wtorek, 12 marca 2013

Jak wybrać IKE / IKZE w towarzystwie funduszy inwestycyjnych?




Powoli – tak najlepiej wybrać towarzystwo funduszy inwestycyjnych, w którym założymy IKE lub IKZE. Nie ma ważniejszej rady, którą mógłbym się podzielić. W tej chwili indywidualne konta w trzecim filarze możemy założyć w 15 towarzystwach. Oferta jest naprawdę zróżnicowana.

Tylko na co zwracać uwagę? Które kryteria powinny być decydujące przy wyborze IKE lub IKZE w formie funduszy inwestycyjnych?

Czy powinniśmy kierować się historycznymi stopami zwrotu poszczególnych funduszy? Jakie znaczenie mają opłaty i które z nich są najważniejsze dla długoterminowego inwestora? Czy przy IKE i IKZE w funduszach mogą występować jakieś limity i ograniczenia, które różnią towarzystwa? Krótko mówiąc: jak wybrać konto w trzecim filarze w towarzystwie funduszy inwestycyjnych?

Fundusze inwestycyjne w formie IKE i IKZE

Jak wybrać IKE / IKZE w funduszach inwestycyjnych?Szybki wstęp dla mniej zorientowanych – IKE i IKZE to nieobowiązkowe konta emerytalne, na których możemy oszczędzać na dodatkową emeryturę. Ich zaletą są ulgi oraz zachęty podatkowe, dzięki którym w długim okresie możemy sporo skorzystać.

Tutaj szczegółowe zasady IKE, tutaj więcej o IZKE, tutaj porównanie tych dwóch kont (warto myśleć o nich nie jako rywalach, ale jako rzeczach dopełniających się).

Fundusze inwestycyjne to tylko jedna z możliwych form oszczędzania w trzecim filarze. Inne to: depozyty bankowe, rachunki inwestycyjne, obligacje skarbowe, ubezpieczenia z funduszem kapitałowym oraz dobrowolne fundusze emerytalne.


A teraz odwróćmy trochę sytuację i skupmy się na funduszach, a nie trzecim filarze. Inwestować w fundusze można również poza trzecim filarem – IKE lub IKZE to korzystne podatkowo opakowanie nałożone na fundusze inwestycyjne. Korzystniejsze nawet niż fundusz parasolowy.


Jedno z ciekawszych pytań, które zadał mi jakiś czas temu czytelnik, brzmiało: „czy mógłbym oszczędzać na IKE w ramach Supermarketu Funduszy Inwestycyjnych (SFI) mBanku?”. Dla niezorientowanych – SFI to duża, darmowa platforma do inwestowania w fundusze zintegrowana z kontem bankowym. Odpowiedź brzmi nie. Dlaczego nie?

Ponieważ jedno konto IKE lub IKZE prowadzi tylko jedno towarzystwo. Nie można inwestować w fundusze lub subfundusze kilku towarzystw i opakować to trzeci filar. Dlatego Supermarket Funduszy i inne platformy tego typu odpadają.

Co więcej – nie każde towarzystwo ma w ofercie IKE lub IKZE. Należy te konta traktować jako odrębny produkt – połączenie wybranych funduszy danego towarzystwa oraz jednego z kont w trzecim filarze.

Skoro musimy zdecydować się na współpracę z tylko jednym towarzystwem w ramach IKE lub IKZE, tym bardziej powinno nam zależeć na prześwietleniu ofert i świadomym wyborze.

Z drugiej strony, to nie jest cyrograf, zasady IKE i IKZE mówią jasno – żaden dostawca tych kont nie może pobierać opłat za wypłatę pieniędzy lub transfer pieniędzy do innego dostawcy po 12 miesiącach od podpisania umowy. Czyli po roku możemy przenieść się gdzieś indziej bez konsekwencji finansowych.


Jak wybrać IKE / IKZE w funduszach inwestycyjnych?

1. opłaty

Nie da się oszczędzać w funduszach inwestycyjnych bez ponoszenia kosztów. Dotyczy to absolutnie każdej formy inwestowania – czy to będzie IKE lub IKZE, czy plan systematycznego oszczędzania, czy zakup jednostek bezpośrednio w towarzystwie, czy jeszcze coś innego.


a) za otwarcie konta

Większość towarzystw na stałe lub w okresowych promocjach z nich rezygnuje. Te, które nie rezygnują pobierają od 50 do nawet 800zł za otwarcie konta. Jest to opłata jednorazowa, więc w długim terminie nie będzie miała wielkiego znaczenia dla wartości całej inwestycji. Ale dla wielu oszczędzających może być bolesna. Poza tym – skoro można jej uniknąć, dlaczego tego nie zrobić?

b) opłaty manipulacyjne za nabycie i zamianę jednostek

Bardzo ważna opłata, której znowu dużą część towarzystw nie pobiera. Ale inne pobierają. To opłata jednorazowa od każdej składki, więc znowu w długim okresie nie będzie aż tak dokuczliwa. Ale osobiście słabo znoszą sytuację, kiedy pierwsze, co dzieje się z moimi oszczędnościami to obcięcie ich o 3-5%. Nie wybrałbym takiej oferty.

c) opłaty za zarządzanie funduszami

Również ważna opłata, jeśli nie najważniejsza. Dlaczego? Ponieważ pobierana od wartości aktywów przez cały okres naszej inwestycji. Co rok w ten sposób z naszych oszczędności przechodzi na konta towarzystwa od 0,5 do nawet 5% ich wartości. Czy zarabiamy, czy tracimy. To jest zarobek instytucji zarządzającej funduszem.

Niestety różnice między towarzystwami są w tym względzie niewielkie – maksymalnie 0,5-1% dla funduszy z tej samej kategorii. Ale warto przyjrzeć się ofercie dokładniej – są towarzystwa, które dla posiadaczy IKE i IKZE wydzielają osobną klasę funduszy z niższymi opłatami niż dla innych klientów.

d) opłata likwidacyjna do 12 miesięcy

Po roku od założenia IKE lub IKZE, jesteśmy wolni. Ale do tego czasu dostawcy mogą żądać opłaty za likwidację konta czy transfer do innego dostawcy. Jest to wydatek rzędu 100-200zł, ale bywają też wyższe. Informacja mało ważna dla ludzi szukających czegoś na dłużej.

2. dostępne opcje inwestycyjne

Różne towarzystwa udostępniają w ramach IKE i IKZE tylko wybrane fundusze lub subfundusze. Rzadko które towarzystwo proponuje na przykład fundusze inwestujące na rynkach zagranicznych. Dla jednych kryterium doboru będzie tu im więcej, tym lepiej. Dla mnie liczą się tylko trzy typy funduszy – akcyjny, pieniężny oraz obligacji skarbowych. Reszty może nie być na dobrą sprawę.

Druga sprawa dotyczy naszej gotowości do indywidualnego zarządzania naszą inwestycją. Warto sprawdzić, czy towarzystwa dostarczają tych dwóch możliwości:

a) strategia indywidualna

Czyli w praktyce możliwość indywidualnego dobierania funduszy do swojego portfela. To rozwiązanie niezbędne dla wszystkich, którzy chcą decydować o kształcie swojej inwestycji samodzielnie.

b) strategie modelowe

Czyli w praktyce gotowe portfele funduszy dostosowane do naszego profilu inwestycyjnego. Profil inwestora zależy od jego tolerancji na ryzyko, czasu do zakończenia inwestycji, wiedzy, wieku, oczekiwanej stopy zwrotu i innych czynników.

Przykłady strategi modelowych znajdziemy w ofercie towarzystwa funduszy inwestycyjnych PKO oraz ING TFI.

3. limity i ograniczenia

Niektóre towarzystwa ograniczają liczbę bezpłatnych konwersji między funduszami w ramach IKE lub IKZE. Otrzymujemy na przykład prawd do dwóch czy trzech takich zamian w roku, a za kolejne będziemy musieli zapłacić.

Jeśli nie mamy do funduszy podejścia emocjonalnego i spekulacyjnego, jedna-dwie konwersje w roku w zupełności wystarczą. Ale jeśli jesteśmy ostrymi graczami, może być za mało.

Widywałem też warunki dotyczące minimalnej wartości składki – nie były to wygórowane kwoty, ale jeśli ktoś zamierza odkładać 50-100zł co miesiąc, powinien wziąć to pod uwagę, doczytać w regulaminie lub zapytać, czy towarzystwo nie wymaga przypadkiem większych kwot.

4. dostęp do notowań i wyceny inwestycji

Jedni nie chcą się swoją inwestycją specjalnie interesować, drudzy najchętniej codziennie sprawdzaliby, jak wyceniane są ich jednostki. Jakkolwiek nie traktujemy tej inwestycji, jest dla mnie jasne, że warto mieć jakiś podgląd na sytuację.

Czy notowania funduszy są łatwo dostępne na stronie internetowej? To wcale nie musi być takie oczywiste przy strategiach modelowych lub produktach przygotowanych specjalnie pod IKE i IKZE.

Czy dostaniemy dostęp do swojego konta również przez internet? Nie wiem, jak widzą to inni, ale ja już jestem z pokolenia, które lubi mieć stały i wygodny wgląd w sytuację, nawet jeśli z niego codziennie nie korzystam.

5. jakość zarządzania / wiarygodność towarzystwa

Niewykluczone, że ocena jakości zarządzania w towarzystwie powinna być najważniejszym kryterium wyboru IKE lub IKZE w postaci funduszy inwestycyjnych. Tylko jak to zrobić? Co świadczy o jakości zarządzania?

Może historyczne wyniki? Tylko za jaki okres? I czy dobre zarządzanie oznacza najlepsze wyniki na tle innych towarzystw, czy dobre wyniki na tle benchmarku (czyli deklarowanego punktu odniesienia dla funduszu; może być nim np. indeks WIG)?

Spójrzmy więc na wykres jednego z polskich funduszy:

Jak ocenić jakość zarządzania TFI?

Na zielono fundusz, na czerwono punkt odniesienia (WIG). Wszystko wygląda OK – są okresy, kiedy zarabia więcej niż benchmark; są okresy, kiedy powodzi mu się trochę gorzej, ale z tego wykresu nie da się raczej wyciągnąć wniosku o złej jakości zarządzania. Niewykluczone, że towarzystwo może się nawet za niektóre z tych okresów pochwalić nagrodami, wyróżnieniami, itp.

O złej jakości zarządzania będziemy mogli się przekonać dopiero po fakcie. Druga ilustracja pokazuje dalszy ciąg tej samej historii. Jest to wykres funduszu Idea Akcyjny, z którego klienci masowo uciekali po serii błędów zarządzających w innym funduszu towarzystwa. Niestety wiedza o jakości zarządzania jest dla zdecydowanej większości klientów taką samą niewiadomą jak stopy zwrotu.

Jakość zarządzania funduszem

Nawiasem mówiąc: Idea TFI nie prowadzi ani IKE, ani IKZE.

Co więc robić? Może jakimś wyznacznikiem powinna być wartość aktywów towarzystwa – te większe fundusze są co prawda mniej dynamiczne, ale bardziej zdywersyfikowane. A to zmniejsza ryzyko, że jakiś pojedynczy błąd (a błądzić to rzecz ludzka) zasadniczo zmieni obraz sytuacji.

6. historyczne wyniki

I znowu: z jednej strony nie można ich ignorować, z drugiej same towarzystwa powtarzają bez końca w swoich materiałach informacyjnych, że „wyniki historyczne nie gwarantują osiągnięcia takich samych wyników w przyszłości”. Ta formułka dotyczy nie tylko zmienności rynków, ale też tysięcy czynników, które mogą mieć wpływ na ową jakość zarządzania (zmiany personalne, atmosfera w zespole zarządzającym, błędy ludzkie, zmiany oprogramowania, itp.).

Mimo wszystko warto zerknąć na wyniki funduszy z przeszłości, najlepiej z różnych okresów. Najlepiej nie kierować się tylko liczbami za ostatni okres, ale też stabilnością wyników w czasie. Tutaj duże podsumowanie wyników z końca 2012 roku.

Osobiście najchętniej inwestowałbym w trzecim filarze w fundusze indeksowe, ale jedyne towarzystwo, które ma je w ofercie (Ipopema) nie prowadzi IKE ani IKZE. W ogóle jest to raczkująca kategoria funduszy w Polsce.

Jak wybrać IKE / IKZE w funduszach inwestycyjnych – podsumowanie

Moim zdaniem warto wybrać raz a dobrze – o ile rozumiem wędrowanie między formami IKE (np. z funduszy na lokaty bankowe, z obligacji skarbowych do DFE, itp.), wędrowanie między towarzystwami nie wydaje się specjalnie uzasadnione. Chyba że ktoś pochopnie wybrał lub jego towarzystwo wyraźnie zawodzi.

Gdybym sam miał wybierać towarzystwo dla swoich oszczędności na IKE lub IKZE (a niewykluczone, że środki z mojego IKE obligacje pod koniec kwietnia przejdą do funduszy), oceniałbym je na podstawie tych kryteriów:
  • niskie opłaty,
  • możliwość indywidualnego doboru funduszy (spośród co najmniej trzech: akcyjnego, pieniężnego oraz obligacyjnego),
  • wygodny dostęp do notowań oraz konta przez internet,
  • stabilność wyników funduszu w dłuższym okresie (szczególnie w stosunku do deklarowanego benchmarku),
  • wielkość aktywów (skłaniam się ku dużym graczom).



2 komentarze:

  1. Ilość środków ulokowanych w Towarzystwach można taż analizować w inny sposób. Słyszałem kiedyś radę od osoby kilka lat obserwującej ten rynek że nie zainwestowałaby w dane towarzystwo właśnie z powodu ogromnych środków jakie posiada. "Bo oni już nie wiedzą w co mają te pieniądze włożyć. A mniejsze towarzystwa posiadające mniejsze portfele dużo dłużej będą się przyglądać każdej otrzymanej złotówce. Muszą się bowiem wybić a najlepiej to zrobić lepszymi wynikami."
    Przyglądnięcie się zasadom IKE/IKZE dopiero mnie czeka. Ale jeśli inwestowanie w fundusze w ramach tych kont nie jest obarczone jakimiś mniej korzystnymi warunkami jak normalnie, to prowizje, opłaty za wpłatę i odkupienie jest bardzo łatwo z siebie zrzucić inwestując bezpośrednio w TFI (bez pośredników). W normalnych warunkach opłata za zarządzanie już jest wliczona w stopy zwrotu więc jej wielkością nie ma co się przejmować. Fakt, może być moralny niesmak że ktoś zarabia na nas więcej, ale jeśli dzięki temu uzyskuje się większą stopę zwrotu to czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dzięki za kolejny komentarz!

      Na pewno większe towarzystwa są trochę "ociężałe", ale w przypadku IKE chcę raczej spokoju, stabilności, nawet i ociężałości. Szukam po prostu sposobu, żeby zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami jak ta z Idea TFI, kiedy benchmark i wyniki funduszu totalnie się rozjeżdżają, bo zarządzający popełniają serię błędów.

      Niestety każdy popełnia błędy, wydaje mi się, że przy dużej sumie aktywów mogą one mieć sumarycznie mniejsze znaczenie. Szczerze - nie wiem, po prostu szukam czegoś pzrede wszystkim stabilnego dla swojego IKE. Niech i zarobi kilka procent mniej niż np. inny fundusz akcyjny, ale da mi więcej spokoju. Trudno to ocenić jednoznaczenie, gdzie jest bezpieczniej - w małych czy dużych. Ja skłaniam się ku dużym.

      Najchętniej inwestowałbym w ogóle przez fundusze indeksowe (niestety jest tylko jeden w Polsce i nie robią IKE) lub ETF (są trochę za krótko i nie wszystko rozumiem z ich funkcjonowania, żeby zawierzyć im na IKE. Ale już na IKZE (gdzie mam 20 razy mniej pieniędzy) inwestuję w ETF na WIG20.

      Pozdrawiam. Proszę wracać

      Usuń

A co Ty sądzisz?