środa, 28 marca 2012

Oszczędzanie na emeryturę – od czego zacząć?




Dla obecnych dwudziestolatków czy trzydziestolatków emerytura to sprawa totalnie abstrakcyjna. Niektórzy z nich jeszcze nie rozpoczęli pracy, a już każe im się myśleć o tym, co wydarzy się po jej zakończeniu. Niestety, takie podejście jest naprawdę konieczne. Tylko jak ugryźć coś tak odległego od naszych obecnych spraw?

Oszczędzanie na emeryturę to po prostu oszczędzanie długoterminowe na konkretny cel. W sumie można tego nawet nie nazywać oszczędzaniem na emeryturę. To słowo w Polsce źle się kojarzy - postawa roszczeniowa, radio Maryja, ZUS. Kto chciałby się z czymś takim utożsamiać? Lepiej myśleć o tym jak o budowaniu kapitału, tworzeniu swojego finansowego zaplecza na przyszłość.

Zresztą trudno wymagać od siebie zamrażania pieniędzy na 30 lat już dzisiaj, tym bardziej że coś takiego robi za nas powszechny system emerytalny. Dla naszych prywatnych oszczędności na przyszłość powinniśmy przyjąć mądrzejsze podejście.
 
1. Kontroluj wydatki
Oszczędności biorą się między innymi z ograniczania naszych wydatków. Nie wszystko, co zarabiasz, musisz wydać. Warto przyjrzeć się temu, ile pieniędzy wydajesz miesięcznie na opłaty stałe (np. rachunek za telefon), a ile pochłania styl życia. Nikt nie lubi rezygnować z przyjemności, dlatego w pierwszej kolejności pod nóż pójść powinny te wydatki, które łatwo zmniejszyć bez niemiłych konsekwencji. Mogą to być koszty jedzenia, które wyrzucamy, opłat za usługi bankowe czy nieprzemyślanych zakupów odzieży.

Najważniejsze jest to, żeby zacząć myśleć o swoich pieniądzach w kategorii wpływów i wydatków, oraz dążyć do sytuacji, w której wydatki są regularnie mniejsze niż wpływy. A oszczędności lądują na lokacie, koncie oszczędnościowym, IKE, itp.
2. Zwiększaj zarobki
Drugi sposób na wypracowanie oszczędności, oprócz cięcia kosztów, to zwiększenie swoich zarobków przy jednoczesnym niezwiększaniu wydatków. Wiem, że łatwiej to powiedzieć niż zrobić, ale – jeśli to tylko możliwe – wypracujmy sobie podwyżkę lub zmieńmy pracę na lepiej płatną. Możemy również spróbować zdobyć dodatkowy dochód, który zasili nasz budżet domowy. Możliwości w tym zakresie zależą od naszego wykształcenia i umiejętności. Kilka przykładów takich działań to udzielanie korepetycji, prowadzenie strony internetowej, sprzedaż bezpośrednia typu Avon, pilnowanie dziecka, itp.

Można oczywiście na wszystko machnąć ręką i zająć się przyjemniejszymi rzeczami niż praca czy zwiększanie zarobków. Pieniądze to nie wszystko – wiadomo. Ignorowanie swoich finansów dopadnie nas jednak szybciej, niż się to nam wydaje. Nie będziemy musieli nawet czekać na emeryturę, chociaż wtedy zaniedbania ujawnią się z jeszcze większą siłą.
3. Przede wszystkim regularność
Kluczem do wypracowania kapitału, który sfinansuje twoją przyszłą emeryturę (lub jakikolwiek inny cel), jest systematyczność. Ważne, żeby zacząć akumulować pieniądze możliwie wcześnie, bo pozwoli nam to na skorzystanie z procentu składanego. W skrócie, przez wiele lat i nasz kapitał, i odsetki od niego będą na nas pracować. Po drugie, warto odkładać na naszą przyszłość co miesiąc (lub co kwartał), bez wyjątku – to doda naszym oszczędnościom napędzanym przez procent składany dodatkowego przyspieszenia. Nagrodą będzie prywatna emerytura, która uzupełni skromne świadczenia wypłacane przez państwo.

Na dodatek, przez cały okres oszczędzania, będziemy dysponować kapitałem żelaznym, gotowym do użycia w każdej sytuacji. To nasze własne zasoby, więc zupełnie nie interesuje nas też oficjalny wiek przechodzenia na emeryturę czy aktualna stopa zastąpienia. To my kontrolujemy sytuację i ustalamy zasady skorzystania z pieniędzy.

1 komentarz:

  1. W takim wieku jak pezestawiasz myśli głowa mała - duża głowa zaczyna myslec około 50 w niosek stego trzeba liczyć na spadek rodziców lub totka

    OdpowiedzUsuń

A co Ty sądzisz?