środa, 31 października 2012

Co się dzieje z obligacjami korporacyjnymi od pierwszego notowania do dnia wykupu?




Od sierpnia 2012r. posiadam niewielką ilość dwuletnich obligacji korporacyjnych firmy deweloperskiej Gant GNT0814 oprocentowanych 11% w stosunku rocznym. Kupiłem je w emisji publicznej po 1000zł za sztukę. Nie planuję ich sprzedawać do dnia wykupu, czyli 28 sierpnia 2014r. Nie zamierzam nimi handlować na rynku wtórnym Catalyst. Interesuje mnie jednak, co się dzieje z moimi obligacjami od dnia ich pierwszego notowania na GPW oraz czego mogę się spodziewać w przyszłości.

Jakie są moje możliwości? Jak wygląda cykl życia obligacji przedsiębiorstwa?

Obligacje korporacyjne na rynku wtórnym Catalyst

cykl życia obligacji korporacyjnych
Po emisji obligacje Gant zostały dopuszczone do obrotu na detalicznym rynku wtórnym długu przedsiębiorstw i instytucji Catalyst. To część Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie przeznaczona dla inwestujących w papiery dłużne, równoległa dla rynku akcji. W każdy dzień roboczy pomiędzy 9 a 17.30 trwa tam handel obligacjami korporacyjnymi, skarbowymi i komunalnymi. Każdy posiadacz rachunku inwestycyjnego może kupić lub sprzedać notowane na Catalyst obligacje.

Ja obligacje GNT0814 nie kupiłem na rynku wtórnym Catalyst, ale na rynku pierwotnym – w ofercie publicznej. Jeśli bym chciał, mógłbym je jednak teraz na rynku wtórnym sprzedać.

To trochę jak z akcjami debiutujących na GPW spółek. Składamy zapis na nowe akcje, zostają nam przyznane i od momentu ich debiutu na giełdzie, możemy nimi handlować spod naszego rachunku inwestycyjnego.

Oferty publiczne obligacji korporacyjnych są bardzo rzadkie, szczególnie te o niskim limicie wejścia w inwestycję. Dlatego drobni inwestorzy, którzy nie dysponują kwotami rzędu 100 tysięcy złotych, muszą korzystać z innych sposobów kupowania obligacji korporacyjnych. Sierpniowa oferta Gant była pod tym względem dość wyjątkowa.

Cykl życia obligacji korporacyjnej

Po dopuszczeniu do obrotu na rynku wtórnym obligacjami można dowolnie handlować. Ich wartość jest codziennie ustalana na podstawie zawieranych transakcji kupna i sprzedaży. Rynek Catalyst nie jest niestety bardzo płynny – jeśli przyjrzymy się aktywności inwestorów w trakcie przykładowego dnia, okazuje się, że większość emisji nie zmienia właściciela. Na wielu obligacjach nie ma ani jednej transakcji.

Wahania kursu są z reguły mniejsze niż na rynku akcji. Nie jest to rynek bardzo dynamiczny w normalnych okolicznościach. Kurs podawany jest w procentach wartości nominalnej obligacji.


Co wpływa na cenę obligacji? Na pewno ryzyko niewypłacalności firmy. Jeśli rośnie zagrożenie, że emitent obligacji nie wywiąże się ze swoich zobowiązań wobec obligatariuszy, inwestorzy płacą za takie papiery mniej niż wynosi ich wartość nominalna. Dlaczego? Ponieważ ponoszą duże ryzyko utraty swoich pieniędzy, gdyby firma nie spłaciła swojego długu wobec nich. Dlatego taż ważna jest stabilność przedsiębiorstwa i jego zdolność do spłaty zobowiązań.

Na pewno odległość od daty wykupu oraz wypłaty odsetek. Zazwyczaj im bliżej zapadalności obligacji lub wypłaty najbliższych odsetek, tym wyższa ich cena. Czas jest czynnikiem ryzyka – w przeciągu dwóch lat jesteśmy narażeni na więcej niepewności niż w przeciągu kilku miesięcy. W tym drugim przypadku mamy więcej danych, więcej możemy kontrolować i przewidywać, a to zmniejsza nasze ryzyko.

Jest również zależność pomiędzy atrakcyjnością obligacji a stopami procentowymi. Jeśli stopy procentowe spadają, ceny obligacji rosną. Dlaczego? Ponieważ wraz ze spadkiem stóp procentowych, maleje oprocentowanie depozytów, rachunków oszczędnościowych i obligacji skarbowych. Wtedy np. stałe 11% rocznie na obligacjach Gant GNT0814 staje się coraz bardziej atrakcyjne w porównaniu ze spadającym oprocentowaniem bezpiecznych form lokowania pieniędzy. Działa to również w przeciwnym kierunku – jeśli rosną stopy procentowe, ceny obligacji będą spadać.

Co może zrobić inwestor?

Są dwie drogi – możemy trzymać nasze obligacje do dnia wykupu inkasując po drodze wszystkie odsetki lub sprzedać je w pewnym momencie na rynku Catalyst innemu inwestorowi.

W pierwszym przypadku, który planuję przetrenować ze swoją partią obligacji Gant, nasz zysk będzie pochodził jedynie z wypłaconych nam odsetek. W przypadku GNT0814 będzie to 219,97zł brutto na każdej obligacji wartej 1000zł w przeciągu dwóch lat.

W drugim przypadku, którego nie wykluczam, wszystko zależy od tego, po jakiej cenie sprzedamy swoje obligacje. Jeśli będzie ona wyższa niż cena zakupu, zarobimy na różnicy oraz wszystkich odsetkach do momentu sprzedaży obligacji. Jeśli będzie niższa, stracimy na różnicy i zarobimy na wszystkich odsetkach do momentu sprzedaży obligacji. Oczywiście ten pierwszy scenariusz jest optymalny, bo wtedy zysk z naszej inwestycji będzie najwyższy.


2 komentarze:

  1. no ciekawe co będzie z tym GANTem...
    podane ostatnio wyniki miał delikatnie mówiąc słabe...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbliża się termin pierwszej transzy odsetek - zobaczymy, jak sobie poradzi z nimi spółka. Branża przechodzi poważne kłopoty, trudno spodziewać się świetnych wyników.

    OdpowiedzUsuń

A co Ty sądzisz?