piątek, 21 września 2012

Dlaczego nie warto mieć kont w kilku bankach?




Jest kilka powodów, dla których warto mieć konta w różnych bankach. Mamy dzięki temu dostęp do szerszej palety produktów, usług i warunków i nie jesteśmy ograniczeni ofertą jednej firmy, szczególnie jeśli ta zmienia się na naszą niekorzyść. Wiele banków proponuje unikalne rozwiązania (zwrot części wydatków, platforma do zakupu funduszy inwestycyjnych), z których warto skorzystać nawet, jeśli nie przeniesiemy tam wszystkich naszych finansów. Kilka rachunków może nam też pomóc się lepiej zorganizować oraz zabezpieczyć.

Wiązanie się z kilkoma bankami to nie jest jednak standard. Nasz naturalny instynkt to szukanie jednej instytucji, która pomoże nam uporządkować finanse. Niektórzy eksperci również doradzają posiadanie tylko tylu kont, ile rzeczywiście używamy – najlepiej jednego, góra dwóch. Dlaczego nie warto mieć kilku kont w kilku bankach?

1. To może być niepraktyczne

dlaczego nie warto mieć kont w kilku bankach?
Konto w jednym banku to wielka wygoda – jeden login i hasło do bankowości internetowej, jedna umowa, stałe terminy, możne nawet przypisany do nas doradca, z którym się zaprzyjaźniliśmy. To oznacza mniej informacji do przetworzenia, mniej komplikacji, większe poczucie bezpieczeństwa.

Dane potrzebne do obsługi kolejnych rachunków trzeba jakoś zapamiętać, przyswoić sobie ich warunki i ograniczenia, przyzwyczaić się do innego panelu internetowego. Jeśli nie zależy nam na optymalizacji naszych finansów, a na ich stabilizacji – lepiej będzie postawić na współpracę z jednym (góra dwoma) bankami. Ale jeśli tak – warto dobrze wybrać. Nie przepłacać, nie oddawać swoich oszczędności w depozyt za bezcen, nie akceptować skomplikowanych i nieprzyjaznych procedur.

Jeśli jednak jesteśmy gotowi trochę aktywniej zarządzać naszymi pieniędzmi, może warto znieść odrobinę niewygody, szczególnie na początku, żeby ulepszyć swoje finanse osobiste dzięki sprytnemu wykorzystaniu oferty różnych banków. Tym bardziej że dzisiaj internet pozwala nam na bardzo szybkie i bezproblemowe przerzucanie pieniędzy z banku do banku, a umowy łatwo zawrzeć oraz wypowiedzieć. Na pewno będzie trochę więcej na głowie, ale nie znowu tyle, żeby nie można tego spokojnie zorganizować.

2. To może być kosztowne

Każdy bank pobiera opłaty – jest to jedno ze źródeł ich zysków. Mało tego – większość wciąż pobiera opłaty za podstawowe funkcje i operacje, np. prowadzenie konta czy przelewy do obcych banków. Często banki promują swoją ofertę jako darmową, ale nie dodają, że trzeba będzie płacić za jakiś jej element, choćby kartę płatniczą, jeśli z niej nie zrezygnujemy. Łatwo sobie wyobrazić kogoś, kto nie wczytuje się w regulamin i taryfę opłat, a potem jego nowe konto jest obciążone opłatami.

Dlatego tak ważne jest, zarówno w przypadku pierwszego, jak i kolejnych kont i innych produktów finansowych, żeby mieć pełną świadomość kosztów. Czy rzeczywiście chcemy je płacić? Czy dostajemy cokolwiek w zamian? Czy to cokolwiek jest warte swojej ceny? Czy nie dostaniemy tej samej usługi za darmo gdzieś indziej?

Opłaty bankowe są na dodatek zmienne. Możemy założyć zupełnie darmowe konto, a po kilku miesiącach zmienia się polityka banku i jakieś koszty się pojawiają. Nie każdy śledzi komunikaty firm z takim nabożeństwem, żeby wyłapać każdą niekorzystną zmianę. Nie każdy chce się w ten sposób zajmować swoimi finansami. Jeśli zależy nam na świętym spokoju, lepiej nie otwierać zbyt wielu frontów, jeśli chodzi o usługi bankowe.

3. To może nie być bezpieczne

Z jednej strony, im więcej różnorodności, tym więcej bezpieczeństwa. Posiadanie depozytów w dwóch lub trzech bankach zamiast w jednym, to rozsądne podejście do bezpiecznego oszczędzania. Posiadanie dwóch kart płatniczych (najlepiej obu darmowych) na wypadek awarii systemu jednego z banków, to również objaw przezorności. Z drugiej strony, im więcej bytów bankowych, tym więcej okazji do nadużyć dla hakerów, spamerów i wszystkich innych, którzy szukają luk w naszym bezpieczeństwie.

Łatwiej skupić się na chronieniu jednego hasła czy PIN-u (można je nawet zapamiętać) niż kilku lub kilkunastu. Łatwiej o jakieś potknięcie, jeśli często przelewamy pieniądze między kontami, niż jeśli jesteśmy mniej aktywni i wszystko wędruje w obrębie jednego systemu.

4. To może wprowadzać chaos w naszych finansach

Nad dużą ilością różnych bytów trudniej panować. Potrzebujemy więcej czasu i uwagi, żeby nimi dobrze zarządzać. Łatwiej stracić coś z oczu – jakieś termin, jakiś limit, jakiś techniczny szczegół. Jeśli chcemy korzystać z ofert różnych banków (a jest z czego korzystać), przygotujmy się do tego.

Chodzi nie tylko o zapanowanie nad większą ilością informacji (hasła, PIN-y, itp.), ale też śledzenie, co oferują poszczególne instytucje, co może nam dać ulokowanie tam części oszczędności czy korzystanie z ich karty kredytowej. Bez takiego przygotowania narażamy się na ryzyko, że nasza dywersyfikacja dostawców usług finansowych przyniesie więcej szkody niż pożytku.

Szukasz dobrego banku dla swoich pieniędzy? Zacznij swoje poszukiwania tutaj.

2 komentarze:

  1. Dziwny artykuł trąci lobby banksterskim ..... dziwne bo spotkane tutaj inne wpisy wydawały się względnie obiektywne i nie miały narzutu sponsorskiego.

    Argumenty w stylu tyle haseł do zapamiętania są śmieszne, zawsze i wszędzie mówi się o dywersyfikacji kapitału (sam nawet Pan porusza takie kwestie dot. np. instrumentów finansowych) a tutaj jakaś pomroczność jasna Pana opanowała :/ szkoda.

    Łukasz O.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż, łatwo stracić uznanie czytelników. Za wpis nikt mi nie płacił oczywiście, dwa dni temu napisałem coś dokładnie odwrotnego. Tam są argumenty za kilkoma bankami, tu argumenty przeciw. I tyle. Chciałbym, żeby czytelnik sam wybrał dla siebie odpowiednią drogę, a moją rolą jest tu opisanie tego samego z różnych stron.

    Nie jestem ani za, ani przeciw bankom. Przecież to normalne instytucje. Trzeba nauczyć się z nimi obchodzić. Dla pokolenia moich rodziców loginy, hasła itd to jest problem. Może jest Pan młody, może nie, ale świetnie panuje Pan nad technologiami, itp - dla Pana to śmieszne.

    Proszę czytać więcej niż jeden wpis zanim będzie Pan oceniał mnie czy innych. Zapraszam jutro - będzie wpis dużo bardziej krytyczny wobec banków. Nie żebym pisał go dla Pana, od kilku dni wisi i czeka na publikację.

    OdpowiedzUsuń

A co Ty sądzisz?