niedziela, 27 października 2013

Co to jest trzeci filar?

Trzeci filar jest uzupełnieniem powszechnego systemu emerytalnego, na który składają się obowiązkowe składki oraz wypłaty świadczeń z ZUS (tzw. pierwszy filar) oraz OFE (tzw. drugi filar). Co ważne – pojęcie trzeci filar jest tak naprawdę skrótem myślowym i odnosi się bardziej do całej koncepcji oparcia systemu emerytalnego w Polsce na trzech źródłach dochodu niż konkretnych rozwiązań prawnych.

W praktyce na trzeci filar składają się trzy konkretne narzędzia – indywidualne konta emerytalne (IKE), indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) oraz pracownicze programy emerytalne (PPE).

Na dodatkową, prywatną emeryturę można również gromadzić aktywa poza oficjalnym systemem (np. inwestując w nieruchomości lub biznesy czy lokując oszczędności w banku na zwykłych lokatach) – dla jasności określmy taką działalność „czwartym filarem”, w największym stopniu niezależnym od państwa.

Ale wracając do rzeczy – co to jest trzeci filar emerytalny? Na czym dokładnie polega? Czy warto się nim interesować?

czwartek, 24 października 2013

Jakie zmiany w IKZE od 2014? Czy będą korzystne?

Zacznijmy od najważniejszej informacji na tym etapie – zmiany zasad działania IKZE od 2014r., o których wszyscy mówią, są dopiero w sferze planów i deklaracji. Źródłem informacji jest ten komunikat rządu – obok najważniejszych założeń tzw. reformy drugiego filaru pojawia się w nim podpunkt poświęcony IKZE.

Indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego istnieje w polskim prawie od 2012 roku i jest jednym z trzech sposobów na uprzywilejowane podatkowo gromadzenie oszczędności na emeryturę. Dwa pozostałe to indywidualne konto emerytalne (IKE) oraz pracownicze programy emerytalne (PPE). Do tej pory IKZE było – ze względu na mało przejrzyste zasady – bytem marginalnym.

Jakie zmiany w IKZE od 2014 roku planuje rząd? Czy będą korzystne dla oszczędzających? Czy IKZE może stać się popularne?

niedziela, 20 października 2013

Czy strategia „kup i trzymaj” ma sens?

Największy problem ze strategią „kup i trzymaj” polega na tym, że jej tak naprawdę nie ma. Dlaczego? Gdyby zapytać kilku inwestorów (od początkujących po profesjonalnych zarządzających wielkimi aktywami), jak dokładnie rozumieją to podejście do lokowania kapitału na rynku, każdy prawdopodobnie zdefiniowałby je inaczej.

Pisząc o dokładnej definicji mam na myśli długość inwestycji, która klasyfikuje nas jako inwestorów typu „kup i trzymaj” (np. co najmniej rok, co najmniej dekada, itp.), styl zajmowania i zamykania pozycji na rynku (za jednym zamachem vs rozłożone w czasie) oraz alokacja aktywów (ile w akcjach, ile w obligacjach, ile w gotówce) i jej dopuszczalne zmiany (kiedy, jak, dlaczego, itp.).

Spróbujmy lepiej opisać pojęcie strategii „kup i trzymaj” oraz zastanowić się, czy ona w ogóle ma sens?

niedziela, 13 października 2013

Jak inwestować w spółki dywidendowe – przez fundusze inwestycyjne, fundusze ETF czy bezpośrednio?

Inwestowanie w spółki dywidendowe to ciekawy kierunek dla osób, które myślą o długoterminowej akumulacji produktywnych aktywów. W USA i na innych rozwiniętych rynkach wielu inwestorów polega na dywidendach jako stabilnym źródle dochodów (np. na emeryturze) lub nowych środków do kolejnych inwestycji kapitałowych.

W Polsce tradycja dzielenia się przez spółki giełdowe zyskiem z akcjonariuszami jest dużo krótsza, ale grupa firm regularnie wypłacających dywidendy oraz łączną wartość dywidend wypłaconych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie rośnie z roku na rok. Zresztą – nie ma powodu, żeby ograniczać się tylko inwestowania w polskie spółki dywidendowe.

No właśnie – jak najlepiej inwestować w spółki dywidendowe – przez fundusze inwestycyjne, fundusze ETF czy bezpośrednio?

sobota, 5 października 2013

Czy inwestowanie w spółki dywidendowe to dobry pomysł dla długoterminowego inwestora?

Dywidendy to obok zysków kapitałowych najważniejszy powód, żeby w ogóle inwestować w akcje spółek giełdowych. Z założenia – firmy, którym powierzamy kapitał, mają przynosić zysk i w jakiejś perspektywie zacząć się nim dzielić z akcjonariuszami. Przyjmując, że nigdy nie sprzedamy akcji, to właśnie z dywidend, a nie różnicy między ceną kupna i sprzedaży, będzie pochodził nasz ewentualny zwrot.

Rola dywidendy w całym mechanizmie udziałowych papierów wartościowych jest tak duża, że to właśnie o ich przyszłą wartość oparte są najważniejsze wzory, za pomocą których analitycy i eksperci z branży finansowej próbują wyceniać na bieżąco akcje.

Czy warto inwestować w spółki dywidendowe? Czy to dobry pomysł dla inwestorów zainteresowanych inwestowaniem na emeryturę lub inne odległe cele?

piątek, 27 września 2013

Czy fundusze obligacji są naprawdę bezpieczne?

Bezpieczny, ryzykowny, stabilny, zrównoważony to określenia, których często używamy w odniesieniu do funduszy inwestycyjnych. Korzystają z nich również towarzystwa inwestycyjne w dokumentach informacyjnych dla klientów oraz nazwach poszczególnych funduszy.

To znane wszystkim przymiotniki, które stosujemy na co dzień do opisywania rzeczywistości. Niektóre marki samochodów uchodzą za bezpieczne. Skok na bungee, wyjście do kasyna z całą wypłatą i wiele innych zachowań uchodzą za ryzykowne. Problem polega na tym, że w świecie finansów ryzyko oraz bezpieczeństwo mają bardzo specyficzne, przewrotne znaczenie.

Na przykład – w obiegowej opinii fundusze obligacji skarbowych uchodzą za naprawdę bezpieczne. Czy to prawda?

wtorek, 24 września 2013

Jakie jest ryzyko inwestowania w obligacje skarbowe i korporacyjne?

Nie ma instrumentów finansowych pozbawionych ryzyka rozumianego jako zmienność wyceny oraz możliwość straty części lub całości inwestycji, jakkolwiek byśmy takich nie pożądali. Obligacje skarbowe i korporacyjne uchodzą za bezpieczniejsze niż akcje, ale to w żadnym wypadku nie oznacza, że nie występuje w nich ryzyko.

W rzeczywistości można z łatwością zidentyfikować kilka czynników, które stanowią zagrożenie dla naszej inwestycji w obligacje. Chodzi przede wszystkim o ryzyko stopy procentowej, ryzyko inflacji, ryzyko niewypłacalności oraz ryzyko rynkowe.

Skąd się biorą i na czym polegają te zagrożenia? Czy występują w przypadku wszystkich obligacji w jednakowy sposób? Czy i jak można się przed nimi uchronić?

piątek, 20 września 2013

Jak obliczyć realną stopę zwrotu i czy to ważne?

Przy zakładaniu lokaty bankowej czy sprawdzaniu historycznych wyników funduszy inwestycyjnych mamy do czynienia z nominalną stopą zwrotu. Rzeczywiście tyle wypłaci nam bank za możliwość korzystania z naszych oszczędności i o tyle fundusz pomnożył nasz kapitał. Ale na te wyniki działały w międzyczasie siły, które pomniejszają wartość realnej stopy zwrotu.

Realna stopa zwrotu uwzględnia wpływ inflacji (czyli rosnących cen, a tym samym spadającej siły nabywczej pieniądza) na naszą inwestycję. Taka jest zwyczajowa definicja realnej stopy zwrotu: nominalna stopa zwrotu pomniejszona o inflację w okresie trwania inwestycji.

W rzeczywistości stopy zwrotu mają jeszcze dwóch super ważnych przeciwników – podatek od zysków kapitałowych oraz (w niektórych przypadkach) koszty inwestycyjne. Jak obliczyć realną stopę zwrotu, która uwzględnia nie tylko inflację, ale też podatek Belki oraz różnego rodzaju opłaty?

wtorek, 17 września 2013

Jak obliczyć, ile muszę regularnie oszczędzać na dodatkową, prywatną emeryturę?

Obliczenie, ile powinny wynosić nasze regularne oszczędności dzisiaj, żeby móc w przyszłości cieszyć się wysokimi dochodami po zakończeniu pracy zawodowej, to złożona sprawa. Zupełnie innymi prawami będzie się rządzić okres akumulacji kapitału (np. od 30 do 60 roku życia), a innymi okres konsumowania tego kapitału (np. od 60 roku życia).

Do tego dochodzi wiele zmiennych, których wartości w przyszłości nie znamy, a które będą miały olbrzymi wpływ na całość procesu. Chodzi między innymi o wpływ inflacji na nasze oszczędności oraz stopę zwrotu, którą będziemy osiągać w trakcie trwania naszych inwestycji. Jedyne, co możemy w tej sytuacji zrobić, to przyjąć jakieś rozsądne założenia.

Czy da się obliczyć, ile muszę regularnie oszczędzać na dodatkową, prywatną emeryturę? Jak to zrobić bez wielkiej wiedzy matematycznej?

piątek, 13 września 2013

[szerszy obraz] Co do powiedzenia o rynkach ma matematyk Benoit Mandelbrota?

Benoit Mandelbrot to francuski matematyk o bardzo szerokich zainteresowaniach, którego niektórzy mogą kojarzyć z tzw. fraktalami. O jego spojrzeniu na kluczowe pojęcia w świecie finansów (np. ryzyko, cenę, wartość, itp.) po raz pierwszy dowiedziałem się z książki „Czarny łabędź” Nassima Taleba, którą jakiś czas temu recenzowałem.

Mandelbrot i Taleb mają podobne, przewrotne spojrzenie na branżę finansową i rynki. Konsekwentnie podważają kluczowe założenia współczesnej teorii finansów, m.in. to, że uczestnicy rynków są racjonalni (hipoteza efektywnego rynku), ryzyko można łatwo obliczyć i zminimalizować (teoria portfelowa), a ceny różnych aktywów zmieniają się płynnie i bez zakłóceń.

Co proponuje Benoit Mandelbrot w zamian? Czym różni się jego wizja? Jak można wykorzystać ją w praktyce przy zarządzaniu własnymi oszczędnościami i inwestycjami?