niedziela, 18 marca 2012

Bezpieczeństwo finansowe – przestań być niewolnikiem najbliższej wypłaty




Ile czasu mógłbyś przeżyć ty i twoja rodzina, gdyby nagle wyschły wszystkie źródła twoich dochodów? Dla większości z nas to dość teoretyczne pytanie, bo trudno zakładać, że pewnego dnia wali się nam na głowę cały świat, tracimy pracę, nie możemy znaleźć nowej, nie mamy z czego pokryć kosztów swojego codziennego życia. Kto dopuszczałby tak pesymistyczny scenariusz? A jednak takie rzeczy się dzieją.

Co z tym fantem zrobić? Można go zignorować i żyć w przekonaniu, że jakoś to będzie. Pomogą rodzice, pomogą dzieci, pomoże dalsza rodzina lub znajomi. W końcu wrócą lepsze czasy i wszystko wróci do normy.

Takie podejście ma pewien urok (żyj chwilą!), ale warto zamienić go na coś trochę bardziej uporządkowanego. Na bezpieczeństwo finansowe. Co to takiego?

Bezpieczeństwo finansowe to sytuacja, w której mamy wystarczająco dużo zaoszczędzonych środków, żeby przeżyć ok. 6-12 miesięcy na obecnym poziomie bez nowych dochodów. Chodzi tutaj o pokrycie wszystkich regularnych kosztów, od tych związanych z jedzeniem czy mieszkaniem po spłatę kredytów. W przypadku utraty pracy, choroby czy innej niedyspozycji.
Dlaczego to takie ważne?
Odwiedziłem niedawno moje rodzinne miasto i spotkałem się z kolegą ze szkoły podstawowej. Po latach pracy we Wrocławiu jako kucharz wrócił do rodziców, za których ciągłym towarzystwem nigdy specjalnie nie przepadał. Spytałem, dlaczego to zrobił, skoro tak bardzo podobało mu się we Wrocławiu. Jak łatwo przewidzieć, stracił pracę, nie mógł znaleźć kolejnej, a specjalnych oszczędności nie posiadał. Wydawał wszystko na bieżąco. A przecież jako dobry kucharz zarabiał niemało.

Gdy mu się wiodło, nigdy nie pomyślał o stworzeniu poduszki finansowej na gorsze czasy. W ten sposób przegapił właściwy moment, żeby osiągnąć bezpieczeństwo finansowe. Dwa miesiące bez dochodów wystarczyły, żeby wymieść go z Wrocławia.

Nie musiało się tak stać. Gdyby odpowiednio wcześnie pomyślał o zbudowaniu bufora na czarną godzinę, miałby trzy-cztery razy więcej czasu na ogarnięcie się.

W jego przypadku chodzi pewnie o kwotę ok. 10tyś złotych. Z takim zapasem mógłby bez większych zawirować szukać czegoś nowego przez jakieś pół roku. Bez presji, że za chwilę skończy mu się gotówka i będzie zmuszony do desperackich kroków – powrotu do rodziców w wieku 30 lat, smutnych odwiedzin w banku lub, co gorsze, instytucjach typy Provident.
Jak osiągnąć bezpieczeństwo finansowe?
Najlepiej krok po kroku. Zaczynając jak najwcześniej, może jako student, a może nawet jako uczeń. To pierwsze bezpieczeństwo finansowe powinno oznaczać jakąś tam niezależność od rodziców, a brać się z takiego zarządzania kasą, żeby coś nam zawsze zostawało. Żeby nasze konto nie świeciło pustkami. Żeby każdy wydatek nie oznaczał błagalnej wizyty u mamy lub taty.

Na osiągnięcie bezpieczeństwa finansowego nigdy nie jest za późno. Mechanizm zawsze jest taki sam – stopniowe odłożenie takiej kwoty, żeby nie musieć się martwić o kolejne kilka miesięcy. Oszczędności powinny pochodzić z ograniczania wydatków lub zwiększania zarobków, a najlepiej i jednego, i drugiego. Powinny też na siebie pracować na lokacie lub dobrym koncie oszczędnościowym.

Bezpieczeństwo finansowe zmienia naszą perspektywę na wiele spraw. Chociażby na pracę – z półrocznym zapasem pieniędzy, nie musimy umierać ze strachu przed nagłym zwolnieniem lub tolerować nieprzyjemnego szefa. Tak czy inaczej, mamy za co żyć.

To również pierwszy krok do czegoś więcej. Jeśli uzbieraliśmy 10tyś lub 30tyś, dlaczego nie mielibyśmy zbudować dużo większego kapitału? Żeby poczuć się się jeszcze bezpieczniej! Albo żeby wspierać swoje dochody z pracy zyskami z odsetek od naszych oszczędności.
Ile muszę mieć pieniędzy, żeby osiągnąć bezpieczeństwo finansowe?
Nie ma jednej miary. Wszystko zależy od wydatków twoich i twojej rodziny, które będzie zabezpieczać ta finansowa poduszka. Dla singla z dużego miasta może to być ok. 10-15tyś złotych, dla kilkuosobowej rodziny co najmniej dwa razy tyle. To powinno pozwolić nie myśleć o najbliższych 6 miesiącach w kategoriach walki o przetrwanie, ale czasu na dostosowanie się.
----------
Bezpieczeństwo finansowe to bezcenny stan braku zagrożenia ze strony własnych finansów oraz wstęp do kolejnych etapów ich porządkowania i optymalizowania. Życzę każdemu osiągnięcia go jak najszybciej i utrzymania do końca życia. A nawet przekazania przyszłym pokoleniom ;)

1 komentarz:

  1. Święta prawda!
    Obecnie narzuca się konsumpcyjny styl życia na kredyt. A jakby nie patrzeć kredyty są współczesną formą niewolnictwa!
    Póki płacisz raty wszystko jest OK, ale w przeciwnym przypadku czar pryska.
    --
    dk

    OdpowiedzUsuń

A co Ty sądzisz?