poniedziałek, 4 lutego 2013

Czy opłaca się mieć IKZE?




W tym roku właściciele indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego po raz pierwszy otrzymają zwrot podatku dochodowego za składkę wpłaconą w roku poprzednim. Tym samym IKZE przestanie być tylko abstrakcyjnym mechanizmem, którego działania większość z oszczędzających nie do końca rozumie. Pojawi się jakaś stawka – zwrot podatku za poprzedni rok. W przypadku najlepiej zarabiających (szczególnie z drugiego progu podatkowego) będzie to przyjemny zastrzyk gotówki, jeśli wpłacili cały limit składki za 2012r.

W czerwcu poprzedniego roku, mimo wielu wątpliwości, zdecydowałem się założyć IKZE w formie rachunku inwestycyjnego – inwestuję na nim w fundusz ETF oparty o WIG20. W długim terminie liczę na zyski znacznie wyższe niż na lokatach bankowych czy obligacjach skarbowych, chociaż po drodze na 100% wystąpią bardzo duże wahania wartości tej inwestycji.

Uwaga! Od 2014 zasady działania IKZE się zmieniły - tutaj szczegóły.

Czy założenie IKZE to był dobry krok? Czy warto założyć indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego w 2013 i w kolejnych latach? Czy opłaca się mieć IKZE?

IKZE = ulga podatkowa + zachęta podatkowa

Czy opłaca się założyć IKZE? Czy warto założyć IKZE 2013?
Na początek muszę posypać głowę popiołem – gdy pierwszy raz opisywałem zasady IKZE, przedstawiałem różnice między IKE a IKZE czy odpowiadałem na pytanie, czy warto IKZE założyć, niechcący popełniałem błąd. Na czym polegał?

Nie zwracałem uwagi na to, że IKZE również jest zwolnione z podatku Belki (19% od zysków kapitałowych) – dokładnie tak samo jak IKE. Co więcej – nie obowiązują żadne warunki (typu wiek czy staż). Czy wypłacimy nasze oszczędności z IKZE w wielu 45 czy 65 lat – nie płacimy od zysku podatku od zysków kapitałowych.

Całą uwagę skupiałem na możliwości odpisania składki na IKZE od podstawy opodatkowania i pomniejszenia w ten sposób naszego podatku PIT (który trzeba jednak uiścić w momencie wypłaty na obowiązujących wtedy warunkach).

Tymczasem indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego to tak naprawdę dwie rzeczy: ulga podatkowa oraz zachęta podatkowa.

Ulga podatkowa w postaci zwolnienia środków zebranych na IKZE z podatku Belki w momencie ich wypłaty (jak na IKE). Bez względu na to, kiedy je wypłacamy (inaczej niż na IKE).

I zachęta podatkowa w postaci zwrotu części podatku dochodowego dzisiaj i odroczenia konieczności zapłacenia go w daleką przyszłość.

W mojej opinii zmienia to bardzo dużo w dynamice tego rozwiązania. Można powiedzieć, że IKZE to w pewnym sensie IKE z dodatkowymi zachętami.

Na obu kontach uchronimy nasze oszczędności przed podatkiem Belki w momencie ich wypłaty – przy IKE musimy spełnić warunek wieku oraz stażu, przy IKZE nie musimy spełniać żadnego warunku. Tą bezwarunkowość IKZE można już potraktować jak pierwszą zachętę. Druga zachęta to oczywiście możliwość odpisania naszej składki na IKZE od podstawy opodatkowania, czyli w praktyce pomniejszenia naszego podatku dochodowego dzisiaj i odroczenie jego zapłaty w daleką przyszłość.

Uwaga! Od 2014 zasady działania IKZE się zmieniły - tutaj szczegóły.

Pod koniec 2015 roku stworzyłem przegląd dostępnych na rynku umów o IKZE i IKE oraz kompleksowy ranking IKZE i IKE.

Osobiście prowadzę IKZE od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym DM BDMPod koniec 2015 podsumowałem wyniki tej inwestycjiIKE prowadzę w formie rejestru funduszy inwestycyjnych w NN TFI (moje szczegółowe wyniki do końca 2015), gdzie można założyć również dobre IKZE.

Ryzyko wysokich podatków w przyszłości

Koronnym argumentem na nieatrakcyjność IKZE było od początku ryzyko wzrostu podatków w przyszłości. Jakie to ma znaczenie dla oszczędzających w IKZE? Na przykład: dzisiaj odpisujemy 18% lub 32% naszej składki, ponieważ takie są progi podatkowe. Zagrożenie bierze się stąd, że progi podatkowe mogą wzrosnąć do czasu wypłaty albo my przejdziemy z pierwszego progu dzisiaj (18%) do drugiego (32%).

To ryzyko jest oczywiście aktualne. Warto w związku z nim wiedzieć o jeszcze jednej zasadzie powiązanej z IKZE. Do osiągnięcia 65 roku życia możemy wypłacić nasze pieniądze z indywidualnego konta zabezpieczenia emerytalnego tylko jednorazowo. Jeśli będzie to duża kwota, np. po 20 latach oszczędzania, może to skutkować wylądowaniem w drugim progu podatkowym.

Po skończeniu 65 roku życia mamy wybór – jednorazowa wypłata i opodatkowanie na zasadach ogólnych lub wypłata w miesięcznych ratach. Ta druga możliwość nie będzie skutkować tak drastycznym powiększeniem naszej podstawy opodatkowania, a obowiązek odprowadzenia podatku (po najniższej stawce) będzie spoczywał na instytucji zarządzającej naszymi oszczędnościami.

Tak czy inaczej, jakieś ryzyko pozostaje. Tylko nie wiem, czy warto je aż tak mocno eksponować. Po pierwsze, podatki za 20-40 lat są nie do przewidzenia i chyba nie powinniśmy wstrzymywać się dzisiaj z decyzją tylko dlatego, że nie wiadomo, jak będzie wyglądał system podatkowy w przyszłości.

Po drugie, jeśli jesteśmy na punkcie wzrostu podatków szczególnie wrażliwi, z IKZE możemy zawsze zrezygnować. Powiedzmy, że po 3 latach oszczędzania szykuje się podwyżka podatków – możemy zamknąć nasze konto, zainkasować kapitał oraz zysk bez podatku Belki, a na koniec roku zapłacimy od całości jeszcze stary podatek dochodowy. Zresztą, potem możemy założyć IKZE po raz kolejny.

Po trzecie i z mojego punktu widzenia chyba najważniejsze, IKZE jest przeznaczone do oszczędzania na dodatkową emeryturę. Atrakcyjności temu rozwiązaniu mają dodawać ulga podatkowa na podatku Belki (w przyszłości), zachęta podatkowa na podatku PIT (dzisiaj) oraz elastyczność tego rozwiązania. W tej kategorii wygrywa bez dwóch zdań np. z ubezpieczeniami z funduszem kapitałowym czy planami systematycznego oszczędzania w towarzystwach funduszy inwestycyjnych.

Pozostaje oczywiście kwestia wybrania jednej z pięciu różnych form IKZE: lokata bankowa, dobrowolny fundusz emerytalny, fundusze inwestycyjne, ubezpieczenie lub rachunek maklerski. Po naszej stronie jest także określenie, jak często, jak dużo i jak ryzykownie chcemy oszczędzać. Nikt za nas nie określi także celów (np. oczekiwanej średniej stopy zwrotu) oraz metod ich osiągnięcia. Podobnie jak IKE, IKZE jest rozwiązaniem w dużej mierze samoobsługowym.

Ale jeśli szukamy jakiegoś systematycznego mechanizmu gromadzenia środków na przyszłość, IKZE może pozwolić nam wydzielić dodatkowy kanał oszczędzania i inwestowania - otrzymamy osobne konto przeznaczone tylko na ten cel, zachętę do wpłacania regularnie składek w postaci zwrotu podatku dochodowego oraz ulgę podatkową w postaci zwolnienia wypłat z podatku od zysków kapitałowych (w każdym momencie – nie ma żadnego wieku emerytalnego).

Jak i dlaczego oszczędzam na IKZE?

Z tonu tego artykułu da się pewnie wyczuć trochę większy entuzjazm do indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego niż przejawiałem wcześniej. W sumie w 2012r. IKZE założyłem trochę po to, żeby „pozostać w grze”, ale planuję potraktować je jako pełnoprawny kanał oszczędzania i inwestowania na dodatkową emeryturę.

Wybrałem IKZE w formie rachunku maklerskiego (w biurze BDM), a inwestuję w jednostki funduszu ETF na WIG20. Uważam, że jest to tani i stosunkowo przewidywalny (między innymi dzięki dywersyfikacji) sposób na długoterminowe inwestowanie na rynku akcji. W perspektywie kilku, a tym bardziej kilkunastu lat nie mam specjalnych obaw o to, że jednostki kupowane na poziomie WIG20 2300-2500 (przynajmniej dla wpłat za 2012 i 2013) nigdy nie będą droższe.

Moje składki na IKZE są niewielkie, ponieważ płacę niskie składki na ZUS (od 60% przeciętnego wynagrodzenia w Polsce). Jako mikro przedsiębiorca jestem w grupie najwyższego ryzyka, jeśli chodzi o niskie świadczenia z pierwszych dwóch filarów systemu emerytalnego, i jest to bezpośrednia przyczyna mojego zainteresowania trzecim filarem.

W trzecim filarze posiadam również IKE w formie obligacji skarbowych założone w kwietniu 2012r. Nie wykluczam przeniesienia IKE do innego dostawcy w drugiej części roku ze względu na rewizję moich celów inwestycyjnych w dłuższym okresie.

Pod koniec 2015 roku stworzyłem przegląd dostępnych na rynku umów o IKZE i IKE oraz kompleksowy ranking IKZE i IKE.

Osobiście prowadzę IKZE od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym DM BDMPod koniec 2015 podsumowałem wyniki tej inwestycjiIKE prowadzę w formie rejestru funduszy inwestycyjnych w NN TFI (moje szczegółowe wyniki do końca 2015), gdzie można założyć również dobre IKZE.

Tutaj wszystkie artykuły, które napisałem o IKZE, IKE oraz trzecim filarze.


13 komentarzy:

  1. Jeśli o mnie chodzi, to każda forma dodatkowego oszczędzania na emeryturę jest dobrym pomysłem. Ani ZUS, ani II filar nie zagwarantują nam przy średnich zarobkach, emerytury w wysokości pozwalającej nam na starość bez zmartwień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję trzeźwego nastawienia - teraz pozostaje kwestia dobrania odpowiednich narzędzi do naszych planów związanych z dodatkową emeryturą i realizowanie ich. IKZE to jedna z możliwości, na dodatek z pakietem zachęt od państwa. Są też oczywiście inne.

      Usuń
  2. Bardzo zainteresował mnie ten artykuł z racji, że zacząłem poważniej rozglądać się właśnie nad produktem związanym z oszczędzaniem na późniejszą emeryturę. Prowadzę jednoosobową działalność, więc nie liczę na kokosy, jeżeli sam ich nie odłożę :) Jestem bliski założenia IKZE, jedynie waham się nad miejscem. Rozumiem, że nie sposób by sugerował Pan konkretną placówkę, ale czy istnieje jakiś ranking? I czy są różnice np. w założeniu takiego rachunku w instytucji bankowej (jak np. IKZE z ING) czy lepiej w Domu Maklerskim? Zależałoby mi by dana instytucja dalej istniała za powiedzmy ok. 30 lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, dzięki za komentarz - kiedyś napisałem taki artykuł: http://www.mojaprzyszlaemerytura.pl/2012/09/ranking-IKZE-2012.html

      Cóż, warunek istnienia firmy już od 30 lat, praktycznie eliminuje wszystkie towarzystwa funduszy inwestycyjnych, banki, większość firm ubezpieczeniowych i absolutnie wszystkie biura maklerskie. Zostaje chyba tylko PZU - może jednak złagodzi Pan ten warunek? ;)

      Usuń
  3. wow, dziękuję za szybką odpowiedź :) warunek istnienia od 30 lat to pół biedy, większe obawy budzi kwestia istnienia (wraz z oszczędnościami ZA 30 lat :), wczytuję się w bazę pomocnych treści zgromadzonych a Pana stronie i trafiłem na artykuł, w którym wypunktował Pan plusy założenia rachunku w domu maklerskim co jest pomocne (choćby fakt braku pobierania opłat przez BDM)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy - jesli mogę coś doradzić - proszę się nie spieszyć z decyzją i najpierw dokładnie zbadać teren. Możliwości jest naprawdę dużo, rodzaje IKE oraz IKZE można w trakcie swojego życia zmieniać, warto znać ich zasady, scenariusze wydarzeń. W kwestii prywatnej emerytury - co nagle, to po diable!

      Usuń
  4. A jak obecnie wygląda sytuacja z polisami inwestycyjnymi? Opłaca się oszczędzać na emeryturę w taki sposób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odsyłam do kilkunastu wpisów na ten temat - wszsytkie artykuły o polisach inwestycyjnych na tym blogu. Tu na pewno znajdzie Pan / Pani odpowiedź.

      Usuń
  5. Wydaje mi się, że najlepszym systemem wypłat z IKZE byłaby wypłata w ratach - najlepiej dowolnie ustalanych. Nawet wypłata w 3 ratach całego kapitału tu już byłby prawdopodobnie zysk w porównaniu z wypłatą całości kapitału.
    Oczywiście zysk ujawniłby się gdy podatek dochodowy w momencie wypłaty jak obecnie miałby progi, a jest to całkiem prawdopodobne.
    Mając dochód w postaci niewysokiej emerytury rata z IKZE powiększa ten dochód, ale wypłacając niepełny kapitał do wysokości pierwszego progu podatek byłby niższy.
    Wypłacając na raz wszytko zapewne większość kapitału wpadnie na wyższy procent opodatkowania.
    Możliwość wypłaty comiesięcznej jest słaby rozwiązaniem, bo nie pozawala odzyskać większego kapitału np. na remont czy większy wyjazd na emeryturze.
    Stad moje pytanie czy wypłata w ratach (nie miesięcznych) jest możliwa w IKZE?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, wydaje mi się, że jest możliwość wypłaty w dowolnie zaaranżowanych ratach, niekoniecznie miesięcznych. Chciałbym dodać dwa punkty w tym miejscu:

      - czytałem w Rzeczpospolitej, że trwają jakieś prace nad korektami zasad IKZE i ich kierunki mają być korzystne dla oszczędzających, jednym z pomysłów jest ustalenie ryczałtowego podatku dochodowego dla oszczędności z IKZE w wysokości np. 10%, w każdym razie niższego niż najniższy w tej chwili i prawdopodobnie w przyszłości próg podatkowy. Byłoby to kapitalne rozwiązane, które zwiększy atrakcyjność IKZE, bo zniknie obawa o wyższy podatek dochodowy w przyszłości. Sprawa jest we wczesnej fazie,

      - osobiście jestem bardzo, ale to bardzo daleko od własnej emerytury i dużo mocniej koncentruję się na kwestiach związanych z akumulacją oszczędności i zarządzaniem nimi, mniej na mechanizmach konsumowania tych środków w przyszłości. Dlatego zachęcam np. do lektury ustawy o IKZE i stawiania szczegółowych pytań ich dostawcom - to lepsze źródła informacji w tej dziedzinie.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź.
      Jeśli okaże się że faktycznie zmienią coś na lepsze w IKZE to byłoby super.
      Ale po dodaniu mojego komentarza zdałem sobie sprawę że dywagacje na temat opodatkowania wypłat przy tak niskim progu kwot możliwych do odliczenia ma średni sens. Chyba że ktoś zarabia dużo i b. długo odkłada.
      Przykładowo przy średnich zarobkach około 4tyś brutto można odliczyć sobie rocznie z IKZE niecałe 2tyś. Np po 20 latach to jest tylko 40tyś. Czyli do pierwszego progu opodatkowania jeszcze bardzo daleko. A wszytko wskazuje na to że ten próg będzie podwyższany z czasem.
      Dlatego uważam, że najważniejszą zmianą w IKZE powinno być podwyższenie max progu do odliczenia choćby do progu jaki jest w IKE, a w drugiej kolejności ewentualny ryczałt podatkowy na wypłatę z IKZE.

      Usuń
  6. autor zapomniał napisać o dodatkowych opłatach które musi ponieść oszczędzający w 2013 roku założyłam IKZE, zarobił 95 zł a prowizja wyniosła 222 zł . Biorąc pod uwagę ze uzyskałam 18 % zwrot podatku a za naście lat odprowadzę 10 % podatku obliczyłam mój zysk w skali roku na 2% kwoty, muszą państwo przyznać że to niedużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autor komentarza zapomniał napisać, że nie w każdym produkcie IKZE są dodatkowe opłaty i prowizje, np. za założenie czy prowadzenie konta albo inne podstawowe operacje. Zapomniał też napisać, gdzie prowadzi swjoe konto IKZE, żeby inni czytelnicy mogli tam go nie zakładać.

      Jeśli ktoś liczny na stopy zwrotu głównie z manipulacji stawkami podatków na IKZE, nie wróżę mu niczego poza frustracją. IKZE to nie jest (tylko) metoda na niższe podatki, tylko długoterminowa "inwestycja", którą trzeba umieć prowadzić, najlepiej przy jak najmniejszych opłatach i rozsądnym poziomie ryzyka.

      Usuń

A co Ty sądzisz?