sobota, 14 grudnia 2013

Jakie są wady IKE i IKZE?




Wielokrotnie pisałem już o korzyściach płynących z opakowywania długoterminowych oszczędności w indywidualne konto emerytalne oraz indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego – ulgach i zachętach podatkowych, dużej dostępności naszych pieniędzy w trakcie trwania inwestycji czy możliwości przenoszenia jej między dostawcami bez ponoszenia kosztów.

Zdarzyło mi się też porównać IKE z polisami inwestycyjnymi, które są standardowo proponowane przez doradców finansowych jako rozwiązanie problemu odkładania kapitału na odległe cele. W osobnych wpisach odpowiadałem też na pytanie, czy opłaca się mieć oszczędności opakowane w trzeci filar oraz przyglądałem się bardziej zaawansowanym strategiom związanym z trzecim filarem.

Z tych wszystkich materiałów wyłania się bardzo pozytywny obraz IKE i IKZE, szczególnie w porównaniu z bezpośrednimi konkurentami tych rozwiązań (np. polisy inwestycyjne, programy systematycznego inwestowania w towarzystwach, ubezpieczenia na życie, itp.). Nie oznacza to jednak, że nie dostrzegam słabych stron trzeciego filaru. No właśnie – jakie są wady IKE i IKZE?

1. tylko inwestycje kapitałowe

Jakie są wady i zalety IKE i IKZE, trzeciego filaru?
Jest sześć rodzajów dostawców indywidualnych kont emerytalnych i kont zabezpieczenia emerytalnego: banki, skarb państwa, biura maklerskie, towarzystwa funduszy inwestycyjnych, firmy ubezpieczeniowe oraz powszechne towarzystwa emerytalne.

W praktyce oznacza to, że możemy odkładać w ten sposób pieniądze w następujący sposób: rachunki oszczędnościowe, obligacje skarbowe, akcje i obligacje giełdowe, fundusze inwestycyjne, ubezpieczenia z funduszem kapitałowym oraz dobrowolne fundusze emerytalne.

Czyli tak naprawdę mamy do czynienia wyłącznie z dwoma typami aktywów – dłużnymi (obligacje skarbowe, obligacje korporacyjne, depozyty bankowe) oraz udziałowymi (akcje). Fundusze inwestycyjne, fundusze emerytalne i fundusze kapitałowe to nie jest przecież odrębna klasa aktywów – to po prostu wehikuły do grupowego inwestowania w aktywa dłużne i udziałowe.

W ramach trzeciego filaru nie da się prowadzić firmy, inwestować w ziemię czy nieruchomości turystyczne, zawierać kontraktów terminowych, kontraktów na cenach walut czy akumulować metali szlachetnych. A dla wielu osób to są właśnie rodzaje aktywów i operacji, z którymi wiążą większe nadzieje – słusznie bądź niesłusznie – niż z akcjami czy obligacjami.

Jak sobie poradzić z tą słabością trzeciego filaru? Moim zdaniem należy traktować go jako część większego planu, w którym powinno być miejsce na aktywa finansowe, jakkolwiek jesteśmy sceptyczni w stosunku do systemu, w którym żyjemy i jego przyszłości.

Depozyty, obligacje i akcje to produktywne aktywa, źródło dochodu w postaci odsetek, kuponów oraz dywidend powiązanych z realną gospodarką. Ale zgadzam się, że oprócz nich warto zabiegać o inne stabilne źródła dochodu, które być może wytrwają z nami kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat - nieruchomości, małe i większe biznesy, prawa do cennej własności intelektualnej, itp.

Istnienie trzeciego filaru skupionego wokół inwestycji kapitałowych nie przeszkadza przecież w dążeniu do powiększania majątku w inny sposób, a przy okazji IKE i IKZE pozwalają zoptymalizować nasze długoterminowe aktywa finansowe (depozyty, obligacje, akcje) od strony podatkowej.

Pod koniec 2015 roku stworzyłem przegląd dostępnych na rynku umów o IKZE i IKE oraz kompleksowy ranking IKZE i IKE.


Osobiście prowadzę IKZE od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym DM BDMPod koniec 2015 podsumowałem wyniki tej inwestycjiIKE prowadzę w formie rejestru funduszy inwestycyjnych w NN TFI (moje szczegółowe wyniki do końca 2015), gdzie można założyć również dobre IKZE.

2. niewielka dywersyfikacja geograficzna

Większość konkretnych ofert IKE i IKZE pozwala lokować oszczędności w aktywa denominowane w złotówkach i powiązane z polską gospodarką – akcje i obligacje korporacyjne polskich przedsiębiorstw, obligacje skarbu państwa, depozyty w polskich bankach. Biorąc pod uwagę, że świadczenia z pierwszego filaru (ZUS) oraz drugiego filaru (OFE) także będą praktycznie w 100% zależeć od tego, jak radzi sobie polska gospodarka, dodawanie do tego trzeciego filaru skupionego również wyłącznie na polskich aktywach jest ryzykowne oraz prawdopodobnie nieefektywne.

Pierwszy większy kryzys zaufania do naszego kraju, podobny chociażby do greckiego, sprowadzi wyceny polskich obligacji i akcji do parteru i przetrzebi praktycznie bez wyjątku wartość aktywów funduszy inwestycyjnych i emerytalnych. Może warto zastanowić się nad zmniejszeniem tego ryzyka za pomocą inwestycji w aktywa z innych rejonów świata?

Tym bardziej że polska gospodarka nie jest i nie zapowiada się na światowego lidera innowacji, przedsiębiorczości i produktywności, co oznacza mniej więcej tyle, że stopy zwrotu z kapitału zainwestowanego w Polsce mogą być niższe niż w wielu dynamiczniej rozwijających się rejonach świata. Jest to szczególnie ważne w coraz bardziej zglobalizowanym świecie, który pozwala na płynny transfer kapitału w poszukiwaniu zysków.

Niestety obecna oferta IKE i IKZE daje ograniczone możliwości nabywania zagranicznych aktywów. Przez rachunek maklerski nabędziemy co najwyżej certyfikaty dwóch niepłynnych funduszy ETF z ekspozycją na S&P500 oraz DAX. Trochę lepiej jest w towarzystwach funduszy inwestycyjnych oraz firmach ubezpieczeniowych – da się znaleźć produkty dające dostęp do międzynarodowych funduszy. Na niekorzyść długoterminowego inwestora działają jednak w ich przypadku wysokie opłaty za zarządzanie.


Jak poradzić sobie z tą słabością trzeciego filaru? Jeśli międzynarodowa ekspozycja i dywersyfikacja jest dla nas ważnym aspektem długoterminowego inwestowania, warto wybierać produkty IKE lub IKZE z dostępem do zagranicznych rynków (np. w towarzystwach funduszy inwestycyjnych). Można również w ten sposób lokować część swojego kapitału poza trzecim filarem, np. przez rachunek maklerski z dostępem do zagranicznych rynków, za pomocą którego jesteśmy w stanie nabywać choćby tanie w obsłudze jednostki dywidendowych funduszy ETF.

Pod koniec 2015 roku stworzyłem przegląd dostępnych na rynku umów o IKZE i IKE oraz kompleksowy ranking IKZE i IKE.



Osobiście prowadzę IKZE od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym DM BDMPod koniec 2015 podsumowałem wyniki tej inwestycjiIKE prowadzę w formie rejestru funduszy inwestycyjnych w NN TFI (moje szczegółowe wyniki do końca 2015), gdzie można założyć również dobre IKZE.

3. roczne limity wpłat

W trzecim filarze nie da się odkładać dowolnych sum pieniędzy – na IKE roczny limit wpłat wynosi 300% prognozowanego wynagrodzenia w Polsce, a na IKZE 120% prognozowanego wynagrodzenia w Polsce. 


Nikt nie lubi ograniczeń. Roczne limity mogą stanowić problem dla osób z wielokrotnie wyższymi oszczędnościami – ulgi i zachęty podatkowe obejmą wtedy niewielką część ich pieniędzy. Niezadowolone mogą być też osoby, które zbliżają się powoli do emerytury (mają ok. 60 lat) i chciałyby nadrobić stracony czas w trzecim filarze – nie da się niestety użyć niewykorzystanych limitów za poprzednie lata w bieżącym roku.

W 2016 roku łączny limit wpłat na indywidualnej części trzeciego filaru wynosi ponad 17 tysięcy złotych. 

Czy to mało? Moim zdaniem całkiem sporo. Osoby na minimalnej krajowej zarobią niewiele więcej w przeciągu całego roku. Nawet dla przeciętnie zarabiającej osoby wydzielenie ponad tysiąca oszczędności miesięcznie na swoją emeryturę jest bardzo mało realne, pamiętając, że oszczędzać można również na inne cele, a kapitał lokować w inny sposób.

Zresztą ze statystyk KNF wynika, że zdecydowana większość posiadaczy kont IKE i IKZE i tak albo wcale nie wpłaca na nie pieniędzy, albo trafiają tam symboliczne kwoty.

Co więcej, jak kiedyś obliczyłem, odkładanie ok. tysiąca złotych miesięcznie przez 20 lat przy średniej stopie zwrotu 8% oraz inflacji 3% przez okres 30 lat, da nam dochód w wysokości ok. 40 tysięcy złotych rocznie (po uwzględnieniu inflacji, w dzisiejszych złotówkach) przez kolejne 20 lat. To całkiem przyzwoite zabezpieczenie emerytalne. Tutaj moje obliczenia krok po kroku.

Dlatego uważam, że problem „niskich” rocznych limitów w trzecim filarze w gruncie rzeczy nie istnieje. Limity są całkiem rozsądne.

Pod koniec 2015 roku stworzyłem przegląd dostępnych na rynku umów o IKZE i IKE oraz kompleksowy ranking IKZE i IKE.




Osobiście prowadzę IKZE od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym DM BDMPod koniec 2015 podsumowałem wyniki tej inwestycjiIKE prowadzę w formie rejestru funduszy inwestycyjnych w NN TFI (moje szczegółowe wyniki do końca 2015), gdzie można założyć również dobre IKZE.

4. skomplikowana, otwarta struktura

Kluczową z mojego punktu widzenia wadą IKE i IKZE jest ich skomplikowana, otwarta struktura, która wymaga od właściciela kilka trudnych decyzji. W jakiej formie oszczędzać? W której instytucji finansowej? Wpłacać co rok czy co miesiąc? Jakie kwoty? Inwestować w ryzykowne aktywa czy trzymać się gwarancji państwa na lokatach i obligacjach skarbowych?

Dla osoby bez wiedzy o finansach złożenie dla siebie optymalnego planu emerytalnego w trzecim filarze może graniczyć z cudem.

Jak rozwiązałbym ten problem? Jeśli ktoś jest zdeterminowany, żeby zacząć, postawiłbym na proste, tanie i bezpieczne rozwiązania – IKE w formie obligacji skarbowych lub rachunku oszczędnościowego. Potem przeczytałbym tonę materiałów na temat tego, czego można się realistycznie spodziewać po innych instrumentach finansowych (np. jednostkach funduszy inwestycyjnych, dobrowolnych funduszach emerytalnych) i – jeśli coś lepiej pasuje do naszej indywidualnej specyfiki – przeniósłbym po roku IKE do nowego dostawcy. Podobnie można postąpić z IKZE.

W sprawnych rękach otwarta, elastyczna struktura kont w trzecim filarze jest tak naprawdę olbrzymią zaletą.

5. słabe wsparcie państwa i doradców

Ostatni problem z trzecim filarem wiąże się nie tyle z jego konstrukcją, co postawami wobec IKE i IKZE. Ani państwo, ani doradcy finansowi nie mają tak naprawdę interesu w promowaniu i zachęcaniu do oszczędzania kapitału w ten sposób. Dlaczego?

Dla rządzących popularność IKE i IKZE oznaczałaby mniejsze wpływy podatkowe. Chodzi o zachętę w podatku dochodowym na IKZE oraz zwolnienie wypłat z IKE i IKZE z podatku od zysków kapitałowych (tzw. Belki). Mimo iż jest oczywistością, że tematyka emerytur jest w Polsce niemiłosiernie zaniedbana i większość osób podchodzi do niej z nonszalancją, której skutki ujawnią się w przyszłości, nigdy, ale to nigdy nie pojawiła się choćby kampania społeczna tłumacząca mechanizm działania trzeciego filaru i zachęcająca do oszczędzania za pomocą IKE czy IKZE.

Co ważne, poza ofertami łączącymi IKE i IKZE z drogimi i restrykcyjnymi polisami inwestycyjnymi, trzeciego filaru nie promują również specjalnie instytucje finansowe. O prostych, bezpiecznych ofertach typu IKE obligacje skarbowe nie dowiemy się u żadnego pośrednika finansowego. Małe jest również prawdopodobieństwo, że dotrze do nas wiadomość o tym, że można mieć IKE lub IKZE w funduszu parasolowym bez opłat za ich otworzenie i opłat manipulacyjnych czy też na rachunku maklerskim, gdzie możemy inwestować w fundusz ETF na WIG20 czy spółki dywidendowe.

Jak poradzić sobie z tą słabością trzeciego filaru? Nie czekać aż jakiś dobroduszny polityk czy idealistyczny doradca pokażą nam proste i tanie rozwiązania, tylko samodzielnie rozpoznać możliwości i złożyć z nich coś odpowiedniego dla siebie.

Pod koniec 2015 roku stworzyłem przegląd dostępnych na rynku umów o IKZE i IKE oraz kompleksowy ranking IKZE i IKE.




Osobiście prowadzę IKZE od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym DM BDMPod koniec 2015 podsumowałem wyniki tej inwestycjiIKE prowadzę w formie rejestru funduszy inwestycyjnych w NN TFI (moje szczegółowe wyniki do końca 2015), gdzie można założyć również dobre IKZE.




15 komentarzy:

  1. Dzięki za post i obszerne wyjaśnienia :)
    Do tej pory stroniłam od trzeciego filaru, po tych wszystkich pochwałach zaczęłam się nad nim zastanawiać i... Cóż, myślę, że jest to dobre rozwiązanie dla tych, którzy mają stabilną sytuację finansową, całkiem pokaźny fundusz awaryjny i mogą odkładać więcej niż 500zł miesięcznie. Dlaczego? Wszystko odnoszę do siebie, a staram się odłożyć coś i na swoją emeryturę, dla moich rodziców i brata, oprócz tego jakiekolwiek środki na inwestycje i wciąż poszerzam fundusz awaryjny. Na razie nie stać mnie na taką deklarację i wolę wszystkiego pilnować sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz! A na czym dokładnie polega pilnowanie wszystkiego samemu? Chodzi o trzymanie gotówki w domu?

      Usuń
    2. Ha ha, trochę gotówki w domu mieć nie zaszkodzi, żeby nie naciąć się jak klienci PKO ;)
      Mam na myśli wyszukiwanie odpowiednich ofert. Wiadomo, że nie zawsze sytuacja pozwala na odłożenie zaplanowanej kwoty i w takim wypadku po prostu przekłada się założenie lokaty albo mniej przelewa na konto oszczędnościowe. Jest też większa elastyczność, gdy okazuje się, że środki są nagle potrzebne (czarna godzina). Dopiero gdy tu się odłoży wystarczająco dużo pieniędzy, wtedy można myśleć o IKE czy IKZE, żeby nie stracić podczas wypłaty środków. Ponieważ odkładam na wiele rzeczy, mozolnie idzie mi uzbieranie kwoty, z którą poczuję się komfortowo, ale cały czas przybywa środków na kontach :) A w nowy rok wejdę z małym sukcesem, bo akurat po wypłacie uda mi się spełnić pierwszy postawiony sobie cel (dość ambitny, zajął mi grubo ponad pół roku) - na kontach z "emeryturą" jest wystarczająca ilość środków, żeby założyć lokaty. Czytanie Twojego bloga było osłodą przez ten czas, kiedy motywowałam się do oszczędzania i nie widziałam natychmiastowych efektów, no a teraz mam jeszcze to :)

      Usuń
    3. Super - gratuluję osiągnięcia pierwszych większych celów i zachęcam do wyznaczania kolejnych! Mam nadzieję, że z rosnącymi oszczędnościami - bez względu na ich cel - czuje się Pani coraz spokojniej i pewniej siebie. Pozdrawiam i proszę wracać!

      Usuń
    4. Pani? Aż tak stara nie jestem, dopiero 25 lat :D
      Ale dziękuję za życzenia :) A bloga uwielbiam, jeden z lepszych, jakie udało mi się znaleźć :)

      Usuń
    5. Jedną z ewidentnych, niezaprzeczalnych zalet IKE/IKZE jest ich dobrowolność. Nie ma w nich bowiem konieczności comiesięcznych wpłat o określonej kwocie. Dlatego można zagospodarować sobie pewną poduszkę bezpieczeństwa a wszystko ponad to wpłacać wtedy, kiedy akurat będzie taka możliwość.
      Gratulacje takiej świadomości własnych finansów w tak - bądź co bądź - młodym wieku :-)

      Usuń
  2. Wielkie dzięki i zapraszam po więcej informacji w przyszłości!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super blog tez mam ike w bdm wlasnie chce zalozyc ojcu ike jest po 70 chodzi glownie o przekazanie w przyszlosci spadku troche za pozno sie zorientowalem na ten temat no i ten limit pewnie tez go dotyczy wplat ,przede wszystkim zastanawiam sie nad rodzajem ike wychodzi na to ze tzw konto % ,co Pan o tym sądzi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ike z rach. oszczedn.
      Pozdro

      Usuń
    2. Ok - najlepsze oferty IKE z rach. oszczedn. są w bankach spółdzielczych, w komercyjnych bankach jest trochę słabiej - oferty powyżej 3% na czystych rachunkach rocznie należą do rzadkości, to się oczywiście zmieni w momencie podwyżek stóp procentowych, ale na wiele powyżej inflację nie ma co liczyć. To cała filozofia kont oszczędnościowych - niskie zyski, niskie ryzyko. Niektórym to odpowiada.

      Usuń
  4. Podniesienie limitów wpłat na IKZE jest bardzo dobrą wiadomością dla Twórców. Wcześniejsza konstrukcja sprawiała bowiem, że program ten był dla nich praktycznie niedostępny. Jeśli źródło wszystkich pieniędzy pochodziło z umowy o dzieło, kwoty te nie podlegały ozusowaniu, więc nie były wliczane w limity.
    Czy 16 tysięcy rocznego limitu to dużo? Z pewnością dużo więcej niż niecałe 12 z samego IKE. Gdy przeszedłem na umowę o dzieło i całą nadwyżkę na tej transakcji zacząłem przekazywać na prywatną emeryturę, IKE pękłoby mi w niepokojąco szybkim tempie. Przy zwiększeniu kwoty do spodziewanych 16k spodziewam się lawirowania mniej więcej na tej właśnie granicy. A dodam, że na umowie o pracę nie zarabiałem jakiś nadzwyczajnych (jak na miejsce zamieszkania i wykonywane prace) kokosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, dzięki za komentarz i gratuluję korzystnych zmian zawodowych!

      Usuń
  5. Witam, Panie Michale, mnie nie udało się założyć IKE, mimo szczerych chęci. Spodobały mi się niektóre oferty opisywane w blogu ale jest mega problem, jak idę do banku, to nie wiedzą o czym mówię ( ING ) albo odradzają ( PKO ). Wszyscy proponują inwestycje a ja nie chcę na chwilę obecną. Jestem zła bo tematem zainteresowałam się w 2013 roku i do tej pory nic. Wczoraj właśnie wróciłam z banku z kolejną ofertą dotyczącą inwestycji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam - banki nie jest jedyna instytucja finansowa, a z dwóch banków wynienionych przez Panią ING nie ma IKE w formie rachunku oszczędnościowego, a PKO ma taki rachunek z bardzo niskim oprocentowaniem. Być może problem polega na tym, że chce Pani założyć IKE tam, gdzie go nie ma i spotyka się Pani z osobami, które chcą Pani naprowadzić na inne oferty, które mają akurat na tapecie.

      Jeśli chodzi o IKE w formie rachunku bankowego, proszę udać się do Millennium Banku - mają od lat najlepszą ofertę tego typu konta spośród wszystkich banków komercyjnych. Druga możliwość, jeśli szuka Pani gwarantowanych rozwiązań, to IKE obligacje, które można założyć w BIURZE MARKLERSKIM przy banku PKOBP.

      Mam nadzieję, że informacje będą pomocne. Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń

A co Ty sądzisz?