środa, 14 listopada 2012

Czym się różni forex od giełdy papierów wartościowych?




Forex to międzynarodowa giełda wymiany walut. Miejsce, gdzie możemy w czasie rzeczywistym zawierać kontrakty na różnicę na parach walutowych, np. dolar / euro, euro / frank, frank / złotówka. Do niedawna używały jej głównie banki do rozliczania swoich klientów, duże międzynarodowe firmy rozliczające się z kontrahentami czy pracownikami w różnych krajach oraz wielcy inwestorzy specjalizujący się w handlu walutami. Dzięki najnowszym narzędziom forex staje się dostępny praktycznie dla każdego.

Nie każdy sobie jednak na nim poradzi. Statystyki pokazują, że zdecydowana większość inwestorów, szczególnie początkujących, traci na nim pieniądze, często duże. Forex jest niezwykle ryzykowny. Zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki związane z inwestycją w waluty, warto przyjrzeć się, jak to działa i umieścić wśród innych sposobów inwestowania. Czy rzeczywiście jest to dobre miejsce dla naszych pieniędzy?

Czym się różni forex od giełdy papierów wartościowych, na której możemy handlować między innymi akcjami?

Różnica pierwsza: godziny otwarcia

Czym się różni forex od rynku akcji?Większość giełd na świecie ma swoje sztywne godziny pracy. Na przykład Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie otwiera się godzinie 9.00, handel trwa do 17.30 – łącznie osiem i pół godziny aktywności. Kiedy my jeszcze śpimy trwa handel akcjami czy obligacjami na rynkach Azji, kiedy odpoczywamy wieczorem – inwestorzy w najlepsze sprzedają i kupują w Stanach Zjednoczonych. Ale żadna giełda papierów wartościowych nie pracuje dłużej niż 7-9 godzin. Soboty i niedziele są wolne.

Na rynku forex handel nie ustaje praktycznie nigdy. Kontrakty wymieniać można 5 dni w tygodniu. Od 23 w niedzielę do 23 w piątek.  Szczególnie na popularnych parach typu dolar amerykański – euro oznacza to, że nie ma znaczenia, kiedy dołączymy do rynku, zawsze będzie jakiś ruch, jakaś aktywność, jakiś potencjał do zarobienia (lub stracenia) pieniędzy.

Różnica druga: brak geograficznej siedziby

GPW to polska giełda, DAX to giełda niemiecka, NYSE czy Nasdaq to giełdy amerykańskie – handel papierami wartościowymi jest określony geograficznie. Same transakcje możne wykonać z każdego miejsca na świecie, ale jeśli chcemy handlować np. w Niemczech, potrzebujemy rachunku inwestycyjnego z dostępem do tego rynku. Polskie rachunki inwestycyjne (np. mBank, BDM czy Raiffeisen) są oczywiście przypisane automatycznie do polskiej giełdy.

Ta zależność geograficzna od konkretnego państwa oznacza także, że podlegamy jego regulacjom prawnym. A te mogą się znacznie różnić między Polską, Niemcami, USA i każdym kolejnym krajem.

Rynek forex nie ma swojej siedziby czy organu, który ustala reguły gry czy publikuje wytyczne (w Polsce pewne funkcje nadzorcze spoczywają na NBP). Transakcje zawierane są między stronami za pośrednictwem firmy brokerskiej prowadzącej nasz rachunek. Z jednej strony oznacza to dużą wolność. Możemy założyć rachunek u brokera na Cyprze i obracać w ten sposób pieniędzmi trochę poza polskim systemem. Możemy handlować z ludźmi z całego świata siedząc w swoim mieszkaniu. Z drugiej strony – podatki nas nie ominą i to na nas spoczywa obowiązek, żeby się z niego rozliczyć. Po drugie brak ścisłych reguł oraz instytucji nadzorczych oznacza, że będziemy sami ze swoimi kłopotami, jeśli się pojawią.

Różnica trzecia: dynamika rynku

Forex to niebywale dynamiczny rynek – nie dosyć, że ceny walut są w ciągłym ruchu, który odzwierciedla globalny handel, to większość drobnych inwestorów używa tzw. dźwigni, która zwielokrotnia ryzyko. Pozwala np. inwestować 1000 dolarów mając tylko 100. Dzięki temu narzędziu możemy zarobić dziesięć razy więcej, ale też dziesięć razy szybciej tracić. Wszystko dostaje dziesięciokrotnego przyspieszenia.

Rynek akcji również potrafi być bardzo dynamiczny, szczególnie w okresie euforii oraz paniki na giełdach, szczególnie na mało płynnych spółkach (czyli takich, na których nie ma dużej ilości transakcji).

Przeczytaj też historię mojego największego wirtualnego zysku i straty na GPW.

O ile jednak bez problemu można sobie wyobrazić wyzerowanie depozytu na rachunku forex w praktycznie kilka minut po jednej nieudanej transakcji z dużą dźwignią, nie jest to możliwe przy normalnym inwestowaniu w akcje. Akcje zazwyczaj całej swojej wartości nie tracą, a nawet jeśli stracą bardzo dużą jej część – mogą wrócić do wyższych wycen. Odrobić wirtualne straty.

Jeśli handlujemy na forexie z dźwignią (czyli zyski i straty np. razy 10), w pewnym sensie pożyczamy od naszego brokera pieniądze, żeby osiągnąć takie przyspieszenie. Dlatego przy nieudanej transakcji, na której tracimy swój depozyt z tym dziesięciokrotnym przyspieszeniem, zamknie on naszą pozycję automatycznie dziesięć razy szybciej, kiedy nasz depozyt będzie się niebezpiecznie zbliżał do zera. Te pieniądze nie są już do odzyskania, nawet jeśli kurs się odbije. Strata jest realna.

To fundamentalna różnica. Mogę na przykład kupić akcje jakiejś spółki i praktycznie na lata o nich zapomnieć. Po tym czasie, jeśli nie zbankrutowała, wciąż będą coś warte – może mniej, może więcej. Otworzenie pozycji na rynku forex na tak długo jest niemożliwe.

Oczywiście zmienność kursów walut można też wykorzystać na swoją korzyść. Jeśli wykorzystamy do tego jeszcze dźwignię, możemy naprawdę szybko się wzbogacić. Ale ryzyko jest olbrzymie i warto kilka razy się zastanowić, czy mamy czas, odpowiednie narzędzia i odpowiednią psychikę, żeby sobie z takimi obciążeniami poradzić.

Różnica czwarta: forex to instrument pochodny

Kupując akcje stajemy się właścicielami papierów wartościowych. Posiadamy udziały w firmie. Handlując na forexie nie stajemy się właścicielami walut, którymi obracamy. Zawieramy jedynie tzw. kontrakt na różnicę - to rodzaj zakładu z drugą stroną co do przyszłej wartości na konkretnej parze walutowej, np dolar/euro.

Kontrakty na różnicę to jeden z wielu możliwych instrumentów pochodnych.

--------

Jestem przekonany, że większość inwestorów (nawet tych bardziej doświadczonych) powinna unikać rynku forex. Nie zaszkodzi wiedzieć, co to jest forex. Nie zaszkodzi znać podstawowych pojęć i zasad rządzących tym rynkiem. Co bardziej ciekawscy mogą bez ryzykowania rzeczywistych pieniędzy założyć konto demo i poeksperymentować.

Jeśli szukasz czegoś dużo prostszego i bezpieczniejszego dla swoich pieniędzy, przeczytaj o 5 sposobach oszczędzania zupełnie pozbawionych ryzyka, zobacz jak jeszcze można inwestować oraz sprawdź inne przydatne narzędzia finansowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A co Ty sądzisz?