środa, 6 lutego 2013

IKE / IKZE rachunek maklerski – wady, zalety, dla kogo

Rachunek maklerski opakowany w IKE lub IKZE nie różni się praktycznie niczym od zwykłego rachunku maklerskiego pod względem funkcjonalności. Niemożliwy jest za jego pomocą handel kontraktami terminowymi, ale akcje, obligacje, certyfikaty inwestycyjne czy fundusze ETF możemy dowolnie kupować i sprzedawać. Wiem, bo od czerwca 2012r. jestem właścicielem IKZE w postaci rachunku maklerskiego.

Do tego dochodzą oczywiście zachęty i ulgi podatkowe w trzecim filarze (inne dla indywidualnego konta emerytalnego, inne dla indywidualnego konta zabezpieczenia emerytalnego), ale też limity wpłat oraz warunki.

Czy bilans zysków i strat jest korzystny dla inwestorów? Jakie są wady i zalety IKE oraz IKZE w formie rachunku maklerskiego? Czy warto je założyć? Dla kogo będzie najodpowiedniejsze?

IKE oraz IKZE = elastyczne opakowanie anty-Belkowe

IKE IKZE trzeci filar a inwestowanie na giełdzie
Na przykładzie rachunków maklerskich dość łatwo dostrzec istotę trzeciego filaru, która polega na opakowaniu naszych oszczędności i inwestycji (w domyśle emerytalnych) w korzystne podatkowo pudełko. Dlaczego tak jest?

Po pierwsze, dlatego że (poza limitami oraz warunkami) rachunki maklerskie IKE oraz IKZE praktycznie niczym nie różnią się od zwykłych rachunków. Jeśli nie inwestujemy za pomocą kontraktów terminowych, otrzymujemy pełną gamę możliwości – akcje (również rynek NewConnect), obligacje, certyfikaty inwestycyjne oraz fundusze ETF. Większość dostawców tego rozwiązania zaproponuje nam identyczne opłaty za prowadzenie konta (jeśli występują) oraz realizację zleceń (te są nie do uniknięcia) co na normalnych rachunkach.

Na moim IKZE w biurze BDM (tutaj więcej informacji o IKZE, tutaj IKE) nie ma kosztów za otwarcie i prowadzenie konta, za darmo dostaję dostęp do notowań z jedną ofertą, zlecenia kosztują 0,39% (dla akcji) oraz 0,19% (dla obligacji), nie mniej jednak niż 5,95zł.

Na popularnym IKE oraz IKZE w BOŚ również nie występują opłaty za otwarcie i prowadzenie rachunku, a koszty transakcji są jeszcze odrobinę niższe (np. 0,38% dla akcji, nie mniej niż 5zł).

Po drugie, dlatego że dobrze zarządzany rachunek maklerski daje inwestorowi największy potencjał zysku. O ile na obligacjach skarbowych czy lokacie bankowej oszczędzający mają gwarantowany procent na poziomie 1-3% ponad inflację i więcej nie ugrają choćby szukali lepszej oferty na Madagaskarze, możliwości zysku na rachunku inwestycyjnym są wielokrotnie wyższe.

Ale nie ulegajmy fantazjom o łatwym i pewnym zarobku na giełdzie – w przeciągu kilkunastu czy kilkudziesięciu lat obracania środkami na naszym rachunku, nawet 8-10% rocznie (średnio ponad inflację) przez ten okres, byłoby bardzo solidnym wynikiem.

Pod koniec 2015 roku stworzyłem przegląd dostępnych na rynku umów o IKZE i IKE oraz kompleksowy ranking IKZE i IKE.

Osobiście prowadzę IKZE od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym DM BDMPod koniec 2015 podsumowałem wyniki tej inwestycjiIKE prowadzę w formie rejestru funduszy inwestycyjnych w NN TFI (moje szczegółowe wyniki do końca 2015), gdzie można założyć również dobre IKZE.

I co z tego?

Otóż przy takich stopach zwrotu (oczywiście tylko zakładanych, a nie gwarantowanych jak odsetki z lokat czy obligacji) oraz tak długim okresie inwestowania w opakowaniu IKE lub IKZE, korzyści wynikające z unikania podatku Belki (19% od zysku) naprawdę robią wrażenie.

Przyjrzyjmy się zyskom z inwestowania na giełdzie w formie IKE / IKZE oraz na zwykłym rachunku maklerskim oraz różnicy, którą robi anty-Belkowe opakowanie inwestycji w trzecim filarze.

Założenia będą optymistyczne w celach czysto demonstracyjnych:
- inwestowanie w formie IKE przez 20 lat,
- dopłacanie co roku 10 tys. złotych do rachunku,
- średnioroczne zyski na poziomie 11% (element optymistyczny)
- inflacja na poziomie 3%, czyli realna stopa zwrotu 8%

Dla uproszczenia przyjmuję takie same zyski w każdym roku, ale lojalnie uprzedzam - inwestowanie na giełdzie to coś innego niż lokata bankowa. Zyski są nieregularne i zależą od naszych decyzji inwestycyjnych, zamiast zysków mogą wystąpić równie dobrze straty.

gdzie ike lub ikze w rachunku maklerskim
wartość inwestycji w momencie wypłaty bez pomniejszania zysków o podatek Belki / obliczenia za http://www.czytosieoplaca.pl
rachunek maklerski ike ikze 2013
wartość inwestycji w momencie wypłaty - zyski raz w roku pomniejszane o podatek Belki
Po 20 latach na zwolnieniu z podatku Belki zaoszczędzilibyśmy ponad 45 tys. złotych, zwiększmy realną stopę zwrotu do 11% (to bardzo optymistyczne założenie) i ta suma rośnie do 150 tys. złotych. Wynika to oczywiście z tego, że co roku nasz ewentualny zysk z inwestycji giełdowych jest pomniejszany przez podatek Belki. Na IKE oraz IKZE nie ma obowiązku wypełniania zeznania PIT-38, nie przelewamy należnego podatku od zysków kapitałowych na konta urzędu skarbowego. Możemy całe zyski reinwestować – nawet przez kilkadziesiąt lat, jeśli założymy IKE lub IKZE wystarczająco wcześnie lub nie zaczniemy wypłacać środków w wieku 60/65 lat (a takiego przymusu przecież nie ma).

Oczywiście im dłużej w ten sposób inwestujemy i im wyższe zyski udaje się nam wypracować, tym wyższa będzie dla nas korzyść z nie płacenia podatku Belki w momencie wypłacania pieniędzy.

Nic dziwnego, że to właśnie na tym typie IKE jest średnio najwięcej środków – inwestorzy giełdowi potrafią liczyć. Gdyby ktoś był ciekawy: najmniej na swoim indywidualnym koncie emerytalnym zgromadził statystyczny właściciel IKE w formie ubezpieczenia.


IKE oraz IKZE rachunek maklerski – limity i warunki

Dla bardziej zamożnych inwestorów jakąś niedogodnością mogą być roczne limity wpłat na IKE (tutaj dla 2013) oraz IKZE (tutaj dla 2013). Ten pierwszy jest taki sam dla każdego i wynosi trzykrotność średniej pensji prognozowanej na dany rok, ten drugi jest powiązany z naszymi indywidualnymi zarobkami i wynosi 4% rocznych zarobków brutto.

Tego nie da się niestety przeskoczyć – po prostu trzeba pogodzić się z tym, że uprzywilejowany status trzeciego filaru ma swoje granice. Nadwyżka może być przecież zawsze obracana na normalnych zasadach na normalnym rachunku maklerskim. Cóż - trudno oczekiwać, żeby niedziela była codziennie.

W grę wchodzą również warunki zwolnienia z podatku Belki. Dla IKE ten przywilej czeka tylko tych inwestorów, którzy wytrzymali ze swoim portfelem na indywidualnym koncie emerytalnym do 60 roku życia (możliwe też 55, jeśli mamy już uprawnienia emerytalne). Na IKZE nie ma za to żadnych warunków. W momencie wypłaty środków nie płacimy podatku Belki – koniec i kropka.

IKZE ma do tego wbudowaną zachętę podatkową w postaci możliwości odliczenia rocznej składki od podstawy opodatkowania. W kolejnym roku, po złożeniu zeznania PIT, otrzymamy zwrot nadpłaconego podatku dochodowego. Ale uwaga – to zaledwie odroczenie obowiązku podatkowego w czasie. W momencie wypłaty zapłacimy PIT na obowiązujących wtedy warunkach.


Czy warto założyć IKE lub IKZE w rachunku maklerskim?

To na pewno nie jest propozycja dla każdego. Z prostego powodu – inwestowanie na giełdzie jest obarczone bardzo dużym ryzykiem i wymaga aktywnego zaangażowania w podejmowanie decyzji. Bez pomysłu na swoją inwestycję oraz minimum wiedzy o rynkach, do których przeznaczony jest rachunek maklerski (od NewConnect po Catalyst), nigdzie nie zajedziemy.

Dla ceniących bezpieczeństwo kapitału oraz gwarantowane zyski dużo bardziej odpowiednim sposobem oszczędzania w formie IKE lub IKZE są lokaty bankowe, obligacje skarbowe czy też ubezpieczenia z funduszem gwarantowanym. W grę wchodzą także dobrowolne fundusze emerytalne oraz IKE w formie funduszy inwestycyjnych (bezpieczniejsze fundusze lub portfele funduszy).

Osobiście na swoim rachunku IKZE w BDM (tutaj szczegóły oferty IKZE, tutaj IKE) inwestuję w fundusz ETF oparty o WIG20. Wykonuję jedną operację w roku – kupno jednostek za cały roczny limit (jest on w moim przypadku niestety niewielki). To oznacza koszty roczne na poziomie kilku złotych (0,39% razy roczny limit – koszt jednej operacji). Planuję zostać w tej inwestycji jak najdłużej.

Ale rachunek maklerski IKE lub IKZE spełni swoją rolę także w rękach bardziej rzutkich inwestorów, nawet takich, którzy ostro spekulują na rynku. Tak jak już pisałem, nie ma pod tym względem żadnych ograniczeń.

Zresztą – nie ma co ukrywać – zarówno IKE, jak i IKZE mogą być użyte nie do inwestowania na emeryturę, tylko jako sposób na odraczanie podatku Belki. Z tego jest finansowa korzyść, szczególnie po latach i przy wysokich zyskach, nawet jeśli nie spełnimy warunku zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych (przy IKE). A jeśli uda nam się mimo wszystko odraczać wyjęcie środków z giełdy aż do 60 roku życia – unikniemy tego podatku całkowicie. 

Oczywiście warunkiem atrakcyjności tej ulgi jest w ogóle osiągnięcie zysków, a te – jeszcze raz powtarzam, gdyby ktoś nie wiedział – nie są w żadnym wypadku gwarantowane na giełdzie.

A co jeśli po drodze na giełdzie wystąpi bessa taka jak w latach 2007-2008? Po pierwsze – słowo jeśli zupełnie tu nie pasuje. W perspektywie 20-30 lat porównywalne załamanie rynku wystąpi na pewno. I co wtedy?

Bez paniki. Jest kilka możliwości:

1. ryzykowne aktywa możemy sprzedać, a gotówkę przechować na (nieoprocentowanym) koncie gotówkowym powiązanym z rachunkiem maklerskim,
2. możemy postawić na spółki defensywne, obligacje skarbowe i korporacyjne lub inne mniej ryzykowne aktywa, do których mamy dostęp przez rachunek,
3. możemy sprzedać akcje i przenieść IKE do banku (na lokatę lub obligacje skarbowe) lub do funduszy pieniężnych czy obligacyjnych.

IKE oraz IKZE w rachunku maklerskim – podsumowanie

Na rachunkach inwestycyjnych najwyraźniej widać elastyczność oraz korzyści z opakowania naszych oszczędności oraz inwestycji w trzeci filar. IKE oraz IKZE nie są bez grzechu – mają swoje ograniczenia (np. limity wpłat), warunki (np. wiek i staż konieczny w IKE do zwolnienia z podatku Belki), a nawet pewne ryzyka (np. wzrost podatku dochodowego w przyszłości przy IKZE).

Bilans zysków i strat wypada jednak ostatecznie zdecydowanie na plus, a największe korzyści mogą odnieść sprawni inwestorzy przez lata wypracowujący wysoki zysk – żadna inna forma trzeciego filaru nie pozwala na to w takim stopniu jak rachunki maklerski. Z drugiej strony, stopień ryzyka inwestycyjnego i skomplikowania rynku sprawia, że to propozycja tylko dla zaawansowanych  inwestorów.

Pod koniec 2015 roku stworzyłem przegląd dostępnych na rynku umów o IKZE i IKE oraz kompleksowy ranking IKZE i IKE.

Osobiście prowadzę IKZE od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym DM BDMPod koniec 2015 podsumowałem wyniki tej inwestycjiIKE prowadzę w formie rejestru funduszy inwestycyjnych w NN TFI (moje szczegółowe wyniki do końca 2015), gdzie można założyć również dobre IKZE.

Tutaj wszystkie artykuły o IKE, IKZE oraz trzecim filarze.


27 komentarzy:

  1. tego potrzebowałem...

    dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, cała przyjemność po mojej stronie. ;)

      Usuń
  2. Na rysunkach z obliczeniami wartości inwestycji jest roczna kapitalizacja? Dlaczego? Czy to nie poważny błąd w obliczeniu? Przyrost wartości akcji moim zdaniem nie może się kapitalizować. Ewentualnie dywidendy mogą być źródłem czegoś w rodzaju kapitalizacji zysku, ale nie wiem czy to uzasadznia stosowanie procentu składanego. Właśnie to zagadnienie - kapitalizacji, jest dla mnie najwięskszym problemem przy porównywaniu funduszy inwestycyjnych z obligacjami i lokatami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dzięki za komentarze. Mam ten sam problem i wielokrotnie o tym pisałem - lokaty czy obligacje to gwarantowane odsetki i brak wahań kapitału - tu procent składany działa jak złoto.

      Problem w przypadku inwestycji opartych o giełdę jest następujący - nie da się określić wartości inwestycji w przyszłości, bo jest nieprzewidywalne. Można tylko coś hipotetycznie założyć. W tekście wielokrotnie o tym piszę - to jest włącznie symulacja, założenie, hipoteza - to nie ma nic wspólnego z gwarancjami. Takie zyski są możliwe, ale nie gwarantowane. Poza tym - to jasne - co rok będą pewnie różne, w niektórych latach mogą być nawet straty, w zależności o wielu decyzji.

      Do obliczenia podstawiam hipotetyczną wartość i tyle. W przeciwieństwie do lokat gwarantowanych, nie jest to nic pewnego.

      Zresztą - w rzeczywistości zmienność oprocentowania rachunków oszczędnościowych, lokat czy obligacji skarbowych (którą w tej chwili obserwujemy) również przypomina nam, że nawet gwarantowane lokaty kapitału nie są w 100% pewne i przewidywalne.

      Porównanie lokat i funduszy to bardzo trudny temat, na którym niestety wielu inwestorów się potyka. Tu nie chodzi tylko o możliwe zyski (wielokrotnie większe w funduszach czy akcjach), ale też możliwe straty - słowem ryzyko inwestycyjne oraz konieczność podejmowania decyzji, zarządzania swoim portfelem.

      Usuń
  3. Przy porównywaniu inwestycji z odroczonym podatkiem Belki wkradł się bardzo poważny błąd. Wcale nie uwzględniłeś tego podatku. Wynik powinien wyglądać tak:

    Kwota do wypłaty: 254 840,59 zł.

    Suma wpłat: 120 000,00 zł.

    Zapłacony podatek: 31 629,28 zł

    A to jest już mniej atrakcyjne, ale nadal atrakcyjne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Przy wyborze IKE/IKZe w formie rachunku maklerskiego warto zastanowić się nad tym czy:
    1 będziemy mieć odpowiednio dużo czasu i motywacji do aktywnego zarządzania walorami
    2 mamy odpowiednią wiedzę i doświadczenie na rynku kapitałowym, aby żmudnie wypracowane zyski przez kilka lat nie przekształciły się w straty podczas dłuższej bessy
    3 dysponujemy odpowiednio dużą gotówką aby w ciągu pierwszych kilku miesięcy stworzyć dobrze zdywersyfikowany portfel
    Jeśli te warunki nie są spełnione to może lepiej otworzyć IKE w w TFI, a po kilku latach wraz z wzrostem doświadczenia i zaoszczędzonych funduszy przenieść środki na rachunek maklerski. Wydaje mi się że całkiem sensowną alternatywą może być np. regularne kupowanie ETFów np na WIG 20 za pośrednictwem biura maklerskiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za fantastyczny komentarz. Też się zgadzam, że IKE w rachunku maklerskim nie jest dla każdego - takich kryteriów możnaby znaleźć jeszcze więcej. Moim zdaniem to jest kwestia indywidualna.

      Zgadzam się też w 100% z tym, żeby nie zwlekać z IKE - moje pierwsze IKE, które do końca kwietnia 2013 będę miał, to IKE obligacje skarnowe. W tym czasie naprawdę dużo nauczyłem się o inwestowaniu i o sobie - jestem gotowy do transferu do IKE w TFI lub rachunku maklerskim.

      Pozdrawiam i proszę wracać!

      Usuń
  5. Mam kilka pytań:
    1. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem... Na rachunku inwestycyjnym mogę przeprowadzać dowolną ilość operacji, po sprzedaży akcji A mogę kupić akcje B, a ewentualny podatek belki zapłacę tylko w sytuacji wypłaty zysku przed 60 rokiem życia?
    2. Jak ma się sytuacja z wypłatą dywidendy? Obecnie przy wypłacie dywidendy mbank od razu pobiera podatek od tego zysku. Czy gdyby dywidenda była wypłacana do akcji zgromadzonych na IKE, to na koncie pojawi się cała kwota dywidendy bez potrąconego podatku? Czy dywidenda jest wypłacana na rachunek IKE czy też na zupełnie zewnętrzny rachunek (wtedy pobranie podatku byłoby zasadne)?

    Z góry dziękuję za odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam,
    1. Tak,
    2. Niestety nie znam odpowiedzi na pierwsze pytanie (obstawiam, że podatek jest, bo odpowiedzialność za jego pobranie w przypadku dywidend spada na płatnika dywidendy, więc dzieje się zanim pieniądze trafiają na konto), a dywidenda jest wypłacana na konto IKE / IKZE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      IKE założyłem w BDM. Przy okazji dopytałem o kwestię dywidendy. Pani z infolinii potwierdziła, że jest ona w całości, bez potrącania podatku, przelewana na rachunek IKE. Środki mogą być dalej inwestowane.
      Jak jest w rzeczywistości to dopiero sprawdzę w praktyce - z prawdziwością informacji udzielanych przez pracowników infolinii różnie bywa. Jednakże Pani nie wydawała się być zaskoczona moim pytaniem i sprawiała wrażenie pewnej swojej wiedzy.

      Usuń
    2. Witam, dzisiaj czytałem na strona BOŚ Banku, że dywidendy na IKE są wypłacane bez podatku Belki. A więc ulga dotyczy także dywidendy

      Usuń
  7. Z porównania stóp zwrotu najlepszych dostępnych funduszy inwestycyjnych akcji z ETF na WIG 20 za ost. 3 lata, a więc mniej więcej od momentu wprowadzenia etfów na gpw wynika mi że najlepsi zarządzający potrafią osiągnąć stopę zwrotu ok 10% powyżej notowań ETFów. Zwykle zaś wykresy się niemalże pokrywają. Zważywszy na to że bez trudu można znaleźć IKE/IKZE umożliwiające zakup jednostek bez opłat manipulacyjnych, serce i rozum podpowiadają że korzystniejsze i łatwiejsze wydaje się inwestowanie za pośrednictwem TFI Nie musimy martwić się o opłaty manipulacyjne, płynność, spreed i możemy sobie nawet po "stówce" systematycznie wrzucać. Sprawa komplikuje się, gdy przyjrzymy się wynikom ETFów na DAX i S&P500 te w ostatnim czasie znacznie przebijają wynikami nawet najlepsze polskie fundusze akcyjne. Trochę się dziwię dlaczego tak mały jest obrót na tych instrumentach, no chyba tylko dlatego, że mało osób je kupuje. Przy inwestycji długoterminowej płynność moim zdaniem ma mniejsze znaczenie, bo przecież można je sukcesywnie kupować i sukcesywnie stopniowo odkupować. Dodatkowo różnice kursowe na DAX moim zdaniem powinny podlegać wahanim w ograniczonym zakresie. Jeśli mamy wejść do strefy EURO to kurs Euro/PLN kształtuje się w ciągu ostatnich 10 lta w granicach 3.29 - 4,86 akutalnie 4,17 Polityka RPP będzie polegała na ograniczaniu spekulacji naszą walutą, gdyż jak twierdzi wielu ekonomistów, najlepiej abyśmy weszli do strefy Euro po kursie zbliżonym do 4.00 Mając w swym portfelu emerytalnym ETFy na WIG20, DAX i S&P500 można mieć poczucie jakoby się było współwłaścicielem wszystkich najlepszych firm na świecie. W przypadku TFI trudno o taką dywersyfikację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za fajny komentarz. Co do ETF na WIG20 a polskich funduszy akcji, byłbym bardziej ostrożny w porównywaniu i ch wyników. Po pierwsze - w pierwszym okresie działania ETF Lyxor wypłacał inwestorom dywidendy, fundusze nigdy tego nie robiły. Po drugie, polskie fundusze praktycznie nigdy nie celują w odzwierciedlenie WIG20 i mają portele złożone również ze średnich i małych spółek. Bardziej adekwatnym punktem odniesienia dla nich może być WIG, a w przypadku funduszy małych i średnich indeksy mWIG40 i sWIG80.
      Co do ETFów na DAX i S&P500 - niska płynność jest niebanalną przeszkodą. W moim odczuciu w obecnej sytuacji są to narzędzia "nieinwestowalne" - płynność musiałaby wzrosnąć co najmniej 10x, żebym zmienił zdanie. Warto porównać polską giełdę np. z Londynem, Paryżem czy Frankfurtem, gdzie za pomocą ETFów można tworzyć tanio naprawdę zaawansowane portfele, które są super płynne. Do tych rynków jest dostęp z rachunków maklerskich na rynki zagraniczne, ale nie można mieć tego opakowanego w IKE lub IKZE.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. ETF na DAX i SP500 jest jak najbardziej płynny. W arkuszu zleceń są oferty animatora, które są oddalone o spread względem wartości indeksu.

      Trzeba pamiętać, że te ETFy są wyceniane w złotówkach, więc nie zachowują się jak DAX i SP500, bo dochodzą jeszcze wahania USD/PLN i EUR/PLN.

      Oprócz ETFów na naszej GPW są notowane certyfikaty na DAX, Nasdaq, Nikkei, XU100, ATX, HTX i certyfikaty na akcje niektórych niepolskich spółek. Zasada jest identyczna, jak z ETFami. Jest animator, który oferuje kupno i sprzedaż jednostek. Wyceny są niestety zależne od kursów walut.

      Usuń
  8. Oczywiście masz rację, że punktem odniesienia dla funduszy polskich akcji jest raczej WIG lub mWIG 40. Jednakże porównanie z benchmarkiem ma sens wówczas gdy wybieramy dla siebie lub porównujemy poszczególne fundusze inwestycyjne różnych TFI tej samej klasy np. akcyjne, stabilnego wzrostu itd. Ja w nawiązaniu do treści tego wpisu chciałem raczej porównać czy lepiej jest powierzyć swoje środki TFI kupując jednostki funduszy akcyjnych, czy przyjąć pewną "pasywną" strategię inwestowania na rachunku maklerskim poprzez ETFy. Czym dłużej się nad tym zastanawiam tym bardziej szala zwycięstwa przeważa na korzyść funduszy TFI. Tym bardziej że IKE w TFI każda kolejna nawet stosunkowo drobna kwota "pracuje" bez podatku i dodatkowo tworzy tzw procent składany. W biurze maklerskim ze względu na prowizję transakcje należałoby wykonywać rzadziej np. raz na pół roku i jeśli na ten cel musielibyśmy oszczędzać to od oszczędzonej kwoty potrącony byłby podatek. Przyznaję, przekonałeś mnie - ETFy na S&P500 i DAX są zbyt mało płynne. Ich wyniki wyglądają zachęcająco, ale gdybym miał włożyć w nie własne pieniądze to na dzień dzisiejszy chyba bym się nie zdecydował. Gdyby tak istniał płynny ETF na mWIG40 to mógłby sporo namieszać na naszym rynku inwestycji emerytalnych. Swoją drogą Michale szkoda, że zrezygnowałeś swego rodzaju rankingów funduszy emerytalnych IKE/IKZE w TFI. Było to pierwsze miejsce w którym spodziewałem się znaleźć coś takiego. Spróbowałem zrobić na własne potrzeby zestawienie najbardziej znanych mi TFI ich kosztów i wyników długoterminowych funduszy akcji i obligacji i doszedłem do ciekawego - zwłaszcza dla osób mniej obeznanych w temacie - wniosku. Mianowicie im mniej "rozreklamowane" TFI i trudniej do niego przystąpić np. ze względu na opłatę za założenie lub stosunkowo dużą min. wpłatę początkową tym lepsze są wyniki w dłuższym terminie. Jest zatem nad czym się zastanawiać. Oferty TFI się oczywiście zmieniają, ale rzetelne porównanie np. raz do roku mogłoby być interesujące dla czytelników bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, niewykluczone, że kiedyś do porównań IKE/IKZE w TFI wrócimy w jakiejś rozsądnej formie. To bardzo duża liczba informacji i monitorowanie ich wymaga dobrego systemu i metodologii, a nie tylko jednej osoby.

      Dla mnie najwazniejszą zaletą TFI jest struktura parasolowa, dzięki której można bez kosztów zmieniać alokację aktywów między bezpieczniejsze i ryzykowniejsze klasy. To jest olbrzymia zaleta i główny powód, dla którego część moich oszczędności jest w TFI. Pozdrawiam, prosze wracać!

      Usuń
    2. Pozwole sobie wtracic sie do powyzszego watku..
      Prosze nie zapominac, o kosztach TFI w stosunku do ETF-ow.
      ETF-y zazwyczaj maja bardzo niskie wbudowane koszty zarzadzania (ponizej 1% w skali roku) ze wzgledu na swoja pasywna strukture zarzadzania, natomiast TFI (w zaleznosci od towarzystwa) ma oplaty siegajace nawet kilku procent. W skali wielu lat robi to wielka roznice.
      Szkoda ze Warszawska Gielda ma tak malo roznorodna ilosc ETF-ow dostepnych dle inwestorow, to ogranicza znacznie mozliwosc dywersyfikacji geograficznej. Mam nadzieje jednak, ze to sie bedzie zmieniac!

      Usuń
    3. Dzięki za komentarz! Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Dzieki za swietny artykul, bardzo mi pomogl przy decyzji otwarcia rachunku maklerskiego IKE. Pod koniec grudnia rzutem na tasme wrzucilem skromne 3.200 zl na konto i teraz mam problem, jesli chodzi o wybor inwestycji. Moze ktos bylby w stanie mi pomoc odnalezc sie w ogromnej liczbie mozliwych opcji jakie daje mi BDM? Ponizej moje przemyslenia:
    1. Zakladamy oczywiscie, ze tych pieniedzy nie bede potrzebowal w blizej okreslonym czasie.
    2. Jesli chodzi o rynek akcji, jestem na chwile obecna po niedzwiedziej stronie. Uwazam, ze potencjal wzrostow na S&P i DAXie sie wyczerpuje i wchodzenie w tym momencie na rynek poprzez ETFy niesie ze soba wieksze ryzyko, niz potencjalne korzysci. Uwazam, tez, ze niedomagajacy WIG w momencie spadkow na rynkach swiatowych rowniez zostanie pociagniety w dol. Zatem akcje i ETFy w tej chwili mnie nie interesuja.
    3. Podejrzewam, ze dla mnie na te chwile pozostaja obligacje, jednak nigdy w takowych nie kupowalem i nie wiem, od czego zaczac, moze polecicie jakies strony, gdzie moglbym o tym poczytac. Nie wiem tez, czy 3200 zl to nie za mala kwota na zakup obligacji.
    4. Moze przy moim nastawieniu sa jakies inne opcje w ramach IKE poza obligacjami?
    Z gory dzieki za pomoc,
    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz i dobre słowo. Nigdy nie kupowałem obligacji skarbowych i korporacyjnych na rynku wtórnym, ale z pewnością 3 tysiące złotych nie stanowią bariery, żeby wykonać transakcję. Polecam sekcję portalu stockwatch.pl poświęconą inwestowaniu w obligacje i proszę koniecznie dać znać w przyszłości, jak rozwija się inwestycja w formie IKE. Pozdrawiam i proszę wracać!

      Usuń
  10. Witam,

    Mam pytanie odnośnie biura maklerskiego. Dlaczego większość tu komentujących wybiera BDM, a nie w BM BOŚ?

    Przemek

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy wybierałem biuro, BOŚ nie miał jeszcze w ofercie IKZE, tylko IKE. Ich przewagą nad BDM jest niższa minimalna prowizja za transakcję, ale poza tym rachunki niczym się nie różnią. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Natrafilam na tego bloga gdy sama edukowalam sie 'finansowo', tylko ze potrzebne byly mi rozwiazania dzialajace na skale miedzynarodowa, gdyz mieszkam i pracuje za granica. Pomimo to, czesto wracam do Pana wpisow w odniesieniu do porad dla rodzicow.
    1. Gdy teraz przegladam rankingi Domow Maklerskich to Deutche Bank ma najnizsze oplaty, ale jako ze nigdzie nie znalazlam ofery IKE Konto Maklerskie to rozumieme, ze Deutche Bank takowego produktu nie oferuje? Orientuje sie Pan moze?
    2. Mieszkam za granica i sama posiadam konto maklerskie poza Polska. Natomiast tutaj robie rozeznanie aby zalozyc rodzicom IKE Konto Maklerskie. Nie rozumiem co w praktyce oznacza "Dostep do notowan on-line" - gdzie zazwyczaj 1 oferta jest darmowa a rozszerzona jest platna. Taka oplata pojawia sie prawie w kazdej tabeli oplat. Moglby Pan krotko opowiedzic co to oznacza w praktyce zakladajac ze planuje zakup ETF WIG20 oraz obligacji poprzez to konto maklerskie. Dziekuje za wyjasnienie!

    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      1. Zgadza się - nie ma IKE w DM Deutsche Bank
      2. Dostęp do bieżących cen akcji / obligacji - w serwisach typu stooq.pl widać je z 15 minutowym opóźnieniem, 1 oferta oznacza, że widzi Pani tylko najlepszą ofertę sprzedaży i ofertę kupna, a nie większą część arkusza zleceń (który może być o wiele dłuższy)
      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. Dziekuje za szybka odpowiedz!
      Wroce jeszcze do watka nr 2:
      Rozumiem, ze nie widze pelnej listy arkusza zlecen, ale ciagle moge wszystkie produkty dostepne kupic? Na przyklad, po uprzednim sprawdzeniu cen przyblizonych na innych serwisach, nawet jesli jest to z 15min opoznieniem, a nie przez moje konto. Dobrze rozumiem?

      Dorota

      Usuń
    3. Chyba nie do końca, ale nie sądzę, żeby wszystko dało się wytłumaczyć "na sucho". Tak - wszystkie akcje, obligacje, ETFy są dostępne. Widać najlepsze oferty sprzedaży i kupna on-line (czyli na bieżąco, bez 15 minutowego opóźnienia) w arkuszu zleceń. Mi to w zupełniości wystarcza - nic nigdy nie potrzebowałem więcej do szczęścia.
      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    4. Dziekuje za odpowiedz!
      Dorota

      Usuń

A co Ty sądzisz?