wtorek, 26 marca 2013

Fundusze indeksowe w Polsce – przegląd możliwości 2013




Póki co tylko trzy towarzystwa funduszy inwestycyjnych w Polsce (Quercus, Ipopema oraz Altus) zdecydowały się na stworzenie funduszy indeksowych, z czego tylko jeden z nich nie jest oparty o instrumenty pochodne. Oznacza to, że dla przeciętnego klienta jest w praktyce dostępny jeden jedyny fundusz indeksowy – Ipopema m-Indeks.

To oczywiście fatalna sytuacja dla wszystkich, którzy chcieliby rozszerzyć swoje inwestycje o fundusze zarządzane pasywnie. Ten rynek dopiero się w Polsce kształtuje, nie ma praktycznie żadnej konkurencji, a firmy dopiero uczą się, jak prowadzić tego typu fundusze. Szkoda - inwestowanie oparte o indeksy (czyli również fundusze ETF) stało się w wielu krajach najważniejszą metodą długoterminowego uczestniczenia w rynkach.

Jakie fundusze indeksowe są w ofercie polskich towarzystw funduszy inwestycyjnych? Czy warto w ten sposób inwestować na przyszłość?

Fundusze indeksowe a fundusze ETF – czy jest jakaś różnica?

Fundusze indeksowe w Polsce 2013Przez pewien czas wydawało mi się, że fundusze indeksowe oraz fundusze ETF to jedno i to samo. Oba mają przecież taki sam cel – jak najwierniejsze odwzorowywanie indeksu, o które są oparte. A jednak fundusze indeksowe to coś innego niż fundusze ETF.

Różnic jest wiele, ale dla przeciętnego inwestora najważniejsza praktyczna różnica polega na tym, że fundusze indeksowe nie są notowane na giełdzie. Są nabywane, zbywane i wyceniane tak jak zwykłe fundusze inwestycyjne. I co z tego?

Po pierwsze – nie wymaga to od nas zakładania rachunku inwestycyjnego do inwestycji giełdowych (tutaj proces kupowania funduszy ETF). Jednostki funduszy indeksowych kupujemy bezpośrednio w towarzystwie lub u jednego z pośredników (np. mBanku) – nabycie otwierające rejestr oraz kolejne odbywa się za pomocą przelewu z naszego konta bankowego.

Po drugie – fundusze indeksowe są wyceniane jak zwykłe fundusze – na koniec dnia handlu na giełdzie nowe wyceny wszystkich aktywów funduszu są sumowane i dzielone przez liczbę jednostek. Jednostki funduszy ETF są wyceniane w czasie rzeczywistym i ich ostatnia cena zależy od ceny ostatniej zawartej na giełdzie transakcji.

Co jeszcze? Na pewno różnice w opłatach. Fundusze ETF powstały jako tańszy odpowiednik funduszy indeksowych i zazwyczaj opłata za zarządzanie jest niższa przy ETF-ach. Nie przy nich również opłaty manipulacyjnej za nabycie czy umorzenie jednostek, ale każdy inwestor będzie musiał zapłacić prowizję dla biura maklerskiego za każdą zrealizowaną transakcję (ok. 0,30% wartości). Koszty inwestowania w jednostki ETF podwyższać może różnica między ceną kupna i sprzedaży (spread), szczególnie jeśli handel konkretnymi jednostkami nie jest specjalnie płynny.

Dynamiczne notowanie jednostek ETF na giełdzie oznacza, że inwestor może lepiej kontrolować moment wejścia i wyjścia z inwestycji, uwzględniając również wahania dzienne. Fundusze indeksowe są wyceniane po kursach na zakończenie dnia, a realizacja zleceń (nabycia i umorzenia jednostek) jest zazwyczaj przesunięta dzień lub dwa w czasie. Nie ma to wielkiego znaczenia dla długoterminowego inwestora.

Fundusze indeksowe w Polsce w 2013 – co jest do wyboru?

1. Ipopema m-Indeks

Jest to w tej chwili praktycznie jedyny fundusz indeksowy dla przeciętnego inwestora. Nie stawia zaporowych warunków, jeśli chodzi o minimalną kwotę pierwszej i kolejnych inwestycji (100zł), a przede wszystkim celuje w wierne odzwierciedlenie jednego z głównych indeksów GPW w Warszawie – indeksu średnich spółek mWIG40.

Jednostki tego funduszu można nabyć bez opłat manipulacyjnych przez platformę mBanku (Supermarket Funduszy Inwestycyjnych) oraz Bossafund. Opłata za zarządzanie dla mniejszych inwestorów wynosi 1,5% wartości aktywów w skali roku. Dla porównania – większość aktywnie zarządzanych funduszy małych i średnich spółek, dla których mWIG40 jest często punktem odniesienia (benchmarkiem) pobiera ok. 3-4% wartości aktywów rocznie w ramach opłaty za zarządzanie.

Celem funduszu Ipopema m-Indeks jest jak najwierniejsze odwzorowywanie ruchów indeksu mWIG40. Jest on zarządzany pasywnie, co oznacza w praktyce, że zarządzający nie podejmują decyzji związanych z doborem akcji do portfela. Naśladują jedynie zmiany proporcji między spółkami w samym indeksie, które mogą zmieniać się w czasie.

Tutaj karta funduszu oraz jego prospekt emisyjny (dokumenty zostaną ściągnięte na komputer ze strony Analizy.pl).

2. Quercus lev

Fundusz Quercus lev byłby całkowicie poza zasięgiem przeciętnych inwestorów, gdyby nie jego obecność w wielu ubezpieczeniach z funduszem kapitałowym firm Skandia, Nordea i Axa. Poza planami systematycznego oszczędzania minimalna inwestycja w jednostki tego funduszu wynosi 200 tys. złotych. Opłata za zarządzanie to 3,8% w skali roku.

Celem funduszu jest odwzorowywanie zachowania indeksu WIG20 z dźwignią x2. Co to oznacza w praktyce? Jeśli indeks rośnie o 5% w danym okresie, fundusz powinien pokazać wzrosty na poziomie 10%. Ale jeśli indeks spada o 5%, fundusz pokaże spadki wyceny jednostki o ok. 10%. Innymi słowy: każdy wynik indeksu WIG20 możemy pi razy drzwi mnożyć razy dwa dla jednostek Quercus lev.

Jak to możliwe? Fundusz oparty jest o kontrakty terminowe na indeks WIG20 (pozycja długa). To rodzaj instrumentu pochodnego, który umożliwia zawieranie transakcji na wartość indeksu w przyszłości. Raczej dla zaawansowanych.

Dla kogo jest ten fundusz? Na pewno dla osób, które rozumieją, co robią. Ale na poważnie: można go wykorzystać do długoterminowej inwestycji, jeśli zakładamy, że indeks WIG20 w danym okresie wzrośnie. Musimy się jednak liczyć z szalonymi wahaniami wyceny.

Quercus lev może służyć także do krótkoterminowej spekulacji, jeśli zakładamy, że w jakimś okresie (np. miesiąc, kwartał) indeks WIG20 wyraźnie wzrośnie.

Nieźle nadaje się również do strategii utrzymywania wartości, kiedy zdecydowana większość naszych aktywów to gotówka i obligacje (praktycznie gwarantowane), a drobna część jest w funduszu Quercus lev, gdzie liczymy na ponadprzeciętny zysk w krótkim lub długim okresie.

Tutaj karta funduszu oraz jego prospekt emisyjny (dokumenty zostaną ściągnięte na komputer ze strony Analizy.pl).

3. Quercus short

Podobnie jak w przypadku funduszu Quercus lev również przy Quercus short mamy do czynienia z zaporowymi poziomami wpłat minimalnych (200 tys. złotych) oraz wysokimi jak na standardy inwestowania w indeksy kosztami za zarządzanie (3,8%). Dla drobnego inwestora jedyny sposób na skorzystanie z oferty tego funduszu wiedzie przez ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe (Skandia, Nordea, UNIQA).

Celem funduszu jest odwzorowanie odwrotności zmian wartości indeksu WIG20. Czyli w praktyce: jeśli WIG20 spadnie w jakimś okresie o 5%, wycena jednostki tego funduszu powinny wzrosnąć o 5%. A jeśli WIG20 wzrośnie o 5%, wycena jednostki tego funduszu spadnie o 5%. Jest to więc fundusz, który umożliwia zarabianie na spadkach na rynku akcji!

Jak to możliwe? I znowu: działanie funduszu jest oparte o kontrakty terminowe, ale tym razem tzw. krótką pozycję. Dzięki niej możemy zarabiać, gdy giełda traci. Wikipedia może pomóc w rozjaśnieniu wątpliwości.

Dla kogo jest fundusz? Do tych samych zastosowań co Quercus lev, tyle że nastawionych na spadki indeksu WIG20. Możemy na przykład oczekiwać spadków na giełdzie w najbliższym okresie (krótkim lub długim) – Quercus lev może pozwolić nam na skorzystanie z tego trendu.

To może być dla wielu początkujących inwestorów szokujące, że na spadkach na giełdzie również można zarabiać, ale to prawda. Co więcej – otwiera to możliwości budowania naprawdę ciekawych strategii inwestycyjnych, np. połączenia w jednym portfelu funduszy bezpiecznych (obligacje i gotówka) z tym funduszem na spadkowym rynku czy zarabiania na kryzysach rynkowych.

Te dwa wykresy pokazują, jak na dokładnie tym samym rynku (pierwsze trzy miesiące 2013r., spadki na giełdzie) jeden z funduszy podwójnie tracił (Quercus lev), a drugi zyskiwał (Quercus short).

Fundusz Quercus lev indeksowy
Fundusz Quercus short zarabianie na spadkach

Mam dostęp do obu funduszy lewarowanych Quercus opartych o WIG20 przez swoją polisę inwestycyjną Skandia, ale żadnego jeszcze nie używałem. Mam jeszcze 14 lat trwania ubezpieczenia, żeby na coś się przydały ;)

Tutaj karta funduszu oraz jego prospekt emisyjny (dokumenty zostaną ściągnięte na komputer ze strony Analizy.pl).

4. Quercus Oil short i Quercus Oil lev

Zupełnie nie znam się na inwestowaniu w surowce, ale dla wszystkich zainteresowanych towarzystwo Quercus stworzyło dwa fundusze oparte o kontrakty terminowe na cenę ropy naftowej na giełdzie surowcowej w Nowym Jorku.

Zasady działania takie same jak w poprzednich dwóch: Quercus Oil lev odzwierciedla dwukrotność zmiany ceny, Quercus Oil short odzwierciedla odwrotność zmiany ceny ropy naftowej.

Minimalna pierwsza wpłata to 200 tys. złotych. Fundusz niedostępny przez plany systematycznego oszczędzania – raczej dla inwestorów instytucjonalnych i naprawdę dużych chłopców oraz dziewczynek.

5. Quercus Wheat short i Quercus Wheat lev

Fundusze do inwestycji oraz spekulacji opartych o ceny pszenicy. Podobne bariery wejścia jak w funduszach Quercus Oil.

6. Quercus Gold short i Quercus Gold lev

Fundusze do inwestycji oraz spekulacji opartych o ceny złota. Podobne bariery wejścia jak w funduszach Quercus Oil i Quercus Wheat.

7. Altus short

Fundusz Altus short to bezpośrednia konkurencja dla funduszu Quercus short. Dąży do dokładnie tego samego celu – odwzorowania odwrotności zmiany wyceny indeksu WIG20 i osiąga to za pomocą krótkiej pozycji na kontraktach terminowych na ten indeks.

Co ciekawe, towarzystwo Altus ustawiło minimalną pierwszą wpłatę na poziomie dostępnym dla przeciętnego inwestora – 1000zł, a każda kolejna tylko 100zł.

Jest to prawdopodobnie najprostszy i najbardziej dostępny sposób na zarabianie na okresowych spadkach na giełdzie w Warszawie. Nie muszę chyba dodawać, że ryzyko tego typu spekulacji co do kierunku trendów giełdowych jest olbrzymie i raczej poza tolerancją początkujących inwestorów. Opłata za zarządzanie 4% w skali roku plus część zmienna za pobicie benchmarku WIG20short (20% nadwyżki).


Fundusze indeksowe w Polsce w 2013 – podsumowanie

I tyle. W tej chwili polskie towarzystwa nie proponują nic więcej, jeśli chodzi o pasywnie zarządzane fundusze indeksowe. Wszystkie na pierwszy plan wystawiają tradycyjne fundusze, w których zarządzający podejmują decyzje co do alokacji środków w różne spółki na podstawie swojej oceny sytuacji.

Mnie do rozwiązań indeksowych (również ETF) przekonują niższe koszty, prostota konstrukcji oraz pokora wobec nieprzewidywalności rynku – cecha, której brakuje nie tylko zarządzającym w dużych instytucjach, ale też większości indywidualnych inwestorów. Mój największy problem w tej chwili to mikroskopijna oferta w tym zakresie na polskim rynku.

Trudno inaczej nazwać jeden fundusz indeksowy opaty o indeks mWIG40 (Ipopema m-Indeks), trzy fundusze oparte o kontrakty terminowe na WIG20 (w tym dwa z zaporową kwotą pierwszej inwestycji) oraz kilka opartych o kontrakty terminowe na cenach popularnych surowców.



8 komentarzy:

  1. jesli mowimy o funduszach ( poza polisami i w polisach ) i o ETF ( na rachunkach maklerskich )
    to nalezaloby powiedziec jeszcze o:

    1. ETF moge byc na rachunku maklerskim ktory moze miec statys IKE lub IKZE i wtedy nie bedziemy placic belki od zyskow z poszczegolnych transakcji

    2. obok ETF sa jeszcze trakery a tu mamy duzy wybor do do instrumentu bazowego ( Wig20 , Dax, EuroStoxx50, Oil, Gold, Silver ) kierunku ( na wzrost czyli LONG i na spadek czyli Short) oraz stopnia lewarowania analogicznie do Quercus lev gdzie jest ono x2 , tu mamy wybor od 1 ( brak lewarowania) przez 2 ( jak Q lev) , 3 do 4.
    i to sa najtansze instrumenty o najwiekszej palecie wariantow instrument/kierunek/lewar.
    jak jeszcze w ramach IKE to bez podatku, a w IKZE to jeszcze ze zwrotem podatku od wplaty.

    howk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz!

      Jutro o 12 opublikuje się tekst o funduszach ETF w Polsce, w sobotę o 12 podsumowanie o inwestowaniu w indeksy w Polsce. Proszę komentować jeśli czegoś w nich brakuje!

      Wow - nie wiedziałem o istnieniu trackerów, czy można je nabywać na GPW przez zwykły rachunek maklerski? Czy na pewno można robić to również z IKE/IKZE rachunek maklerski? Czy moje przypuszczenie, że są to raczej instrumenty krótkoterminowe i mocno spekulacyjne jest słuszne?

      Dzięki. Proszę wracać!

      Usuń
  2. @ Michal

    Trakery mozna nabywac na zwyklych rachunkach maklerskich takich do akcji.
    Istrumenty te sa dopuszczone do obrotu przez GPW i maja nadane numery ISIN.
    Nie sa ta instrumenty pochodne jak kontrakty terminowe, opcje.
    Stad mozna je nabywac na rachunki IKE/IKZE.

    Co do spekulacyjnego charakteru to:
    1. aktywne podejscie to wlasnie spekulacja, mimo ze ludzie to robiacy nazywaja samych siebie inwestorami ( ale to problem z nazewnictwem )
    2. wykorzystanie instrumentu np z faktorem 4 moze oznaczac zwiekszona ekspozycje na ryzyko jesli "kupisz za wszystko"
    3. jesli kupisz faktor 4 za 25% srodkow to masz ekspozycje = kupieni zwyklego funduszu indeksowego/akcyjnego ale zauwaz zostalo Ci niewykorzystane 75% srodkow. jesli za nie "kupisz obligacje" to wygenerujesz extra zysk ktory pokryje koszty transakcyjne na trakerze plus jeszcze zostanie jakies 2% extra zysku rocznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz! Trakerom zdecydowanie mam zamiar się przyjrzeć, w ogóle mam zamiar napisać serię wpisów pod zbiorczym tytułem "w co można inwestować na gpw", głównie dla siebie, odnieść to przede wszystkim do mojego horyzontu inwestycyjnego, poziomu wiedzy, ryzyka, itp. Dzięki i proszę wracać!

      Usuń
    2. Brzmi to trochę kosmicznie ale wstępnie zainteresowało. Szerszy opis przemyśleń nt. trackerów jak też GPW jest jak najbardziej oczekiwany :-)

      Usuń
    3. Wszystko będzie - GPW do połowy roku powinna być opisana w kilku- kilkunastu wpisach.

      Usuń
  3. A jak te trakery na GPW są oznaczone jakim symbolem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, znawcą nie jestem, ale wiem, gdzie znaleźć informacje. Odsyłam do strony GPW z trackerami, które są podgrupą produktów strukturyzowanych. Pozdrawiam i proszę wracać!

      Tutaj trackery na stronie GPW.

      Usuń

A co Ty sądzisz?