poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Czytelniczka Monika: “Pomocy! Przeczytałam wszystkie artykuły na blogu i nadal nie wiem, jak najlepiej oszczędzać na emeryturę"




Spokojnie - ja napisałem wszystkie artykuły na tym blogu i też tego na 100% nie wiem 🙂

Pani Monika zadała mi takie pytanie:

"Przeczytałam wszystkie Pana artykuły na temat IKE i IKZE i nadal jestem w tzw. kropce. Otóż, mam 27 lat, nie znam się na finansach, a chciałabym założyć jedno z tych kont. Początkowo skłaniałam się w stronę IKE + rachunek oszczędnościowy, gdyż wydawało mi się to najmniej skomplikowaną opcją - zakładam konto, wpłacam co miesiąc pieniądze i koniec.

Jednak po przeczytaniu Pana artykułów zaczęłam się zastanawiać, czy inne opcje nie są bardziej korzystne, np. IKE + obligacje skarbowe, IKZE + rachunek oszczędnościowy, a może nawet jakieś bezpieczniejsze fundusze inwestycyjne. W takim razie mam pytanie, co Pan bardziej poleca amatorowi w kwestii finansów jako najlepszy sposób oszczędzania na emeryturę:
  • IKE czy IKZE,
  • IKE/IKZE + rachunek czy obligacje,
  • A może fundusze inwestycyjne, ale w formie gotowych rozwiązań, gdyż sama nie znam się na tym.
Mogę liczyć na Pana poradę?"

Jak najlepiej oszczędzać na emeryturę

Podpowiedź pierwsza


Czy koniecznie musi być to tylko jedna z tych możliwości? Dlaczego?

W praktyce nic nie stoi na przeszkodzie, żeby założyć i prowadzić trzy rachunki jednocześnie:

  • IKE obligacje skarbowe,
  • IKZE z rachunkiem oszczędnościowym,
  • zwykły rejestr funduszy inwestycyjnych, np. stabilnego wzrostu albo cyklu życia.

Nawet jeśli stać nas na odłożenie stosunkowo niewielkiej kwoty miesięcznie, np. 150 – 300 zł, możemy ją podzielić między kilka różnych możliwości. To korzystne rozwiązanie z kilku powodów:

  • nie musimy fiksować się na wyborze „najlepszej opcji” od samego początku, co zazwyczaj bez sensu hamuje ludzi przed podjęciem rozsądnych działań,
  • możemy obserwować, jak działają i jak nam odpowiadają różne formy długoterminowego oszczędzania,
  • możemy rozłożyć oszczędności między różne instytucje i rodzaje aktywów finansowych.

Rozumiem, że łatwiej mieć tylko jedno konto. Mniej logistyki – haseł, loginów, dokumentów itp.

Z drugiej strony zapanowanie nad trzema różnymi kontami (a nawet większą liczbą) to nie jest jakaś inżynieria kosmiczna. Przez większość czasu i tak nic specjalnego nie trzeba z nimi robić. Trzeba tylko je założyć, odłożyć dokumenty do segregatora, zabezpieczyć hasła i loginy i tyle.

Osobiście lokuję oszczędności na wiele sposobów i trudno byłoby mi wybrać jeden najlepszy. Nie wiem też, po co miałbym to w ogóle robić.

Podpowiedź druga


Założenie IKE, IKZE czy rejestru funduszy inwestycyjnych to nie jest wyjście za mąż.

A przynajmniej nie powinno nim być.

Decyzję można bez wielkich konsekwencji i wielkiego wysiłku zmienić. Można przenieść środki z IKE w jednej instytucji na IKE w innej instytucji. Albo z IKZE w jednej instytucji na IKZE w innej instytucji. Można przenosić oszczędności z jednego funduszu na inny fundusz.

Można też w każdej chwili „wrócić do gotówki”. Po prostu wypowiedzieć umowę o IKE lub IKZE i zażądać zwrotu środków. To samo dotyczy funduszy inwestycyjnych.

Od 2012 dwa razy przenosiłem swoje IKE do innej instytucji. Najpierw z IKE obligacje do IKE funduszami Legg Mason, a potem z TFI Legg Mason do NN TFI.

Od pierwszego zakupu jednostek funduszy inwestycyjnych ponad 10 lat temu, wykonałem wiele operacji i wiele razy zmieniałem swoje podejście do tej formy oszczędzania.

Nie piszę tego, żeby banalizować tego typu wybór. Jeśli ktoś pierwszy raz decyduje się na IKE, IKZE czy fundusz inwestycyjny, jest to z pewnością ważna decyzja. Warto podjąć ją świadomie.

Ale nie ma się też co za mocno spinać. Jest duże prawdopodobieństwo, że po jakimś czasie trzeba będzie korygować tą oryginalną decyzję. Coś zmieniać. Coś ulepszać. Coś robić inaczej niż na początku.

Być może stanie się tak, ponieważ czegoś nowego się nauczymy. Albo dlaczego, że zajdą zmiany w naszym życiu i poprzestawiają cele, w tym finansowe. Będziemy się po prostu musieli dostosować.

Dlatego dałbym sobie w takiej sytuacji trochę więcej luzu, żeby po prostu zacząć.

Bez gigantycznych oczekiwań. Bez przymusu podjęcia od początku „jedynej i najlepszej decyzji na zawsze”. Za to z założeniem, że zrobiłem wszystko, żeby dopasować formę długoterminowego oszczędzania do swoich potrzeb, możliwości i ograniczeń, ale w przyszłości jakieś korekty kursu są możliwe. A wręcz prawdopodobne.

Podpowiedź trzecia


Potrzeby, możliwości i ograniczenia – jak dla mnie jest to święta trójca przy lokowaniu oszczędności.

Wystarczy odpowiedzieć sobie na trzy pytania:

  1. Czego potrzebuję? (Co chcę osiągnąć?)
  2. Jakie są moje możliwości?
  3. Co mnie ogranicza?

Każdy musi odpowiedzieć sobie na te pytania samodzielnie, ewentualnie z dobrym doradcą.

A nawet nie odpowiedzieć, tylko ciągle odpowiadać. Jeśli to robi, jest szansa, że dobrze dopasowuje formę oszczędności do siebie. Oszczędności powinny być wtedy źródłem spokoju i wsparcia, nie stresu, dramatów i zamieszania.

IKE i IKZE to generalnie narzędzia do regularnego, długoterminowego oszczędzania na odległe cele (np. emeryturę czy wsparcie dzieci w przyszłości).

Obligacje skarbowe i rachunki oszczędnościowe gwarantują pewną, ale niską stopę zwrotu, która okresowo może być niższa od inflacji. Nie wymagają też wielkiej wiedzy czy podejmowania dużej ilości decyzji.

Fundusze stabilnego wzrostu czy cyklu życia mają zmienną wycenę, ale w długim okresie dają szansę na wyższe stopy zwrotu niż depozyty bankowe czy obligacje skarbowe. Nie są one gwarantowane. Może nie wymagają wielkiej wiedzy, ale jeśli ktoś ma wobec nich nieadekwatne oczekiwania i wyobrażenia, może podejmować emocjonalne decyzje (np. kupować jednostki drogo, sprzedawać tanio).

Tyle wiemy na pewno.

Jeśli ten opis IKE, IKZE, obligacji skarbowych, rachunków oszczędnościowych i mieszanych funduszy inwestycyjnych pasuje do naszych potrzeb, możliwości i ograniczeń, jesteśmy na dobrej drodze.

Jeśli nie pasuje (np. chcemy mieć łatwy, szybki i gwarantowany dostęp do pieniędzy albo od długoterminowych oszczędności oczekujemy wyższych stóp zwrotu), musimy szukać innego rozwiązania.


Co wybrać?


Wiem, że takie rady nikogo nie zadowalają. Ale innych ani nie mogą, ani nie chcę dawać.

Gdybym był w butach pani Moniki, nie szukałbym za wszelką cenę „jednej i najlepszej opcji na zawsze”.

Założyłbym wszystkie trzy rachunki i po równo rozłożyłbym między nie środki. Obserwowałbym, jak działają i czy spełniają moje oczekiwania. Starałbym się przy okazji jak najwięcej nauczyć (np. jak rozliczyć wpłaty na IKZE w deklaracji PIT, dlaczego wycena funduszy stabilnego wzrostu jest zmienna albo od czego zależy oprocentowanie obligacji skarbowych).

Po jakimś czasie, np. roku albo dwóch, jeszcze raz oceniłbym swoje aktualne potrzeby, możliwości i ograniczenia i dostosował strukturę moich oszczędności, jeśli to konieczne.


Moje decyzje


Osobiście prowadzę IKZE od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym. Co roku w szczegółach opisuję swoje decyzje i wyniki (sprawdź ostatni odczyt). Stworzyłem też kompleksowy ranking IKZE dostępnych w różnych instytucjach finansowych w 2016.

Polecam również IKZE Plus w NN TFI (wcześniej ING TFI), gdzie od kilku lat prowadzę swoje IKE (moje wyniki). IKZE Plus w NN TFI można założyć w 100% przez internet.


Na koniec


Warto również przejrzeć inne narzędzia wspomagające oszczędzanie i inwestowanie.

4 komentarze:

  1. Ludzie są dziwni. Pani Monika nic nie pisze na temat tego, ile miesięcznie może odkładać oraz czy jest zatrudniona na ozusowanej umowie albo czy prowadzi działalność gosp. Wybór formy oszczędzania na emeryturę zależy głównie od naszych możliwości finansowych oraz od ewentualnych bonusów do uzyskania (które to z kolei wiążą się ze specyfiką naszego zatrudnienia).

    Jak pracuje na etacie, a może odkładać mało (do 400 zł/m-c), to niech sobie założy IKZE. Jak ma być bezpiecznie, to jako r-k oszczędnościowy w banku spółdzielczym z aktualnej listy.

    Jak pracuje na czarno , kasę ma większą ale nieregularną i lubi ryzyko, no to niech będzie IKE i giełda lub fundusze inwestycyjne.

    I tak dalej.

    Na podstawie zacytowanego listu (czy też fragmentu listu) żaden poważny doradca niczego nie doradzi. Sam wiek danej osoby to o wiele za mało.

    z17

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
  2. Dla osób z małą wiedzą na temat oszczędzania polecam technikę małych kroków, bo najtrudniej się przełamać i zacząć oszczędzać. Zakładanie jednocześnie IKE IKZE i funduszu inwestycyjnego to może być trochę za dużo jak na początek. Dlatego jeżeli kwota jaką rocznie chcemy przeznaczyć na oszczędzanie nie przekracza rocznego limitu wpłat na IKE polecam zacząć od IKE a następnie wraz z poznawaniem i oswajaniem się z "rynkiem" dodawać kolejne produkty. Dla osób które nie wiedzą od czego zacząć i boją się ewentualnych strat dobrym rozwiązaniem jest zaczęcie od IKE Obligacje (łatwa obsługa i pewny zysk), a potem ewentualny transfer środków do innego IKE (sposób przetestowany przeze mnie i autora tego bloga).

    Pozdrawiam,
    M___M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za super komentarz!

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń

A co Ty sądzisz?