niedziela, 12 sierpnia 2012

Co to są obligacje bankowe?




Obligacje bankowe to nic innego jak kategoria obligacji korporacyjnych (przedsiębiorstw). To papiery dłużne, które emitują banki, żeby sfinansować swoją działalność i rozwój. My pożyczamy im dzisiaj swoje pieniądze, a one zobowiązują się je oddać w określonym czasie oraz wypłacać nam regularnie (np. co trzy lub sześć miesięcy) odsetki. Co najważniejsze, płacą za nasze oszczędności więcej niż na standardowych lokatach. To ciekawy sposób na urozmaicenie naszego portfela inwestycyjnego, szczególnie po stronie dość bezpiecznych aktywów.

Co warto wiedzieć o obligacjach bankowych? Ile da się zarobić? Jak je nabyć? Kto ma je w swojej ofercie? Czy na pewno są bezpieczne?


Skąd się dowiedziałem o obligacjach bankowych?

co to są obligacje bankowe?Z reklamy w internecie. Wypełniłem formularz kontaktowy i umówiłem się na spotkanie z doradcą w Noble Bank, banku z grupy Leszka Czarneckiego (czyli np. IdeaBank) specjalizującym się w obsłudze zamożnych klientów, ale wyciągającym też od czasu do czasu rękę do przeciętniaków. Rozmowa dotyczyła nowej emisji obligacji grupy kapitałowej Getin Noble Bank, na które zapisy kończą się w ten piątek – 17 sierpnia.

Oferta na pewno pojawi się ponownie w kolejnych emisjach. Jest bardzo atrakcyjna na tle lokat terminowych czy obligacji skarbowych, do których częściowo można porównać obligacje bankowe. W tej emisji nie zdecydowałem się uczestniczyć, bo chcę najpierw dowiedzieć się więcej o zasadach działania bankowych (i korporacyjnych) papierów dłużnych. Zdecydowanie biorę je jednak na celownik w przyszłości jako ciekawy sposób na urozmaicenie bezpiecznej części portfela inwestycyjnego.

Ile da się zarobić na obligacjach bankowych?

Bankowe papiery dłużne oferują określone, ale zmienne odsetki. Dostajemy formułę, za pomocą której obliczymy należne nam oprocentowanie, ale jeden z jej elementów jest zmienny. Podobnie jak np. przy dziesięcioletnich obligacjach skarbowych (tu zysk uzależniony jest od inflacji).

Od czego uzależniony jest zysk na obligacjach bankowych? Od sześciomiesięcznej stawki WIBOR, czyli oprocentowania, na jakie banki pożyczają sobie pieniądze (w tej chwili wynosi ona ok. 5,1%).

Do WIBOR 6M doliczamy część stałą, czyli tzw. marżę, i dostajemy nasz oprocentowanie. W tej konkretnej emisji Getin Noble Bank proponuje marżę 3,55%. Razem daje to przy obecnej stawce WIBOR ok. 8,7% w pierwszym okresie odsetkowym - o ponad 2% więcej niż najlepsze lokaty terminowe narynku.

Ile trwa inwestycja? Ile czekam na odsetki?

Odsetki na obligacjach korporacyjnych (a do tej grupy należą papiery dłużne banków) są wypłacane w tzw. okresach odsetkowych. W przypadku obligacji Getin Noble Bank nasz zysk otrzymujemy co sześć miesięcy (stąd oparcie formuły naliczania odsetek o WIBOR 6M). W innych obligacjach mogą być to też np. trzy miesiące, ale sześciomiesięczny cykl jest dość powszechny.

To jednak tylko odsetki, a co z zainwestowanym kapitałem? Dostajemy go z powrotem na koniec całej inwestycji wraz z ostatnią transzą odsetek. Obligacje Getin Noble Bank są sześcioletnie, więc data wykupu długu przez bank to sierpień 2018 roku. Alior Bank wypuścił swego czasu ośmioletnie obligacje. Bank Pocztowy zaoferował inwestorom z kolei papiery dziesięcioletnie.

Czy możliwa jest przedterminowa sprzedaż obligacji bankowych?

Sześć, osiem czy dziesięć lat to bardzo długi okres, nawet jeśli myślimy o inwestowaniu i oszczędzaniu długoterminowym. Nawet kapitał na odległą emeryturę można gromadzić za pomocą metod o dużo krótszym czasie trwania, choćby lokat czy rachunków oszczędnościowych. Mamy wtedy większą płynność finansową – możemy w każdej chwili odzyskać nasze pieniądze.

Obligacje skarbowe biją je wyraźnie oprocentowaniem, ale nie mogą się z nimi równać, jeśli chodzi o dostęp do środków. Nie jest jednak tak, że pieniądze blokujemy na cały okres życia obligacji, np. sześć lat. Możemy tak zrobić, ale nie musimy.

Po pierwotnej emisji obligacje przedsiębiorstw, w tym banków, trafiają na rynek wtórny, gdzie można nimi obracać podobnie jak akcjami. Na warszawskiej giełdzie rynek obligacji nazywa się Catalyst – można na nim sprzedawać i kupować dopuszczone do obiegu obligacje banków i innych firm. Handel obligacjami na rynku wtórnym rządzi się jednak swoimi prawami i poważnie zmienia wyjściowe parametry naszych inwestycji. Więcej o obligacjach korporacyjnych na rynku pierwotnym i wtórnym wkrótce.

Gdzie i jak kupić? Gdzie i jak sprzedać?

Są dwie drogi. Albo nabycie obligacji w trakcie ich pierwotnej emisji (o tym rozmawiałem z doradcą Noble Bank), albo na rynku wtórnym Catalyst. To dwa odrębne światy, które w kilku miejscach się spotykają.

Na rynku pierwotnym, czyli przy oryginalnej emisji obligacji, możemy je znaleźć w ofercie domów maklerskich. Obligacje Getin Noble Bank oferuje dom maklerski Noble Securities z Krakowa, część grupy kapitałowej Leszka Czarneckiego, dystrybucją zajmuje się m.in. Noble Bank czy OpenFinance.

Co ważne, na rynku pierwotnym występują często wysokie limity minimalnego zakupu – w przypadku tej emisji Getin Noble Bank jest to kwota 25tyś zł, ale niektóre obligacje da się w ten sposób nabyć tylko za wielokrotność tej sumy. To wysoka bariera wejścia dla wielu drobnych inwestorów i oszczędzających.

Obligacje trafiają na nasz rachunek maklerski. Możemy je podpiąć pod swoje obecne konto, a jeśli takiego nie mamy, oferujący papiery dom maklerski założy nam je u siebie. Od momentu dopuszczenia ich do obrotu na rynku wtórnym (Catalyst) możemy nimi handlować.

I właśnie rynek Catalyst to druga droga nabywania obligacji bankowych. Tu nie obowiązują już minimalne limity zakupu. Kupić możemy pojedynczą obligację. Ich nominał to zazwyczaj 1000zł, od którego cena rynkowa zazwyczaj bardzo nie odbiega, i taka musi być nasza minimalna inwestycja. Warto jeszcze raz podkreślić, że kupno i sprzedaż obligacji korporacyjnych na Catalyst rządzi się swoimi prawami.

Przeczytaj też porównanie obligacji bankowych z lokatami i obligacjami skarbowymi oraz dokładniejszy opis mechanizmu działania inwestycji w obligacje banków (wkrótce).

2 komentarze:

  1. Obligacje korporacyjne to jak dla mnie świetna sprawa pozwalaja niźle zarobić (przykładowa symulacja http://najfundusze.pl/raport/advanced/1000000/1200/0/60#content).
    Od jakiegoś czasu też inwestuje w obligacje korporacyjne, ale za pośrednictwem funduszy. Po lekturze twojego posta zastanawiam się nad bezpośrednim kupowaniem takich papierów. Nie będę musiał płacić prowizji funduszom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za komentarz. Inwestowanie w obligacje korporacyjne przez fundusze to fajny pomysł - sam mam chyba z 15-20% portfela na mojej polisie inwestycyjnej właśnie w ten typ funduszu. Ja też biorę bezpośrednią inwestycję na celownik - może jak wróci oferta Getin Noble Bank, może jak poznam coś innego.

    OdpowiedzUsuń

A co Ty sądzisz?