piątek, 8 lutego 2013

Czy opłaca się mieć IKE?




Dla mnie momentem przełomowym w myśleniu o indywidualnym koncie emerytalnym był koniec jednodniowych lokat anty-Belkowych w kwietniu 2012r. Skończył się wtedy prosty sposób chronienia naszych oszczędności przed podatkiem od zysków kapitałowych. Do tego czasu nie miałem większego pojęcia, co to właściwie jest IKE i jakie korzyści daje. Jestem względnie młody, więc użycie słowa emerytura w nazwie nie działało na mnie specjalnie zachęcająco.

Od tego czasu nie tylko nie pojawił się żaden nowy sposób unikania podatku Belki poza trzecim filarem, ale również ja dowiedziałem się więcej o IKE oraz wypracowałem swoje bardziej systematyczne podejście do oszczędzania i inwestowania na przyszłość. Jego częścią jest indywidualne konto emerytalne, w tej chwili w formie obligacji skarbowych.

Czy opłaca się mieć IKE? Czy ulgi podatkowe przekładają się na wymierne zyski? Czy można również na tym stracić?

Czy warto założyć IKE?

Czy opłaca się mieć IKE 2013Kilka tygodni temu napisałem artykuł o tym, czy warto założyć indywidualne konto emerytalne. Nie zawierał on jednak zbyt wielu szczegółowych wyliczeń i konkretnych scenariuszy oszczędzania i inwestowania poprzez IKE. Skupiał się na ogólnych powodach, dla których warto rozważyć IKE jako wehikuł do gromadzenia kapitału na odległą przyszłość. Jaka była konkluzja?

Tak – warto założyć IKE, jeśli:

- szukamy systematycznego sposobu na oszczędzanie na dodatkową emeryturę,
- odpowiada nam jedna z sześciu możliwych form IKE (lokata bankowa / rachunek maklerski, obligacje skarbowe, fundusze inwestycyjne, dobrowolny fundusz inwestycyjny, ubezpieczenie lub rachunek maklerski,
- chcemy legalnie chronić część naszych oszczędności przed podatkiem od zysków kapitałowych

Odniosłem się również do dość powszechnych obaw o rolę państwa w trzecim filarze – dla mnie jest to już temat zamknięty. Teraz interesuje mnie najbardziej, jak najlepiej wykorzystać narzędzia takie jak IKE oraz IKZE do zabezpieczenia swojej rodziny i siebie.

Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą i płacę minimalne wymagane składki na ubezpieczenie społeczne, a na dodatek przez pierwsze dwa lata istnienia firmy korzystałem z preferencyjnego warunków płacenia tzw. ZUS-u. Moja emerytura z pierwszych dwóch filarów to będzie kropla w morzu potrzeb – jestem w naturalny sposób zainteresowany każdą formą oszczędzania i inwestowania z myślą o bardzo długim horyzoncie.

A jeśli jeszcze mogą za to otrzymać ulgi i zachęty podatkowe (a nie opłaty i kary), jestem podwójnie zainteresowany. Piszę to wszystko, żeby czytelnik wiedział, skąd się bierze moja ocena IKE i mógł to wziąć pod uwagę podczas własnej oceny tego rozwiązania.

Pod koniec 2015 roku stworzyłem przegląd dostępnych na rynku umów o IKZE i IKE oraz kompleksowy ranking IKZE i IKE.

Osobiście prowadzę IKZE od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym DM BDMPod koniec 2015 podsumowałem wyniki tej inwestycjiIKE prowadzę w formie rejestru funduszy inwestycyjnych w NN TFI (moje szczegółowe wyniki do końca 2015), gdzie można założyć również dobre IKZE.

Czy opłaca się mieć IKE – ważne warunki

W teorii indywidualne konto emerytalne wygląda dość atrakcyjnie, ale w praktyce sytuacja trochę się komplikuje i na pewno nie da się powiedzieć, że każde IKE to dobry, opłacalny pomysł na przyszłą emeryturę. Jak zawsze w finansach, wszystko zależy od tego, co wybierzemy i jak to poprowadzimy.

Co ważne, w trzecim filarze bardzo dużo decyzji należy do nas – dla jednych to wielka zaleta, dla innych będzie to prawdziwa zmora. Nikt nie nakaże nam, kiedy, ile i jak oszczędzać. Nikt nie wybierze za nas najodpowiedniejszego konta z całej masy dostępnych na rynku. Do nikogo nie będziemy mogli mieć pretensji, że źle zarządza naszymi pieniędzmi – ani do ZUS, ani do OFE, ani nawet do polityków. Trzeci filar jest dobrowolny, a oferta wewnątrz niego zróżnicowana – piłka jest po naszej stronie kortu.

Główną korzyścią z posiadania IKE jest ulga podatkowa polegająca na zwolnieniu naszych oszczędności zgromadzonych w tej formie z podatku Belki (19% zysku) – to oznacza, że korzyść pojawi się tylko wtedy, gdy osiągniemy zysk w trakcie całej inwestycji.

To jest kluczowy warunek atrakcyjności IKE. Problem polega na tym, że koniec inwestycji jest oddalony w czasie i szczególnie jeśli wybraliśmy ryzykowny sposób lokowania kapitału (np. fundusze czy rachunek maklerski) – ostateczny wynik jest niepewny.

Z kolei jeśli oszczędzamy na bardzo nisko oprocentowanej lokacie bankowej w formie IKE (a takie też są – tutaj więcej) – możemy nie wypracować realnego zysku. Odsetki będą rosły wolniej niż inflacja.

Wniosek jest prosty – IKE opłaca się mieć tylko wtedy, gdy korzystamy z atrakcyjnych form oszczędzania na gwarantowany procent (np. obligacji skarbowych opartych o inflację czy najlepszych lokat bankowych) lub mamy przemyślaną strategię inwestycyjną, która ma szansę dać nam zarobić w długim terminie.

Oszczędności w IKE a oszczędności poza IKE

Druga sprawa to porównanie oferty tych samych produktów finansowych w ramach IKE oraz w normalnej formie. Weźmy lokaty bankowe – po co zakładać lokatę IKE, skoro większość banków daje lepsze oprocentowanie na zwykłych lokatach, w pewnym sensie karząc klientów oszczędzających w trzecim filarze niższymi odsetkami?

Cóż, jak pokazuje ten ranking oraz to porównanie, są na rynku banki, które płacą trochę hojniej za oszczędności w trzecim filarze. Warto szukać takiej oferty, która co najmniej odpowiada oprocentowaniu zwykłych lokat po odjęciu od zysku podatku Belki.

Zresztą, są małe, spółdzielcze banki, które proponują na IKE więcej niż niejeden bank na zwykłych lokatach, choć – to trzeba jasno powiedzieć – oprocentowanie jest zmienne. Wiem jednak, że czytelnicy tego bloga zakładali IKE np. w SK Banku kilka miesięcy temu i wciąż cieszą się ponadprzeciętnymi odsetkami.

Ale na indywidualnych kontach emerytalnych można lokować pieniądze na sześć różnych sposobów, nie tylko na depozytach bankowych. Dla ułatwienia proponuję przyjrzeć się trzem scenariuszom – dla dziesięcioletnich obligacji skarbowych, funduszy zrównoważonych oraz bezpośredniej inwestycji w akcje za pomocą IKE oraz poza IKE.

Przyjmuję, że:
- w obu przypadkach opłaty i inne koszty, jeśli występują, są identyczne,
- oszczędzamy w ten sposób 25 lat,
- do obliczeń podstawiam zysk ponad inflację,
- odkładamy 500zł miesięcznie (dużo, ale wciąż znacznie mniej niż maksymalny limit),
- obligacje dają nam gwarantowane 2% ponad inflację co roku, fundusz daje hipotetyczne 4% ponad inflację, a inwestycja giełdowa przynosi hipotetyczne 6% zwrotu w skali roku.

To porównanie ma pokazać, ile zyskamy w momencie wypłaty środków dzięki uniknięciu naliczania podatku Belki przez okres 25 lat (po spełnieniu warunków wieku i stażu). Nie trudno przewidzieć, że im dłużej oszczędzamy w takim anty-Belkowym opakowaniu i im wyższe średnioroczne zyski osiągamy, tym większe są nasze korzyści z ulgi podatkowej na koniec tego okresu.

Proszę porównywać kwoty do wypłaty na zakończenie oszczędzania – to właśnie w tym momencie najlepiej widać działanie ulgi w podatku od zysków kapitałowych.

1. Obligacje skarbowe

czy opłaca się mieć IKE obligacje skarbowe 2013
własnych obliczeń można dokonać na http:///www.czytosieoplaca.pl

2. Fundusze inwestycyjne


Czy warto założyć IKE w funduszach 2013



3. Bezpośrednie inwestycje przez rachunek maklerski




Różnica w wysokości kwoty do wypłaty wynikająca z anty-Belkowego opakowania, które daje IKE, jest nie do pogardzenia. Gra idzie o dziesiątki tysięcy złotych i więcej, jeśli odpowiednio będziemy zarządzać naszym portfelem. Chodzi także, a może przede wszystkim, o pokaźny kapitał na dodatkową emeryturę.

Psychologiczną barierą dla wielu inwestorów może być to, że chcieliby jakąś korzyść już dzisiaj, a nie za 25 lat – myślenie w takim horyzoncie o swoich finansach jest dość rzadkie. Ale, jak widać, opłaca się, szczególnie, jeśli osiągamy wysoki średnioroczny zysk.


Tutaj wszystkie artykuły, które napisałem o IKZE, IKE oraz trzecim filarze.


2 komentarze:

  1. Dobry edukacyjny artykuł.BRAWO dla autora.

    Każdy kto inwestuje lub gra na GPW powinien mieć IKE i co roku uzupełniać go o max limit i dopiero resztę kierować na zwykłe konto akcyjne.
    Zyska to,że nie będzie składać zeznania PIT corocznie i od ew.zysków zrealizowanych nie zapłaci podatku ,czyli ma większy kapitał na zyski lub jeżeli nie wypłaci z IKE do 60 lat to podatku nie zapłaci w ogóle.

    Nastepna rzecz to ,że jeżeli w portfelu posiada akcje firm ,które płacą dywidendy to każda dywidenda trafi na rachunek w pełnej wysokości bez potrącenia 19% podatku.


    Pablo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, wielkie dzięki za dobre słowo. Jesteśmy zdecydowanie w tej samej drużynie, jeśli chodzi o IKE. Korzyści mogą być naprawdę spore, jeśli przez lata będziemy osiągać zyski i brak podatku Belki dodatkowo napędzi procent składany.

      Usuń

A co Ty sądzisz?