wtorek, 4 grudnia 2012

Co to jest IKE – te 6 podchwytliwych pytań pomoże Ci zrozumieć

Co to jest IKE? Odpowiedź wydaje się prosta: to indywidualne konto emerytalne. Część trzeciego filaru, w skład którego wchodzą także IKZE oraz PPE. Tyle że ta odpowiedź bardzo niewiele nam mówi. To zaledwie definicja encyklopedyczna. Wciąż nie wiemy, co kryje się pod konstrukcją IKE. Wciąż mamy wiele szczegółowych pytań.

Otrzymuję je regularnie w komentarzach i przez formularz kontaktowy. Proszę o kolejne. Dzięki nim jestem w stanie lepiej wytłumaczyć, co to jest IKE. Bo odpowiedź naprawdę nie jest prosta. Przede wszystkim ze względu na elastyczność tego rozwiązania – jest bardzo dużo różnych możliwych scenariuszy dla oszczędzających w ten sposób na emeryturę. Każdemu polecam zapoznanie się z ustawą o IKE.

Zapraszam też do lektury sześciu podchwytliwych pytań, które pomogą Wam lepiej zrozumieć, co to jest indywidualne konto emerytalne.

1. Czy IKE jest gwarantowane przez BFG?

Co to jest IKE - indywidualne konto emerytalne?
BFG to Bankowy Fundusz Gwarancyjny, instytucja państwa, która gwarantuje, że otrzymamy z powrotem nasze lokaty i odsetki bez względu na okoliczności (nawet jeśli bank upadnie). Czy IKE podlega pod tą instytucję?

Otóż IKE może mieć sześć różnych form – rachunek oszczędnościowy, rachunek maklerski, ubezpieczenie z funduszem kapitałowym, fundusze inwestycyjneobligacje skarbowe oraz dobrowolny fundusz emerytalny (oferują je te same firmy co OFE). Nie każda z nich podlega pod BFG.

Właściwie tylko jedna z nich podlega pod BFGrachunek oszczędnościowy w banku. Jeśli chcemy mieć IKE gwarantowane przez BFG, musi mieć ono formę rachunku oszczędnościowego.

Podobnym poziomem bezpieczeństwa charakteryzuje się IKE obligacje, ale tu gwarantem nie jest BFG, tylko skarb państwa. Dla wielu oznacza to jeszcze większe bezpieczeństwo. Cała reszta typów IKE jest obarczona ryzykiem inwestycyjnym (możemy na nich tracić).

Pod koniec 2015 roku stworzyłem przegląd dostępnych na rynku umów o IKZE i IKE oraz kompleksowy ranking IKZE i IKE.

Osobiście prowadzę IKZE od 2012 roku na rachunku inwestycyjnym DM BDMPod koniec 2015 podsumowałem wyniki tej inwestycjiIKE prowadzę w formie rejestru funduszy inwestycyjnych w NN TFI (moje szczegółowe wyniki do końca 2015), gdzie można założyć również dobre IKZE.

2. Czy państwo może zabrać mi moje oszczędności z IKE?

IKE (i cały trzeci filar) to część powszechnego, państwowego systemu emerytalnego – nie ma co udawać, że jest inaczej. Państwo ustaliło jego zasady (tutaj ustawa) – choćby limity wpłat czy warunek zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych.

Nie ma jednak żadnego związku między pierwszymi dwoma filaramiobowiązkowymi ZUS oraz OFE a IKE. Po pierwszetrzeci filar jest dobrowolny. Po drugie – nasze pieniądze nie trafiają w żadnym momencie do ZUS czy innych instytucji państwa. Są w bankach, towarzystwach funduszy inwestycyjnych, na giełdzie papierów wartościowych – w zależności od tego, gdzie założyliśmy swoje indywidualne konto emerytalne. Po trzecie – to nie państwo decyduje, jak inwestujemy swoje pieniądze – forma i jej szczegóły zależą tylko od nas. Po czwarte – to nie państwo decyduje, kiedy możemy wypłacić swoje oszczędności – możemy to zrobić w dowolnym momencie. Państwo ustala tylko, że zwolni nas z podatku od zysków kapitałowych na IKE, jeśli spełnimy warunek wieku (60 lat lub 55 i uprawnienia emerytalne) i stażu (wpłaty w pięciu latach kalendarzowych).

Prawdopodobieństwo, że państwo położy rękę na naszych oszczędnościach w IKE (jak zrobiło niedawno z OFE) jest takie samo, jak to, że sięgnie po nasze zwykłe lokaty czy jednostki funduszy inwestycyjnych.

Przeczytaj też przewodnik po trzecim filarze oraz artykuł o tym, czy warto w nim oszczędzać.

3. Czy mogę mieć więcej niż jedno IKE w życiu?

No właśnie. Kolejne pytanie, na które odpowiedź powinna brzmieć tak lub nie, ale z pytań, które otrzymuję, wyłania się co najmniej kilka scenariuszy. Dla każdego z nich odpowiedź może być inna.

A) Jeśli chodzi o to, czy jedna osoba może mieć więcej niż jeden rachunek IKE w tym samym czasie, odpowiedź brzmi nie. Nie można mieć jednocześnie dwóch lub więcej indywidualnych kont emerytalnych.

B) Jeśli chodzi o to, czy można IKE przenosić w trakcie jego trwania, np. z rachunku oszczędnościowego na obligacje skarbowe czy fundusze inwestycyjne, odpowiedź brzmi tak. Nie jesteśmy przywiązani do końca życia do jednego rodzaju IKE – możemy je przenosić między dostawcami. Po 12 miesiącach od podpisania umowy z poprzednim, nic to nie kosztuje.

C) Jeśli chodzi o to, czy można najpierw założyć IKE, potem je zlikwidować, a potem założyć kolejne, są dwie możliwe odpowiedzi:

- jeśli likwidujemy swoje indywidualne konto emerytalne po spełnieniu warunku wieku i stażu (czyli nie płacąc podatku Belki), kolejnego już nie możemy założyć,

- jeśli likwidujemy swoje indywidualne konto emerytalne przed spełnieniem warunku wieku i stażu, np. w wieku 45 lat (czyli płacimy podatek Belki), możemy założyć kolejne.

4. Co jeśli nie spełnię warunku stażu oraz wieku?

Co jeśli zlikwiduję swoje IKE w wieku 45 lat, po dziesięciu latach oszczędzania? Nie spełniam przecież warunków wieku i stażu. Czy będę musiał zapłacić podatek Belki? Czy będę musiał zapłacić jakieś kary?

IKE możemy zlikwidować w absolutnie każdym momencie. Nasze oszczędności na nim nie są zablokowane na lata (co jest moim zdaniem zasadniczą przewagą nad popularnymi polisami inwestycyjnymi).

Jeśli nie spełnimy warunku wieku i stażu, bank czy firma ubezpieczeniowa, w której mamy swoje konto, naliczy nam podatek od zysków kapitałowych, jeśli takowe były. Jeśli nie było, otrzymamy zwrot kapitału.

Większość dostawców IKE nie przewiduje żadnych kar za likwidację IKE i zwrot oszczędności, pod warunkiem że od podpisania umowy upłynęło 12 miesięcy. Drobną karę zapłacimy jednak za przedwczesny wykup obligacji skarbowych.

5. Czy lepiej założyć IKE czy IKZE?

Dylemat, którego tak naprawdę nie ma. Nie musimy wybierać między IKE albo IKZE albo PPE. Czy to oznacza, że można mieć IKE i IKZE i PPE? Dokładnie tak – można korzystać jednocześnie z każdej z tych trzech form oszczędzania w trzecim filarze i korzystać z zachęt podatkowych.

Prawdziwe pytanie brzmi: czy warto mieć IKE i IKZE?

6. Jakie jest najlepsze IKE?

Byłoby cudownie, gdyby ktoś oficjalnie ogłosił, że najlepsze IKE jest tu i tu. Jest to niestety niemożliwe z kilku powodów.

Po pierwsze – to od nas zależy, w której formie chcemy oszczędzać na IKE. Na przykład pomiędzy rachunkiem oszczędnościowym a rachunkiem maklerskim jest gigantyczna różnica, choćby w potencjale zarobku oraz ryzyku. Nie da się ich bezpośrednio porównać. Nie da się stworzyć rankingu wszystkich możliwych IKE.

Po drugie – sytuacja jest dynamiczna. Dzisiaj najbardziej opłaca się chronić swój kapitał w gwarantowanych aktywach (np. obligacjach skarbowych czy lokatach). Ale na pewno wrócą lepsze czasy dla giełdy i funduszy inwestycyjnych – wtedy ci z IKE obligacje czy rachunek oszczędnościowy mogą znaleźć się na szarym końcu. Nie mówiąc o tym, że nawet oprocentowanie obligacji skarbowych oraz rachunków oszczędnościowych jest zmienne.

Po trzecie – wyboru nie upraszcza łączenie przez firmy IKE w pakiety z innymi produktami. Kilka banków oferuje wysoko oprocentowane IKE rachunek oszczędnościowy, ale jeśli założymy drogi plan systematycznego oszczędzania. Inne firmy łączą IKE z IKE lub z ubezpieczeniem ochronnym. To jeszcze bardziej komplikuje sytuację i praktycznie uniemożliwia wskazanie najlepszego IKE.


Osobiście korzystam w tej chwili z IKE obligacje oraz IKZE rachunek maklerski.

Zadawaj kolejne pytania przez formularz kontaktowy. Dzięki nim jestem w stanie lepiej odpowiedzieć na pytanie, co to jest IKE, oraz wiele innych związanych z oszczędzaniem na emeryturę.

Zachęcam do zapisania się na darmowy, e-mailowy tygodnik Moja Przyszła Emerytura – naprawdę warto. Więcej szczegółów, jak i dlaczego warto – tutaj.

14 komentarzy:

  1. Świetny blog. Zaglądam tu regularnie i zawsze jest coś ciekawego. Chciałbym podziękować za twoją ciężką pracę, bardzo mi pomogła. Dziękuję

    Mateusz

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, to ja dziękuję za komentarze, pytania i dobre słowo. Jest mi niezmiernie miło, że moje wpisy Ci pomogły. Muszę przyznać, że pomogły również mi - przede wszystkim opanować trochę chaos moich finansów oraz dostępnych ofert. Ilość informacji i dezinformacji jest przygniatająca i wciąż jest kilka obszarów, które zaledwie zacząłem rozumieć. Proszę wracać często - będę wdzięczny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trafiłam na ten blog niedawno i teraz często z niego korzystam. Moje pytanie dotyczy wypłat z IKE. Mam IKE powiązane z Better Future od roku. Wiem, że muszę wpłacać jakąś kwotę przez 5 kolejnych lat. Jestem już na emeryturze, a więc podatek Belki nie będzie mnie dotyczył. Chciałabym się dowiedzieć, czy po 5 latach wpłacania mogę wypłacić tylko część pieniędzy z IKE, a potem /o ile mnie będzie stać/ dopłacać na IKE pieniądze jak na konto oszczędnościowe.
    Pozdrawiam serdecznie
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry - dziękuję za bardzo ciekawe pytanie. O ile mi wiadomo - jeśli zacznie Pani wypłaty pieniędzy z IKE w momencie, kiedy są już zwolnione z podatku Belki (czyli po 5 latach wpłat i osiągnięciu 60 roku życia lub 55 + uprawnienia emerytalne), nie ma możliwości dopłacania. Dotyczy to zarówno wypłaty jednorazowej, jak i w ratach. IKE staje się wtedy źródłem pieniędzy, a nie miejscem oszczędzania. Nie można też założyć w takiej sytuacji kolejnego IKE.

      Dlatego w Pani sytuacji najważniejsze pytanie brzmi, czy warto rozpoczynać wypłaty już po 5 latach. Jeśli dysponuje Pani innymi środkami, a IKE może pozostać nietknięte, jest to moim zdaniem lepszy wybór, ponieważ wciąż zachowuje Pani prawo do dalszych wpłat i chroni Pani te oszczędności przed podatkiem Belki. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby oszczędzać w ten sposób do 75 roku życia i dopiero wtedy rozpocząć wypłaty.

      Co więcej - nic nie stoi na przeszkodzie, żeby nigdy nie wypłacić tych pieniędzy, tylko uposażyć syna, córkę, wnuka czy kogokolwiek innego do ich odziedziczenia (bez podatku spadkowego, najlepiej na ich własne IKE). Oczywiście tylko przy założeniu, że nasze finansowe potrzeby są zaspokojone z innych źródeł i nie musimy korzystać z oszczędnościo na IKE.

      Myślę, że dla osób na emeryturze IKE umożliwia realizację kilku naprawdę ciekawych scenariuszy.

      Usuń
  4. Zaczynam zastanawiać się nad IKE, ale ostatnie działania na Cyprze oznaczają że można obywatelom UE w sposób legalny zabrać pieniądze z konta bankowego. Co trochę niepokoi bo jednak bliżej rządowi do OFE i IKE niż do lokat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Rozumiem Pana obawy, ale ich nie podzielam - proszę zrobić to, co uważa Pan za stosowne. Pozdrawiam i proszę wracać!

      Usuń
    2. „Prawdopodobieństwo, że państwo położy rękę na naszych oszczędnościach w IKE (jak zrobiło niedawno z OFE) jest takie samo, jak to, że sięgnie po nasze zwykłe lokaty czy jednostki funduszy inwestycyjnych.”

      Tiaa... no to przekonamy się, czy autor bloga wie, co to HONOR...

      Usuń
    3. A co to ma wspólnego z moim honorem? Nie ma Pan na kim wyładowywać frustracji po wczorajszym dniu? Też jestem wstrząśnięty, a Pan jeszcze chce, żebym był za to odpowiedzialny osobiście?

      Mój najnowszy tekst: http://www.mojaprzyszlaemerytura.pl/2016/07/ike-ikze-program-budowania-kapitalu-morawiecki.html

      I najważniejsze - jeszcze nic się nie wydarzyło. Zapowiedzi idą jednak w kierunku, który zmienia IKE i IKZE nie do poznania.

      Pozdrawiam, proszę wracać!



      Usuń
  5. „A co to ma wspólnego z moim honorem?”
    — To, że zachęcał Pan do korzystania z IKE i IKZE, być może udało się przekonać kiladziesiąt albo nawet kilkaset osób, które dużą część swoich środków stracą?

    A stracą, gdyż możliwe, że IKE/IKZE zostaną znacjonalizowane, co oznacza gorsze zarządzanie, a nawet jeśli nie — to po osiągnięciu odpowiedniego wieku będzie można wypłacić tylko 25%, resztę można uznać za ukradzioną. Co gorsze, nie można się szybko ewakuować bez strat, szczególnie z IKZE, gdyż oznaczać to może konieczność zapłaty podatku ze stawką z drugiego progu...

    Pozostaje nam mieć nadzieję, że słowa „prawdopodobieństwo, że państwo położy rękę na naszych oszczędnościach w IKE (jak zrobiło niedawno z OFE) jest takie samo, jak to, że sięgnie po nasze zwykłe lokaty czy jednostki funduszy inwestycyjnych” jednak nie są prawdziwe, a środki na lokatach i TFI są bezpieczne... przynajmniej na razie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pana komentarze są histeryczną mieszanką jakichś medialnych interpretacji, co się stało na konferencji Ministra Rozwoju, wielkich słów, których wyraźnie Pan nie rozumie (nacjonalizacja, honor) oraz jakichś niedorzecznych oskarżeń pod moim adresem.

      Gdyby Pan miał honor, chociażby się Pan przedstawił.

      Opisywałem IKE i IKZE zgodnie z prawdą w każdym momencie przeszłości. Rzetelnie informuję o tym, czego dowiedzieliśmy się wczoraj. W przeciwieństwie do Pana nie histeryzuję i nie latam jak kura bez głowy powtarzając jakieś bzdury.

      To prawda - nie przewidziałem w latach 2012-2016 tego, jak zmieni się polska polityka i w którym kierunku mogą pójść reformy systemu emerytalnego. Czy mam z tego powodu popełnić harakiri? Czy w 2012 albo 2015 miałem opisać to, co wydarzyło się wczoraj?

      Zresztą co się wydarzyło? Na pewno nie żadna nacjonalizacja! To była PREZENTACJA ZAŁOŻEŃ DO PROGRAMU. Coś wiemy, ale wciąż niewiele. Każdy może decydować o własnych IKE i IKZE w tej chwili. W pełnym zakresie!

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    2. OK, ciągle niewiele wiemy, ale nie chodzi o bzdury kury bez głowy, lecz oficjalną prezentację wyraźnie zapowiadającą ograniczenie kwoty wypłacanej z IKE do 25% zgromadzonych środków. Wprawdzie pojawiły się później sugestie rozdzielenia IKE na „stare” i „nowe”, ale bardzo mętne i w ewidentny sposób pokazujące, że chodzi najwyżej o rozłożenie kradzieży w czasie.
      Podniesienie wieku uprawniającego do wypłaty tej resztki środków ma już w tym momencie mniejsze znaczenie, choć można się spodziewać zmian pozwalających na wypłatę resztki środków dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego, jeśli dodatkowo zostanie wprowadzone kryterium stażu pracy, to np. osoby pracujące na umowę o dzieło nigdy swoich środków nie uzyskają.

      „Każdy może decydować o własnych IKE i IKZE w tej chwili”
      — niezupełnie, jeśli ktoś założył IKE w ostatnich 12 miesiącach, to często nie może się wycofać bez strat.


      „Czy mam z tego powodu popełnić harakiri?”
      — po prostu ciekawi mnie, jak się czuje ktoś, dzięki komu wiele (setki?) osób traci swoje oszczędności...

      Usuń
    3. Pana interpretacje zmian lub planowanych zmian w prawie mnie kompletnie nie interesują. Nawet nie wiem, kim Pan jest i o co Panu chodzi.

      "— niezupełnie, jeśli ktoś założył IKE w ostatnich 12 miesiącach, to często nie może się wycofać bez strat."

      Czy to się zmieniło po ostatniej prezentacji? Nie. Tak było również wcześniej. Nie odkrył Pan właśnie Ameryki. Na tej stronie piszę o tym ZAWSZE, gdy piszę o IKE i IKZE.

      "— po prostu ciekawi mnie, jak się czuje ktoś, dzięki komu wiele (setki?) osób traci swoje oszczędności..."

      Logika historycznej kury bez głowy. To już ustaliliśmy. I najważniejsze: nikt nie traci żadnych oszczędności. Jeśli jeszcze raz powtórzy Pan te bzdety, w ogóle tego nie opublikuję. Po co siać taki histeryczny zamęt?

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń
    4. „nikt nie traci żadnych oszczędności”
      — wicepremier wyraźnie zapowiedział „konieczność modyfikacji IKE np. poprzez obowiązek wykupu za co najmniej 75% środków w IKE emerytury okresowej lub dożywotniej” — czyli kradzież 75%. Słowa ministra to wg Pana „bzdety”? ;)

      „Np.” daje nadzieję, natomiast „modyfikacja” jest jednoznaczna.

      Usuń
    5. To była wstępna prezentacja do większego planu reformy systemu emerytalnego. Nie można tego traktować jako ostateczne, a tym bardziej WDROŻONE rozwiązanie.

      Słowa ministra na pierwszej prezentacji to nie to samo co nowe prawo.

      Gdyby rozwiązanie z prezentacji (blokada do emerytury, a potem ten system 25/75) został przedstawiony jako projekt ustawy i zaczęlibyśmy przechodzić do wdrożenia, przeniesienie prywatnych oszczędności poza IKE i IKZE byłoby w pełni uzasadnione.

      Póki co jest więcej niewiadomych niż wiadomych. Nie dajmy się rozgrywać politykom i mediom. Nie atakujmy siebie nawzajem. Nie potęgujmy histerii. Nie siejmy paniki.

      Też zapłaciłbym koszty transferu oszczędności poza IKE i IKZE. Mam je zamiar nawet obliczyć (w ramach przygotowań do bardzo negatywnego scenariusza). Mam zamiar opisać, co bym zrobił, gdyby do czegoś takiego doszło, żeby zabezpieczać swoje interesy w uporządkowany sposób.

      Ale póki co nie można powtarzać, że coś jest przesądzone.

      Przecież Pana huraganowe komentarze mogę kogoś skłonić do porzucenia IKE i IKZE natychmiast bez ładu i składu. To jest dopiero nieodpowiedzialność. Z gorącą głową idzie Pan do internetu i snuje wizję pewnej nacjonalizacji prywatnych oszczędności.

      Pozdrawiam, proszę wracać!

      Usuń

A co Ty sądzisz?