czwartek, 28 lutego 2013

mSaver, Family Saver, Super Saver – czy warto tak oszczędzać?




Rachunki oszczędnościowe się skomplikowały – widać to po takich ofertach jak mSaver mBanku, Family Saver Open Finance czy Super Saver Getin Banku. Kiedyś najważniejszym kryterium wyboru dla klienta było oprocentowanie – zmienne, ale obowiązujące zazwyczaj dla wszystkich środków. Warto było również zwracać uwagę na opłaty za przelewy wychodzące (to norma, że tylko pierwszy w miesiącu jest darmowy) oraz ewentualne koszty prowadzenia powiązanego konta osobistego.

Takie proste konta oszczędnościowe to wciąż podstawa, ale banki od pewnego czasu coraz bardziej komplikują swoją ofertę w zakresie płynnych oszczędności. mSaver, Family Saver czy Super Saver to bardziej złożone propozycje, oparte o zasadniczo inne założenia i z większą ilością „jeśli” oraz „ale” w warunkach naszej umowy.

W każdym z tych przypadków banki promują się przy pomocy wysokiego oprocentowania, ale wobec tych liczb powinniśmy być krytyczni – nie da się ich zestawić jeden do jednego z oprocentowaniem zwykłych kont oszczędnościowych. Dlaczego nie? Czy warto mimo wszystko warto oszczędzać na mSaver, Family Saver lub Super Saver?

Kilka poziomów skomplikowania rachunku oszczędnościowego

Porównanie mSaver Family Saver Super Saver
Konta oszczędnościowe można porównywać na kilka różnych sposobów – większość z nas najwięcej uwagi poświęca oczywiście oprocentowaniu. Banki dobrze o tym wiedzą, dlatego w materiałach promocyjnych używają dużych liczb, nawet jeśli wysokie oprocentowanie dotyczy tyko części pieniędzy lub wymaga spełnienia szeregu dodatkowych warunków. To nic nowego.

Osobiście cenię sobie również prostotę w rachunkach oszczędnościowych i jest to dla mnie co najmniej równie ważny aspekt jak ich oprocentowanie. Proponuję podzielić konta oszczędnościowe pod tym względem na trzy grupy:

1. najprostsze bez limitów i z minimalnymi warunkami

Najprostsze konta oszczędnościowe nie mają limitów i ograniczeń co do wielkości środków, które na nich utrzymujemy. Nie musimy spełnić dodatkowych warunków, żeby móc oszczędzać więcej lub mniej. To, ile oszczędności wpłacimy lub wypłacimy, zależy tylko od nas. Nie powinny mieć różnych progów oprocentowania dla różnej wartości naszych oszczędności – najlepiej jeśli pierwsza złotówka i stutysięczna złotówka pracują tak samo.

W tej chwili w tej kategorii jest konto oszczędnościowe w BGŻ Optima (moim zdaniem najprostszy rachunek na rynku – zero kosztów, niepowiązany z kontem osobistym, kartami, itp.) czy konto oszczędnościowe w Meritum Banku (tu musimy mieć jednak również konto osobiste i kartę – jakaś tam komplikacja).

2. limity i progi

Pierwszy poziom komplikacji następuje w momencie wprowadzenia progów oprocentowania w zależności od tego, ile mamy oszczędności. Niektóre banki faworyzują klientów z zasobnym portfelem, inne wysokie oprocentowanie zapewniają tylko do pewnej kwoty.

Dobry przykład takiego konta oszczędnościowego to Deutsche Bank, które do 10 tys. złotych płaci aż 6% w stosunku rocznym, ale potem odsetki zwalniają o ponad połowę (do 2,5% w skali roku). To do zaakceptowania, jeśli i tak nie mamy większej kwoty do zdeponowania w banku niż 10 tysięcy. Ale dla wszystkich dysponujących większą gotówką – to już mniej atrakcyjna propozycja.

3. powiązanie oszczędności z wydatkami, wpływami i innymi warunkami

Istotą rachunków oszczędnościowych mSaver w mBanku, Family Saver w Open Finance czy Super Saver w Getin Banku jest powiązanie ich z większym pakietem usług w trochę bardziej skomplikowany sposób niż np. w Deutsche Bank czy Meritum Bank.

Przy tych dwóch kontach wysokie oprocentowanie na rachunku oszczędnościowym jest uzależnione od otwarcia konta bieżącego. I Deutsche Bank, i Meritum Bank pobierają miesięczne opłaty za obsługę karty płatniczej (odpowiednio: 5zł i 2zł). Można ich jednak uniknąć – w Deutsche Bank wystarczy jedna transakcja kartą w miesiącu, w Meritum musimy wydać co najmniej 250zł w miesiącu za pomocą karty.


a) mSaver

W przypadku usługi mSaver w mBanku chodzi o inny rodzaj warunków. To konto bazuje na połączeniu naszych wydatków i oszczędności w jeden system. W pewnym sensie - tyle oszczędzimy, ile wydamy. Na konto oszczędnościowe trafi np. 10% każdej transakcji, 5zł od każdej transakcji lub zaokrąglenie do 10zł. Jeśli nic nie wydamy, nic nie oszczędzimy. Jakie to ma znaczenie?

Musimy przenieść do mBanku (jeśli nie mamy tam konta bieżącego) również nasze wydatki. Jeśli będzie ruch na koncie bieżącym, będzie też na oszczędnościowym. To dotyczy każdej z trzech opcji: zaokrąglenie transakcji, procent od transakcji lub kwota od transakcji – bez transakcji nie ma oszczędności. Jest jeszcze czwarta możliwość, która polega na przelewaniu regularnie na konto mSaver stałej kwoty i tu nie ma tego związku między wydatkami a oszczędnościami.

Jest za to limit dotyczący oprocentowania – w tej chwili mBank płaci 4,5% w skali roku na tym rachunku, ale jest to oferta obejmująca oszczędności miesięczne do kwoty 3000zł. Jeśli w tym miesiącu oszczędzimy więcej – oprocentowanie nadwyżki będzie niższe.


b) Family Saver

Family Saver to odpowiedź Open Finance nie tylko na to, co zrobił mBank, ale też na zapotrzebowanie wśród Polaków na systemy oszczędzania na przyszłość. Oferta wyróżnia się oprocentowaniem (o ile dobrze pamiętam 8% w skali roku), ale powiązanym z warunkami, limitami i wariantami.

Po pierwsze – będziemy musieli założyć konto osobiste w Getin Banku za pośrednictwem Open Finance i zapewnić przez 5 lat wpływy na konto. Do wyboru są cztery warianty o różnej wysokości wpływów, które jednocześnie upoważniają nas do miesięcznej wpłaty na konto oszczędnościowe Family Saver.

I tak dla przykładu: w wariancie trzecim klient musi zadeklarować miesięczne wpływy w wysokości 3 tys. złotych przez okres 5 lat, wykonać w każdym miesiącu transakcje kartą na co najmniej 600zł miesięcznie – w zamian za to bank pozwoli mu oszczędzić 100zł w miesiącu na koncie Family Saver oprocentowanym na 8% rocznie.

Czyli w praktyce – podobnie jak przy trzech z czterech opcji usługi mSaver w mBanku, będziemy musieli przenieść swoje finanse osobiste do Getin Banku, żeby wykorzystać z atrakcyjnego oprocentowania. Przelewać tam wynagrodzenie, aktywnie korzystać z karty, itp. Nagrodą będzie możliwość odkładania raczej niewielkich kwot na swoim koncie oszczędnościowym.

Jak wynika z regulaminu, w trakcie trwania promocji każda wypłata gotówki z bankomatu będzie nas kosztować 3zł.

Bez znęcania się nad pięknie reklamowanym kontem Family Saver – to jest piętrowa konstrukcja na raczej słabych fundamentach. Z mojego punktu widzenia najważniejsza w rachunkach oszczędnościowych powinna być prostota. Poza tym nie trzeba być asem z matematyki, żeby stwierdzić, że przy takich ograniczeniach i obostrzeniach, 8% w skali roku przełoży się na bardzo małe kwoty odsetek.

BGŻ Optima, Deutsche Bank czy Meritum Bank nie epatują takimi cyframi, ale dają prostsze, czytelniejsze, swobodniejsze rachunki oszczędnościowe – wybór oczywiście należy do klienta.

c) Super Saver

Super Saver to propozycja z tej samej grupy kapitałowej co Family Saver, ale sygnowana bezpośrednio przez Getin Bank. Rachunek działa na trochę innej zasadzie, ale wszystko sprowadza się do ustalenia maksymalnych kwot uprawnionych do wysokiego oprocentowania na koncie oszczędnościowym.

Liczby mogą robić wrażenie – w promocji Super Saver dostaniemy 10% w skali roku dla środków zdeponowanych na koncie oszczędnościowym. Jakie są warunki?

Trzeba założyć konto osobiste, wykonać przynajmniej dwie transakcje bezgotówkowe kartą (warunek jednorazowy) oraz zapewnić wpływy na konto w wysokości minimum 1 tys. złotych. Na szczęście konto może być bezpłatne, jeśli poza wpływem miesięcznym (min. 1 tys. złotych) wykonamy kartą transakcje bezgotówkowe na kwotę co najmniej 400zł. W praktyce oznacza to, że musimy na okres promocji stać się aktywnymi klientami Getin Banku.

Promocja Super Saver trwa 12 miesięcy i przez taki okres nasze oszczędności będą oprocentowane na 10% w skali roku. Tylko że na ten rachunek oszczędnościowy możemy przelać maksymalnie 10% naszego wynagrodzenia, które deklarowaliśmy w momencie otwarcia konta. Górny limit wynosi 2 tys. złotych – nietrudno obliczyć, że dotyczy tych klientów, którzy zadeklarowali wynagrodzenie w wysokości 20 tys. złotych.

Znowu piętrowa konstrukcja. Może trochę korzystniejsza niż Family Saver dla klientów, szczególnie zamożniejszych, ale wciąż warto się dwa razy zastanowić, czy jest to dobry pomysł na systematyczne oszczędzanie na przyszłość.


Czy warto oszczędzać na rachunkach oszczędnościowych mSaver, Family Saver i Super Saver?

Osobiście nie jestem zwolennikiem komplikowania usług, które powinny być proste. Ale jeśli ktoś czuje się na siłach, żeby spełnić wszystkie warunki i dostosować się do ograniczeń narzuconych przez banki w procesie oszczędzania pieniędzy na tego typu kontach oszczędnościowych, droga wolna.

Warto jednak dokładnie wczytać się w umowy z bankami i przełożyć wszystkie zapisy na konkrety – każdy z tych trzech rachunków działa zupełnie inaczej, w inny sposób ogranicza nasze pole działania i oferuje inne korzyści. To trzeba dokładnie poznać zanim podejmiemy decyzję.

Alternatywą dla wszystkich zainteresowanych oszczędzaniem pieniędzy w bankach są zwykłe konta oszczędnościowe. Tutaj więcej informacji o darmowym rachunku oszczędnościowym BGŻ Optima, tutaj szczegóły konta oszczędnościowego w Meritum Bank, tutaj szczegóły więcej o ofercie Deutsche Bank.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A co Ty sądzisz?