sobota, 1 marca 2014

Jakie operacje można i warto wykonywać na polisach inwestycyjnych z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi?




W lutym 2014 minął drugi rok, odkąd prowadzę polisę inwestycyjną w jednym z towarzystw ubezpieczeniowych. Wykorzystuję tę okazję, żeby przyjrzeć się swojej inwestycji z możliwie wielu perspektyw. W poprzednich artykułach skupiałem się na niekorzystnym dla klienta mechanizmie pobierania opłat od aktywów oraz ich destrukcyjnym wpływie (szczególnie w długim okresie) na wartość majątku.

W każdym z tych i wcześniejszych artykułów o polisach inwestycyjnych zwracałem również uwagę na to, nie jest to optymalne rozwiązanie dla większości osób poszukujących sposobu na długoterminowe gromadzenie oszczędności. Są drogie, restrykcyjne, skomplikowane i obarczone ryzykiem.

Ich popularność wynika głównie z tego, że towarzystwa ubezpieczeniowe płacą sprzedawcom (np. bankom, pośrednikom finansowym, „niezależnym” doradcom) bardzo hojne prowizje za pozyskiwanie klientów, a klienci nie wykazują się specjalną dociekliwością przed podpisaniem wieloletniej umowy.

W ostatnim wpisie zaprezentowałem też swoje podejście do tej inwestycji oraz rezultaty po dwóch latach. W tym chciałbym przyjrzeć się temu, jakie operacje można i warto wykonywać na mojej polisie inwestycyjnej z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi.

Narzędzie do zaprogramowania

Jakie operacje można i warto wykonywać na polisie inwestycyjnej
Lubię myśleć o większości rachunków i rejestrów, na których znajdują się nasze pieniądze, jak o programowalnych narzędziach. Dotyczy to kont osobistych, kont oszczędnościowych, kont maklerskich, rejestrów funduszy czy rachunków polisy inwestycyjnej.

Praktycznie każde z nich daje właścicielowi jakiś wybór opcji – coś da się zautomatyzować (np. ustawić stały przelew na konto oszczędnościowe z osobistego, ustawić zlecenie stop loss na rachunku maklerskim), coś da się ograniczyć (np. dzienny limit wydatków kartą), coś da się inaczej ustawić (np. alokację środków między subfundusze w funduszu parasolowym).

Jeśli mamy jakiś plan lub strategię dla swoich oszczędności lub inwestycji, sprawne korzystanie z dostępnych opcji na kontach może zdecydowanie ułatwić ich egzekucję. Dlatego oprócz warunków typu koszty, czas trwania, możliwa do osiągnięcia stopa zwrotu czy obecność ryzyka, zawsze interesuje mnie również ten bardziej techniczny aspekt każdego narzędzia do zarządzania finansami.

Jak wypada pod tym względem moja polisa inwestycyjna? Proponuję przyjrzeć się wszystkim możliwym operacjom, jakie mogę na niej wykonać.

1. Dyspozycje inwestowania nowych środków

Jestem właścicielem programu z regularną składką miesięczną, co oznacza tyle, że raz w miesiącu bank, który mi go sprzedał, automatycznie ściąga z mojego konta bieżącego 350zł. W umowie zgodziłem się na obligatoryjne wpłaty przez 7 lat.

W systemie transakcyjnym mogę wykonać dwie operacje w stosunku do nowych środków. Pierwsza z nich to dyspozycja stała. Oznacza ona, że każda kolejna składka (do odwołania za pomocą nowej dyspozycji stałej) ma trafiać do wybranych przeze mnie funduszy.

Druga z nich to dyspozycja jednorazowa. Oznacza ona, że najbliższa składka ma trafić do wybranych przeze mnie funduszy, potem z powrotem wskakuje dyspozycja stała.

W tych i wszystkich innych rodzajach dyspozycji mogę podzielić środki na maksymalnie 10 różnych funduszy, przy czym udział żadnego z nich nie może być niższy niż 10%.

Czyli – na przykład – swoje 350zł miesięcznie mogę podzielić po 35zł między dziesięć różnych funduszy, jeśli taka jest moja wola. Osobiście zdecydowałem się na dokładne odmienne podejście i wszystkie nowe środki trafiają w 100% do funduszu pieniężnego. Nie lubię automatycznego uśredniania na ryzykownych aktywach, więc nowe składki traktuję jak „bezpieczną” gotówkę, której rolą jest A) stabilizowanie całej inwestycji, B) służenie kapitałem, gdy uznam, że pojawia się gdzieś premia za ryzyko.

Czy tego typu operacje można wykonywać na otwartych platformach funduszy inwestycyjnych typu BossaFund czy Supermarket Funduszy Inwestycyjnych mBank lub na IKE/IKZE w funduszach inwestycyjnych?

Generalnie tak, choć sposób ich wykonania może się różnić. Nie ma żadnego problemu, żeby przelać np. po 100zł do kilku różnych funduszy lub subfunduszy w funduszu parasolowym. Problem może się pojawić przy niższych kwotach – większość towarzystw ustaliło 50-100zł jako najniższy poziom kolejnych wpłat do subfunduszu lub funduszu.

U niektórych dostawców operację będziemy musieli wykonać ręcznie zlecając kilka osobnych przelewów, u innych da się to zautomatyzować i system będzie sam co miesiąc przelewał określone kwoty do różnych subfunduszy lub funduszy.

2. Dyspozycje konwersji całości portfela lub wybranych funduszy

A co mogę zrobić, jeśli chciałbym zmienić obecną strukturę moich aktywów? Powiedzmy, że mam 100% środków w funduszach akcyjnych, ale widząc rosnące ryzyko spadków chciałbym stać się bardziej konserwatywny. Znowu dwie możliwości.

Po pierwsze – konwersja całego portfela. Jej skutkiem będzie zamienienie wszystkich jednostek w obecnych ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych na jednostki nowych funduszy. Jak to może wyglądać w praktyce, widać na tym potwierdzeniu konwersji z 20 września 2012. Był to początek krótkiego okresu, kiedy kierowałem się wskazaniami doradców przy wyborze funduszy. W ich filozofii właściwym sposobem postępowania było utrzymywanie albo 100% środków w funduszach polskich akcji, albo 100% środków w polskich i zagranicznych funduszach obligacji. O wynikach tego eksperymentu pisałem między innymi tutaj.

Jak zarządzać polisą inwestycyjną

W każdym razie system transakcyjny nie ma problemu z przeprowadzeniem tej operacji. U mojego ubezpieczyciela jest ona darmowa (jeśli zlecimy ją przez internet), więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zmieniać portfel o 180 stopni raz na tydzień. Tylko po co?

W tej chwili praktycznie nie używam narzędzia do całkowitej konwersji portfela. Na kowbojskie zagrania w stylu teraz wszystko w akcje, a teraz wszystko w obligacje nie ma w normalnych okolicznościach miejsca w mojej strategii.

Druga możliwość to konwersja części lub całości wybranych funduszy. Można dzięki niej dostosowywać swój portfel, np. sprzedając część jednostek dobrze radzącego sobie funduszu z zyskiem lub kupując niewielką ilość jednostek funduszu lub funduszy, w których widzimy potencjał. Ogólny skład portfela pozostanie taki sam, z wyjątkiem zmian, które zleciliśmy na wybranym funduszu lub funduszach.

Osobiście korzystam praktycznie tylko z tego mechanizmu przy zmianach w portfelu. Przy jego pomocy mogę zmniejszyć lub zwiększyć ilość i rodzaj ryzyka nawet o bardzo małe wartości. To moim zdaniem najbardziej precyzyjne narzędzie w całym systemie transakcyjnym, jeśli chodzi o zmiany w alokacji między klasy aktywów.

Moja strategia opiera się między innymi o powolne uśrednianie oraz rebalancing, a dzięki tej operacji mogę przesuwać nawet bardzo małe kwoty pomiędzy funduszami.

Czy tego typu operacje można wykonywać na otwartych platformach funduszy inwestycyjnych typu BossaFund czy Supermarket Funduszy Inwestycyjnych mBank lub na IKE/IKZE w funduszach inwestycyjnych?

Generalnie tak, z dwoma super ważnymi zastrzeżeniami. Warto upewnić się, że konwersje między funduszami i subfunduszami są bezpłatne – to nie jest wszędzie standard. Zresztą nawet na polisach inwestycyjnych można zapłacić za konwersję, jeśli wykonamy ją za pomocą infolinii.

Druga sprawa to konsekwencje podatkowe konwersji. Otóż jeśli dokonujemy takiej operacji na jednostkach subfunduszy wewnątrz funduszu parasolowego (czyli na wszystkich IKE i IKZE), efekt będzie identyczny co na polisie inwestycyjnej. Nie zapłacimy podatku od dochodów kapitałowych od zyskownych inwestycji. Problemem są konwersje między funduszami różnych towarzystw, które (jeśli są w ogóle możliwe) poza polisą będą skutkować naliczeniem podatku Belki i pomniejszeniem kapitału.

3. Automatyczne równoważenie portfela (rebalancing)

System transakcyjny mojego ubezpieczyciela wyposażony jest również w darmową opcję regularnego równoważenia portfela. O szczegółach tej bardzo popularnej w krajach rozwiniętych mechanicznej strategii inwestycyjnej pisałem kilka miesięcy temu.

W skrócie polega ona na tym, że ustalamy procentowy udział różnych funduszy (reprezentujących różne klasy aktywów) w naszym portfelu, a system co pewien czas (np. miesiąc, kwartał, rok) automatycznie konwertuje jednostki tak, żeby wróciły do oryginalnych proporcji.

Mam sporo sympatii do założeń strategii równoważenia portfela, która opiera się na stałym poziomie ryzyka dopasowanego do naszych indywidualnych okoliczności (np. wiek, tolerancja na ryzyko, horyzont inwestycyjny), ale w klasycznej wersji jej nie używam i w tej chwili nie planuję.

Czy tego typu operacje można wykonywać na otwartych platformach funduszy inwestycyjnych typu BossaFund czy Supermarket Funduszy Inwestycyjnych mBank lub na IKE/IKZE w funduszach inwestycyjnych?

Automatycznego równoważenia portfela nie znajdziemy na otwartych platformach inwestycyjnych, ale już towarzystwo, w którym prowadzę swoje indywidualne konto emerytalne, udostępnia (za darmo) taką opcję.

4. Inne ważne aspekty operacji na polisach inwestycyjnych

Nie wiem jak jest u innych dostawców, ale mój ubezpieczyciel deklaruje, że każda konwersja zostanie wykonana z wyceną na dwa dni po złożeniu dyspozycji i jak na razie dotrzymuje słowa. To samo dzieje się z nowymi składkami. Jeśli trafią na konto w poniedziałek, gotówka zamieni się w jednostki wybranych funduszy po środowych cenach. Zmianę zobaczę w swoim panelu w czwartek po nocnym odświeżeniu się danych.

Ze względu na przesunięcia w wycenie funduszy polisy inwestycyjne nie nadają się specjalnie do intensywnej spekulacji. Ich zdolność do wyłapywania dziennych czy nawet tygodniowych zmian jest raczej ograniczona.

Podsumowanie – operacje na polisach inwestycyjnych

Jeśli ktoś posiada polisę inwestycyjną z dużym wyborem ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, powinien mieć dostęp do kilku narzędzi pozwalających zautomatyzować lub doprecyzować strategię inwestycyjną.

Nie jest to nic wyjątkowego w stosunku do możliwości na otwartych platformach inwestycyjnych (np. BossaFund) czy w systemach transakcyjnych towarzystw inwestycyjnych, ale na pewno pozwala robić więcej niż tylko bezwiednie wpłacać nowe składki i obserwować wyniki.

Żeby całość zagrała potrzebne są jednak dwie rzeczy: jakieś systematyczne podejście, strategia, pomysł, plan (czy jakkolwiek tego nie nazwiemy) na swoją inwestycję oraz korzystanie z dostępnych narzędzi tak, żeby system pomógł nam realizować naszą wizję.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A co Ty sądzisz?