funduszu parasolowego MULTI UNITS LUXEMBURG, w którym znajdują się łącznie 23 subfundusze. Wszystkie zostały dopuszczone do obrotu na GPW przez Komisję Nadzoru Finansowego, ale tylko trzy zostały ostatecznie wprowadzone przez firmę Lyxor do handlu.

Jednostkami różnych subfunduszy MULTI UNITS LUXEMBURG można handlować na różnych giełdach w Europie, np. w Londynie, we Frankfurcie czy w Mediolanie.

1. Lyxor ETF WIG20

Fundusz ETF oparty o indeks dwudziestu największych polskich spółek WIG20. Jego celem jest jak najwierniejsze odwzorowywanie zmian wyceny całego indeksu. W praktyce oznacza to, że jeśli indeks rośnie o 5%, o tyle samo powinna wzrosnąć wartość jednostki funduszu Lyxor ETF WIG20. Jeśli indeks spadnie o 5%, o podobną wartość spadnie wycena jednostki.

Środkiem do tego celu jest przede wszystkim nabywanie i sprzedawanie akcji spółek z WIG20 w takich proporcjach, żeby jak najlepiej naśladowały aktualny rozkład tego indeksu. W przeciwieństwie do zwykłych funduszy akcyjnych nie jest on więc zarządzany aktywie – zarządzający nie podejmują prób dobierania najlepszych spółek do portfela czy dostosowywania alokacji aktywów. Ich najważniejszym zadaniem jest podążanie za rynkiem. Tak działają zresztą wszystkie fundusze ETF.

Minimalna inwestycja to równowartość jednej jednostki (w tej chwili ok. 240zł) – w przeciwieństwie do jednostek zwykłych funduszy inwestycyjnych jednostki ETF są niepodzielne.

Opłata za zarządzanie wynosi 0,45% w skali roku, a prowizje maklerskie za każdą transakcję są identyczne jak w przypadku inwestycji w akcje (ok. 0,3-0,4%). To oznacza niższe koszty niż w zwykłych funduszach inwestycyjnych oraz konkurencyjne w stosunku do funduszy indeksowych.

W poprzednich wpisach o funduszach ETF, kilku czytelników postawiło duży znak zapytania przy płynności transakcji na tym instrumencie. Dla niezorientowanych: chodzi o to, czy na rynku jest wystarczająco dużo chętnych do kupna i sprzedaży jednostek, żeby handel był płynny.

Chodzi przede wszystkim o maksymalną różnicę między ofertą kupna i sprzedaży podczas handlu (tzw. spread). Na najbardziej popularnych akcjach (np. KGHM czy PZU) są to groszowe sprawy, dzięki czemu spread stanowi ułamek procenta ceny. To super płynne spółki. W przypadku Lyxor WIG20 może być to maksymalnie 1,5%.

W poprzedni piątek Lyxor ETF WIG20 zanotował obrót w wysokości ok. 230 tysięcy złotych, przy wolumenie 927 jednostek oraz 84 transakcjach. Biorąc za punkt odniesienia ranking płynności na Bankier.pl fundusz znalazłby się w kategorii średnia płynność.

Fundusz ETF WIG20 Lyxor płynność

Jednostkami Lyxor ETF WIG20 nie można na razie handlować na innych giełdach niż GPW w Warszawie.

2. Lyxor ETF DAX

Fundusz ETF oparty o niemiecki indeks giełdowy DAX z bardzo niską opłatą za zarządzanie (0,15% w skali roku). W ostatnich miesiącach przynosił inwestorom olbrzymie zyski odzwierciedlając wzrosty na niemieckiej giełdzie.

Mam dwa problemy z tym funduszem. Pierwszy polega na tym, że inwestuje on w aktywa denominowane w euro, a wyceniany jest na GPW w złotówkach. To oznacza ryzyko zmiany kursów walutowych i nie do końca wiem, czego się po nim spodziewać.

Ale to tak naprawdę tylko detal przy drugim problemie. Chodzi o fatalną płynność tego funduszu. W trakcie typowej sesji giełdowej w Warszawie bardzo mała liczba jednostek zmienia swojego właściciela. Poniżej podsumowanie sesji w poprzedni piątek. To zupełnie inna liga niż Lyxor ETF WIG20.

Fundusz Lyxor ETF DAX - płynność

Jednostkami Lyxor ETF DAX można również handlować na kilku innych giełdach w Europie (np. w Szwajcarii, Niemczech, Włoszech, Francji).

3. Lyxor ETF S&P500

Fundusz ETF oparty o amerykański indeks giełdowy S&P500. Opłata za zarządzanie taka sama jak przy Lyxor ETF DAX (0,15% w skali roku). Piękne wyniki w ostatnich miesiącach odzwierciedlają wzrosty na amerykańskich giełdach.

Niestety mam z tym funduszem te same problemy co z Lyxor ETF DAX, najważniejszy z nich to znikoma płynność jednostek. Poniżej podsumowanie handlu z zeszłego piątku.

Fundusz ETF S&P500 Lyxor - płynność

Jednostkami Lyxor ETF S&P500 można również handlować na kilku innych giełdach w Europie (np. w Szwajcarii, Niemczech, Włoszech, Francji).

Fundusze ETF w Polsce – podsumowanie

Jestem pewien, że wprowadzenie większej ilości funduszy ETF do obrotu na GPW w Warszawie to tylko kwestia czasu. Wystarczy spojrzeć, jaką rolę odgrywają tego typu fundusze na bardziej rozwiniętych giełdach i jak popularne są wśród inwestorów. To się po prostu musi wydarzyć. Tak naprawdę zastanawiam się, dlaczego jeszcze się nie wydarzyło.

Póki co chyba tylko Lyxor ETF WIG20 to w pełni funkcjonalny fundusz ETF na polskiej giełdzie. Zapewnia wystarczającą płynność, żeby móc spokojnie myśleć o długoterminowym inwestowaniu w jego jednostki.


Przymierzam się też do eksportu swoich oszczędności z IKE obligacje, które zacnie pracuje dla mnie od końca kwietnia 2012r., i rozważam dwie opcje: IKE z funduszami inwestycyjnymi lub IKE w rachunku maklerskim.

Serce mówi rachunek maklerski i fundusz Lyxor ETF WIG20, rozum podpowiada fundusze inwestycyjne. Uważam, że ETF-y to idealne narzędzia do długoterminowego inwestowania, ale niestety brak konkurencyjnej oferty kilku dostawców to fatalna sytuacja dla klienta.

Poza tym nie wiem, na ile rozsądne jest ograniczanie się do jednego indeksu i do jednej klasy aktywów. Mógłbym oczywiście dodatkowo samodzielnie inwestować w akcje, obligacje skarbowe i korporacyjne, ale raczej odchodzę od tego modelu, jeśli chodzi o długoterminowe inwestowanie. Tradycyjne fundusze inwestycyjne mają pod tym względem trochę więcej do zaoferowania (choćby fundusze akcyjne, obligacyjne i pieniężne, które można miksować w różnych strategiach inwestycyjnych) i są dłużej na rynku. Może lepsze znane zło niż nieznane?



8 komentarzy:

  1. Ciekawy artykuł. ETF-y są w Polsce wciąż mało znane. Ja osobiście korzystam z programu regularnego oszczędzania w jednym z towarzystw ubezpieczeniowych, gdzie ETF-ów do dyspozycji jest w tym momencie zdaje się 19. (w tym kilka "bezpieczniejszych" odwzorowujących np. indeks obligacji niemieckich, ale też ETF-y oparte na rynkach surowców i jeszcze kilka innych - szczerze przyznam, że po samych nazwach nie od razu jestem w stanie określić na czym dany ETF jest oparty:) Kwestią zarządzania, zmianami poszczególnych ETF-ów zajmuje się dom maklerski i to wydaje mi się pomysłem dobrym, choć wiadomo, że za te wszystkie dobrodziejstwa płacić trzeba..Bo i ubezpieczyciel troszkę zgarnie i zarządzający, ale i tak, jeśli dobrze policzyłem, to łączne koszty nie są większe niż przy tradycyjnych funduszach inwestycyjnych. Bądź co bądź doradca finansowy kawał dobrej roboty wykonał, bo bez niego jakoś ciężko mi było samodzielnie zdobyć się na odkładanie na emeryturę właśnie, choć już jakiś czas (czytając choćby tego bloga:) o tym myślałem. A pomysł z aktywnym zarządzaniem, funduszami zarządzanymi pasywnie, wydał mi się sensowny. Ciekawy jestem Pana opinii na ten temat.

    Pozdrawiam,

    Tomasz Moskal

    OdpowiedzUsuń
  2. "Jestem pewien, że wprowadzenie większej ilości funduszy ETF do obrotu na GPW w Warszawie to tylko kwestia czasu. Wystarczy spojrzeć, jaką rolę odgrywają tego typu fundusze na bardziej rozwiniętych giełdach i jak popularne są wśród inwestorów. To się po prostu musi wydarzyć. Tak naprawdę zastanawiam się, dlaczego jeszcze się nie wydarzyło."

    Mija właśnie 3 lata od tego wpisu a z tego co widzę dalej mamy dostępne jedynie 3 ETFy na naszej giełdzie...

    k.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, że tak właśnie jest. Dodam, że to nie ja podejmuję decyzję o ich wprowadzaniu do obrotu ;)

      To narzędzie do inwestowania rozwinęło się w Polsce trochę innym kanałem przez ostatnie 3 lata. Kilka polskich i zagranicznych biur maklerskich zaoferowało rachunki z dostępem do światowych giełd. Można nabywać ETF-y np. na giełdach amerykańskich lub europejskich.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. Ja jak dotąd znalazłem 2 opcje: Saxo Bank (z rachunkiem demo na stronie https://www.saxotrader.com) i DM BOŚ. Pracownik tego pierwszego zaoferował mi kontakt telefoniczny celem pomocy, pracownik tego drugiego odpisał mi na maila:

      "Oczywiście za pośrednictwem rachunku w DM BOŚ można kupować akcje spółek oraz ETFy notowane na giełdach zagranicznych. Aby rozpocząć handel, należy założyć zagraniczny rachunek akcyjny. Prowadzenie rachunku jest bezpłatne. Aktualnie obowiązują promocyjne stawki prowizji od zleceń na rynki zagraniczne w wysokości 0,29% (min. 9 EUR/38 PLN) na akcje i ETF-y. Dostępne są akcje i ETF notowane na giełdzie w Frankfurcie, LSE, NASDAQ, NYSE również NYSE Arca. Na rachunku Zagranica obowiązują odmienne pakiety niż na rachunkach GPW. Rachunek Zagranica prowadzony jest w PLN. Obecnie trwają prace nad wprowadzeniem możliwości rozliczania rachunku w USD, EUR i GBP. Niestety nie jesteśmy w stanie określić konkretnego terminu wprowadzenia rachunków wielowalutowych."

      Tym oto sposobem nasuwa mi się sugestia co do Twojego przyszłego artykułu: byłoby super, gdybyś przedstawił listę zasadniczych i potencjalnych opłat i różnice w ich wysokości u każdego pośrednika, który daje dostęp do zagranicznych giełd. Jeśli dobrze rozumiem odpowiedź DM BOŚ, przy zakupie za kwotę 1000zł zapłaciłbym nie 0,29% = 2,9zł, lecz 38zł, co wydaje mi się dosyć sporą kwotą (3,8% = mniej więcej tyle co opłata manipulacyjna przy zakupie jednostek TFI!). Myślę też, że wielu niewprawionych inwestorów nie do końca rozumie implikacje prowadzenia rachunku w walucie obcej (np. USD w Saxo Banku). Też przydałoby się o tym wspomnieć w kosztach (dobre vs złe scenariusze).

      pozdrawiam
      karol

      Usuń
    3. Dzięki. Inne możliwości to m.in DIF Broker oraz DeGiro. Prowizje są z pewnością istotnym czynnikiem. Waluta konta również. Dzięki za sugestie. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    4. Z ciekawostek napisze, ze pieniadze wplacone na nabycie certyfikatow nie trafiaja wcale na gpw :-)

      Usuń
    5. To proszę rozwinąć ciekawostkę pisząc, gdzie trafiają i podać źródło informacji, z którego pochodzi ta ciekawostka.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    6. http://www.inwestowanie.org.pl/i/2010/09/23/pierwszy-dzien-z-etf-wig20-juz-za-nami/

      Usuń

A co Ty sądzisz?